Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: W regionie

Dofinansują budowę radaru meteorologicznego

dodane 23.10.2014
[Region] Będzie wczesne ostrzeganie przed zagrożeniem powodziowym, możliwość monitorowania groźnych zjawisk meteorologicznych a także stawiania bardziej precyzyjnych prognoz meteorologicznych i hydrologicznych. Zapewni to stacja radaru meteorologicznego na Górze Św., na budowę której w siedzibie Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach podpisano wczoraj umowę o udzieleniu dotacji do kwoty 4 805 161,13 zł Instytutowi Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Radar obejmie zasięgiem obszar województw: śląskiego, opolskiego i dolnośląskiego o powierzchni 41 700 km2, na którym zamieszkuje 8,5 mln ludzi. Umożliwi dokładniejsze prognozowanie zagrożeń oraz szybsze ostrzeganie przed nimi ludności poprzez: objęcie skutecznym zasięgiem radarowym obszarów źródłowych Odry, Opawy i Ostrawicy oraz ich górnych biegów, poprawę dokładności pomiaru natężenia opadów i prognozowania zasilania tych rzek w wody opadowe, monitorowanie groźnych zjawisk meteorologicznych związanych z wiatrem na obszarze województwa śląskiego, opolskiego i dolnośląskiego, ocenę stanu skupienia hydrometeorów (rozróżnia deszcz, grad, śnieg). Na terenie woj. śląskiego w efektywnym działaniu nowego radaru znajdą się wszystkie zlewnie polskich dopływów górnej Odry, szczególnie Psiny, Kłodnicy, Rudy i Bierawki. Zapewni to wysoką gwarancję informacji o opadach w dorzeczu górnej Odry, szczególnie w zlewniach zasilających zbiorniki Dzierżno i Rybnik. Radar na Górze św. Anny zostanie zintegrowany z systemem POLRAD.   Uwzględniając dodatkowo planowane wdrożenie systemu INCA można stwierdzić, że planowana inwestycja umożliwi lepsze prognozowanie hydrologiczne i sterowanie kaskadą zbiorników w celu uzyskania co najmniej 24 godzinnego czasu wyprzedzenia dla planowanych odpływów z tych zbiorników, oraz 48 godzinnego wyprzedzenia ostrzeżeń o katastrofalnych wzrostach stanów wody na dolnej Nysie Kłodzkiej i Odrze poniżej ujścia Nysy. Ponadto wybudowanie radaru umożliwi synoptykom stawianie bardziej precyzyjnych prognoz meteorologicznych i hydrologicznych w czasie normalnych warunków pogodowych, jak i podczas ekstremalnych zjawisk atmosferycznych. Dodatkowo bardziej precyzyjna prognoza pogody pozwoli na wcześniejsze zaalarmowanie odpowiednich służb kryzysowych, a co za tym idzie, lepszą ochronę ludzi i ich mienia. Całkowity koszt budowy radaru wyniesie ok. 12,7 mln zł (netto), zadanie jest także współfinansowane ze środków wojewódzkich funduszy w Opolu (2,9 mln zł) i Wrocławiu (2,4 mln zł). W spotkaniu wzięli udział przedstawiciele Rady Nadzorczej Funduszu: prof. Aleksander Herczek i Jerzy Suchy, prezes Zarządu WFOŚiGW w Katowicach Gabriela Lenartowicz, zastępca prezesa Zarządu WFOŚiGW Agnieszka Siemińska oraz kierownik Zespołu Gospodarki Wodnej i Ochrony Wód Krystian Smuda. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej reprezentował wicedyrektor dr Rafał Bąkowski.   (s)

O teatrze przy kawie

dodane 23.10.2014
[Będzin] Wczoraj w będzińskim Teatrze Dzieci Zagłębia im. Jana Dormana odbyło się pierwsze spotkanie z cyklu „Przy kawie o naszym tetarze”. Z Gabrielem Gietzky’m, nowym dyrektorem teatru, pili kawę i dyskutowali o przyszłości placówki pedagodzy i sympatycy będzińskiej sceny. Na przyszłorocznych afiszach zobaczymy zarówno widowiska dla dzieci jak i spektakl dla widza dorosłego. Wystawiony zostanie m.in.„Kopciuszek” w reżyserii Witolda Jurewicza. Ma to być nowa wersja znanej wszystkim bajki o musicalowym charakterze. Gabriel Gietzky zaplanował też wystawienie opery lalkowej „Najdzielniejszy z rycerzy” Krzysztofa Pendereckiego i Marka Stachowskiego z librettem Ewy Szelburg-Zarembiny z udziałem chóru dziecięcego ze Szkoły Muzycznej w Będzinie. Pozycja ta spotkała się z ożywioną dyskusją wśród zebranych w teatrze. Zdania były zdecydowanie podzielone. Jedni, znając dorobek Pendereckiego, podeszli bardzo sceptycznie do pomysłu twierdząc, że opera nie zyska uznania wśród dziecięcej widowni. Inni podzielali entuzjazm Gietzkiego. Z pewnością wynik tego eksperymentu, jego powodzenie lub jego brak, przyniesie nam przyszły rok. W planach na przyszły rok znalazł się też mobilny projekt mający zapobiegać wykluczeniom pod nazwą „Lęki współczesności”. TDZ ma realizować go z filią Wyższej Szkoły Psychologii Społecznej w Katowicach. „Kantor – Dorman” to z kolei projekt angażujący słuchaczy Uniwersytetu Trzeciego Wieku w stworzenie spektaklu w reżyserii Bogusława Kierca, inspirowany twórczością Tadeusza Kantora i Jana Dormana. Przyszły rok to także reaktywacja sceny dla starszych widzów. Mowa o „Bajkach dla dorosłych” Marii Czubaszek, które mają otworzyć cykl „Teatr Po Zmroku”. Propozycja ta również spotkała się z dyskusją wśród zebranych. Jedni byli zadowoleni z otwierania się będzińskiego teatru na widza dorosłego, drudzy twierdzili, iż na brak teatrów i spektakli dla siebie w regionie nie narzekają, a Teatr Dzieci Zagłębia stworzony został właśnie dla widza najmłodszego i na sztukach dla nich powinien się przede wszystkim koncentrować. Pojawiły się też obawy, iż tego typu eksperymenty, i koszty z nimi związane, skutkować będą brakiem premier klasycznych, tj.niezmiennie lubianych przez dziecięcą widownie bajek. Podczas spotkania nauczyciele poruszyli też problem zbyt wysokich cen biletów. Padła propozycja rozważenia przez kierownictwo bezpłatnych wejść dla dzieci najuboższych. Dyrektor zadeklarował, że sprawę przemyśli, zadeklarował też, iż wkrótce zostanie przygotowana oferta warsztatów, plastycznych i ruchowych dla grup przedszkolnych oraz szkolnych. Kolejne spotkanie, z właśnie rozpoczętego cyklu, zapowiadane jest na początek przyszłego roku. Jako uzupełnienie spotkań ma się też pojawić specjalne forum internetowe dla pedagogów, na którym będą oni mogli kontaktować się zarówno z teatrem, jak i z innymi nauczycielami. W sieci ma być możliwość np. umówienia się na wspólny wyjazd do teatru, tak aby obniżyć koszty transportu. Maja Żukowska  

Młodzież ze Słwakowa w obywatelskich projektach

dodane 23.10.2014
[Powiaty] Stowarzyszenie Porozumienie Pokoleń ze Sławkowa zaprosiło lokalną młodzież do uczestnictwa w projektach realizowanych na terenie gminy Poronin. W warsztatach „Be Democracy” wzięła udział 30-osobowa grupa młodzieży z Zespołu Szkół im. Jana Pawła II, a w kolejnych, pt. „Razem dla Demokracji", 17-osobowa grupa ukraińskiej młodzieży ze Szkoły nr 5 w Tarnopolu i 17-osobowa grupa uczniów z Zespołu Szkół w Sławkowie.   Czterodniowe warsztaty w ramach projektu „Be Democracy”, dofinansowanego z programu Erasmus +, trwały od 10 do 21 października br. Młodzież z Zespołu Szkół im. Jana Pawła II wraz z opiekunami przebywała w Poroninie, gdzie zdobywała wiedzę o tym, jak uczestniczyć w życiu obywatelskim. Podczas warsztatów rozmawiano o dialogu pomiędzy młodymi ludźmi a decydentami, sposobach wypracowania właściwych i efektywnych form komunikacji pomiędzy partnerami: młodzieżą i decydentami oraz udziale młodych ludzi w życiu lokalnej społeczności.   Młodzi ludzie odwiedzili w Poroninie Urząd Gminy i spotkali się z burmistrzem Bronisławem Stochem, Izbę Regionalną „U Gąsiennicy" w Murzasichle, gościli też w Urzędzie Miejskim w Zakopanem, uczestnicząc w konsultacjach oraz specjalnie przygotowanych warsztatach na temat Budżetu Obywatelskiego. Warsztaty w ramach projektu „Be Democracy” w Poroninie to początek przedsięwzięcia, które w założeniu ma trwać 10 miesięcy. Także w Poroninie rozpoczął się 13 października kolejny projekt pt. „Razem dla Demokracji" realizowany przez Stowarzyszenie Porozumienie Pokoleń w ramach polsko-ukraińskiej współpracy. Młodzież z Ukrainy i ze Sławkowa uczestniczyła w warsztatach, podczas których uczyła się zasad demokracji na przykładzie Urzędu Gminy w Poroninie, debatowała o tym, jak uczestniczyć w życiu lokalnej społeczności i rozmawiała o przyszłości Europy. Cała grupa gościła również w redakcji Tygodnika Podhalańskiego. Uczestnicy warsztatów przygotowali ponadto wieczory narodowe: ukraiński i polski, podczas których zaprezentowali kulturę, zwyczaje, tańce i potrawy regionalne swoich krajów. Uczestnicy każdego z projektów podczas pobytu w Poroninie zwiedzali także okolicę, m.in. podziwiali widoki najdłuższej i największej doliny w polskich Tatrach, wędrując szlakiem turystycznym Doliny Chochołowskiej.   (s)   Warsztaty „Be Democracy”   Warsztaty „Razem dla Demokracji"  

Polacy na podium Mistrzostw Świata UICR

dodane 23.10.2014
[Region] Polak został najlepszym kierowcą w ecodrivingu, a polska drużyna uplasowała się na 6. miejscu podczas w 29. edycji mistrzostw świata, które odbyły się w tym roku Krakowie. O tytuł najlepszego z najlepszych walczyło 131 zawodników, natomiast 9 o tytuł mistrza świata w ecodrivingu. W gronie zwycięzców zabrakło reprezentantów naszego regionu, ale nie było to dla żadnego z zawodników ujmą, bowiem sam fakt udziału w mistrzostwach to już ogromny prestiż.   Trwające dwa dni zmagania zgromadziły reprezentacje 17 krajów członkowskich, największej i zarazem najstarszej na świecie unii kierowców zawodowych UICR. Na początek na terenie pasa startowego przyległego do Muzeum Lotnictwa w Krakowie każdy kierowca z poszczególnych reprezentacji krajowych musiał poprawnie rozwiązać pisemny test ze znajomości przepisów branżowych i ruchu drogowego, udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej oraz zasad mocowania ładunku, a kierowcy startujący w kat. B (autobusy) zmierzyli się ze znajdowaniem usterek w zaparkowanym autokarze. Najbardziej jednak widowiskową konkurencją, którą musiał zaliczyć każdy zawodnik, był przejazd w ograniczonym czasie po specjalnie wyznaczonym torze z przeszkodami. Zawody odbyły się w kilku kategoriach na pojazdach jednej marki: A – solo do 18 t, B – autokar, C – zestaw z naczepą, D – zestaw z przyczepą, E – młodzi adepci zawodu (25 lat), F – furgony (dostawcze). Do tegorocznego konkursu zostały podstawione specjalnie przygotowane pojazdy marki Mercedes-Benz, Sponsora Strategicznego mistrzostw, oraz autokary Tourismo z firmy EvoBus. Jeden komplet można było oglądać w zmaganiach po torze, a bliźniaczy – o identycznych parametrach technicznych – każda drużyna dostała do zapoznania się i treningu jazdy na drugiej części pasa startowego. Reprezentanci Afryki, z uwagi na lewostronny kierunek jazdy w ich krajach, testowali samochody w czasie dwukrotnie dłuższym niż pozostali uczestnicy. Wyjazd z parkingu, przejazd pod poprzeczką podniesioną do wskazanej wysokości, przejazd prawym przednim kołem po wyznaczonym torze nie dotykając oznaczeń, przejazd obok nadkola jak najbliżej wyznaczoną osią, zachowanie 150 cm odległości od rowerzysty, najazd na „oko byka”, czyli trafienie obciążnikiem jak najbliżej środka trójkolorowej tarczy, przejazd przez bramę, trafienie „szpileczką” i przekłucie balonika, parkowanie tyłem w jednym podejściu na odległość wylosowaną przed startem, przewrócenie zielonych kręgli prawą częścią zderzaka pojazdu, zahaczenie tylko zielonej piłeczki lewym narożnikiem, zaparkowanie pojazdu tak, by korek wlewu paliwa znajdował się na wprost wyznaczonego miejsca na zbiorniku Noxy i zjazd na parking to kolejne przeszkody, które każdy kierowca bez względu na kategorię miał pokonać bezbłędnie. Tegoroczny przejazd nie należał do najłatwiejszych. Żadnemu z zawodników nie udało się bezbłędnie przejechać toru, a najlepszy, Nico Vlaar z Holandii, na swoim koncie zebrał 188 punktów karnych, zdobywając jednak mistrzostwo świata i złoty medal indywidualnie w kategorii A (solo do 18 t) jak również mistrzostwo świata kierowców zawodowych UICR 2014. Drugim najważniejszym w tych zawodach tytułem jest mistrzostwo świata w ecodrivingu. Najlepszy w tej edycji okazał się Dariusz Serafiński, który po raz pierwszy w historii UICR zdobył ten zaszczytny tytuł i jednocześnie unikalny, złoty medal UICR po raz drugi (pierwszy podczas MŚ 2010 w Austrii). Do tej konkurencji każdy kraj mógł wystawić tylko jednego zawodnika, który obciążonym zestawem MB Actros, na co dzień jeżdżącym w Szkole Doskonalenia Jazdy, miał do pokonania trasę o długości 27 km w czasie nie dłuższym niż 35 minut. Każdy z nich rozpoczynał jazdę w serwisie MB w Modlniczce k. Krakowa i pokonując zróżnicowaną trasę w pętli składającej się w części z drogi wewnętrznej, krajowej i autostrady wracał do serwisu. Z tej możliwości skorzystało tylko dziewięć krajów. Jak się okazało drugie miejsce, tuż za Darkiem (8,10), zajął reprezentant RPA Pather Moonsamy (z wynikiem 9,09), a trzecie – Tom Boudewijns z Belgii (9,70). Na wynik składało się zużycie paliwa oraz punkty karne za złamanie przepisów w czasie jazdy. Podczas mistrzostw ma również miejsce klasyfikacja zespołowa.   Bezkonkurencyjna okazała się polska reprezentacja „młodzików”, którzy nie tylko podzielili między siebie miejsca na podium, ale równocześnie zwyciężyli drużynowo w kat. E. Drugą lokatę i zarazem srebrny medal drużynowo wywalczyli nasi w kat. F (furgony). Niestety, w innych kategoriach nie udało się Polakom zająć medalowego miejsca, choć kierowcy plasowali się wysoko. Najlepszy z naszych reprezentantów, Janusz Kaszuba, startował w kat. B (autobusy) i w swojej kategorii zajął 4. miejsce z 355 punktami karnymi (Niemiec Hans-Henry Dohse był lepszy od niego o zaledwie 5 pkt). Rola gospodarza to niewdzięczne zadanie dla teamu. Podobnie jak w Austrii w 2010 r. Austriacy, czy we Włoszech (2008) Włosi, albo w Luksemburgu (2006) Luksemburczycy, tak teraz nasi mieli utrudnione zadanie. Jako pierwsi startujący nie mieli możliwości podglądnięcia technicznego pokonania toru, jak też jazdy zawodników z innych drużyn. Poza tym opady deszczu i start o godz. 6.00 rano nie pomogły w tegorocznych zawodach. W kategorii A zajęliśmy 6. miejsce, w kat. B – 5., w kat. C – 7. i w kat. D – 6. Szóste miejsce również zajęliśmy w kategorii narodowej. Jest szansa, że w następnych mistrzostwach będzie lepiej. UICR (Union Internationale des Chauffeurs Routiers) skupia w swoich szeregach organizacje z krajów Europy, Ameryki i Afryki. W roku 1973, w Kopenhadze Zgromadzenie Ogólne UICR powołało do życia międzynarodowe zawody samochodowe dla kierowców zawodowych. Na początku konkurs ten odbywał się co roku, kolejno w: Nicei, Monachium, Lozannie, Montrealu i Turynie, by w roku 1980 po zawodach w Londynie przejść do cyklu dłuższego. Obecnie odbywają się one co dwa lata, za każdym razem w innym państwie członkowskim unii kierowców zawodowych skupiającej stowarzyszenia i związki zawodowe kierowców ciężarówek, autobusów i samochodów dostawczych. Za dwa lata rolę gospodarza będzie pełnić Finlandia. W mistrzostwach mogą startować tylko ci kierowcy, którzy nie tylko posiadają odpowiednie uprawnienia, ale należą do tej organizacji w swoim kraju, która jest członkiem UICR. W Polsce jest nią Stowarzyszenie Klub Polskiego Trakera.   (s)  

Wygraj zaproszenie na baletowy spektakl

dodane 22.10.2014
[Region, Dąbrowa Górnicza] Najwspanialszy balet na świecie, St. Petersburg Ballet, wystąpi 28 października w Pałacu Kultury Zagłębia w Dąbrowie Górniczej. Przedstawi największe perły światowej klasyki, czyli „Śpiącą Królewnę” oraz „Jezioro Łabędzie”. Dla naszych Czytelników mamy do wygrania w konkursie po dwa bezpłatne dwuosobowe zaproszenia na każdy ze spektakli! Genialny St. Petersburg Ballet, najbardziej znany balet na świecie, zebrał w sobie wszystko, co jest nazywane „rosyjską szkołą baletu klasycznego”. W swym widowisku prezentuje wszystko, co ściśle wiąże się z klasyczną elegancją w połączeniu ze świeżym oddechem dwudziestego pierwszego wieku. To doskonały spektakl taneczny z prawdziwie królewskim przepychem strojów i dekoracji. Elegancja, wdzięk, wspaniała lekkość sprawiają niepowtarzalność tego widowiska. St. Petersburg Festival Ballet opiera się na czołowych artystach baletu z Petersburga i trupy baletowej z najlepszych teatrów baletowych, którzy są kontynuatorami petersburdzkiej tradycji baletu. Czołowi tancerze to laureaci międzynarodowych konkursów. W ciągu ostatnich dwóch lat St.Petersburg Festival Ballet z powodzeniem koncertował w 10 krajach europejskich. W Polsce prezentuje największe perły światowej klasyki, czyli „Jezioro Łabędzie” oraz „Śpiącą królewnę”. „Jezioro Łąbędzie” jest jednym z najbardziej popularnych baletów i należy do międzynarodowego standardu klasycznego. Od ponad stu lat przyciąga publiczność jak magnes swoją niesamowitością, błyskotliwością w połączeniu z ponadczasową muzyką Czajkowskiego. Jest niepodważalnie fenomenem sztuki baletowej. Dzięki choreografom M. Petipy i L. Iwanowa zyskał sukces od dnia premiery w 1895 roku w Teatrze Maryjskim w Petersburgu, który trwa nieprzerwanie do dnia dzisiejszego. „Jezioro Łabędzie” w dąbrowskim Pałacu Kultury Zagłębia będzie można podziwiać 28 października o godz. 20.00. Jest to historia miłości Zygfryda do Odetty, zaklętej przez złego czarnoksiężnika w łabędzia. Tylko prawdziwa miłość może dziewczynie przywrócić ludzką postać. Ironią losu (pod wpływem czarów) książę przyrzeka jednak dozgonną miłość innej kobiecie, córce Rotbarta, czarnoksiężnika, który zaczarował Odettę. Jedynym wyjściem dla łabędzicy i księcia w tej sytuacji jest śmierć. Rzucają się więc ze skały i giną. Natomiast tego samego dnia, ale nieco wcześniej, bowiem o godz. 15.30, na scenie PKZ-u odbędzie się przedstawienie „Śpiąca Królewna”. To jeden z najlepszych baletów w repertuarze klasycznym. Wielkość dzieła oraz jego piękno przykuwa uwagę najwytrawniejszych widzów. Sam Piotr Czajkowski uważał „Śpiącą Królewnę” za swój najlepszy balet. Opowiada o królewnie, na którą zła czarownica rzuciła urok. Klątwa polegała na tym, że w dniu 16. urodzin królewna ukłuje się w palec wrzecionem i umrze. Jedna z siedmiu dobrych wróżek złagodziła jednak ten czar powodując, że królewna po ukłuciu jedynie zapadła w głęboki sen, a obudzić ją mógł tylko pocałunek przystojnego księcia. Wspaniała scenografia zabiera widzów do krainy wróżek, piękna i spokoju. Obydwa spektakle prezentowane są w dwóch aktach, muzykę do nich napisał Piotr Czajkowski, choreografia jest dziełem Mariusa Petipy, scenografię i kostiumy opracował Vyacheslav Okunev.     Organizatorem występów baletu w Polsce jest Agencja Artystyczna DAGA. Bilety są do nabycia na: www.ebilet.pl, www.biletomat.pl, w salonach Empik na terenie całego kraju oraz w kasie biletowej w miejscu koncertowym. Z każdego zakupionego biletu balet przekazuje za pośrednictwem Fundacji Stefana Batorego 1 euro na pomoc dla Ukrainy. (s) UWAGA! KONKURS! Organizator występów St. Petersburg Ballet w Polsce przygotował dla naszych Czytelników 2 bezpłatne dwuosobowe zaproszenia na „Śpiącą Królewnę” oraz 2 bezpłatne dwuosobowe zaproszenia na „Jezioro Łabędzie”. By zdobyć zaproszenie, należy wziąć udział w naszym konkursie i odpowiedzieć na pytanie: Kiedy odbyła się premiera spektaklu „Jezioro Łabędzie”? Na prawidłowe odpowiedzi pod adresem: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl czekamy do piątku 24 października. Laureatów konkursu poznamy w poniedziałek.   St.Petersburg Festival Ballet Dąbrowa Górnicza,Pałac Kultury Zagłębia - 28.10.2014 „Śpiąca Królewna”, godz. 15.30     „Jezioro Łabędzie” , godz. 20.00  

A miało być tak pięknie....

dodane 22.10.2014
[Dąbrowa Górnicza] Wieżyczki ze zjeżdżalniami, mostki, huśtawki, linowa piramida, mini-ścianka wspinaczkowa, ciuchcia i karuzela – to atrkacje placu zabaw w dąbrowskim Parku Hallera. Jego otwarcie, wstępnie planowane na początek roku szkolnego, zostało przesunięte na październik. Dąbrowianie na to wydarzenie czekali z ogromną niecierpliwością, bowiem wreszcie, po wielu latach, miało się spełnić ich marzenie o nowoczesnym, bezpiecznym i zgodnym z europejskimi standardami placu zabaw. Na dodatek w ścisłym centrum miasta. Gdy pojawili się na nim, dostrzegli przede wszystkim poniewierający się wszędzie żwir. Alarmują, że zagraża bezpieczeństwu bawiących się tam dzieci. Skąd wziął się żwir na placu zabaw dla dzieci w Parku Hallera, skoro w prezentowanym wcześniej projekcie nie było o nim mowy? Przypomnijmy, że zgodnie z nim plac miał zostać podzielony na trzy strefy, a każda z nich miała być wyposażona w rozmaite atrakcyjne urządzenia zabawowe. Wokół miały stanąć ławki, kosze na śmieci i stojaki rowerowe. Nawierzchnie dwóch stref wykonane miały być z miękkiego, syntetycznego materiału, a trzecia wysypana piaskiem. Pisaliśmy o tym tutaj http://www.wiadomoscizaglebia.pl/artykul/3490.html. W związku z tym, że w projekcie nie została ujęta piaskownica, to pomysł na wysypanie jednej ze stref piachem ucieszył szczególnie rodziców małych dzieci. – Genialny pomysł. Z jednej strony zyskujemy miękkie, bezpieczne podłoże pod urządzenia, na których bawią się dzieci. Z drugiej maluchy mogą pobawić się tu jak w piaskownicy. Wyobraża sobie pani plac zabaw bez piaskownicy? – mówiła oglądając wizualizację placu mama małego Wiktora. W trakcie budowy placu koncepcja została jednak zmodyfikowana i zamiast piachem, jedna ze stref została wysypana żwirem. Teren miał zyskać na bezpieczeństwie, a paradoksalnie stworzył zagrożenie dla bawiących się tam dzieci. Przeczy temu Iwona Dalach, zastępca naczelnika dąbrowskiego wydziału gospodarki komunalnej i mieszkaniowej, upierając się, że oddany do użytku plac zabaw wykonany jest zgodnie z projektem technicznym. – Plac zabaw w Parku Hallera „A” został zaprojektowany jako trzy strefy, z podziałem dla każdej grupy wiekowej. W strefie dla małych i średnich wiekowo dzieci pod urządzeniami wykonano podbudowę bezpieczną, poliuretanową – podkreśla Iwona Dalach. – Aby rozdzielić nawierzchnię żwirową od poliuretanu zastosowano alejkę oraz palisadę wyniesioną ponad teren. W części dla dzieci najstarszych zastosowany został odpowiedni żwirek tylko pod dwoma urządzeniami mającymi dużą wysokość upadkową. Jest to odpowiedni żwir stosowany na wielu placach zabaw jako podłoże bezpieczne – wyjaśnia Iwona Dalach. Niestety, żwirek jest rozsypywany przez dzieci po całym placu, małe kamyczki znajdują się zarówno na nawierzchniach zrobionych z miękkiego, syntetycznego materiału, jak również na urządzeniach służących do zabawy. – Przecież te dzieci sobie tu krzywdę wreszcie zrobią. Co rusz, to jakieś dziecko leży, bo poślizgnęło się na żwirze. Czy naprawdę nie łatwiej by było zastąpić ten żwir piachem, jak było mówione jeszcze w lipcu? Zupełnie tego nie rozumiem – mówi oburzona pani Ela, opiekująca się małym Jakubem. Dla osoby mającej kontakt z małymi dziećmi jest też rzeczą oczywistą, że obecność małych kamieni na placu jest ogromnym wręcz zagrożeniem, bowiem maluch może taki kamień włożyć do ust i się nim najzwyczajniej zakrztusić. Urzędniczka dąbrowskiego magistratu powołuje się wobec takich zarzutów na regulamin użytkowania placu zabaw. – Warto byłoby zwrócić uwagę, aby dzieci przebywały na strefach dostosowanych do ich wieku. Jeżeli będą znajdować się w odpowiedniej strefie, to prawdopodobieństwo rozrzucenia żwirku, bądź jego połknięcie jest znikome. W regulaminie korzystania z placu zabaw znajdują się również informacje, iż „osoby, które nie ukończyły 12 roku życia przebywają na terenie placu zabaw na wyłączną odpowiedzialność swoich opiekunów prawnych” oraz „za bezpieczeństwo dzieci znajdujących się na placu zabaw odpowiedzialność sprawują opiekunowie” – argumentuje dodając, że mimo to problem porozsypywanego żwiru został przez magistrat zauważony, bowiem odbyły się już próby jego uprzątnięcia. – Żwirek, który dzieci rozsypują, jest sukcesywnie sprzątany w ramach niezbędnej obsługi placu zabaw – informuje naczelnik Dalach. Bez odpowiedzi pozostało pytanie, skąd wziąła się decyzja o zastąpieniu piachu żwirkiem. Naczelniczka wydziału gospodarki komunalnej i mieszkaniowej twierdzi tylko, iż zastosowane podłoże w postaci żwiru używane jest na wielu placach zabaw jako podłoże bezpieczne. Mało tego, problem wydaje się być według niej rozdmuchany. – W miastach ościennych podłoża na placach zabaw pod urządzeniami zabawowymi wykonane są ze żwirku, co nie przeszkadza innym użytkownikom – twierdzi. Zgadza się jednak, iż najlepszym rozwiązaniem byłoby zastosowanie nawierzchni poliuretanowej, jak na pozostałych okręgach. – Lecz ze względu na koszty, ograniczony budżet, nie było to możliwe. Nawierzchnia poliuretanowa jest wielokrotnie droższa – uzasadnia. – Plac jest tak zaprojektowany, aby było możliwe w miarę pozyskania środków zastosowanie poliuretanu na ostatnim kręgu. Ze względu na dużą wysokość upadkową będzie to nawierzchnia najdroższa w porównaniu do pozostałych okręgów – zaznacza. Budowa placu zabaw, felernego zdaniem rodziców, a spełniającego najwyższe standardy zdaniem urzędników, kosztowała podatników 600 tys. zł. Maja Żukowska  

Zagłębiowskie gminy w konkursie ECO-MIASTO

dodane 22.10.2014
[Będzin, Dąbrowa Górnicza] Dwadzieścia cztery miasta zgłosiły się do drugiej edycji konkursu ECO-MIASTO, z czego cztery pochodzą z województwa śląskiego. Są to Będzin, Chorzów, Dąbrowa Górnicza i Zabrze. Będzin i Zabrze mają szansę na zwycięstwo w kategorii efektywność energetyczna budynków, natomiast Chorzów i Dąbrowa Górnicza rywalizują w gospodarce odpadami. Zwycięzcy konkursu zostaną wyłonieni w trzech kategoriach: mobilność zrównoważona, efektywność energetyczna budynków i gospodarka odpadami. Laureatów konkursu ECO-MIASTO 2014 poznamy już 4 listopada podczas uroczystej gali w Ambasadzie Francji, jednego z organizatorów konkursu.   – Cieszy, że podobnie jak w pierwszej edycji, także w tym roku do konkursu ECO-MIASTO zgłosiło się tak wiele polskich miast. Wszystkie nadesłane formularze świadczą o świadomej i odpowiedzialnej postawie samorządów w kwestiach zrównoważonego rozwoju i pokazują troskę o stan środowiska oraz jakość życia mieszkańców – mówi Pierre Buhler, ambasador Francji w Polsce. Najwięcej miast pretenduje do zwycięstwa w kategorii gospodarka odpadami – oprócz Chorzowa i Dąbrowy Górniczej jest ich aż 14. Poza Będzinem i Zabrzem w kategorii efektywność energetyczna budynków zgłosiło się jeszcze 6 miast. Województwo śląskie nie ma swojego reprezentanta jedynie w kategorii mobilność zrównoważona, w której rywalizuje 7 miast. Do konkursu ECO-MIASTO 2014 samorządy zgłaszały projekty w 3 kategoriach: mobilność zrównoważona, efektywność energetyczna budynków oraz gospodarka odpadami. Startujące miasta są podzielone dodatkowo na dwie kategorie, uwzględniające ich wielkość – poniżej 100 tys. mieszkańców i powyżej 100 tys. mieszkańców. Jury w swojej ocenie bierze pod uwagę realne osiągnięcia samorządów, plany na najbliższe lata, zaangażowanie w proekologiczne konsultacje społeczne, a także innowacyjność wprowadzanych w życie projektów.   Projekty oceni grono ekspertów, w którego skład wchodzą specjaliści w każdej z kategorii konkursowych. Będą to m.in. przedstawiciele Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, Ministerstwa Środowiska, Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju oraz Ministerstwa Gospodarki, jak również naukowcy i dziennikarze. Laureatami konkursu będzie 6 miast, po 2 w każdej kategorii, w zależności od wielkości. Zwycięzcy w dwóch kategoriach, poza prestiżowymi statuetkami i publicznym uznaniem dla prowadzonych działań, otrzymają: samochód elektryczny Renault ZOE do testów na okres 1 miesiąca (kategoria mobilność zrównoważona) oraz dwudniową wizytę w Centrum Innowacji Saint-Gobain DomoLab w Paryżu dla 2 przedstawicieli nagrodzonych miast (kategoria efektywność energetyczna budynków). Ponadto firma Schneider Electric ufundowała nagrodę dla miasta z liczbą mieszkańców powyżej 100 tys., które zwycięży w kategorii efektywność energetyczna budynków. Dla szkoły wybranej przez laureata firma przygotuje projekt systemu sterowania oświetleniem i ogrzewaniem oraz wyposaży obiekt w urządzenia tego systemu. Dodatkowo po modernizacji budynku i wykonaniu instalacji tego systemu przez szkołę, Schneider Electric zapewni wsparcie inżynierskie potrzebne do prawidłowego jego uruchomienia. Ogłoszenie wyników i wręczenie nagród nastąpi 4 listopada na uroczystej gali w Ambasadzie Francji, głównego organizatora projektu ECO-MIASTO, przygotowanego we współpracy z Renault Polska, Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz firmami: Saint-Gobain, Schneider Electric i Krajową Agencją Poszanowania Energii. (s)
Wróć

Alert

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Zadzwoń lub napisz do "Wiadomości Zagłębia"
lub przyjdź na dyżur redakcyjny dziennikarzy!

 

zadzwoń: 32 265 00 05

 

napisz: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Ankieta

Czy jesteś zadowolony z wyników wyborów samorządowych w Zagłębiu?

Zobacz archiwum ankiet

NEWSLETTER

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

 

tel. 32 265 00 05

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl