Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

W regionie

1 2 3 4 5

Wydział Radia i Telewizji UŚ w finale 7. edycji Nagrody Architektonicznej „Polityki”

[Region] Siedziba Wydziału Radia i Telewizji im. Krzysztofa Kieślowskiego Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, projekt: BAAS, Grupa 5 Architekci, MAŁECCY biuro projektowe, znalazła się wśród finalistów 7. edycji Nagrody Architektonicznej „Polityki”. Do 29 kwietnia na stronie www.polityka.pl/architektura można wziąć udział w plebiscycie, wskazując swój ulubiony projekt wśród finałowej piątki. Głosujmy na Wydział Radia i Telewizji UŚ!Obiekt powstał przy małej, choć mieszczącej się w samym centrum miasta uliczce, w miejscu, które wcześniej było w gruncie rzeczy wielkim podwórzem otoczonym starymi, zaniedbanymi kamienicami. Zachowano (choć warunki konkursu dopuszczały jego zburzenie) stojący od ulicy budynek dawnej fabryki żarówek, perfekcyjnie wpisując go w nowe, otaczające go formy. Ażurową fasadę wykonano z klinkierowych cegieł wypalanych w jednym z ostatnich pieców węglowych w Europie. Całość wizualnego efektu oparto na łączeniu trzech materiałów: ceramicznej cegły, surowego betonu i modrzewiowego drewna. Nawiązano w ten sposób doskonale nie tylko do najbliższego otoczenia czy tradycji Śląska, ale też – zdaniem krytyków – wyśmienicie połączono estetykę południa Europy (współprojektant BAAS to firma z Katalonii) z wzorami dominującymi na północy kontynentu. Zwycięzcę plebiscytu oraz laureata Grand Prix Nagrody Architektonicznej za rok 2017 poznamy podczas uroczystej gali, która odbędzie się 12 czerwca w Warszawie.   (s) Foto: dr hab.Ryszard Czernow  

Jubileuszowy Międzykulturowy Festiwal Folklorystyczny „Zagłębie i Sąsiedzi” już jutro

[Dąbrowa Górnicza] Latające ciupagi, piszczące dziewczęta w kwietnych spódnicach i muzyka ludowa w najlepszym wykonaniu. Te oraz wiele innych folkowych atrakcji znajdziemy w repertuarze dziesiątego, jubileuszowego Międzykulturowego Festiwalu Folklorystycznego „Zagłębie i Sąsiedzi”, który od 20 do 22 kwietnia w Pałacu Kultury Zagłębia w Dąbrowie Górniczej! Przybywajcie, hej! Start o godz. 12.00. Głównymi celami Festiwalu „Zagłębie i Sąsiedzi”, podobnie jak poprzednich edycji, jest ochrona dziedzictwa kultury ludowej, a także kultywowanie oraz propagowanie jej bogactwa. Festiwal ma charakter konkursu – przez trzy dni amatorskie grupy folklorystyczne (dziecięce i dorosłe) rywalizują ze sobą, konfrontują doświadczenia i poddają ocenie swoje dokonania artystyczne. W jury konkursu zasiadają eksperci Polskiej Sekcji CIOFF (Międzynarodowa Rada Stowarzyszeń Folklorystycznych, Festiwali i Sztuki Ludowej). Festiwalowi towarzyszą warsztaty dla dzieci oraz kiermasz sztuki ludowej. W piątek (20 kwietnia) od samego rana sceną Sali Teatralnej PKZ zawładną najmłodsi, czyli dziecięce grupy śpiewacze, zespoły taneczne i kapele ludowe. Zaprezentują program przygotowany specjalnie na festiwal. W ciągu całego dnia zobaczymy i usłyszymy 24 zespoły z różnych zakątków Polski, które niejednokrotnie przemierzają kilkusetkilometrową drogę, by stanąć na pałacowej scenie. Łącznie ok. 300 dzieci, które zaraziły się pasją do tańca i śpiewu od swoich rodziców i dziadków. Tego dnia Dąbrowa będzie folklorystycznym sercem kraju, a na jej ulicach będzie można spotkać barwnie ubraną młodzież, która co roku bawi się i śpiewa również poza murami pałacu (jeśli tylko dopisuje pogoda!). Dzięki temu w dniach festiwalu w centrum miasta panuje niezwykła atmosfera nasycona muzyką i folklorem. W sobotę (21 kwietnia) oraz w niedzielę (22 kwietnia) dzieci ustąpią miejsca dorosłym. Miasto oraz pałac ponownie rozbrzmią muzyką i śpiewem ludowym, a uroku wszystkiemu dodadzą zespoły taneczne. Najliczniejsze grupy artystów przyjeżdżają do Zagłębia Dąbrowskiego głównie z Beskidu Żywieckiego, Krakowa, Skalnego Podhala oraz Lachów Sądeckich. W tym roku mury Pałacu Kultury Zagłębia gościć będą w tych dniach 51 grup, co łącznie daje ok. 1000 ludowych artystów. Liczba ta byłaby o wiele większa – ze względu na olbrzymią popularność festiwalu – jednak ze względu na określone możliwości zaplecza technicznego oraz czas trwania przeglądu organizatorzy mogą dopuścić do występu określone grono. Festiwal „Zagłębie i Sąsiedzi” zawita do pałacu po raz dziesiąty. Jak w latach ubiegłych wstęp na wszystkie przesłuchania jest bezpłatny i otwarty dla publiczności. Dodatkową atrakcją jubileuszowej edycji będzie wystawa w pałacowej Galerii Sztuki pt.: „3 x papier” prezentująca dzieła autorstwa Elżbiety Zrobek, Małgorzaty Buczek-Śledzińskiej i Magdaleny Szyszkowskiej. Z ich fascynacji materią organiczną powstała wystawa łącząca papier wytwarzany metodą tradycyjną z roślin z innymi formami plastycznymi. 20 kwietnia wraz z rozpoczęciem X Międzykulturowego Festiwalu Folklorystycznego „Zagłębie i Sąsiedzi” w Pałacu Kultury Zagłębia zostanie otwarta wystawa „Drzeworyty z Płazowa”, która ukaże walory artystyczne i historyczne drzeworytów ze zbiorów Muzeum Etnograficznego w Krakowie.   Ekspozycje będzie można oglądać przez miesiąc. Wtęp wolny.   (s)   Foto: Marek Wesołowski

Premiera „Wątpliwości”, czyli pytania o prawdę

[Region] Na afisz Teatru Śląskiego wchodzi kolejny tytuł, którego premiera odbędzie się w piątek, 20 kwietnia o godz. 19.00 na Scenie Kameralnej. „Wątpliwość” w reżyserii Norberta Rakowskiego jest oparta na znanym dramacie Johna Patricka Shanleya, sfilmowanym przez autora w 2008 r. – „Wątpliwość” to sztuka pozbawiona prostych rozwiązań, widz sam musi zdecydować, po której stanie stronie – wyjaśnia Aleksandra Czapla-Oslislo, rzeczniczka Teatru Śląskiego. – Shanley, zdobywca Oscara, opowiada o świecie, w którym klisze i stereotypy nakładane na otaczających nas ludzi dominują postrzeganie przez nas rzeczywistości. Są tu pragnienia i lęki, które dobrze znamy. Są myśli, nad którymi często nie można zapanować i słowa, które nieodwracalnie mogą zniszczyć czyjeś życie – dodaje. John Patrick Shanley, urodzony w 1950 r. w Bronksie, to sławny amerykański dramaturg, scenarzysta i reżyser , laureat Oskara, absolwent  Uniwersytetu Nowojorskiego. Jako dramatopisarz debiutował na początku lat 80., wkrótce zaczął pisać także dla filmu. To właśnie jeden z jego pierwszych scenariuszy pt. „Wpływ księżyca”, w 1988 r. otrzymał Oscara. W 1990 r. zadebiutował jako reżyser filmem „Joe kontra wulkan”. Inne jego scenariusze to m.in.  „Alive” i „Kongo”. W  roku 2008 zrealizował psychologiczny dramat  „Wątpliwość” na podstawie własnej sztuki teatralnej. Rozgrywający się w latach 60. XX w. obraz o molestowaniu dzieci przez duchownych zdobył kilka nominacji do Oscarów, w tym za scenariusz adaptowany. Miejscem akcji jest Bronx roku 1964, kiedy w Ameryce nasilają się społeczno - polityczne przemiany mające zapobiegać uprzedzeniom rasowym. Charyzmatyczny ksiądz uczący w katolickiej szkole St. Nicholas, ojciec Brendan Flynn (Philip Seymour Hoffman), zaczyna łagodzić rasistowskie obyczaje panujące w placówce, co wiąże się z przyjęciem do szkoły pierwszego czarnoskórego ucznia, Donalda Millera (Joseph Foster). Jednak zaczyna za bardzo ingerować w życie ucznia i to zauważa młoda zakonnica, siostra James (Amy Adams), pełna nadziei i nadopiekuńczej obawy. Swoimi spostrzeżeniami dzieli się z dyrektorką, siostrą Aloysius Beauvier (Meryl Streep), która rządzi szkołą twardą ręką. Niestety, ta wkrótce angażuje się w prywatną krucjatę mającą na celu wydalenie księdza ze szkoły. Bezkompromisowo i bez żadnych dowodów, opierając się wyłącznie na przeczuciach i domysłach, wdaje się w psychologiczną wojnę z księdzem, którego uważa za zagrożenie dla moralności lokalnej społeczności. Katowicki spektakl stara się odpowiedzieć na kilka bardzo istotnych, zawsze aktualnych pytań. Czy ludzie potrafią być bezstronni, logiczni, obiektywni, opierać się głównie na faktach? Czy jedna podsunięta sugestywna myśl może nas zmienić? Co robimy, kiedy nie jesteśmy czegoś pewni? Czy to, co widzimy jest prawdziwe? Jak interpretujemy ludzi i zdarzenia? Tak jak chcemy, czy takimi jakimi są? W przedstawieniu występują Dorota Chaniecka, Karolina Kuklińska, Judyta Paradzińska i Michał Rolnicki. Reżyseria i opracowanie muzyczne Norberta Rakowskiego, scenografia Marii Jankowskiej, kostiumy Agnieszki Zawadzkiej, wizualizacje Bartek Wójcicki. Autorem plakatu jest znany grafik Krzysztof Iwański. Wystawiany na Scenie Kameralnej przy ul. Warszawskiej spektakl jest koprodukcją Teatru Śląskiego im. St. Wyspiańskiego w Katowicach z Teatrem im. J. Kochanowskiego w Opolu. Teresa Stokłosa  

 Koncert, wolna sztuka i amerykański wykład w Muzeum Śląskim

[Region] W ramach finisażu wystawy „Wszystko osiąga się przez nadzieję… Kulturowe dziedzictwo Reformacji na Śląsku” w piątek, 20 kwietnia o godz. 18.00 w Muzeum Śląskim odbędzie się koncert Julity Mirosławskiej i zespołu Concerto Polacco pt. „Muzyka protestanckiego Cieszyna”. Zagrane zostaną kompozycje odnalezione w zbiorach Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Cieszynie, zawierające interesujące kantaty związane z działalnością szkoły przy kościele Jezusowym, zarówno kościelne, jak i podobne do nich stylistycznie świeckie. To tradycyjne utwory, wartościowe pod względem artystycznym, zasługujące na przywrócenie praktyce koncertowej, jednocześnie pozwalające na spojrzenie na protestancką kulturę z lokalnej, śląskiej perspektywy. Muzycy zespołu Concerto Polacco, od lat przywracającego polskiej kulturze zachowane w archiwach zapomniane utwory, przedstawią najpierw muzykę cieszyńską, a na koniec kantatę Jana Sebastiana Bacha „Mein Herze schwimmt im Blut”, przypominając, że śląska twórczość nie powstawała w oderwaniu od europejskiego kontekstu. Concerto Polacco to powstały w 1991 r. zespół kameralny, którego skład często poszerzany jest do rozmiaru orkiestry kameralnej. Jego członkami są  specjalizujący się w grze na historycznych instrumentach muzycy skupieni wokół klawesynisty, organisty i dyrygenta Marka Toporowskiego. W centrum zainteresowania zespołu znajduje się muzyka wokalna, ważnym elementem działalności jest również wykonywanie muzyki staropolskiej, której została poświęcona większość dotychczas nagranych płyt. Julita Mirosławska jest śpiewaczką operową, ukończyła Wydział Wokalny Uniwersytetu Muzycznego w Warszawie. Już podczas studiów została solistką Warszawskiej Opery Kameralnej. Występowała na najważniejszych scenach w Polsce, a na koncie ma 11 albumów. Operuje sopranem koloraturowym, który pozwala jej  na wykonywanie repertuaru z różnych epok – od późnego renesansu po współczesność. Koncert odbędzie się w piątek, 20 kwietnia o godz. 18.00 w audytorium Muzeum Śląskiego w Katowicach. Bilety w cenie 15 zł i 10 zł (ulgowy) zakupić można w kasach oraz na stronie bilety.muzeumslaskie.pl. Podobno zwiedzający muzea poświęcają średnio 8 sekund na jedno dzieło. Dzień Wolnej Sztuki, to inicjatywa mająca zachęcić do bardziej kontemplacyjnego obcowania z twórczością, postawienia na jakość, a nie na ilość. Inicjatorzy akcji, w którą od 2011 r. włączają się instytucje muzealne z całej Polski, zachęcają, by tego dnia wybrać jedynie pięć dzieł i to im poświęcić więcej uwagi. – Muzeum Śląskie po raz kolejny włącza się w obchody Dnia Wolnej Sztuki – przypomina Danuta Piękoś-Owczarek, kierownik Działu Promocji. – W sobotę, 21 kwietnia, zachęcamy, by zwiedzanie zwolnić i porozmawiać o oglądanych dziełach sztuki. O godz. 10.00 katowickie Muzeum przy ul. T. Dobrowolskiego 1 zaprasza na spacer po wystawach stałych osoby głuche i słabosłyszące. Odwiedzimy Galerię sztuki polskiej 1800–1945, Galerię sztuki polskiej po 1945 roku, Galerię śląskiej sztuki sakralnej i Laboratorium przestrzeni teatralnych. Zajrzymy też na wystawę Światło historii. Górny Śląsk na przestrzeni dziejów. Będzie można się dowiedzieć wielu ciekawostek o oglądanych pracach i podyskutować o nich w języku migowym. Spotkanie poprowadzi Michał Justycki. O godz. 12.00 rozpoczną się dyskusje o sztuce pod hasłem „Jedna wystawa – jedno dzieło – wiele opinii”. Łącznikiem pomiędzy omawianymi pracami będzie moda, jej przemiany i znaczenie w sztuce. Przed każdym z dzieł spędzimy 10–15 minut, rozmawiając o nim i wymieniając opinie. Prace, o których będziemy rozmawiać, to: „Maria z Dzieciątkiem w otoczeniu świętych Dziewic Wspomożycielek”, kostium do serialu „Królowa Bona” autorstwa Barbary Ptak, aranżacja multimedialna „Śląska rodzina arystokratów w kostiumach z XVIII w.”, „Portret pani Tabeckiej” Ksawerego Kaniewskiego oraz „Portret panny Gordowskiej” Edwarda Wittiga. Dodatkowo tym, którzy zechcą spędzić nieco więcej czasu na powolnym zwiedzaniu, muzealnicy proponują obejrzenie obrazu „Tęcza. Na bruku” autorstwa Zbyluta Grzywacza. Wstęp na oba wydarzenia kosztuje 1 zł. Bilety kupić można w kasach oraz na stronie internetowej bilety.muzeumslaskie.pl. Liczba miejsc ograniczona. Natomiast we wtorek, 24 kwietnia o godz. 18.00, gościem Muzeum Śląskiego będzie prof. Mark Clark z University of Virginia’s College at Wise w Stanach Zjednoczonych. Historyk wygłosi wykład pt. „Filozofowie i »problem wolności«”. W trakcie wykładu prof. Clark przedstawi kulisy i przebieg dyskusji na temat wolności „w świetle naukowego socjalizmu”. Analizy takie były prowadzone m.in. po śmierci Józefa Stalina w 1953 r. i w czasie konferencji berlińskiej w 1956 r. Dogmatycy nadal sprawowali władzę, trwała kampania przeciwko formalizmowi w kulturze, a spodziewana dyskusja o błędach po śmierci Stalina była bardzo ograniczona. Również intelektualiści z Niemiec Wschodnich zaczęli podkreślać, że konieczne jest przeanalizowanie podstawowych przyczyn kryzysu, przyznanie się i skorygowanie błędów przeszłości oraz ujawnienie przestępstw politycznych. Mark Clark, bazując na najnowszych pracach historycznych, zbada wkład takich postaci jak H. Lefebvre, E. Bloch czy L. Kołakowski w dyskurs filozoficzny i kulturowy, który pomógł stworzyć kontekst dla szerszych reform. Prof. Mark Clark zajmuje się historią kultury umysłowej nowoczesnej Europy. Ma na swoim koncie publikacje na temat życia kulturalnego Niemiec w trakcie II wojny światowej i po niej. Zajmuje się również studiami komparatystycznymi współczesnej kultury niemieckiej i włoskiej. Spotkanie odbędzie się we wtorek, 24 kwietnia o godz. 18.00 w sali edukacyjnej I na poziomie -4 Muzeum w Strefie Kultury. Wstęp wolny, obowiązują zapisy, tel. 32/ 213 08 70. Spotkanie poprowadzi dr Jacek Kurek. Wykład będzie tłumaczony na język polski.   Teresa Stokłosa
Zobacz archiwum artykułów
Sosnowiec   |   Dąbrowa Górnicza   |   Będzin   |   Zawiercie   |   Jaworzno   |   Czeladź   |   Region   |   Powiaty

W Zagłębiu

Wydział Radia i Telewizji UŚ w finale 7. edycji Nagrody Architektonicznej „Polityki”

[Region] Siedziba Wydziału Radia i Telewizji im. Krzysztofa Kieślowskiego Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, projekt: BAAS, Grupa 5 Architekci, MAŁECCY biuro projektowe, znalazła się wśród finalistów 7. edycji Nagrody Architektonicznej „Polityki”. Do 29 kwietnia na stronie www.polityka.pl/architektura można wziąć udział w plebiscycie, wskazując swój ulubiony projekt wśród finałowej piątki. Głosujmy na Wydział Radia i Telewizji UŚ!Obiekt powstał przy małej, choć mieszczącej się w samym centrum miasta uliczce, w miejscu, które wcześniej było w gruncie rzeczy wielkim podwórzem otoczonym starymi, zaniedbanymi kamienicami. Zachowano (choć warunki konkursu dopuszczały jego zburzenie) stojący od ulicy budynek dawnej fabryki żarówek, perfekcyjnie wpisując go w nowe, otaczające go formy. Ażurową fasadę wykonano z klinkierowych cegieł wypalanych w jednym z ostatnich pieców węglowych w Europie. Całość wizualnego efektu oparto na łączeniu trzech materiałów: ceramicznej cegły, surowego betonu i modrzewiowego drewna. Nawiązano w ten sposób doskonale nie tylko do najbliższego otoczenia czy tradycji Śląska, ale też – zdaniem krytyków – wyśmienicie połączono estetykę południa Europy (współprojektant BAAS to firma z Katalonii) z wzorami dominującymi na północy kontynentu. Zwycięzcę plebiscytu oraz laureata Grand Prix Nagrody Architektonicznej za rok 2017 poznamy podczas uroczystej gali, która odbędzie się 12 czerwca w Warszawie.   (s) Foto: dr hab.Ryszard Czernow  
Ruszyła kampania „Podaruj krew dla niepodległej” Warsztaty Sensoryczne dla dzieci w Łazach
Zobacz archiwum artykułów

Eko - wiadomości

Konkurs „Bieg po zieloną gałązkę” rozstrzygnięty Obradowało jury konkursu Moja Ziemia – Czysty Świat
Zobacz archiwum artykułów

Kultura

Jubileuszowy Międzykulturowy Festiwal Folklorystyczny „Zagłębie i Sąsiedzi” już jutro

[Dąbrowa Górnicza] Latające ciupagi, piszczące dziewczęta w kwietnych spódnicach i muzyka ludowa w najlepszym wykonaniu. Te oraz wiele innych folkowych atrakcji znajdziemy w repertuarze dziesiątego, jubileuszowego Międzykulturowego Festiwalu Folklorystycznego „Zagłębie i Sąsiedzi”, który od 20 do 22 kwietnia w Pałacu Kultury Zagłębia w Dąbrowie Górniczej! Przybywajcie, hej! Start o godz. 12.00. Głównymi celami Festiwalu „Zagłębie i Sąsiedzi”, podobnie jak poprzednich edycji, jest ochrona dziedzictwa kultury ludowej, a także kultywowanie oraz propagowanie jej bogactwa. Festiwal ma charakter konkursu – przez trzy dni amatorskie grupy folklorystyczne (dziecięce i dorosłe) rywalizują ze sobą, konfrontują doświadczenia i poddają ocenie swoje dokonania artystyczne. W jury konkursu zasiadają eksperci Polskiej Sekcji CIOFF (Międzynarodowa Rada Stowarzyszeń Folklorystycznych, Festiwali i Sztuki Ludowej). Festiwalowi towarzyszą warsztaty dla dzieci oraz kiermasz sztuki ludowej. W piątek (20 kwietnia) od samego rana sceną Sali Teatralnej PKZ zawładną najmłodsi, czyli dziecięce grupy śpiewacze, zespoły taneczne i kapele ludowe. Zaprezentują program przygotowany specjalnie na festiwal. W ciągu całego dnia zobaczymy i usłyszymy 24 zespoły z różnych zakątków Polski, które niejednokrotnie przemierzają kilkusetkilometrową drogę, by stanąć na pałacowej scenie. Łącznie ok. 300 dzieci, które zaraziły się pasją do tańca i śpiewu od swoich rodziców i dziadków. Tego dnia Dąbrowa będzie folklorystycznym sercem kraju, a na jej ulicach będzie można spotkać barwnie ubraną młodzież, która co roku bawi się i śpiewa również poza murami pałacu (jeśli tylko dopisuje pogoda!). Dzięki temu w dniach festiwalu w centrum miasta panuje niezwykła atmosfera nasycona muzyką i folklorem. W sobotę (21 kwietnia) oraz w niedzielę (22 kwietnia) dzieci ustąpią miejsca dorosłym. Miasto oraz pałac ponownie rozbrzmią muzyką i śpiewem ludowym, a uroku wszystkiemu dodadzą zespoły taneczne. Najliczniejsze grupy artystów przyjeżdżają do Zagłębia Dąbrowskiego głównie z Beskidu Żywieckiego, Krakowa, Skalnego Podhala oraz Lachów Sądeckich. W tym roku mury Pałacu Kultury Zagłębia gościć będą w tych dniach 51 grup, co łącznie daje ok. 1000 ludowych artystów. Liczba ta byłaby o wiele większa – ze względu na olbrzymią popularność festiwalu – jednak ze względu na określone możliwości zaplecza technicznego oraz czas trwania przeglądu organizatorzy mogą dopuścić do występu określone grono. Festiwal „Zagłębie i Sąsiedzi” zawita do pałacu po raz dziesiąty. Jak w latach ubiegłych wstęp na wszystkie przesłuchania jest bezpłatny i otwarty dla publiczności. Dodatkową atrakcją jubileuszowej edycji będzie wystawa w pałacowej Galerii Sztuki pt.: „3 x papier” prezentująca dzieła autorstwa Elżbiety Zrobek, Małgorzaty Buczek-Śledzińskiej i Magdaleny Szyszkowskiej. Z ich fascynacji materią organiczną powstała wystawa łącząca papier wytwarzany metodą tradycyjną z roślin z innymi formami plastycznymi. 20 kwietnia wraz z rozpoczęciem X Międzykulturowego Festiwalu Folklorystycznego „Zagłębie i Sąsiedzi” w Pałacu Kultury Zagłębia zostanie otwarta wystawa „Drzeworyty z Płazowa”, która ukaże walory artystyczne i historyczne drzeworytów ze zbiorów Muzeum Etnograficznego w Krakowie.   Ekspozycje będzie można oglądać przez miesiąc. Wtęp wolny.   (s)   Foto: Marek Wesołowski
Premiera „Wątpliwości”, czyli pytania o prawdę  Koncert, wolna sztuka i amerykański wykład w Muzeum Śląskim
Zobacz archiwum artykułów

Sport

Drużynowy Puchar Polski dla zawodniczek Stowarzyszenia Centrum Formy

[Dąbrowa Górnicza] W Puławach odbył się Puchar Polski w Wyciskaniu Leżąc Klasycznym – Eliminacje do Mistrzostw Europy. Bardzo dobrze zaprezentowały się na zawodach reprezentantki Stowarzyszenia Centrum Formy zdobywając w kategorii drużynowej kobiet Puchar Polski. Trofeum to wywalczyły zawodniczki: Zuzanna Kula, Aleksandra Szymczykowska, Magdalena Kostka, Kinga Moczydłowska oraz Aneta Szot.   Zuzanna Kula, która wystartowała w kategorii open juniorek do lat 20 oraz w kategorii wagowej 47 kg seniorek, zajęła trzecie miejsce w kategorii open juniorek do lat 20 i drugie miejsce w kategorii 47 kg seniorek z nowym rekordem Polski 56 kg do lat 20. Aleksandra Szymczykowska startująca także w kategorii open juniorek do lat 20 oraz seniorek w wadze do 52 kg zajęła drugie miejsce z wynikiem 67,5 kg zarówno wśród juniorek jak i seniorek. Magdalena Kostka w kategorii 63 kg seniorek wycisnęła sztangę o wadze 75 kg i uplasowała się na najbardziej nielubianym miejscu przez sportowców, czyli tuż za podium, przegrywając z bardziej doświadczonymi zawodniczkami, medalistkami Mistrzostw Europy i Świata.   Kinga Moczydłowska była tym razem trzecia w kategorii 84 kg seniorek. Pierwsza próba 92,5 kg została zaliczona bezbłędnie, kolejne dwa podejścia na ciężarze 95 kg były już nie dane. Najbardziej doświadczana Aneta Szot zwyciężyła pewnie w kategorii 84 kg zaliczając 105 kg. W trzecim próbie zawodniczka podchodziła do rekordu Polski 108 kg, ale tym razem próba była nieudana.   W klasyfikacji drużynowej reprezentantki Stowarzyszenia Centrum Formy wywalczyły pierwsze miejsce z 433,9658 pkt. wyprzedzając KS Strenght Coach Performance Wrocław 412,62775 pkt. oraz LUKS Zieloni Łańcut 339,01075 pkt.   Radosław Dębicki startował w kategorii open juniorów do lat 18 oraz w kategorii 59 kg seniorów. W trzecim podejściu Radek zaliczył 90 kg i wywalczył brązowy medal w kategorii seniorów i zajął dziewiąte miejsce wśród juniorów. Rafał Wit w kategorii open juniorów do lat 23 oraz w kategorii 66 kg seniorów zajął czwarte miejsce z rezultatem 132,5 kg. Rafał Szendera wystartował w kategorii open weteranów I grupy oraz w kategorii 66 kg seniorów, zaliczając w drugim podejściu 130 kg i zajął wśród seniorów piąte miejsce oraz szóste wśród weteranów, poprawiając w tej grupie wiekowej rekord Polski aż o 20 kg.   Tomasz Dębicki z lekką nadwagą wystartował zarówno w kategorii seniorów do 93 kg i w kategorii open weteranów I grupy. Tomek zaliczył 122,5 kg zajmując jedenaste miejsc wśród seniorów i dwunaste wśród weteranów. Bardzo dobrze zaprezentował się po 17-letniej przerwie startowej Bartłomiej Wirek, który w kategorii wagowej 83 kg seniorów uplasował się na wysokim piątym miejscu z wynikiem 160 kg.   Ostatni z reprezentantów dąbrowskiej drużyny, Mikołaj Kowalik, wystartował w kategorii open weteranów I grupy i seniorów do 105 kg. Zaliczając 185 kg w drugim podejściu uplasował się na wysokim czwartym miejscu wśród weteranów, a wśród seniorów był szósty.   – Gratuluję wszystkim wspaniałego startu i nominacji na Mistrzostwa Europy do Francji, a już za niespełna dwa tygodnie wybieramy się do Kielc, gdzie podczas Targów odbędą się Mistrzostwa Polski Juniorek i Juniorów do lat 16 i 20 oraz Weteranek i Weteranów – zaznaczył trener Grzegorz Leski. (s)    
Złoto Aleksandra Liliena w Mistrzostwach Śląska Juniorów w Tenisie Stołowym Sosnowiczanka medalistką Mistrzostw Polski Młodzików
Zobacz archiwum artykułów

Radzimy - pomagamy

Twoja emerytura może być wyższa

[Region] Pobierasz emeryturę, rentę albo masz ustalony kapitał początkowy - sprawdź, czy możesz ponownie przeliczyć świadczenie lub kapitał początkowy z uwzględnieniem wynagrodzenia minimalnego. Jeżeli ktoś przy składaniu wniosku o świadczenie emerytalne czy rentowe nie mógł udokumentować zarobków z okresu pozostawania w stosunku pracy, który ZUS uwzględnił do ustalenia podstawy wymiaru, to zarobki z tego okresu wpisywano jako zero. Komu naliczano lata zerowe - Często klienci dostarczali dokumenty poświadczające zatrudnienie, ale brakowało w nich informacji o wynagrodzeniu. Uzyskanie takich zaświadczeń bywało niemożliwe zwłaszcza w sytuacjach, gdy firma już od dawna nie istniała, a zachowana dokumentacja w archiwum była niepełna. Albo też dokumentów wcale nie było, bo zostały zniszczone. Dlatego też zachęcamy tych klientów, którzy mieli problem z udowodnieniem wysokości swojej pensji, o złożenie wniosku o przeliczenie świadczenia lub kapitału początkowego - mówi Beata Kopczyńska, regionalny rzecznik ZUS województwa śląskiego. Jak to będzie zrobione Na podstawie takiego wniosku ZUS sprawdzi, czy może przyjąć minimalne wynagrodzenie za dany okres oraz czy może ponownie ustalić wysokość świadczenia lub kapitału początkowego. Minimalne wynagrodzenie za okresy, za które nie ma dokumentów potwierdzających zarobki, ZUS ustali proporcjonalnie do okresu oraz wymiaru pozostawania w stosunku pracy. - Jeśli ktoś pracował na pół etatu to ZUS uwzględni odpowiednio do czasu pracy połowę obowiązującego wówczas minimalnego wynagrodzenia – tłumaczy rzeczniczka. Wnioskując o ponowne obliczenie świadczenia można skorzystać z formularza ERPO, a o ponowne ustalenie kapitał początkowego z wniosku EKP. Są one dostępne w placówkach ZUS i na stronie www.zus.pl. Wniosek można złożyć osobiście lub przez pełnomocnika w każdej placówce ZUS. Można go także przesłać pocztą lub elektronicznie przez Platformę Usług Elektronicznych. 2 miesiące na decyzję O przeliczeniu świadczenia lub kapitału początkowego ZUS poinformuje w decyzji. Na jej wydanie ma 60 dni od wyjaśnienia ostatniej okoliczności niezbędnej do jej wydania. Samo świadczenie przeliczy od miesiąca, w którym zgłoszono wniosek. Każdy kto ma pytania związane ze swoją sprawą lub wątpliwości dotyczące świadczenia może odwiedzić placówkę ZUS albo skontaktować się z Centrum Obsługi Telefonicznej. Konsultanci są dostępni od poniedziałku do piątku w godzinach 7.00–18.00 pod numerem telefonu 22 560 16 00 lub elektronicznie za pośrednictwem Platformy Usług Elektronicznych, e-maila: cot@zus.pl, a także Skype’a: zus_centrum_obslugi_tel.   (s)

Kolejna edycja Warsztatu Fachowca

Masz 50-69 lat? Zrobiłaś już mammografię? II Regionalne Forum Doradztwa Zawodowego
Zobacz archiwum artykułów

Alert

 

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Napisz do "Wiadomości Zagłębia": redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl