Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: W regionie

Miecz Damoklesa nad Zawierciem

dodane 15.04.2014
[Zawiercie] Władze jurajskiej gminy wciąż nie mogą spać spokojnie. Miastu od trzech lat grozi utrata unijnego dofinansowania przeznaczonego na realizację inwestycji pn. „Gospodarka Ściekowa Zawiercia”. Chodzi o niebagatelną kwotę 80 mln zł plus odsetki. Konieczność zwrotu tak dużej sumy pogrążyłaby budżet gminy. Komisja Europejska od 2011 roku prowadzi dochodzenie oceniające wydatkowanie unijnej kasy w tej sprawie. Inwestycja realizowana w latach 2006-2010 miała docelowo skanalizować niemal całe miasto. W jej ramach za otrzymane dofinansowanie z Funduszu Spójności w wysokości 18,8 mln euro, które stanowiło ponad 80 proc. całkowitego kosztu projektu, powstały m.in. odcinki sieci do posesji, przepompownie ścieków a istniejąca oczyszczalnia została zmodernizowana. Wartość całej inwestycji przekroczyła 100 mln zł. Problem w tym, że miasto nie zadbało m.in. o właściwą komunikację i inwestycja nie przypadła do gustu mieszkańcom – ci z wielkim oporem przyłączali się do nowej sieci. Dlatego też początkowo zakładany „efekt ekologiczny” (12 tys. mieszkańców podłączonych do kanalizacji) nie został zrealizowany. Dlatego władze Zawiercia wystąpiły do Komisji Europejskiej o zmianę pułapu efektu ekologicznego do 7379 mieszkańców. Ten został osiągnięty… m.in. z pomocą Straży Miejskiej, która informowała o konieczności przyłączenia się, a opornych karano mandatami oraz sporządzano wnioski o ukaranie do sądu. Jak długo nad miastem będzie ciążyć widmo finansowego armagedonu? Nadal nie wiadomo. Rzeczniczka prasowa ds. polityki regionalnej Shirin Wheeler stwierdza, że Komisja Europejska czeka na odpowiedź na zapytania przesłane w styczniu 2014 r. do Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju. – Komisja chce wiedzieć, ilu mieszkańców Zawiercia zostało podłączonych do systemu kanalizacyjnego po wdrożeniu projektu na koniec 2013 roku, oraz jak kształtują się dane statystyczne dotyczące ludności Zawiercia. Dodatkowo Komisja poprosiła o aktualne dane (na koniec 2013 r.) dotyczące ilości ścieków przerabianych w oczyszczalni zmodernizowanej dzięki wsparciu Funduszu Spójności, a także o działania i inicjatywy podjęte przez Zawiercie w celu zachęcenia mieszkańców do podłączania się do systemu kanalizacyjnego – stwierdza w rozmowie z „Wiadomościami Zagłębia” Shirin Wheeler. W sprawie kłopotów Zawiercia doszło także do spotkania służb Komisji z przedstawicielami Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju, które odbyło się w Brukseli 4 kwietnia br. Przedstawiciele Brukseli zostali poinformowani, że odpowiedź na zapytania zostanie niebawem dostarczona. – Kiedy to nastąpi, Komisja dokona analizy i przygotuje propozycję zamknięcia projektu. Do momentu zakończenia oceny Komisja nie jest w stanie wypowiadać się na temat możliwych korekt związanych z projektem – dodaje Wheeler. Łukasz Czop, rzecznik prasowy prezydenta Zawiercia deklaruje, że Urząd Miejski pozostaje w stałym kontakcie z Komisją Europejską za pośrednictwem Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju. – Odpowiadamy na wszelkie pytania, na bieżąco dostarczamy potrzebne informacje i dokumenty. Czekamy teraz na zamknięcie projektu. Gdyby ostateczna decyzja w sprawie ewentualnego zwrotu unijnych pieniędzy zapadła przed jesiennymi wyborami samorządowymi, na pewno zdominowałaby tematycznie tamtejszą kampanię. – Oczywiście mamy nadzieję, że te decyzje będą pozytywne dla miasta. Jednak dopóki nie otrzymamy stanowiska w tej sprawie, to tak naprawdę nie mamy do czego się ustosunkowywać. Czekamy na oficjalne dokumenty i dopiero do nich będziemy się odnosić – stwierdza Czop. Piotr Celej  

Partnerskie „Talkative photos”

dodane 15.04.2014
[Sosnowiec] Projekt Wielostronnego Partnerstwa Szkół „Talkative photos” realizuje w roku szkolnym 2013/2014 Gimnazjum nr 13 w Sosnowcu. Jego celem jest połączenie obszaru nauki języka obcego ze sztuką fotografii oraz wymiana dorobku kulturalno-społecznego pomiędzy partnerskimi szkołami. Poza polską reperezentacją partnerami w projekcie są również Turcja, która pełni rolę koordynatora, Bułgaria, Hiszpania oraz Włochy. – Uczniowie wszystkich zaangażowanych w projekt krajów dzielą się wartościami kultury, historii i rodziny za pomocą fotografii i opowieści, które te ze sobą niosą. Uczniowie porównują czasy współczesne i te odległe w czasie. Czarno-biały charakter fotografii uwydatnia zmiany zaistniałe wskutek upływu czasu. Drogą fotografii współczesnej przedstawiamy miejsca ciekawe historycznie i atrakcyjne turystycznie, charakterystyczne dla miejsca i okolic zamieszkania uczniów – infomuje Roma Wicherska, nauczycielka w Gimnazjum nr 13, chwaląc przy okazji uczniów za zaangażowanie oraz Monikę Szary za wykonanie baneru projektu (na zdjęciu), promującego współpracę szkół. – Ten projekt daje okazję do rozwinięcia znajomości języka obcego. Jego uczestnicy mają okazję poznania innych, często kontrastowych kultur. Pozwala to docenić inne sposoby życia i myślenia. Uczniowie w ten sposób rozwijają w sobie świadomość odmienności kulturowej i tolerancję. Dodatkowo w realizację projektu zaangażowane są osoby z rodzin uczniów, środowiska lokalnego oraz lokalnych jednostek samorządowych – wylicza zalety uczestnictwa w projekcie nauczycieka. Zadania zawarte w kolejnych etapach projektu zostały proporcjonalnie podzielone między partnerskie szkoły, a efekty współpracy są prezentowane na stronie internetowej projektu: www.facebook.com/comeniustalkativephotos Jego efektem finalnym będzie książka zatytułowana „Talkative photos” oraz wystawa fotografii. Kolejne spotkanie szkół partnerskich odbędzie się w Sosnowcu w dniach 12 – 16 maja br.   (s)

Pierwsza bitwa o brąz przegrana

dodane 15.04.2014
[Dąbrowa Górnicza] Siatkarki z Dąbrowy poległy w pierwszym meczu rywalizacji, której stawką jest brązowy medal Mistrzostw Polski. W Sopocie nasze zawodniczki uległy Atomowi 1:3. Dziś drugi mecz.   Tauron przystąpił do pierwszego meczu bez nominalnych atakujących, gdyż kontuzja stawu skokowego wyeliminowała z gry Katarzynę Zaroślińską, a ponadto zabrakło w składzie Natalii Guadalupe Brussa. W tej sytuacji na pozycji atakującej występowała Joanna Staniucha-Szczurek. Pierwszy set bez historii. Proste błędy, złe przyjęcie i ogólny chaos panujący po stronie naszej drużyny sprawił, że rywalki wygrały tę partię gładko, do 13. Tauron nieco rozkręcił się dopiero od drugiej partii, którą rozpoczął od prowadzenia 4:3, a następnie 11:10. Gra z obu stron była szarpana, wynik oscylował wokół remisu.   Dąbrowianki prezentowały się lepiej niż w premierowym secie, ale do ich postawy wciąż można było mieć wiele zastrzeżeń. MKS wykorzystywał jednak błędy rywali i gdy objął prowadzenie 21:17 wydawało się, że jest w stanie wygrać tego seta. Niestety, za sprawą trudnej zagrywki Natalii Kaczorowskiej miejscowe odrobiły trzy punkty, a trener Tauronu ratował sytuację biorąc czas. Dąbrowianki walczyły, miały nawet dwie piłki setowe, ale to sopocianki przy pierwszej swojej szansie na zakończenie seta załatwiły sprawę, blokując Staniuchę-Szczurek. Mimo dwóch przegranych setów Tauron walczył i w trzecim secie wreszcie wygrał, choć początek należał do gospodyń. Dobra gra Rachel Adams, tak w ataku jak i na bloku sprawiła, że tym razem górą był nasz zespół, wygrywając tę odsłonę 25:20. Niestety, piątego seta nie doczekaliśmy się. Do połowy czwartej partii Tauron walczył jak równy z równym, nawet minimalnie prowadził (10:11), ale od stanu 16:12 przewaga sopocianek gwałtownie rosła. Przy stanie 19:13 Nicola Negri wziął jeszcze czas, ale wskazówki i roszady nie przyniosły zamierzonego efektu i bliżej brązu są siatkarki Atomu Trefl. (KP) Atom Trefl Sopot - TAURON BANIMEX MKS Dąbrowa Górnicza 3:1 (25:13, 27:25, 20:25, 25:16) MKS: Cemberci, Staniucha-Szczurek, Dziękiewicz, Adams, Skowrońska, Sassa, Strasz (libero) oraz Urban, Kaczmar Stan rywalizacji (do trzech zwycięstw): 1:0 dla Atomu Trefla Sopot    

Punkt w Kaliszu i Zagłębie na pudle

dodane 14.04.2014
[Sosnowiec] Piłkarze Zagłębia bezbramkowo zremisowali w meczu wyjazdowym z Calisią Kalisz. Punkt w tym meczu w obliczu porażek sąsiadów w tabeli sprawił, że nasza drużyna awansowała na trzecie miejsce w tabeli i traci do wicelidera Bytovii Bytów tylko dwa punkty.   Mecz w Kaliszu był zacięty i wyrównany, a żadna ze stron nie potrafiła przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść. Nasi piłkarze mogli wyjść na prowadzenie już w pierwszych minutach spotkania. Najpierw w 11. minucie Tomasz Szatan był blisko wykończenia dośrodkowania z rzutu rożnego w wykonaniu Łukasza Grube, a trzy minuty później Grube uderzył z rzutu wolnego - z boku pola karnego - i trafił w spojenie słupka z poprzeczką.   Niezwykle emocjonująca była końcówka spotkania. W 81. minucie Hubert Tylec doszedł do piłki w polu karnym, jednak z dość trudnej pozycji nie trafił czysto i bramkarz gości obronił jego próbę. Obie drużyny do końca próbowały zgarnąć pełną pulę, jednak ostatecznie musiały podzielić się punktami.   – Taktyka była w obydwu przypadkach dobrana w defensywie bardzo dobrze, bo mamy wynik 0:0. A tak poważnie, to po raz pierwszy, od kiedy pracuję w klubie, znaliśmy wyniki naszych przeciwników i wiedzieliśmy, co dobrego i złego może nas spotkać, jeśli ten mecz przegramy i wygramy. Tak naprawdę nie braliśmy pod uwagę remisu, ale jest punkt zdobyty i musimy go szanować, bo po raz kolejny brakło nam troszeczkę jakości, żeby ten mecz przechylić na swoją korzyść – mówił po meczu szkoleniowiec sosnowiczan, Mirosław Smyła.   (KP) Calisia Kalisz - Zagłębie Sosnowiec 0:0 Zagłębie: Struski - Sierczyński, Grudniewski, Kursa, Ninković - Grube, Matusiak - Wrzesień, Szatan (70. Tylec), Sadowski (70. Arłukowicz) - Tumicz.  

Przemysł znaczy praca

dodane 14.04.2014
[Region] Tworzenie miejsc pracy to najistotniejsza kwestia do rozwiązania i na tym będzie się skupiać działalność lewicowych partii europejskich i krajowych, aby nie miała miejsca nieustanna emigracja zarobkowa – mówił profesor Adam Gierek, lider wojewódzkiej listy SLD kandydatów do europarlamentu, podczas sobotniej konferencji „Przemysłowy krajobraz regionu”.   – Musimy zahamować ten trend i pozyskiwać środki w Brukseli, by doprowadzić do reindustrializacji naszego regionu, odbudowy przemysłu, zniszczonego reformami prawicy. Lewica, walcząc z kryzysem gospodarczym, musi wprowadzać nowe rozwiązania – podkreślał słynny sosnowiecki naukowiec i doświadczony parlamentarzysta.   Celem konferencji, zorganizowanej przez katowicką Radę Miejską SLD, Stowarzyszenie „Pokolenia”, Związek Zawodowy Górników w Polsce oraz Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Przemysłu Hutniczego w Dąbrowie Górniczej, było, oprócz konkretnych i interesujących 10-minutowych referatów, zaprezentowanie wszystkich lewicowych kandydatów do Parlamentu Europejskiego z naszego regionu. Wśród nich jest, obok profesora Gierka, dwoje znanych z wielu inicjatyw sosnowieckich radnych: Halina Sobańska i Tomasz Niedziela oraz wiceprezydent Częstochowy, Jarosław Marszałek. Dalsze miejsca na liście SLD-UP zajmują: Jerzy Markowski, Wanda Dańczak, Marian Jarosz, Katarzyna Zapart, Jan Miodek i Marianna Zięba.   – Przed nami pięć tygodni ciężkiej kampanii wyborczej – przypomniał Krzysztof Gawkowski, sekretarz generalny SLD, witając prawie trzystu gości konferencji. – Ciężkiej, ale dobrze zaplanowanej, bo nie możemy sobie pozwolić na stracone głosy, dlatego będziemy dokładnie i krytycznie porównywać kandydatów konkurencji. Stąd nasze hasło „Czas na zmianę” – podsumował. – Kryzys, do którego doprowadziła Platforma Obywatelska, czyli nasz główny przeciwnik, sprawił, że tzw. wahadło społeczne skierowało się ku wartościom lewicowym, rozważaniom na gruncie ekonomicznym, gospodarczym i socjalnym, a są to obecnie tendencje europejskie, o których coraz częściej dyskutuje się w Brukseli – wyjaśniał zebranym prof. Gierek. – Prawica w tych wyborach będzie, oczywiście, przedstawiać swoje sukcesy, ale my nie będziemy się kłócić z panami Palikotem czy Buzkiem, bo oni nie zrobili nic, by poprawić los Polaków, a mogą zaszkodzić nam zarówno na Zachodzie jak i Wschodzie Europy – twierdzili posłowie Zbyszek Zaborowski i Marek Balt, były i obecny przewodniczący wojewódzkich struktur Sojuszu. – Będziemy natomiast rozliczać ich z nietrafionych reform oświaty, zdrowia, emerytur i górnictwa, na takie poczynania nie ma naszej zgody. Sporo uwagi w gorącej debacie poświęcono zwłaszcza przemysłowi wydobywczemu, który jest od dawna przedmiotem szczególnej troski europosła Adama Gierka. – Nie ma odwrotu od węgla! – podkreślał profesor. – Należy jednak wykorzystywać go efektywniej, bo odbudowa tej gałęzi gospodarki to nowe miejsca pracy w różnych branżach. Profesor skrytykował europejski pakiet klimatyczno-energetyczny jako szkodliwy dla naszej gospodarki i przypomniał o znaczeniu bezpieczeństwa energetycznego i konkurencyjności.   O roli dotacji z funduszy europejskich mówił Kazimierz Górski, prezydent Sosnowca. – Dzięki nim możemy się rozwijać, wprowadzać korzystne dla mieszkańców inicjatywy. Wykorzystajmy także ostatnie transze tych pieniędzy, by wyrównywać szanse mniejszych i biedniejszych samorządów – apelował Górski. – Pomóżmy im, bo przy dużych potrzebach często dostają niewielkie sumy, chociaż z trudnością konstruują swoje budżety i, między innymi, właśnie dlatego w Brukseli potrzebni są posłowie lewicy.   Wśród referatów szczególną uwagę zwrócił „Rys historyczny rozwoju przemysłu woj. śląskiego” wygłoszony przez sosnowiczanina, prof. Zygmunta Woźniczkę, wykładowcę Uniwersytetu Śląskiego oraz „Przeobrażenia śląsko-zagłębiowskiego przemysłu w ostatnim ćwierćwieczu” prof. Jerzego Siemianowicza i „Rola przemysłu w fazie postindustrialnej”, o czym opowiedział prof. Paweł Bożyk, ekonomista, niegdyś doradca i sekretarz Edwarda Gierka.   Spotkanie zakończyło przesłanie prof. Adama Gierka, jak można by pomóc ludziom naszego województwa: – W oparciu o bogactwa naturalne, regionalne tradycje przemysłowe, przy wsparciu funduszami unijnymi jesteśmy w stanie rozwijać region i zabezpieczyć pracę – przekonywał poseł do Parlamentu Europejskiego, patronujący konferencji.   TERESA STOKŁOSA                

Śladami mody w uczniowskie progi

dodane 14.04.2014
[Sosnowiec] Kolejny sukces odnotowali uczniowie z Technikum nr 7 Projektowania i Stylizacji Ubioru, tym razem podczas XIV Ogólnopolskiego Seminarium Studenckiego TEXTIL 2014. Uczniowie zdobyli najwyższe laury w dwóch kategoriach w uznaniu za zaprezentowane kolekcje.   Uczniowie Technikum nr 7 Projektowania i Stylizacji Ubioru oraz Zasadniczej Szkoły Zawodowej nr 9 Artystyczno-Rzemieślniczej z Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego w Sosnowcu z sukcesem prezentowali swoje kolekcje odzieżowe podczas XIV Ogólnopolskiego Seminarium Studenckiego Textil 2014 pt. „Śladami mody w uczniowskie progi”, organizowanego przez Wydział Technologii Materiałowych i Wzornictwa Tekstyliów Politechniki Łódzkiej. Seminarium to forma konkursu ogólnopolskiego, przeznaczonego dla młodych adeptów sztuki projektowania i krawiectwa. Uczniowie CKZIU zaprezentowali kolekcje, które zostały zauważone i docenione przez komisję konkursową.   Kolekcja „Salvajismo espanoli – Hiszpańska dzikość” autorstwa Moniki Karlik oraz „Sen Barona „ autorstwa Arkadiusza Kulity z klasy IV TB zajęły ex aequo I miejsce w kategorii prezentacje kolekcji wyrobów odzieżowych na modelkach. Kolekcja „La Revolution” autorstwa Arletty Chrobot z klasy IV TB zajęła I miejsce w kategorii prezentacje kolekcji wyrobów odzieżowych na manekinach. Komisja konkursowa podkreśliła profesjonalizm wykonania wszystkich nagrodzonych kolekcji.   W tegorocznym wyjeździe na XIV Ogólnopolskie Seminarium Studenckie Textil uczestniczyła 48-osobowa grupa uczniów z sosnowieckiej placówki. Wszyscy wysłuchali interesujących wykładów, zwiedzili uczelnię, a ponadto odwiedzili targi branżowe TECHCONFEX, które odbywały się w Hali Expo-Łódź.   (s)

Rozbudowa kanalizacji w Jaworznie

dodane 14.04.2014
[Region, Jaworzno] Szykują się utrudnienia w ruchu w Jaworznie. Będą miały one związek z budową kolejnych przyłączy na osiedlach Długoszyn, Góra Piasku i w Śródmieściu. Został już wyłoniony wykonawca robót. Pracami zajmie się firma Insbud. Przedsiębiorstwo to zostało wybrane w drodze przetargu. Po formalnościach przyjdzie czas na wykonywanie realnej pracy.   Do końca 2014 roku ma powstać niespełna 1000 nowych przyłączy kanalizacyjnych. Prace mają związek z dyrektywą Unii Europejskiej, która nakłada obowiązek w poszczególnych gminach na terenie całego kraju organizowania tego typu działań w obszarze rozbudowy infrastruktury kanalizacyjnej. Dyrektywa zacznie obowiązywać za dwa lata. Z tego wynika, że w Jaworznie do tego czasu 95 procent aglomeracji miasta powinno posiadać już funkcjonujące przyłącza. Jaworzno podejmuje działania determinujące prywatnych posiadaczy nieruchomości do działań w celu rozwiązania problemów z kanalizacją. To jest związane także z chęcią uniknięcia ewentualnych kar za niewykonanie tych prac. Miasto uruchomiło system specjalnych dotacji, które mają skłonić i zachęcać mieszkańców do podłączania się do nowopowstających sieci.   Aby zebrać wymagane środki na rozbudowę infrastruktury kanalizacyjnej urzędnicy przeprowadzili szereg konsultacji z mieszkańcami. Oprócz tego gmina złożyła wniosek o środki na rozbudowę kanalizacji do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Miasto dzięki podjętym działaniom otrzymało wsparcie na ten cel w wysokości 16,5 mln zł.   (rip)  
Wróć

Ankieta

Czy nowy sponsor tytularny dąbrowskich siatkarek pomoże poprawić wyniki sportowe klubu?

Zobacz archiwum ankiet

KONKURSY

 

 

 

 

 

 

 

 

KREDYTY

 

  • 100 tys - 678 zł,  535 223 220



  • 10 000 - rata 179 zł,  535 553 383



  • 50 000 - rata 369 zł, BEZ BIK,  32/4235617



  • 30 000 - rata  585 zł,  tel.: 667 276 233

NEWSLETTER

Alert

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Zadzwoń lub napisz do "Wiadomości Zagłębia"
lub przyjdź na dyżur redakcyjny dziennikarzy!

 

zadzwoń: 32 265 00 05

 

napisz: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

 

tel. 32 265 00 05

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl