Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

W regionie

1 2 3 4 5

Wyróżnili „Zakątek marzeń”

[Będzin] Będzińskie przedszkole „Zakątek marzeń” zostało wyróżnione w konkursie „Szkoła przyjazna dla każdego”. Jest to konkurs promujący działania wzmacniające bezpieczne i efektywne funkcjonowanie w szkołach uczniów ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi. – Bardzo nas cieszy, że pomimo iż nie działamy długo na rynku to zostaliśmy zauważeni i docenieni – mówi  zadowolona z nagrody Barbara Kruczek dyrektor „Zakątka marzeń”.   W konkursie, organizowanym przez Instytut Inicjatyw Pozarządowych oraz Polskie Towarzystwo Zespołu Aspergera, a będącym pod patronatem Ministra Edukacji Narodowej i Rzecznika Praw Obywatelskich, wzięło udział 85 szkół, przedszkoli i ośrodków specjalnych z całego kraju. Wśród nich była też będzińska placówka „Zakątek marzeń”. – Po rozpatrzeniu wszystkich prac nasze przedszkole otrzymało wyróżnienie od organizatora i jednego z partnerów merytorycznych za wkład naszej pracy w rozwój dzieci niepełnosprawnych. Nasza placówka bardzo prężnie się rozwija. Jeszcze w tym roku planujemy rozpocząć zajęcia z integracji sensorycznej, przygotowujemy do tego zarówno naszą kadrę, jaki specjalną salę. Zatem takie wyróżnienie jest dla nas tym bardziej budujące – twierdzi dyrektorka przedszkola.   Podstawowym celem konkursu, w którym przedszkole zostało wyróżnione jest promocja szkół stwarzających przyjazne warunki  dla uczniów ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi, a także propagowanie edukacji włączającej oraz dobrych praktyk w zakresie pracy z uczniami ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi.   Wyróżniona placówka działa na rynku od czterech lat. „Zakątek marzeń” składa się z trzech grup. W sumie w przedszkolu jest 26 miejsc dla dzieci, z czego połowa zarezerwowana jest dla dzieci niepełnosprawnych.  – Ważne jest to, że pomimo statutu placówki niepublicznej dzieci z orzeczeniem o niepełnosprawności nie muszą płacić czesnego. Jest ono finansowane dzięki dotacji z wydziału edukacji. Zatem dzieci nie płacą ani za sam pobyt w przedszkolu, ani za zajęcia dodatkowe. A tych nie brakuje. Raz w tygodniu dzieci mają zajęcia na basenie oraz hipoterapię. Są też stałe zajęcia z logopedą, psychologiem i rehabilitantem – wylicza dyrektorka placówki. (maj)

Awans po zaciętym boju

[Dąbrowa Górnicza] Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza w 1/8 finału Pucharu CEV. Dąbrowianki wygrały 3:2 z Dynamo Romprest Bukareszt w rewanżowym meczu 1/16 rozgrywek i awansowały do kolejnej rundy.   Nasze zawodniczki nie najlepiej rozpoczęło rewanż z Rumunkami. Lepiej w mecz weszły rywalki, które szybko wypracowały sobie dwu, a następnie trzy punktową przewagę. Problemy z przyjęciem, jakie mimo gry z wymiennymi libero miały dąbrowianki spowodowały niską skuteczność w ataku co skrupulatnie wykorzystały przeciwniczki systematycznie powiększając przewagę. Gdy na tablicy świetlnej pojawił się wynik 14:21stało się niemal pewnym, że tego seta dąbrowianki na swoją korzyść nie rozstrzygną. Początek drugiej serii to kopia wydarzeń z inauguracyjnej partii. Na szczęście tym razem Tauron szybciej wziął się w garść i dzięki dobrej postawie w polu zagrywki Ozge Cemberci doprowadził do stanu 9:9.Chwilę po tymzespół z Dąbrowy Górniczej był już na prowadzeniu, dzięki blokowi Dominiki Sobolskiej. Tauron poszedł za ciosem. Rozpędzone dąbrowianki punktowały raz za razem. Zaskoczył wreszcie blok, skuteczniejsza była zagrywka stąd wysokie prowadzenie 20:13 i spokojna gra do końca tego seta. Do połowy trzeciego seta trwała wyrównana walka. Najpierw prowadziły Rumunki, ale potem do głosu doszły nasze siatkarki, które od stanu 10:9 zaczęły odjeżdżać przyjezdnym. Podopieczne trenera Serramalera skutecznie wykorzystywały każdą pomyłkę rywalek także przy serwisie Dominiki Sobolskiej (21:11). Chwilę później na zagrywkę weszła Tamara Kaliszuk i po dwóch asach serwisowych dąbrowianki miały piłkę setową (24:12), lecz wykorzystały ją dopiero po czterech próbach, dzięki atakowi Eleonory Dziękiewicz (25:15). Wygrywając drugiego seta Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza zapewnił sobie awans do 1/8 finału Pucharu CEV. W czterech setach spotkanie nie zostało jednak rozstrzygnięte, gdyż kolejny set zakończył się wygraną ambitnie grających Rumunek. Przez całą partię wynik oscylował wokół remisu. Przy stanie 22:22 miała miejsce ekscytująca wymiana, którą po wielu atakach wygrały siatkarki z Bukaresztu. Ta akcja miała kluczowe znaczenie dla końcówki seta, gdy dąbrowianki zostały dwukrotnie zablokowane i przegrały seta do 22. Piąty set bez historii. Zaczęło się od szybkiego 4:0 dla MKS-u, który błyskawicznie powiększał przewagę. To była prawdziwa dominacja naszych zawodniczek, które dały ugrać rywalkom tylko cztery punkty. Jedyny minus tego pojedynku to kontuzja Katsiaryny Zakreuskayi. W 1/8 finału Pucharu CEV dąbrowianki zagrają z liderem rumuńskiej ligi, CS Volei Alba Blaj. Za to już w sobotę podopieczne trenera Serramalery zagrają na wyjeździe z Polskim Cukrem Muszynianką. (KP)   Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza – Dynamo Romprest Bukareszt 3:2 (19:25, 25:18, 25:15, 22:25, 15:4) Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza: Cemberci, Kaliszuk, Mancuso, Zakreuskaya, Sobolska, Dziękiewicz, Urban (libero) oraz Strasz (libero), Łukaszewska, Piekarczyk, Staniucha-Szczurek.  

„Speleokonfronracja” już w piątek

[Dąbrowa Górnicza] Piątkowy wieczór w Dębowym Mieście poświęcony będzie sportom ekstremalnych. Jednak tym razem nikt nie będzie ryzykować.  W ekstremalne podróże zabiorą widzów prezentowane filmy. Mowa o „Speleokonfronracjach”, czyli o przeglądzie krótkich filmów poświęconych działalności jaskiniowej, nurkowej i kanioningowej, który odbędzie się w auli Miejskiej Biblioteki Publicznej. Początek projekcji zaplanowano na godz. 18.00. Podczas przeglądu zaprezentowane zostaną najlepsze filmy górskie, czyli takie które uzyskały prestiżowe nagrody środowiska na ogólnopolskiej imprezie Speleokonfrontacje 2014. Wszystkie z prezentowanych filmów są wykonane przez kluby zrzeszonych w Polskim Związku Alpinizmu. Pokaz będzie połączony ze spotkaniem z organizatorami , czyli z członkami dąbrowskiego Speleoklubu. Jakie filmy będzie można obejrzeć podczas "Speleokonfrontacji"? „Big Boss, Korona Podziemi” autorstwa Marcina Furtaka i Zenona Kondratowicza ze Speleoklubu „Bobry” Żagań. Zdobywca I Nagroda Jury oraz II Nagroda Publiczności. –„Korona Podziemi” to realizowany od 20. lat projekt Speleoklubu „Bobry” z Żagania, polegający na zdobywaniu najgłębszych studni jaskiniowych świata. Big Boss to 410-metrowa studnia, już dwunasta na liście najgłębszych pokonanych przez żagańskich grotołazów. Aby jednak dotrzeć wreszcie do upragnionych zjazdów na linie, należy pokonać bardzo ciasne partie wstępne tej 504-metrowej głębokości jaskini.… Co dzieje się w głowie grotołazów, napotykających trudności? Film wspaniale obrazuje przeżycia bohaterów, z którymi utożsamia się każdy z nas - „szambonurów” – opisuje film Izabela Włosek z dąbrowskiego Speleoklubu. „Mochutni” autorstwa Andrzeja Żaka z Sekcji Wspinaczki Linowej Politechniki Wrocławskiej. Uhonorowany I Nagroda Publiczności oraz II Nagroda Jury. – Mohutne - ze słowackiego - wielkie, trudne, potężne. W tym przypadku chodzi o potęgę dawnych grotołazów - pionierów dzisiejszego „biegania po sznurkach”. Autorzy przedstawiają rozwój technik linowych od lat 60. XX wieku w bardzo atrakcyjny sposób, rekonstruując dawne sposoby poruszania się w jaskini. Od drabinek po nowoczesne liny i przyrządy. Piękne zdjęcia i grafiki wplecione zostały w opowieść Kazimierza Buchmana - legendy polskiego taternictwa jaskiniowego – przybliża tę pozycję filmową Izabela Włosek. Kolejny z filmów autorstwa Dariusza Bartoszewskiego z Sopockiego Klub Taternictwa Jaskiniowego to „Hagengebirge 2014”. Ten film został wyróżniony jako Wyczyn Roku oraz nagrodzony II Wyróżnieniem Jury. – Jak wygląda wyprawa eksploracyjna? Co się dzieje, gdy jaskinia „puszcza?” Siedem lat i 13 zorganizowanych w tym czasie wypraw eksploracyjnych do jaskini „Ciekawej” w masywie Hagengebirge w Austrii - całkowicie i od początku odkrywanej przez Polaków, dało wspaniałe rezultaty. Tegoroczne wielkie odkrycia w odległych partiach jaskini to prawdziwy sukces uczestników wyprawy Sopockiego Klubu Taternictwa Jaskiniowego i Sekcji Grotołazów Wrocław. Odkrycia będzie można zobaczyć w animacjach 3D – wyjaśnia Izabela Włosek.   „Voronia- Krubera Strange Days” Kazimierza Szycha ze Speleoklubu Tatrzańskiego otrzymał I miejsce za Wyczyn Roku. – 62-letni Kazimierz Szych, który jako najstarszy człowiek w sierpniu tego roku stanął na Dnie Świata, na głębokości -2080 metrów w Jaskini Woronia (Krubera) w Abchazji, podczas wyprawy zorganizowanej przez Wielkopolski Klub Taternictwa Jaskiniowego. Czy można rezygnować ze spełniania marzeń? Wraz z Kaziem przeciskamy się przez ciasnoty, nurkujemy na bezdechu w syfonie, by wreszcie zdobyć upragniony „Game Over” – streszcza film Izabela Włosek. Kolejnym filmem jest „Co dalej w Kasprowej Niżnej?” Katarzyny Turzańska z Sekcji Taternictwa Jaskiniowego KW Kraków oraz Grupy Nurkowania Jaskiniowego i Pawła Poręby ze Speleoklubu Warszawskiego i  Grupy Nurkowania Jaskiniowego. Ta pozycja zdobyła III Nagrodę Jury oraz III miejsce za Wyczyn Roku. – Jaskinia Kasprowa Niżna, to miejsce do którego każdy uczestnik kursu taternictwa jaskiniowego udaje się podczas zimowego zgrupowania tatrzańskiego oraz jedna z ulubionych przez kursantów jaskiń, która przez większą część roku jest niedostępna, bo całkowicie zalana wodą. Kiedy stajemy na końcu suchych ciągów, nad Syfonem Danka, zawsze zaglądamy w kryształowo czystą wodę i mówimy kursantom: tu dopiero się zaczyna…  12 lat temu Krzysztof Starnawski dotarł za 7 syfonów (ostatni pokonany przez niego to Syfon FFS)… …Kasia i Paweł  postanowili zobaczyć „co dalej?”. Po całym ciągu akcji nurkowych, wymagających transportu przez jaskinię ciężkiego sprzętu nurkowego Katarzyna i Paweł przepłynęli cały ciąg syfonów (razem 657 m długości) i dotarli do miejsca, które 12 lat temu wyeksplorował Krzysztof Starnawski. Następnie w Syfonie Kocim zanurzyła się już tylko Katarzyna i popłynęła dalej, odkrywając nowe 50 m jaskini. Dotarła na głębokość 30 m, skąd z powodu tzw. „rezerwy gazu” musiała zawrócić. Wraz z Kasią i Pawłem zanurzamy się w zimną czeluść jaskiniowych korytarzy, których większość z nas nigdy nie będzie mogła zobaczyć „na żywo” – opowiada Izabela Włosek. „W Kominiarskim Wierchu” to kolejny z prezentowanych filmów. Autorem jest  Arkadiusz Brzoza z Wielkopolskiego Klub Taternictwa Jaskiniowego. – Bandzioch Kominiarski- mityczna jaskinia o ośmiu dnach, marzenie każdego taternika i kursanta. Dzięki zezwoleniu Tatrzańskiego Parku Narodowego, Wielkopolski Klub Taternictwa Jaskiniowego prowadzi prace inwentaryzacyjne w rejonie III dna. Wraz z uczestnikami akcji podążymy w głąb masywu Kominiarskiego Wierchu, gdzie czekają nas: pot, łzy, błoto, zacisk o wdzięcznej nazwie „Wyżymaczka” i syfon błotny… Nie można przegapić takiej przygody – twierdzi Włosek. Film Michała Ciszewskiego z Krakowskiego Klubu Taternictwa Jaskiniowego pt. „Tasmania 2013-2014” to kolejna pozycja przeglądu. – Po trudach „ciorania” tatrzańskiego powędrujemy na drugą stronę kuli ziemskiej, gdzie powita nas przepiękna australijska przyroda Tasmanii. Dowiemy się, dlaczego chodzenie po jaskiniach może być też cudowną podróżą  i ukojeniem dla ducha – wyjaśnia organizator „Speleokonfronracji”. „Jack Daniel's 2014” Rajmunda Kondratowicza ze Speleoklubu „Bobry” Żagań to ostatni z filmów. –Jack Daniel’s to jaskinia położona w Alpach austriackich, w masywie Tennengebirge, eksplorowana od 35 lat przez Speleoklub Bobry z Żagania. Wielkie odkrycia żagańskich grotołazów zostały w tym roku przyćmione przez wypadek, który poruszył nie tylko środowisko jaskiniowe, ale również opinię publiczną, a w akcję ratunkową zaangażowano ogromne siły i sprzęt – podkreśla Izabela Włosek.     Poza projekcjami konkursowymi przedstawiony będzie też materiał Marcina Polara pt. „Hardzi”. – Na 6 minut przeniesiemy się w ciemny i cichy świat Jaskini w jakości profesjonalnego kina. Autor prowadzi projekt „Hardzi” podczas prawdziwych wypraw eksploracyjnych w jaskini „Hardej” w Tatrach. Samotność, cisza, ciemność towarzyszą bohaterowi filmu (Jarek Surmacz) a jaskinia jest harda… kolejne „przodki” zamykają drogę odkrywcom. To nie jest relacja z akcji – wprowadza w klimat filmu organizator.   (maj)

Klub miłośników gier planszowych

[Dąbrowa Górnicza] Lubisz gry strategiczne, planszowe, karciane i nie masz planów na weekend? Świetnie się składa, bowiem dąbrowska Miejska Biblioteka Publiczna w tę sobotę organizuje spotkanie Klubu miłośników gier planszowych. W godz. 10.00-15.00 w Galerii Klubowej przy ul. T. Kościuszki 25 spotkają się wielbiciele gier rodzinnych. Udział w spotkaniu jest bezpłatny. W programie spotkania m.in. prezentacja nowości rynkowych oraz emocjonujące rozgrywki z wykorzystaniem takich gier, jak: „Osadnicy. Narodziny Imperium”, „Talisman. Magia i Miecz”, „Warhammer: Inwazja”, „Tajemnicze Domostwo”. Spotkanie skierowane jest do młodzieży od 16 roku życia oraz dorosłych.   Klub miłośników gier planszowych składa się z grupy ludzi zafascynowanych światem gier. W dąbrowskiej MBP spotykają się już od czerwca. Spotkania klubu są cykliczne, odbywają się co tydzień, w każdym momencie można dołączyć do klubu.   – Systematycznie spotyka się kilka osób. W związku z tym, że gry są dość skomplikowane, wymagające od gracza logiki i sporej wyobraźni, to klub tworzą ludzie dorośli – przybliża specyfikę klubu Paweł Duraj, jeden z członków klubu.   Gry pochodzą z prywatnych zbiorów klubowiczów, ale każdy może też przynieść na spotkanie swoją. To w jakie gry będą grali danego dnia klubowicze warunkowane jest ilością graczy. – Gier jest mnóstwo. Są to zarówno gry strategiczne, jaki i ekonomiczne, fantastyczne, zręcznościowe, czy gry w których można wcielić się np. w postać strażaka pożarnego. Opcji jest bardzo wiele. Gry te tworzone są na podstawie książek albo np. na podstawie gier komputerowych – wyjaśnia Paweł Duraj.       (maj)  

„Syta cisza” Eli Galoch

[Będzin] „Syta cisza” to wydany właśnie tomik poetycki Eli Galoch, laureatki nagrody głównej Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego im. Władysława Stefana Sebyły. Jego promocja odbędzie się 28 listopada o godzinie 17. 00 w klubie „Pod Sową” Miejskiej i Powiatowej Biblioteki Publicznej w Będzinie, która jest inicjatorem konkursu.   Tegoroczna, siódma jego edycja, została zorganizowana pod patronatem honorowym prezydenta Będzina Łukasz Komoniewskiego i współpracy Towarzystwa Historycznego im. Szembeków w Warszawie. Jego laureatka, Ela Galoch urodziła się w Uniejowie (woj. łódzkie). Obecnie mieszka w Turku, gdzie pracuje jako nauczyciel w Liceum Ogólnokształcącym. Interesuje się filozofią, komputerami i górskimi wyprawami. Wiersze jej autorstwa ukazały się w kilkudziesięciu antologiach i almanachach, publikowane były także na łamach wielu periodyków literackich. „Syta cisza” jest jej szóstym wydanym tomikiem poetyckim, który otrzymał rekomendację Macieja Meleckiego, poety, dyrektora Instytutu Mikołowskiego im. Rafała Wojaczka w Mikołowie.   W jego opinii wiersze Eli Galoch są: szalenie oryginalne, pisane niezwykle ciekawym, absorbującym emocje, wyobraźnię i intelekt językiem. Ponadto: pomysłowe, budowane na zasadzie pewnych zderzeń, nielinearnych ciągów, które na przestrzeni samego wiersza nieustannie otwierają kolejne wymiary. Wyobraźnia języka, jakim posługuje się autorka, stale zdumiewa. Jest to język mocno wytrawny. Właściwie każda sekwencja, każdy fragment danego wiersza to coś, co silnie jest osadzone w bardzo własnych koleinach poetyckiego tropienia: świata, chwili, emocji i jednostkowego przeżycia. Tutaj, mimo sporej gęstwiny słów, nie ma rzeczy niepotrzebnych. Organizatorzy serdecznie zapraszają w piątek 28 listopada o godzinie 17.00 do będzińskiej biblioteki nie tylko miłośników poezji.   (s)  

Pomoc dla najuboższych w Jaworznie

[Region, Jaworzno] W Jaworznie, tak jak w wielu miejscach Polski, mnóstwo osób zmaga się ze skrajnym ubóstwem. Bieda doprowadza nie tylko do braku odpowiedniego wyposażenia mieszkania czy braku ogrzewania ale także do zwyczajnego głodu. Statystki ogólnokrajowe zawierają informacje o osobach, których zwyczajnie nie stać na jedzenie.   W Jaworznie aby zapobiec niedożywieniu urzędnicy organizują tak zwaną pomoc żywnościową. Miasto dostarcza ciepłych posiłków organizując tego typu wsparcie w rozmaitych ośrodkach. Jednym z nich jest Jadłodajnia Miejska, która ma charakter placówki gastronomicznej o charakterze otwartym. Z pomocy świadczonej przez Jadłodajnie Miejską mogą skorzystać wszyscy. Także te osoby, które nie figurują na liście beneficjentów Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Jaworznie. Jadłodajnia zapewnia całodzienne wyżywienie. O tym, jak bardzo jest potrzebna działalność tego organu pomocy społecznej, świadczą liczby. Codziennie kuchnia wydaje około 970 posiłków z czego 545 dań to wsparcie dla podopiecznych MOPS. Reszta jest odbierana przez innych ludzi będących w potrzebie. Na posiłek mogą tam liczyć osoby, które dysponują specjalnymi talonami wydawanymi przez jaworznicki MOPS. Jednak kuchnia jest otwarta także dla podopiecznych dziennych Domów Pomocy Społecznej, osób korzystających ze wsparcia Domów Noclegowych oraz ośrodków zajmujących się osobami bezdomnymi. W okresie Świąt Bożego Narodzenia samotni i ubodzy mogą liczyć na udział w specjalnie dla nich organizowanej wigilii. Ferie i wakacje nie oznaczają przerwy w pracy Jadłodajni Miejskiej. W tym czasie na posiłki mogą liczyć podopieczni Ogniska Wychowawczego w Jaworznie.   Tylko w 2014 roku Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Jaworznie na pomoc potrzebującym przeznaczył kwotę w wysokości 600 tys. zł. 350 tyś. zł to kwota, która zasiliła MOPS źródłem dofinansowania z Urzędu Wojewódzkiego. Pozostałe 250 tys. zł to własne środki miasta Jaworzna. Ta kwota pozwala nie tylko na dożywianie ale także na zorganizowanie bonów żywnościowych, które trafiają aż do 600 rodzin. Każdy, kto czuje potrzebę zwrócenia się o pomoc socjalną czy innego typu wsparcie może kontaktować się z pracownikami Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Jaworznie przy ul. Północnej 9b. Z pracownikami MOPS-u można także porozmawiać telefonicznie pod numerem (0-32) 618-18-40 lub kontaktować się drogą e-mail: mops@mops.jaworzno.pl.   (rip)  
Zobacz archiwum artykułów
Sosnowiec   |   Dąbrowa Górnicza   |   Będzin   |   Zawiercie   |   Jaworzno   |   Czeladź   |   Region   |   Powiaty

W Zagłębiu

Wyróżnili „Zakątek marzeń”

[Będzin] Będzińskie przedszkole „Zakątek marzeń” zostało wyróżnione w konkursie „Szkoła przyjazna dla każdego”. Jest to konkurs promujący działania wzmacniające bezpieczne i efektywne funkcjonowanie w szkołach uczniów ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi. – Bardzo nas cieszy, że pomimo iż nie działamy długo na rynku to zostaliśmy zauważeni i docenieni – mówi  zadowolona z nagrody Barbara Kruczek dyrektor „Zakątka marzeń”.   W konkursie, organizowanym przez Instytut Inicjatyw Pozarządowych oraz Polskie Towarzystwo Zespołu Aspergera, a będącym pod patronatem Ministra Edukacji Narodowej i Rzecznika Praw Obywatelskich, wzięło udział 85 szkół, przedszkoli i ośrodków specjalnych z całego kraju. Wśród nich była też będzińska placówka „Zakątek marzeń”. – Po rozpatrzeniu wszystkich prac nasze przedszkole otrzymało wyróżnienie od organizatora i jednego z partnerów merytorycznych za wkład naszej pracy w rozwój dzieci niepełnosprawnych. Nasza placówka bardzo prężnie się rozwija. Jeszcze w tym roku planujemy rozpocząć zajęcia z integracji sensorycznej, przygotowujemy do tego zarówno naszą kadrę, jaki specjalną salę. Zatem takie wyróżnienie jest dla nas tym bardziej budujące – twierdzi dyrektorka przedszkola.   Podstawowym celem konkursu, w którym przedszkole zostało wyróżnione jest promocja szkół stwarzających przyjazne warunki  dla uczniów ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi, a także propagowanie edukacji włączającej oraz dobrych praktyk w zakresie pracy z uczniami ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi.   Wyróżniona placówka działa na rynku od czterech lat. „Zakątek marzeń” składa się z trzech grup. W sumie w przedszkolu jest 26 miejsc dla dzieci, z czego połowa zarezerwowana jest dla dzieci niepełnosprawnych.  – Ważne jest to, że pomimo statutu placówki niepublicznej dzieci z orzeczeniem o niepełnosprawności nie muszą płacić czesnego. Jest ono finansowane dzięki dotacji z wydziału edukacji. Zatem dzieci nie płacą ani za sam pobyt w przedszkolu, ani za zajęcia dodatkowe. A tych nie brakuje. Raz w tygodniu dzieci mają zajęcia na basenie oraz hipoterapię. Są też stałe zajęcia z logopedą, psychologiem i rehabilitantem – wylicza dyrektorka placówki. (maj)

„Speleokonfronracja” już w piątek

[Dąbrowa Górnicza] Piątkowy wieczór w Dębowym Mieście poświęcony będzie sportom ekstremalnych. Jednak tym razem nikt nie będzie ryzykować.  W ekstremalne podróże zabiorą widzów prezentowane filmy. Mowa o „Speleokonfronracjach”, czyli o przeglądzie krótkich filmów poświęconych działalności jaskiniowej, nurkowej i kanioningowej, który odbędzie się w auli Miejskiej Biblioteki Publicznej. Początek projekcji zaplanowano na godz. 18.00. Podczas przeglądu zaprezentowane zostaną najlepsze filmy górskie, czyli takie które uzyskały prestiżowe nagrody środowiska na ogólnopolskiej imprezie Speleokonfrontacje 2014. Wszystkie z prezentowanych filmów są wykonane przez kluby zrzeszonych w Polskim Związku Alpinizmu. Pokaz będzie połączony ze spotkaniem z organizatorami , czyli z członkami dąbrowskiego Speleoklubu. Jakie filmy będzie można obejrzeć podczas "Speleokonfrontacji"? „Big Boss, Korona Podziemi” autorstwa Marcina Furtaka i Zenona Kondratowicza ze Speleoklubu „Bobry” Żagań. Zdobywca I Nagroda Jury oraz II Nagroda Publiczności. –„Korona Podziemi” to realizowany od 20. lat projekt Speleoklubu „Bobry” z Żagania, polegający na zdobywaniu najgłębszych studni jaskiniowych świata. Big Boss to 410-metrowa studnia, już dwunasta na liście najgłębszych pokonanych przez żagańskich grotołazów. Aby jednak dotrzeć wreszcie do upragnionych zjazdów na linie, należy pokonać bardzo ciasne partie wstępne tej 504-metrowej głębokości jaskini.… Co dzieje się w głowie grotołazów, napotykających trudności? Film wspaniale obrazuje przeżycia bohaterów, z którymi utożsamia się każdy z nas - „szambonurów” – opisuje film Izabela Włosek z dąbrowskiego Speleoklubu. „Mochutni” autorstwa Andrzeja Żaka z Sekcji Wspinaczki Linowej Politechniki Wrocławskiej. Uhonorowany I Nagroda Publiczności oraz II Nagroda Jury. – Mohutne - ze słowackiego - wielkie, trudne, potężne. W tym przypadku chodzi o potęgę dawnych grotołazów - pionierów dzisiejszego „biegania po sznurkach”. Autorzy przedstawiają rozwój technik linowych od lat 60. XX wieku w bardzo atrakcyjny sposób, rekonstruując dawne sposoby poruszania się w jaskini. Od drabinek po nowoczesne liny i przyrządy. Piękne zdjęcia i grafiki wplecione zostały w opowieść Kazimierza Buchmana - legendy polskiego taternictwa jaskiniowego – przybliża tę pozycję filmową Izabela Włosek. Kolejny z filmów autorstwa Dariusza Bartoszewskiego z Sopockiego Klub Taternictwa Jaskiniowego to „Hagengebirge 2014”. Ten film został wyróżniony jako Wyczyn Roku oraz nagrodzony II Wyróżnieniem Jury. – Jak wygląda wyprawa eksploracyjna? Co się dzieje, gdy jaskinia „puszcza?” Siedem lat i 13 zorganizowanych w tym czasie wypraw eksploracyjnych do jaskini „Ciekawej” w masywie Hagengebirge w Austrii - całkowicie i od początku odkrywanej przez Polaków, dało wspaniałe rezultaty. Tegoroczne wielkie odkrycia w odległych partiach jaskini to prawdziwy sukces uczestników wyprawy Sopockiego Klubu Taternictwa Jaskiniowego i Sekcji Grotołazów Wrocław. Odkrycia będzie można zobaczyć w animacjach 3D – wyjaśnia Izabela Włosek.   „Voronia- Krubera Strange Days” Kazimierza Szycha ze Speleoklubu Tatrzańskiego otrzymał I miejsce za Wyczyn Roku. – 62-letni Kazimierz Szych, który jako najstarszy człowiek w sierpniu tego roku stanął na Dnie Świata, na głębokości -2080 metrów w Jaskini Woronia (Krubera) w Abchazji, podczas wyprawy zorganizowanej przez Wielkopolski Klub Taternictwa Jaskiniowego. Czy można rezygnować ze spełniania marzeń? Wraz z Kaziem przeciskamy się przez ciasnoty, nurkujemy na bezdechu w syfonie, by wreszcie zdobyć upragniony „Game Over” – streszcza film Izabela Włosek. Kolejnym filmem jest „Co dalej w Kasprowej Niżnej?” Katarzyny Turzańska z Sekcji Taternictwa Jaskiniowego KW Kraków oraz Grupy Nurkowania Jaskiniowego i Pawła Poręby ze Speleoklubu Warszawskiego i  Grupy Nurkowania Jaskiniowego. Ta pozycja zdobyła III Nagrodę Jury oraz III miejsce za Wyczyn Roku. – Jaskinia Kasprowa Niżna, to miejsce do którego każdy uczestnik kursu taternictwa jaskiniowego udaje się podczas zimowego zgrupowania tatrzańskiego oraz jedna z ulubionych przez kursantów jaskiń, która przez większą część roku jest niedostępna, bo całkowicie zalana wodą. Kiedy stajemy na końcu suchych ciągów, nad Syfonem Danka, zawsze zaglądamy w kryształowo czystą wodę i mówimy kursantom: tu dopiero się zaczyna…  12 lat temu Krzysztof Starnawski dotarł za 7 syfonów (ostatni pokonany przez niego to Syfon FFS)… …Kasia i Paweł  postanowili zobaczyć „co dalej?”. Po całym ciągu akcji nurkowych, wymagających transportu przez jaskinię ciężkiego sprzętu nurkowego Katarzyna i Paweł przepłynęli cały ciąg syfonów (razem 657 m długości) i dotarli do miejsca, które 12 lat temu wyeksplorował Krzysztof Starnawski. Następnie w Syfonie Kocim zanurzyła się już tylko Katarzyna i popłynęła dalej, odkrywając nowe 50 m jaskini. Dotarła na głębokość 30 m, skąd z powodu tzw. „rezerwy gazu” musiała zawrócić. Wraz z Kasią i Pawłem zanurzamy się w zimną czeluść jaskiniowych korytarzy, których większość z nas nigdy nie będzie mogła zobaczyć „na żywo” – opowiada Izabela Włosek. „W Kominiarskim Wierchu” to kolejny z prezentowanych filmów. Autorem jest  Arkadiusz Brzoza z Wielkopolskiego Klub Taternictwa Jaskiniowego. – Bandzioch Kominiarski- mityczna jaskinia o ośmiu dnach, marzenie każdego taternika i kursanta. Dzięki zezwoleniu Tatrzańskiego Parku Narodowego, Wielkopolski Klub Taternictwa Jaskiniowego prowadzi prace inwentaryzacyjne w rejonie III dna. Wraz z uczestnikami akcji podążymy w głąb masywu Kominiarskiego Wierchu, gdzie czekają nas: pot, łzy, błoto, zacisk o wdzięcznej nazwie „Wyżymaczka” i syfon błotny… Nie można przegapić takiej przygody – twierdzi Włosek. Film Michała Ciszewskiego z Krakowskiego Klubu Taternictwa Jaskiniowego pt. „Tasmania 2013-2014” to kolejna pozycja przeglądu. – Po trudach „ciorania” tatrzańskiego powędrujemy na drugą stronę kuli ziemskiej, gdzie powita nas przepiękna australijska przyroda Tasmanii. Dowiemy się, dlaczego chodzenie po jaskiniach może być też cudowną podróżą  i ukojeniem dla ducha – wyjaśnia organizator „Speleokonfronracji”. „Jack Daniel's 2014” Rajmunda Kondratowicza ze Speleoklubu „Bobry” Żagań to ostatni z filmów. –Jack Daniel’s to jaskinia położona w Alpach austriackich, w masywie Tennengebirge, eksplorowana od 35 lat przez Speleoklub Bobry z Żagania. Wielkie odkrycia żagańskich grotołazów zostały w tym roku przyćmione przez wypadek, który poruszył nie tylko środowisko jaskiniowe, ale również opinię publiczną, a w akcję ratunkową zaangażowano ogromne siły i sprzęt – podkreśla Izabela Włosek.     Poza projekcjami konkursowymi przedstawiony będzie też materiał Marcina Polara pt. „Hardzi”. – Na 6 minut przeniesiemy się w ciemny i cichy świat Jaskini w jakości profesjonalnego kina. Autor prowadzi projekt „Hardzi” podczas prawdziwych wypraw eksploracyjnych w jaskini „Hardej” w Tatrach. Samotność, cisza, ciemność towarzyszą bohaterowi filmu (Jarek Surmacz) a jaskinia jest harda… kolejne „przodki” zamykają drogę odkrywcom. To nie jest relacja z akcji – wprowadza w klimat filmu organizator.   (maj)
Klub miłośników gier planszowych Przedświąteczny otwarty turniej w szachach aktywnych
Zobacz archiwum artykułów

Eko - wiadomości

Chcą powstrzymać „przesyłkę z Salwadoru”!

[Dąbrowa Górnicza] Około 500 mieszkańców Dąbrowy Górniczej protestowało podczas wczorajszej pikiety w dąbrowskich Strzemieszycach. – „Przesyłka z Salwadoru” tylko przeważyła szalę. My walczmy już od ponad roku. Walczymy o zmianę przepisów tak, aby chroniły mieszkańców a nie zakłady. Żądamy cofnięcia decyzji o zezwoleniu na wwiezienie odpadów do Polski i ich transportu do Dąbrowy – mówi z determinacją Jerzy Raszke ze Stowarzyszenia Samorządne Strzemieszyce. W tej sprawie mieszkańcy Strzemieszyc mówią jednym głosem. Chcą zapewnienia, iż mogą czuć się bezpiecznie w swoich domach, w swoim mieście. – Nie chcemy, aby w Dąbrowie utylizowano odpady zza zagranicy. Chcemy, aby anulowano kontrakt na utylizację odpadów z Salwadoru w Sarpi – mówi Jerzy Raszke. – Walczymy też o określenie standardów powietrza. W lipcu dzieci przybiegły do domu krzycząc, że śnieg pada. Tak bardzo zapylone było powietrze. Wystarczy postawić na dłużej samochód i już widać, że karoseria cała pokryta jest pyłem. Chcemy dowiedzieć się, który zakład jest temu winien. Już nie wspomnę o tym, że odór jest tak silny, że w Strzemieszycach ciężko jest wieczorem otworzyć okno. Na uciążliwość zakładów produkcyjnych narzekają też mieszkańcy innych dąbrowskich dzielnic. – W Ząbkowicach też mamy problem z pyłem. Parapety są nim pokryte, w słońcu widać jak mienią się te opiłki. Mamy też ogromny problem z hałasem. W ciągu dnia nie jest to bardzo odczuwalne, ale wieczorem nie ma już możliwości otworzenia okna. Hałas jest bardzo kłopotliwy. A jeszcze kilka lat temu słychać było tu najwyżej świergot ptaków. Koniecznie trzeba wymusić jakieś działania na władzach – mówi Michał, mieszkaniec Ząbkowic. Stowarzyszenie Samorządne Strzemieszyce po wczorajszym proteście wystosowało petycję. – (…) Mieszkańcy jednym głosem mówią „NIE” dla dalszego niszczenia miasta i sprowadzania substancji niebezpiecznych dla naszego zdrowia. Stanowczo żądamy natychmiastowego podjęcia niezależnych badań, które wyjaśnią rzeczywisty poziom skażenia środowiska w Dąbrowie Górniczej i określą stan zagrożenia dioksynami, grzybami, pyłami i innymi groźnymi substancjami. Protestujemy przeciwko ukrywaniu tych zagrożeń przed mieszkańcami. To nie tylko odpady toksyczne z Salwadoru, ale działalność wielu firm, które lokalizuje się wśród naszych domów, niszczy życie i zdrowie ludzi. Tak dalej być nie może (…) – czytamy w petycji. Link do petycji: http://strzemieszyce.info/petycja-w-sprawie-odpadow-salwadoru/. Dokument ten można podpisać do środy. Potem zostanie złożony m.in. Prezydentowi RP, prezesowi Rady Ministrów, Marszałkowi Sejmu, Ministrowi Środowiska, Marszałekowi Województwa Śląskiego, Wojewodzie Śląskiemu, Prezydentowi Dąbrowy Górniczej, Przewodniczącemu Rady Miejskiej w Dąbrowie Górniczej oraz Głównemu Inspektorowi Ochrony Środowiska. Wideo relacja z protestu dostępna pod linkiem: http://www.youtube.com/watch?v=rJp1x7767A4&feature=youtu.be.   (maj)    

Jak będą utylizować odpady z Salwadoru?

[Dąbrowa Górnicza] Toksyczne odpady z Salwadoru mają dotrzeć do zakładu Sarpi w Strzemieszycach w połowie grudnia. Jest to 21 ton odpadów ciekłych spakowanych w beczki z tworzywa sztucznego, 46 ton odpadów stałych oraz 4 tony pustych ale zanieczyszczonych opakowań. Dąbrowski zakład od momentu modernizacji instalacji, czyli już od 11 lat, zajmuje się utylizacją tego typu odpadów. – Zdecydowanie nie jest to największa ilość odpadów, jakie przerabiał nasz zakład. Obecny transport po przybyciu do Sarpi zostanie spalony w temperaturze powyżej 1100 stopni C, gwarantującej całkowity rozkład substancji organicznej. W procesie spalania powstaje żużel, który jest poddawany analizie chemicznej na zawartość całkowitego węgla organicznego i straty po prażeniu. Są to wskaźniki obrazujące prawidłowość prowadzenia procesu spalania – wyjaśnia Barbara Farmas, wiceprezes zarządu Sarpi. Uspokaja także, iż odpady te spalane są w wysokiej temperaturze po to, by wyeliminować ich negatywny wpływ na zdrowie mieszkańców. Jakość spalin ma być kontrolowana poprzez ciągły monitoring obejmujący pomiar stężenia pyłu, tlenku węgla, dwutlenku węgla, S02, HCl, HF, tlenków azotu oraz całkowitego węgla organicznego. Jak podkreśla Barbara Farmas, ciepło odzyskane w procesie spalania służy później do produkcji energii elektrycznej, a odpady powstałe po procesie spalania i oczyszczania spalin przekazywane są innym firmom posiadającym zezwolenia i technologie do dalszego ich bezpiecznego i ostatecznego przetworzenia. Firmy te zlokalizowane są poza Dąbrową Górniczą. – SARPI Dąbrowa Górnicza podjęła się unieszkodliwienia tych odpadów po szczegółowym zapoznaniu się z ich składem i własnościami, po konsultacjach dotyczących sposobu pakowania oraz transportu, w tym po zasięgnięciu opinii zagranicznych specjalistów koncernu Veolia. Czynności związane z klasyfikacją, sortowaniem i pakowaniem odpadów na miejscu w Salwadorze wykonywane były przez specjalistów chemików grupy Veolia oraz pracownika SARPI Dąbrowa Górnicza, chemika który także brał udział w tych pracach – informuje Barbara Farmas. W jej opinii właściwe zaklasyfikowanie i zapakowanie odpadów pozwoli na zapewnienie bezpieczeństwa w transporcie i wyeliminowanie wszelkich pośrednich czynności rozładunkowych. – Agrochemikalia są groźne w momencie, kiedy wnikają do gleby, do wód. Dlatego należy je oczyścić – tłumaczy Farmas. Przypomnijmy, że pojutrze, w niedzielę o godz. 13.00, w Strzemieszycach odbędzie się pikieta przeciwko sprowadzeniu do zakładu odpadów z Salwadoru. Organizuje ją Stowarzyszenie Samorządne Strzemieszyce oraz mieszkańcy Dąbrowy Górniczej. – Zaproponowaliśmy spotkanie zarządowi stowarzyszenia, podczas którego moglibyśmy na spokojnie pojąć próbę wyjaśnienia tej sytuacji, ale póki co nie otrzymaliśmy odpowiedzi – twierdzi Farmas. (maj)
W Strzemieszycach nie chcą toksycznych odpadów Wymień elektrośmieci na sadzonki
Zobacz archiwum artykułów

Kultura

„Syta cisza” Eli Galoch

[Będzin] „Syta cisza” to wydany właśnie tomik poetycki Eli Galoch, laureatki nagrody głównej Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego im. Władysława Stefana Sebyły. Jego promocja odbędzie się 28 listopada o godzinie 17. 00 w klubie „Pod Sową” Miejskiej i Powiatowej Biblioteki Publicznej w Będzinie, która jest inicjatorem konkursu.   Tegoroczna, siódma jego edycja, została zorganizowana pod patronatem honorowym prezydenta Będzina Łukasz Komoniewskiego i współpracy Towarzystwa Historycznego im. Szembeków w Warszawie. Jego laureatka, Ela Galoch urodziła się w Uniejowie (woj. łódzkie). Obecnie mieszka w Turku, gdzie pracuje jako nauczyciel w Liceum Ogólnokształcącym. Interesuje się filozofią, komputerami i górskimi wyprawami. Wiersze jej autorstwa ukazały się w kilkudziesięciu antologiach i almanachach, publikowane były także na łamach wielu periodyków literackich. „Syta cisza” jest jej szóstym wydanym tomikiem poetyckim, który otrzymał rekomendację Macieja Meleckiego, poety, dyrektora Instytutu Mikołowskiego im. Rafała Wojaczka w Mikołowie.   W jego opinii wiersze Eli Galoch są: szalenie oryginalne, pisane niezwykle ciekawym, absorbującym emocje, wyobraźnię i intelekt językiem. Ponadto: pomysłowe, budowane na zasadzie pewnych zderzeń, nielinearnych ciągów, które na przestrzeni samego wiersza nieustannie otwierają kolejne wymiary. Wyobraźnia języka, jakim posługuje się autorka, stale zdumiewa. Jest to język mocno wytrawny. Właściwie każda sekwencja, każdy fragment danego wiersza to coś, co silnie jest osadzone w bardzo własnych koleinach poetyckiego tropienia: świata, chwili, emocji i jednostkowego przeżycia. Tutaj, mimo sporej gęstwiny słów, nie ma rzeczy niepotrzebnych. Organizatorzy serdecznie zapraszają w piątek 28 listopada o godzinie 17.00 do będzińskiej biblioteki nie tylko miłośników poezji.   (s)  
Andrzejkowy weekend w Teatrze Zagłębia Sosnowiecka ekspozycja w Podziemiach Będzińskich
Zobacz archiwum artykułów

Sport

Awans po zaciętym boju

[Dąbrowa Górnicza] Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza w 1/8 finału Pucharu CEV. Dąbrowianki wygrały 3:2 z Dynamo Romprest Bukareszt w rewanżowym meczu 1/16 rozgrywek i awansowały do kolejnej rundy.   Nasze zawodniczki nie najlepiej rozpoczęło rewanż z Rumunkami. Lepiej w mecz weszły rywalki, które szybko wypracowały sobie dwu, a następnie trzy punktową przewagę. Problemy z przyjęciem, jakie mimo gry z wymiennymi libero miały dąbrowianki spowodowały niską skuteczność w ataku co skrupulatnie wykorzystały przeciwniczki systematycznie powiększając przewagę. Gdy na tablicy świetlnej pojawił się wynik 14:21stało się niemal pewnym, że tego seta dąbrowianki na swoją korzyść nie rozstrzygną. Początek drugiej serii to kopia wydarzeń z inauguracyjnej partii. Na szczęście tym razem Tauron szybciej wziął się w garść i dzięki dobrej postawie w polu zagrywki Ozge Cemberci doprowadził do stanu 9:9.Chwilę po tymzespół z Dąbrowy Górniczej był już na prowadzeniu, dzięki blokowi Dominiki Sobolskiej. Tauron poszedł za ciosem. Rozpędzone dąbrowianki punktowały raz za razem. Zaskoczył wreszcie blok, skuteczniejsza była zagrywka stąd wysokie prowadzenie 20:13 i spokojna gra do końca tego seta. Do połowy trzeciego seta trwała wyrównana walka. Najpierw prowadziły Rumunki, ale potem do głosu doszły nasze siatkarki, które od stanu 10:9 zaczęły odjeżdżać przyjezdnym. Podopieczne trenera Serramalera skutecznie wykorzystywały każdą pomyłkę rywalek także przy serwisie Dominiki Sobolskiej (21:11). Chwilę później na zagrywkę weszła Tamara Kaliszuk i po dwóch asach serwisowych dąbrowianki miały piłkę setową (24:12), lecz wykorzystały ją dopiero po czterech próbach, dzięki atakowi Eleonory Dziękiewicz (25:15). Wygrywając drugiego seta Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza zapewnił sobie awans do 1/8 finału Pucharu CEV. W czterech setach spotkanie nie zostało jednak rozstrzygnięte, gdyż kolejny set zakończył się wygraną ambitnie grających Rumunek. Przez całą partię wynik oscylował wokół remisu. Przy stanie 22:22 miała miejsce ekscytująca wymiana, którą po wielu atakach wygrały siatkarki z Bukaresztu. Ta akcja miała kluczowe znaczenie dla końcówki seta, gdy dąbrowianki zostały dwukrotnie zablokowane i przegrały seta do 22. Piąty set bez historii. Zaczęło się od szybkiego 4:0 dla MKS-u, który błyskawicznie powiększał przewagę. To była prawdziwa dominacja naszych zawodniczek, które dały ugrać rywalkom tylko cztery punkty. Jedyny minus tego pojedynku to kontuzja Katsiaryny Zakreuskayi. W 1/8 finału Pucharu CEV dąbrowianki zagrają z liderem rumuńskiej ligi, CS Volei Alba Blaj. Za to już w sobotę podopieczne trenera Serramalery zagrają na wyjeździe z Polskim Cukrem Muszynianką. (KP)   Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza – Dynamo Romprest Bukareszt 3:2 (19:25, 25:18, 25:15, 22:25, 15:4) Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza: Cemberci, Kaliszuk, Mancuso, Zakreuskaya, Sobolska, Dziękiewicz, Urban (libero) oraz Strasz (libero), Łukaszewska, Piekarczyk, Staniucha-Szczurek.  
Powtórka z rozrywki Tauron wygrywa z Góralkami
Zobacz archiwum artykułów

Radzimy - pomagamy

Europejskie prawa dla polskich pacjentów

Już za kilka dni każdy ubezpieczony polski pacjent zyska prawo do zwrotu z Narodowego Funduszu Zdrowia kosztów zabiegu usunięcia zaćmy, artroskopii kolana czy też wizyty u lekarza specjalisty w Czechach, na Słowacji i w każdym innym kraju członkowskim UE. Dla osób, które stać na samodzielne opłacenie wizyty lub zabiegu, a potem cierpliwe oczekiwanie na refundację z NFZ, będzie to szansa na szybki powrót do zdrowia.   To efekt podpisanej 28 października przez prezydenta Bronisława Komorowskiego nowelizacji ustawy z dnia 10 października 2014 r. o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych.   Na ten dzień przyszło nam czekać ponad rok – tyle potrzebowało ministerstwo zdrowia na jej opracowanie, długo trwał też sam proces legislacyjny. Odpowiednia Dyrektywa Komisji Europejskiej zaczęła jednak obowiązywać już 25 października 2013 r. i polscy pacjenci od ubiegłego roku korzystali z jej dobrodziejstw. Dzięki błyskawicznej akcji informacyjnej już wówczas zaczęli zapisywać się na wizyty u czeskich, słowackich i niemieckich lekarzy. Poddawali się przede wszystkim zabiegowi usunięcia zaćmy, na który w Polsce trzeba czekać nawet 6 lat, podczas gdy na przykład w cieszyńskim NeoVize czas oczekiwania nie przekracza 2 tygodni.   Dziś nikt nie ma wątpliwości, że długotrwały proces wprowadzania ustawy był celowym zabiegiem ukierunkowanym na zniechęcenie polskich pacjentów do korzystania z najczęściej tańszej, ale nade wszystko dostępnej od „ręki” oferty czeskich czy słowackich przychodni, klinik i szpitali. Według danych opublikowanych przez „Nową Trybunę Opolską” do wszystkich oddziałów Narodowego Funduszu Zdrowia wpłynęło w całym 2014 roku ponad 100 wniosków o zwrot kosztów leczenia na kwotę około 3 mln zł. Wchodząca w życie nowelizacja przepisów wszystkim zainteresowanym gwarantuje zwrot poniesionych kosztów.   Czas na normalne traktowanie pacjentów Prawo do zwrotu z NFZ poniesionych kosztów świadczenia opieki zdrowotnej – świadczenia gwarantowanego, uzyskanego w innym państwie Unii Europejskiej – będzie przysługiwało za świadczenia, w odniesieniu do których uprzednio zostało wydane skierowanie przez lekarza pracującego w ramach systemu ubezpieczenia zdrowotnego w dowolnym kraju UE. To ważna klauzula. Aby poddać się leczeniu, nie potrzebujemy skierowania z Polski. Wystarczy, że czasie wizyty lekarskiej w dowolnej – publicznej lub prywatnej – placówce opieki zdrowotnej na terenie UE lekarz zaordynuje nam konieczność przeprowadzenia takiego czy innego badania, wykonanie zabiegu czy wystawi receptę na lek, który uzna za odpowiedni przy naszym schorzeniu. Wtedy z rachunkiem, który otrzymamy, możemy zgłosić się do NFZ. – Najważniejsze regulacje, które wprowadza nowelizacja, są związane z zasadami otrzymania zwrotu kosztów – podkreśla Ewa Nieć z NeoVize. – Po pierwsze, zwrot kosztów, który otrzyma pacjent, odpowiada kwocie finansowania stosowanego w rozliczeniach NFZ w ramach umów z prywatnymi i publicznymi placówkami opieki zdrowotnej w Polsce. Po drugie, obejmuje też koszty leków czy wyrobów medycznych zakupionych w innym kraju UE na podstawie polskiej recepty wystawionej przez uprawnioną osobę albo lekarza wykonującego zawód w innym państwie członkowskim UE, w tym również koszty leków nabytych w polskiej aptece na podstawie recepty lekarza z innych państw Unii. Refundacja bez ryzyka Leczenie ambulatoryjne – proste zabiegi, jak np. usunięcie zaćmy, artroskopia kolana, wizyta u specjalisty alergologa, okulisty czy kardiologa, jak też proste badanie (USG, diagnostyka wzroku, morfologia krwi) – nie będzie wymagało żadnej zgody NFZ. Ta jest niezbędna tylko w przypadkach, gdy leczenie wiąże się z co najmniej jednodniowym pobytem w szpitalu.   Beneficjentami nowych przepisów w pierwszej kolejności będą chorzy na zaćmę. Ponad 500 tysięcy Polaków czeka dziś na prosty 15-minutowy zabieg przywracający normalne widzenie. Zamiast 6 lat w kolejce, będą teraz w zależności od wybranej placówki czekać od 2 do maksymalnie 3 tygodni.   Aktualnie Narodowy Fundusz Zdrowia płaci w Polsce za usunięcie zaćmy w ramach ubezpieczenia 2340 zł (w przypadku zaćmy niepowikłanej) lub 2860 zł (w przypadku zaćmy powikłanej). Prywatnie taki zabieg kosztuje około 1000 zł więcej.   Ważne paragrafy Wchodząca właśnie w życie nowelizacja ustawy ma na celu wprowadzenie do polskiego porządku prawnego dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2011/24/UE z dnia 9 marca 2011 r. w sprawie stosowania praw pacjentów w transgranicznej opiece zdrowotnej (Dz. Urz. UE L 88 z 04.04.2011, s. 45). Dotyczy ona zapewnienia realizacji swobody przepływu usług w sferze opieki zdrowotnej na terytorium UE poprzez stworzenie możliwości korzystania ze świadczeń zdrowotnych w innym państwie członkowskim UE oraz możliwości uzyskania przez pacjenta zwrotu kosztów takich świadczeń od publicznego systemu ubezpieczenia zdrowotnego, któremu on podlega. Na koniec ważna uwaga mecenas Justyny Prus z Kancelarii Koza – Nesmann – Tajak – Mura z Katowic, która od ponad roku konsekwentnie walczy o prawa polskich pacjentów i respektowanie przepisów UE w tym zakresie: – W przypadku gdy dokumenty poświadczające leczenie , o których mowa w ust. 5–9, są sporządzone w języku obcym, do wniosku o zwrot kosztów należy dołączyć tłumaczenie tych dokumentów na język polski. Ale tłumaczenie nie musi być sporządzone przez tłumacza przysięgłego.   Tadeusz Blofer

Ustawa abolicyjna: dostałeś decyzję odmowną – spróbuj ponownie!

[Region]   Rozmowa z Elżbietą Grzesik, naczelnikiem wydziału realizacji dochodów Oddziału ZUS w Sosnowcu Podczas naszej poprzedniej rozmowy poruszyłyśmy kwestię ustawy abolicyjnej o umorzeniu należności powstałych z tytułu nieopłaconych składek przez osoby prowadzące pozarolniczą działalność gospodarczą w okresie od 1 stycznia 1999 r. do 28 lutego 2009 r. Aby skorzystać z możliwości umorzenia zaległych składek trzeba jednak spełnić określone warunki. W przeciwnym razie decyzja ZUS-u jest odmowna. Czy oznacza to, że każdy, kto otrzymał odmowę, nie będzie mógł ponownie ubiegać się o umorzenie składek? Każda osoba, która otrzymała lub otrzyma decyzję o odmowie umorzenia należności na podstawie przepisów ustawy abolicyjnej, może ponownie złożyć wniosek o umorzenie tych należności, jednak nie później niż do dnia 15 stycznia 2015 r. Zgodnie z przepisami, w decyzjach określających warunki umorzenia, nie wskazywano kwot należności niepodlegających umorzeniu. Tak, gdyż należności niepodlegające abolicji mogły ulec zmianie w okresie od wydania decyzji do dnia, kiedy przedsiębiorca zdecydował się je opłacić. W terenowych jednostkach ZUS istnieje możliwość uzyskania informacji dotyczącej należności, których uregulowanie stanowi przesłankę umorzenia na podstawie ustawy abolicyjnej. Do wydawanych na bieżąco decyzji określających warunki umorzenia, są dołączane pisma, w których wskazany jest kontakt do osoby, która udzieli zainteresowanemu wyczerpujących informacji w tym zakresie. Czy przedsiębiorca zainteresowany abolicją będzie musiał również ponosić koszty egzekucyjne? Należy również pamiętać o uregulowaniu kosztów egzekucyjnych naliczanych przez naczelnika urzędu skarbowego lub komornika sądowego. Rozmawiała: Joanna Biniecka  
Od jutra darmowe porady dla poszkodowanych Trwa kampania społeczna „Słowa, które warto usłyszeć”. Dla Czytelników „WZ” konkurs z nagrodami!
Zobacz archiwum artykułów

Alert

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Zadzwoń lub napisz do "Wiadomości Zagłębia"
lub przyjdź na dyżur redakcyjny dziennikarzy!

 

zadzwoń: 32 265 00 05

 

napisz: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

 

 

KREDYTY

 

  • 100 tys - 678 zł,  535 223 220

 

  • 10 000 - rata 179 zł,  535 553 383

 

  • 50 000 - rata 369 zł, BEZ BIK,  32/4235617

 

  • 30 000 - rata  585 zł,  tel.: 667 276 233

Ankieta

Czy nowy sponsor tytularny dąbrowskich siatkarek pomoże poprawić wyniki sportowe klubu?

Zobacz archiwum ankiet

NEWSLETTER

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

 

tel. 32 265 00 05

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl