Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

W regionie

1 2 3 4 5

Jak będą utylizować odpady z Salwadoru?

[Dąbrowa Górnicza] Toksyczne odpady z Salwadoru mają dotrzeć do zakładu Sarpia w Strzemieszycach w połowie grudnia. Jest to 21 ton odpadów ciekłych spakowanych w beczki z tworzywa sztucznego, 46 ton odpadów stałych oraz 4 tony pustych ale zanieczyszczonych opakowań. Dąbrowski zakład od momentu modernizacji instalacji, czyli już od 11 lat, zajmuje się utylizacją tego typu odpadów. – Zdecydowanie nie jest to największa ilość odpadów, jakie przerabiał nasz zakład. Obecny transport po przybyciu do Sarpi zostanie spalony w temperaturze powyżej 1100 stopni C, gwarantującej całkowity rozkład substancji organicznej. W procesie spalania powstaje żużel, który jest poddawany analizie chemicznej na zawartość całkowitego węgla organicznego i straty po prażeniu. Są to wskaźniki obrazujące prawidłowość prowadzenia procesu spalania – wyjaśnia Barbara Farmas, wiceprezes zarządu Sarpi. Uspokaja także, iż odpady te spalane są w wysokiej temperaturze po to, by wyeliminować ich negatywny wpływ na zdrowie mieszkańców. Jakość spalin ma być kontrolowana poprzez ciągły monitoring obejmujący pomiar stężenia pyłu, tlenku węgla, dwutlenku węgla, S02, HCl, HF, tlenków azotu oraz całkowitego węgla organicznego. Jak podkreśla Barbara Farmas, ciepło odzyskane w procesie spalania służy później do produkcji energii elektrycznej, a odpady powstałe po procesie spalania i oczyszczania spalin przekazywane są innym firmom posiadającym zezwolenia i technologie do dalszego ich bezpiecznego i ostatecznego przetworzenia. Firmy te zlokalizowane są poza Dąbrową Górniczą. – SARPI Dąbrowa Górnicza podjęła się unieszkodliwienia tych odpadów po szczegółowym zapoznaniu się z ich składem i własnościami, po konsultacjach dotyczących sposobu pakowania oraz transportu, w tym po zasięgnięciu opinii zagranicznych specjalistów koncernu Veolia. Czynności związane z klasyfikacją, sortowaniem i pakowaniem odpadów na miejscu w Salwadorze wykonywane były przez specjalistów chemików grupy Veolia oraz pracownika SARPI Dąbrowa Górnicza, chemika który także brał udział w tych pracach – informuje Barbara Farmas. W jej opinii właściwe zaklasyfikowanie i zapakowanie odpadów pozwoli na zapewnienie bezpieczeństwa w transporcie i wyeliminowanie wszelkich pośrednich czynności rozładunkowych. – Agrochemikalia są groźne w momencie, kiedy wnikają do gleby, do wód. Dlatego należy je oczyścić – tłumaczy Farmas. Przypomnijmy, że pojutrze, w niedzielę o godz. 13.00, w Strzemieszycach odbędzie się pikieta przeciwko sprowadzeniu do zakładu odpadów z Salwadoru. Organizuje ją Stowarzyszenie Samorządne Strzemieszyce oraz mieszkańcy Dąbrowy Górniczej. – Zaproponowaliśmy spotkanie zarządowi stowarzyszenia, podczas którego moglibyśmy na spokojnie pojąć próbę wyjaśnienia tej sytuacji, ale póki co nie otrzymaliśmy odpowiedzi – twierdzi Farmas. (maj)

W niedzielę derby województwa

[Region, Dąbrowa Górnicza] W niedzielne popołudnie, o godzinie 14:45, siatkarki Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza podejmą BKS Aluprof Bielsko-Biała. Zapowiada się emocjonująca batalia. W poprzednim tygodniu dąbrowianki wróciły na drogę zwycięstw. Po trzech porażkach z największymi Orlen Ligi, zespół z Dąbrowy Górniczej wygrał w 1/16 finału Pucharu CEV z Dynamo Rompres Bukareszt 3:1, a w ubiegłą sobotę ograł u siebie Developres SkyRes Rzeszów także 3:0. Drużyna BKS-u Aluprof Bielsko-Biała dobrze rozpoczęła sezon, ponieważ wygrała swoje pierwsze cztery mecze. Były to jednak pojedynki z zespołami ze słabszej połówki tabeli. Dopiero w piątej kolejce zespół z Bielska-Białej zagrał z Chemikiem Police, któremu uległ 0:3. Podobnie jak MKS, bielszczanki mają już za sobą spotkania z PGE Atomem Treflem oraz Impelem Wrocław, jednakże, w porównaniu do dąbrowianek, BKS potrafił tym rywalom urwać po jednym punkcie. Na dodatek w spotkaniu z Impelem Wrocław ekipa z Bielska-Białej była o krok od zwycięstwa, a tie-breaka przegrała wynikiem 21:23. Warto dodać, że w obecnych rozgrywkach trenerem BKS-u jest były II trener dąbrowskiej drużyny, Leszek Rus, który związany był z Tauronem Banimexem przez 6 lat i święcił z nią największe triumfy, m.in. dwukrotne zdobycie Pucharu Polski, czy wicemistrzostwo Polski. Historia spotkań pomiędzy MKS-em a BKS-em jest bardzo długa i kolorowa. Rywalizacja zawsze jest zacięta i ciężko wskazać faworyta. Ostatnie starcie miało miejsce w ćwierćfinale poprzedniego sezonu, gdy Tauron Banimex trzykrotnie pokonał swojego rywala 3:1, 3:0 u siebie, oraz 3:2 w Bielsku-Białej. W historii starć tych dwóch drużyn znana jest także przyjaźń kibiców jednego i drugiego zespołu. Między innymi w ubiegłym sezonie kluby kibica znajdowały się w jednym sektorze i wspierały obie ekipy. Taka sytuacja powtórzy się też podczas niedzielnego spotkania – do hali „Centrum” wróci klub kibica MKS. Dzięki temu można zapewnić, że podczas meczu na trybunach będzie bardzo gorąco. Mecz Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza – BKS Aluprof Bielsko-Biała odbędzie się w niedzielę o godzinie 14:45. Podczas spotkania w hali „Centrum” nie zabraknie popularnego Tauronka, malowania twarzy, czy też gry w siatkówkę plażową na konsoli Xbox Kinect. Gadżety dla kibiców ufundował także Zbigniew Szydlik, właściciel Zakładu Instalacji Sanitarnych i Robót Ogólnobudowlanych. Bilety na to spotkanie można nabyć przez internet klikając w link http://www.mks.dabrowa.pl/bilety/impreza/31/tauron-banimex-mks-dabrowa-gornicza-vs-bks-aluprof-bielsko-biala.html lub w Sklepie Kibica w Nemo Wodny-Świat. Natomiast w dniu meczu od godziny 13:45 bilety będą dostępne w kasie hali „Centrum". Od tej godziny kibice będą mogli też wejść na halę przez główne wejścia. Ceny biletów zależą od ich kategorii. Bilety kategorii VIP (sektory F, G, I oraz J) kosztują 25 zł (normalny) i 20 zł (ulgowy). Bilety w sektorach od A do E są dostępne w cenie 19 zł (normalny), 15 zł (ulgowy), 45 zł (rodzinny 2+1), 47 zł (rodzinny 2+2). Bilety w sektorach od M do X za wyjątkiem U kosztują 15 zł (normalny), 12 zł (ulgowy), 36 zł (rodzinny 2+1), 37 zł (rodzinny 2+2). Bilet ulgowy przysługuje emerytom, rencistom, osobom niepełnosprawnym wraz z ich opiekunami oraz osobom posiadającym legitymację szkolną lub studencką do 26 roku życia. Natomiast bilet rodzinny przysługuje dwóm osobom dorosłym odpowiednio z jednym lub dwojgiem dzieci do 14 roku życia. Dzieci do 4 roku życia nie muszą posiadać biletu pod warunkiem, że przez cały czas trwania meczu będą siedzieć na kolanach rodzica lub opiekuna. (KP)

Walczą o pieniądze na remont katedry

[Sosnowiec] Dziś ks. Jan Gaik, proboszcz sosnowieckiej bazyliki katedralnej pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny wraz z posłem Jarosławem Piętą uczestniczyli w spotkaniu z Piotrem Żuchowskim, wiceministrem Kultury i Dziedzictwa Narodowego, sprawującym nadzór nad Departamentem Ochrony Zabytków. Celem wizyty w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego było złożenie wniosku o dofinansowanie prac remontowych w katedrze. Jak podkreśla proboszcz, złożone wnioski zostały życzliwie przyjęte i czekają na rozstrzygnięcie. – Gotowy jest już projekt nowego dachu, gromadzone są także materiały do wykonania metalowo-drewnianej konstrukcji. O ile nie nastąpi gwałtowne pogorszenie pogody, prace ruszą najpewniej za półtora, dwa tygodnie. Ich zakres uzależniony jest od pozwoleń Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków oraz Urzędu Miasta w Sosnowcu. Nowy dach, podobnie jak zniszczony w pożarze, pokryty będzie dachówką – infomuje Jarosław Ciszek z Biura Prasowego Kurii Diecezji Sosnowieckiej. – Zabezpieczony został także najbardziej niszczejący fragment polichromii w transepcie. Póki co poszukiwana jest firma, która będzie mogła wykonać jego rekonstrukcje. Docelowo prace o mniejszym zakresie będą musiały objąć także inne fragmenty spękanych i uszkodzonych polichromii – dodaje. Fundusze na prowadzenie prac remonotowych spływają od wielu osób i instytucji, m.in. z innych diecezji z całej Polski. Na rzecz odbudowy katedry odbędzie się także koncert, na który zapraszają Grzegorz Kaszak, biskup Diecezji Sosnowieckiej oraz Kazimierz Górski, prezydent Sosnowca. Koncert, podczas którego wystąpią GOSPEL JOY z NATALIĄ NIEMEN oraz BEVELY MINOR (USA) odbędzie się 27 listopada o godz. 19.30 w sali koncertowej Zespołu Szkół Muzycznych przy ulicy Wawel 2. Podczas koncertu będzie możliwość wsparcia odbudowy sosnowieckiej katedry poprzez dobrowolne datki do puszek. Bezpłatne wejściówki na koncert można odbierać od dziś w Centrum Informacji Miejskiej, znajdującym się w pasażu przy Placu Stulecia („ Patelnia”) oraz w Miejskim Klubie im. Jana Kiepury w Sosnowcu (ul. Będzińska 65). Chór Gospel Joy olśniewa profesjonalnym brzmieniem, wielką pasją, niespotykaną radością i energią. Jako jedyny polski chór gospel występował w USA, a także na prestiżowym Festiwalu Gospel w Amsterdamie. Gospel Joy jest laureatem I miejsca na Międzynarodowym Konkursie Chórów Gospel w Osieku. W 2013 roku został półfinalistą ogólnopolskiego konkursu „Mam Talent” w TVN. Gospel Joy, jako organizator Warsztatów Gospel, współpracuje z polskimi i zagranicznymi gwiazdami muzyki, w tym z Kirkiem Franklinem, Mietkiem Szcześniakiem, Sylwią Grzeszczak, Brianem Fentress, Natalią Niemen, MateO, Natalią Kukulską, a także raperami Mezo i Liber. Bevely Minor to wieloletnia wokalistka, solistka gospel z doświadczeniem na międzynarodowych scenach. Od 1994 roku mieszkała w Atlancie, w stanie Georgia, gdzie występowała jako wokalistka i solistka w chórze First Baptist Church of Atlanta. Koncertowała w Izraelu, Egipcie, Anglii, Niemczech, Francji, Węgrzech, Austrii, Rumunii, Chile, Argentynie, Kostaryce, a także w Stanach Zjednoczonych. W 2014 roku jest gościem specjalnym Chóru Gospel Joy, z którym podróżuje po Polsce. W wolnych chwilach uczy się języka polskiego i odnosi w tym pewne sukcesy.   (s)

Zaprezentowali swoje dokonania

[Region, Sosnowiec, Będzin] Miejska i Powiatowa Biblioteka Publiczna w Będzinie oraz Miejska Biblioteka Publiczna w Sosnowcu znalazły się w gronie dziesięciu placówek zaprosznonych do udziału w Katowickich Prezentacjach Bibliotecznych, które odbywały się 20 listopada w Bibliotece Śląskiej. Prezentacje odbywają się co roku w listopadzie, a każda edycja ma swoje hasło przewodnie lub poświęcona jest wybranej tematyce czy sferze działalności. W tym roku z okazji 100-lecia urodzin Tove Jansson motywem przewodnim święta książki dziecięcej były Muminki oraz postać ich twórczyni.   Katowickie Prezentacje Biblioteczne to organizowana corocznie przez Bibliotekę Śląską impreza, której celem jest integracja środowiska bibliotekarskiego w województwie śląskim, wymiana zawodowych doświadczeń oraz promocja książki dla dzieci. Wybrane biblioteki publiczne prowadzące szczególnie bogatą i zróżnicowaną działalność na rzecz dzieci i młodzieży mają okazję do aktywnego udziału w prezentacjach i pokazania swoich działań w atrakcyjnej wizualnie formie: stoiska, wystawy, prezentacje multimedialne.   W trakcie imprezy odbywają się także wykłady, spotkania, prelekcje z udziałem zaproszonych gości: znanych pisarzy, artystów, ludzi nauki, osób związanych z książką dla dzieci, a także koncerty, pokazy sceniczne, kiermasze i konkursy. Tegorocznym prezentacjom zorganizowanym pod hasłem Kochamy Muminki, towarzyszyły spotkania z Maciejem Wojtyszko, Marcinem Szczygielskim i Tomaszem Raczkiem, warsztaty plastyczne, konkursy, kiermasze książek, wystawa przygotowana przez Ambasadę Finlandii i Naszą Księgarnię.   Corocznie podczas Katowickich Prezentacji Bibliotecznych wręczane są także literackie Nagrody Guliwera. W tym roku statuetki odebrali: Marcin Szczygielski – pisarz, dziennikarz, grafik, autor książek i sztuk teatralnych oraz Maciej Wojtyszko – reżyser teatralny, filmowy i telewizyjny, pisarz, autor sztuk, komiksów i filmów animowanych.   – Wśród 10 zaproszonych bibliotek była także Miejska i Powiatowa Biblioteka Publiczna w Będzinie, która zaprezentowała różnorodne formy działań inicjowanych w celu kształtowania wrażliwości oraz rozbudzania zainteresowań czytelniczych młodych mieszkańców Będzina – informuje z dumą Beata Wardęga z będzińskiej książnicy.   (s)

Curly Heads w PKZ

Kolejne stypendia sportowe w Jaworznie

[Region, Jaworzno] W 2015 roku Jaworzno ponownie wyróżni miejskich sportowców specjalnymi stypendiami, które powędrują do najlepszych zawodników, którzy odznaczyli się wysokimi osiągnięciami sportowymi. Aby sportowiec mógł takie stypendium uzyskać powinien złożyć odpowiedni wniosek.   Stypendia są przeznaczone dla osób, które występowały w zawodach sportowych krajowych lub międzynarodowych i wyróżniły się wysokim miejscem na podium. O dofinansowanie mogą ubiegać się zawodnicy aktywni w dyscyplinach indywidualnych jak i zespołowych. Warunkiem jest to, aby dyscyplina reprezentowana przez sportowca była zaliczona do dyscyplin obecnych w programie igrzysk olimpijskich. Urzędnicy na wnioski czekają do końca roku. O stypendia mogą starać się ci zawodnicy, którzy podczas indywidualnych rywalizacji zajmowali wysokie miejsca na Igrzyskach Olimpijskich, Mistrzostwach Świata, Akademickich Mistrzostwach Świata, Pucharze Świata, Uniwersjadach, Mistrzostwach Europy oraz Mistrzostwach Polski. Stypendia nie są przeznaczone tylko dla indywidualnych wyczynowców. Sportowcy, którzy kwalifikowali się do kadry pierwszego zespołu reprezentującego klub w oficjalnych rozgrywkach ligowych ekstraklasy oraz I lub II Ligii o zasięgu ogólnopolskim  także mają duże szanse na pozytywne rozpatrzenie wniosku.   Kto może wystąpić z wnioskiem o stypendium sportowe? Może to być instytucja w postaci macierzystego klubu danego sportowca lub Miejskie Centrum Kultury i Sportu w Jaworznie. Wnioski należy pobrać ze strony internetowej Urzędu Miejskiego w Jaworznie. Wypełnione dokumenty powinny trafić do kancelarii jaworznickiego magistratu do 31 grudnia 2014 roku. Więcej informacji można uzyskać w Wydziale Edukacji, Kultury i Sportu Urzędu Miejskiego w Jaworznie pod numerem telefonu: (32) 61 81 755.   (rip)

W Strzemieszycach nie chcą toksycznych odpadów

[Dąbrowa Górnicza] W niedzielę w Strzemieszycach, gdzie znajduje się zakład Sarpi zajmujący się m.in. unieszkodliwieniem tokszycznych odpadów, odbędzie się pikieta. Mieszkańcy tej dąbrowskiej dzielnicy będą protestować przeciwko sprowadzaniu do ich miasta prawie 100 ton niebezpiecznych odpadów, które płyną do Polski z Salwadoru. Dlaczego odpady z odległego Salwadoru mają trafić właśnie do dąbrowskiego zakładu? „(...) Decyzję o sprowadzeniu do Polski „salwadorskiej przesyłki” podjął Główny Inspektor Ochrony Środowiska. Substancje, o których mowa, to środki ochrony roślin stosowane w rolnictwie, a zutylizowane miałyby zostać w działającej od kilkunastu lat na terenie Dąbrowy Górniczej firmie Sarpi (…) – wyjaśnia w swym oświadczeniu Zbigniew Podraza, prezydent Dąbrowy. „(...) Podobnie, jak zaniepokojeni mieszkańcy naszego miasta, muszę zadać pytanie: dlaczego Główny Inspektor Ochrony Środowiska pozwala na sprowadzanie do Polski odpadów z drugiego końca świata? (...)” – zastanawia się włodarz Dąbrowy Górniczej. Główny Inspektor Ochrony Środowiska, także w pisemnym oświadczeniu, uspokaja, że działalność spółki Sarpi nie budzi zastrzeżeń z punktu widzenia przepisów ochrony środowiska. Uzasadnia, że podczas kontroli prowadzonych przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska nie stwierdzono naruszenia przepisów ochrony środowiska i warunków udzielonych wcześniej zezwoleń na przyjmowanie tego rodzaju odpadów. Nie przekonuje to jednak mieszkańców miasta. Są wstrząśnięci wizją planowanej utylizacji toksycznych odpadów w swoim mieście. – Stwarza to kolejne zagrożenie dla zdrowia i życia mieszkańców dzielnicy, w której ulokowano niespotykaną ilość zakładów przerobu odpadów. Według informacji medialnych składowanie odpadów w Salwadorze wywoływało poważne choroby. Oczekujemy decyzji ze strony władz samorządowych i ochrony środowiska niewpuszczenia transportu na teren Polski. Apelujemy do wszystkich organizacji ekologicznych i społeczeństwa o wsparcie w zatrzymaniu procesu zamieniania Polski w „śmietnik” całego świata – apeluje Jerzy Reszke na stronie Stowarzyszenie Samorządne Strzemieszyce. Niedzielna pikieta rozpocznie się o godzinie 13.00 na placu przed bazyliką Najświętszego Serca Pana Jezusa w Strzemieszycach Wielkich. Do pikiety może dołączyć każdy, kto chce wyrazić swój sprzeciw. (maj)

Działa już „Cetrum Wcześniaka i Małego Dziecka”

[Dąbrowa Górnicza] W naszym regionie każdego roku przychodzi na świat ponad 3 tysiące wcześniaków. Wraz z ich przyjęciem na świat rozpoczyna się heroiczna wręcz walka rodziców, często najpierw o życie dziecka, później o jego prawidłowy rozwój. – Pamiętamy naszą bezradność, oszołomienie, stres, smutek, ale i radość, taka plątanina skrajnych uczuć – informują na stronie internetowej właśnie otwartego dąbrowskiego „Centrum Wcześniaka i Małego Dziecka” Urszula i Jacek Krzykawscy, rodzice dziesięcioletniego dziś Jędrzeja, którzy są założycielami placówki. Założycielom „Cetrum Wcześniaka i Małego Dziecka” zależało na stworzeniu miejsca, gdzie pomoc uzyska nie tylko dziecko, ale też sam rodzic. – Bo do małego dziecka trzeba podejść holistycznie. Dziecko to też przecież jego rodzice, rodzeństwo – cała rodzina. Wszyscy powinni poczuć się bezpiecznie, uzyskać odpowiedzi na nurtujące pytania i zawsze widzieć światło w tunelu – podkreślają. W placówce została utworzona grupa wsparcia rodziców, która będzie się spotykać co miesiąc. Inauguracyjne spotkanie odbędzie się w środę 26 listopada o godzinie 17.00. Może na nie przyjść każdy zainteresowany problemem po uprzednim zgłoszeniu telefoniczym. Oprócz tego Centrum to także miejsce, w którym można liczyć na dobrą diagnostykę, niezbędną rehabilitację i podpowiedzi edukacyjne. W jednym miejscu będzie można spotkać się z lekarzami i specjalistami wielu dziedzin, m.in. neurologii, rehabilitacji, ortopedii, pediatrii czy neonatologii, a także skorzystać z zajęć rehabilitacyjnych dopasowane do potrzeb dziecka, zarówno maleńkiego, jak i większego, jeśli nadal potrzebuje pomocy.   Centrum oferuje też zajęcia logopedyczne, neurologopedyczne, pedagogiczne i psychologiczne. Prowadzone zajęcia są adresowane do pacjentów ze wszelkiego rodzaju zaburzeniami: opóźnieniem rozwoju psychomotorycznego, zaburzeniami ośrodkowego układu nerwowego, MPD – mózgowym porażeniem dziecięcym, uszkodzeniem nerwów obwodowych (np. splotu ramiennego), uszkodzeniem rdzenia kręgowego (rozszczep kręgosłupa), wadami postawy ciała, zaburzeniami integracji sensomotorycznej, chorobami genetycznymi wywołującymi zmniejszone lub wzmożone napięcie mięśniowe, zaburzeniami po urazach czy wypadkach oraz ze wszelkimi stanami budzącymi niepokój. Niestety, na razie nie ma możliwości korzystania z usług specjalistów w ramach Narodowego Funduszu Zdrowia, ale, jak zapewnia właścicielka ośrodka, już trwają pracę nad pozyskaniem kontraktów od NFZ. Patronat nad „Centrum Wcześniaka i Małego Dziecka” objęła Fundacja Wcześniak Rodzice-Rodzicom. Ośrodek mieści się przy ul. Morcinka 14a. Więcej informacji dostępnych jest na stronie www.centrumwczesniaka.pl , na fanpageu https://www.facebook.com/centrumwczesniaka?fref=ts, lub pod numerem telefonu 501 220 515. Maja Żukowska
Zobacz archiwum artykułów
Sosnowiec   |   Dąbrowa Górnicza   |   Będzin   |   Zawiercie   |   Jaworzno   |   Czeladź   |   Region   |   Powiaty

W Zagłębiu

Walczą o pieniądze na remont katedry

[Sosnowiec] Dziś ks. Jan Gaik, proboszcz sosnowieckiej bazyliki katedralnej pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny wraz z posłem Jarosławem Piętą uczestniczyli w spotkaniu z Piotrem Żuchowskim, wiceministrem Kultury i Dziedzictwa Narodowego, sprawującym nadzór nad Departamentem Ochrony Zabytków. Celem wizyty w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego było złożenie wniosku o dofinansowanie prac remontowych w katedrze. Jak podkreśla proboszcz, złożone wnioski zostały życzliwie przyjęte i czekają na rozstrzygnięcie. – Gotowy jest już projekt nowego dachu, gromadzone są także materiały do wykonania metalowo-drewnianej konstrukcji. O ile nie nastąpi gwałtowne pogorszenie pogody, prace ruszą najpewniej za półtora, dwa tygodnie. Ich zakres uzależniony jest od pozwoleń Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków oraz Urzędu Miasta w Sosnowcu. Nowy dach, podobnie jak zniszczony w pożarze, pokryty będzie dachówką – infomuje Jarosław Ciszek z Biura Prasowego Kurii Diecezji Sosnowieckiej. – Zabezpieczony został także najbardziej niszczejący fragment polichromii w transepcie. Póki co poszukiwana jest firma, która będzie mogła wykonać jego rekonstrukcje. Docelowo prace o mniejszym zakresie będą musiały objąć także inne fragmenty spękanych i uszkodzonych polichromii – dodaje. Fundusze na prowadzenie prac remonotowych spływają od wielu osób i instytucji, m.in. z innych diecezji z całej Polski. Na rzecz odbudowy katedry odbędzie się także koncert, na który zapraszają Grzegorz Kaszak, biskup Diecezji Sosnowieckiej oraz Kazimierz Górski, prezydent Sosnowca. Koncert, podczas którego wystąpią GOSPEL JOY z NATALIĄ NIEMEN oraz BEVELY MINOR (USA) odbędzie się 27 listopada o godz. 19.30 w sali koncertowej Zespołu Szkół Muzycznych przy ulicy Wawel 2. Podczas koncertu będzie możliwość wsparcia odbudowy sosnowieckiej katedry poprzez dobrowolne datki do puszek. Bezpłatne wejściówki na koncert można odbierać od dziś w Centrum Informacji Miejskiej, znajdującym się w pasażu przy Placu Stulecia („ Patelnia”) oraz w Miejskim Klubie im. Jana Kiepury w Sosnowcu (ul. Będzińska 65). Chór Gospel Joy olśniewa profesjonalnym brzmieniem, wielką pasją, niespotykaną radością i energią. Jako jedyny polski chór gospel występował w USA, a także na prestiżowym Festiwalu Gospel w Amsterdamie. Gospel Joy jest laureatem I miejsca na Międzynarodowym Konkursie Chórów Gospel w Osieku. W 2013 roku został półfinalistą ogólnopolskiego konkursu „Mam Talent” w TVN. Gospel Joy, jako organizator Warsztatów Gospel, współpracuje z polskimi i zagranicznymi gwiazdami muzyki, w tym z Kirkiem Franklinem, Mietkiem Szcześniakiem, Sylwią Grzeszczak, Brianem Fentress, Natalią Niemen, MateO, Natalią Kukulską, a także raperami Mezo i Liber. Bevely Minor to wieloletnia wokalistka, solistka gospel z doświadczeniem na międzynarodowych scenach. Od 1994 roku mieszkała w Atlancie, w stanie Georgia, gdzie występowała jako wokalistka i solistka w chórze First Baptist Church of Atlanta. Koncertowała w Izraelu, Egipcie, Anglii, Niemczech, Francji, Węgrzech, Austrii, Rumunii, Chile, Argentynie, Kostaryce, a także w Stanach Zjednoczonych. W 2014 roku jest gościem specjalnym Chóru Gospel Joy, z którym podróżuje po Polsce. W wolnych chwilach uczy się języka polskiego i odnosi w tym pewne sukcesy.   (s)

Zaprezentowali swoje dokonania

[Region, Sosnowiec, Będzin] Miejska i Powiatowa Biblioteka Publiczna w Będzinie oraz Miejska Biblioteka Publiczna w Sosnowcu znalazły się w gronie dziesięciu placówek zaprosznonych do udziału w Katowickich Prezentacjach Bibliotecznych, które odbywały się 20 listopada w Bibliotece Śląskiej. Prezentacje odbywają się co roku w listopadzie, a każda edycja ma swoje hasło przewodnie lub poświęcona jest wybranej tematyce czy sferze działalności. W tym roku z okazji 100-lecia urodzin Tove Jansson motywem przewodnim święta książki dziecięcej były Muminki oraz postać ich twórczyni.   Katowickie Prezentacje Biblioteczne to organizowana corocznie przez Bibliotekę Śląską impreza, której celem jest integracja środowiska bibliotekarskiego w województwie śląskim, wymiana zawodowych doświadczeń oraz promocja książki dla dzieci. Wybrane biblioteki publiczne prowadzące szczególnie bogatą i zróżnicowaną działalność na rzecz dzieci i młodzieży mają okazję do aktywnego udziału w prezentacjach i pokazania swoich działań w atrakcyjnej wizualnie formie: stoiska, wystawy, prezentacje multimedialne.   W trakcie imprezy odbywają się także wykłady, spotkania, prelekcje z udziałem zaproszonych gości: znanych pisarzy, artystów, ludzi nauki, osób związanych z książką dla dzieci, a także koncerty, pokazy sceniczne, kiermasze i konkursy. Tegorocznym prezentacjom zorganizowanym pod hasłem Kochamy Muminki, towarzyszyły spotkania z Maciejem Wojtyszko, Marcinem Szczygielskim i Tomaszem Raczkiem, warsztaty plastyczne, konkursy, kiermasze książek, wystawa przygotowana przez Ambasadę Finlandii i Naszą Księgarnię.   Corocznie podczas Katowickich Prezentacji Bibliotecznych wręczane są także literackie Nagrody Guliwera. W tym roku statuetki odebrali: Marcin Szczygielski – pisarz, dziennikarz, grafik, autor książek i sztuk teatralnych oraz Maciej Wojtyszko – reżyser teatralny, filmowy i telewizyjny, pisarz, autor sztuk, komiksów i filmów animowanych.   – Wśród 10 zaproszonych bibliotek była także Miejska i Powiatowa Biblioteka Publiczna w Będzinie, która zaprezentowała różnorodne formy działań inicjowanych w celu kształtowania wrażliwości oraz rozbudzania zainteresowań czytelniczych młodych mieszkańców Będzina – informuje z dumą Beata Wardęga z będzińskiej książnicy.   (s)
Spotkanie z Andrzejem Stasiukiem Curly Heads w PKZ
Zobacz archiwum artykułów

Eko - wiadomości

Jak będą utylizować odpady z Salwadoru?

[Dąbrowa Górnicza] Toksyczne odpady z Salwadoru mają dotrzeć do zakładu Sarpia w Strzemieszycach w połowie grudnia. Jest to 21 ton odpadów ciekłych spakowanych w beczki z tworzywa sztucznego, 46 ton odpadów stałych oraz 4 tony pustych ale zanieczyszczonych opakowań. Dąbrowski zakład od momentu modernizacji instalacji, czyli już od 11 lat, zajmuje się utylizacją tego typu odpadów. – Zdecydowanie nie jest to największa ilość odpadów, jakie przerabiał nasz zakład. Obecny transport po przybyciu do Sarpi zostanie spalony w temperaturze powyżej 1100 stopni C, gwarantującej całkowity rozkład substancji organicznej. W procesie spalania powstaje żużel, który jest poddawany analizie chemicznej na zawartość całkowitego węgla organicznego i straty po prażeniu. Są to wskaźniki obrazujące prawidłowość prowadzenia procesu spalania – wyjaśnia Barbara Farmas, wiceprezes zarządu Sarpi. Uspokaja także, iż odpady te spalane są w wysokiej temperaturze po to, by wyeliminować ich negatywny wpływ na zdrowie mieszkańców. Jakość spalin ma być kontrolowana poprzez ciągły monitoring obejmujący pomiar stężenia pyłu, tlenku węgla, dwutlenku węgla, S02, HCl, HF, tlenków azotu oraz całkowitego węgla organicznego. Jak podkreśla Barbara Farmas, ciepło odzyskane w procesie spalania służy później do produkcji energii elektrycznej, a odpady powstałe po procesie spalania i oczyszczania spalin przekazywane są innym firmom posiadającym zezwolenia i technologie do dalszego ich bezpiecznego i ostatecznego przetworzenia. Firmy te zlokalizowane są poza Dąbrową Górniczą. – SARPI Dąbrowa Górnicza podjęła się unieszkodliwienia tych odpadów po szczegółowym zapoznaniu się z ich składem i własnościami, po konsultacjach dotyczących sposobu pakowania oraz transportu, w tym po zasięgnięciu opinii zagranicznych specjalistów koncernu Veolia. Czynności związane z klasyfikacją, sortowaniem i pakowaniem odpadów na miejscu w Salwadorze wykonywane były przez specjalistów chemików grupy Veolia oraz pracownika SARPI Dąbrowa Górnicza, chemika który także brał udział w tych pracach – informuje Barbara Farmas. W jej opinii właściwe zaklasyfikowanie i zapakowanie odpadów pozwoli na zapewnienie bezpieczeństwa w transporcie i wyeliminowanie wszelkich pośrednich czynności rozładunkowych. – Agrochemikalia są groźne w momencie, kiedy wnikają do gleby, do wód. Dlatego należy je oczyścić – tłumaczy Farmas. Przypomnijmy, że pojutrze, w niedzielę o godz. 13.00, w Strzemieszycach odbędzie się pikieta przeciwko sprowadzeniu do zakładu odpadów z Salwadoru. Organizuje ją Stowarzyszenie Samorządne Strzemieszyce oraz mieszkańcy Dąbrowy Górniczej. – Zaproponowaliśmy spotkanie zarządowi stowarzyszenia, podczas którego moglibyśmy na spokojnie pojąć próbę wyjaśnienia tej sytuacji, ale póki co nie otrzymaliśmy odpowiedzi – twierdzi Farmas. (maj)

W Strzemieszycach nie chcą toksycznych odpadów

[Dąbrowa Górnicza] W niedzielę w Strzemieszycach, gdzie znajduje się zakład Sarpi zajmujący się m.in. unieszkodliwieniem tokszycznych odpadów, odbędzie się pikieta. Mieszkańcy tej dąbrowskiej dzielnicy będą protestować przeciwko sprowadzaniu do ich miasta prawie 100 ton niebezpiecznych odpadów, które płyną do Polski z Salwadoru. Dlaczego odpady z odległego Salwadoru mają trafić właśnie do dąbrowskiego zakładu? „(...) Decyzję o sprowadzeniu do Polski „salwadorskiej przesyłki” podjął Główny Inspektor Ochrony Środowiska. Substancje, o których mowa, to środki ochrony roślin stosowane w rolnictwie, a zutylizowane miałyby zostać w działającej od kilkunastu lat na terenie Dąbrowy Górniczej firmie Sarpi (…) – wyjaśnia w swym oświadczeniu Zbigniew Podraza, prezydent Dąbrowy. „(...) Podobnie, jak zaniepokojeni mieszkańcy naszego miasta, muszę zadać pytanie: dlaczego Główny Inspektor Ochrony Środowiska pozwala na sprowadzanie do Polski odpadów z drugiego końca świata? (...)” – zastanawia się włodarz Dąbrowy Górniczej. Główny Inspektor Ochrony Środowiska, także w pisemnym oświadczeniu, uspokaja, że działalność spółki Sarpi nie budzi zastrzeżeń z punktu widzenia przepisów ochrony środowiska. Uzasadnia, że podczas kontroli prowadzonych przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska nie stwierdzono naruszenia przepisów ochrony środowiska i warunków udzielonych wcześniej zezwoleń na przyjmowanie tego rodzaju odpadów. Nie przekonuje to jednak mieszkańców miasta. Są wstrząśnięci wizją planowanej utylizacji toksycznych odpadów w swoim mieście. – Stwarza to kolejne zagrożenie dla zdrowia i życia mieszkańców dzielnicy, w której ulokowano niespotykaną ilość zakładów przerobu odpadów. Według informacji medialnych składowanie odpadów w Salwadorze wywoływało poważne choroby. Oczekujemy decyzji ze strony władz samorządowych i ochrony środowiska niewpuszczenia transportu na teren Polski. Apelujemy do wszystkich organizacji ekologicznych i społeczeństwa o wsparcie w zatrzymaniu procesu zamieniania Polski w „śmietnik” całego świata – apeluje Jerzy Reszke na stronie Stowarzyszenie Samorządne Strzemieszyce. Niedzielna pikieta rozpocznie się o godzinie 13.00 na placu przed bazyliką Najświętszego Serca Pana Jezusa w Strzemieszycach Wielkich. Do pikiety może dołączyć każdy, kto chce wyrazić swój sprzeciw. (maj)
Wymień elektrośmieci na sadzonki Problem pozbywania się elektrośmieci rozwiązany
Zobacz archiwum artykułów

Kultura

Gratka dla melomanów – unikatowy koncert Jose Cury

[Region] Słynny śpiewak będzie koncertował w Polsce po raz pierwszy od wielu lat. Argentyńczyk miano jednego z najlepszych tenorów świata zdobył dzięki niezrównanym interpretacjom partii solowych w operach Verdiego, Pucciniego i operach francuskich. Jose Cura wystąpi w Zabrzu razem z sopranistką Agnieszką Kozłowską i tenorem Bogusławem Morką. Wykonawcom akompaniować będzie Cracow Event Orchestra, a orkiestrą, na zmianę z Maestro Cura, dyrygował będzie Sebastian Tarłowski. Unikatowy, bo jedyny taki koncert „Jose Cura i jego goście” rozpocznie się w sobotę 22 listopada br. o godz. 18:00 w Domu Muzyki i Tańca w Zabrzu. W programie wydarzenia znajdą się arie operowe, operetkowe oraz pieśni neapolitańskie i latynoskie. Światowej klasy tenor zaprezentuje się również w roli dyrygenta. - Każda działalność ludzka, która nie daje natychmiastowych rezultatów, lecz wymaga wielu lat wysiłku fizycznego i umysłowego, radości i bólu, śmiechu i łez, potu i krwi itp. prawdopodobnie przestanie istnieć, chyba że ludzkość unowocześni swoją mentalność. XXI wiek niesie ze sobą ogromny dostęp do technologii. To na razie dobrze, ale niestety, ta pozorna łatwość uzyskania dobrych wyników w jakiejś dziedzinie zabija zdolność do prawdziwego poświęcenia się. By zostać prawdziwym mistrzem w sztuce śpiewu operowego (to samo tyczy się instrumentalisty czy klasycznego tancerza) trzeba zainwestować wiele lat swojego życia w ćwiczenia, nie mówiąc już o opanowaniu samej techniki - mówi Jose Cura. Jose Cura jest śpiewakiem wyróżniającym się głosem pozostającym na długo w pamięci słuchaczy oraz aktorem, którego obecność na scenie wnosi oddech świeżego powietrza. Jako artysta łączy w sobie umiejętności reżysera, scenarzysty oraz muzyka doskonałego. Ta niespotykana kombinacja wszechstronności i charyzmy sprawia, że za każdym razem kiedy pojawia się na scenie, sala koncertowa jest wypełniona po brzegi. Jose Cura urodził się 5 grudnia 1962 r. w Rosario w prowincji Santa Fe. Jego talent muzyczny rozwijał się błyskawicznie: w wieku 12 lat rozpoczął naukę gry na gitarze pod okiem Juana di Lorenzo. W wieku 15 lat Jose zadebiutował jako dyrygent chóru, a rok później rozpoczął naukę kompozycji u Carlosa Castro oraz naukę gry na fortepianie w szkole Zulmy Cabrera. Wielką pasją nastoletniego Jose był sport – młodzieniec przez pewien czas rozważał nawet karierę zawodowego rugbisty, niemniej za radą swych nauczycieli poświęcił się muzyce. Bilety na wydarzenie z udziałem wielkiego tenora w cenie: 145, 165, 185 i 210 zł można nabyć na portalach: ticketpro.pl, bilety24.pl, kupbilet.pl oraz biletyna.pl. Bilety można również kupić w salonach Empik w całym kraju, sieci sklepów Media Markt, sieci sklepów Saturn oraz kasie Domu Muzyki i Tańca w Zabrzu - ul. Gen. de Gaulle’a 17, tel. 32 271 56 41, 32 271 56 42. Bilety VIP – to wyłącznie 30 miejsc, pierwszy rząd, spotkanie z artystami po koncercie – w cenie 299 zł można nabyć tylko u organizatora koncertu. W sprzedaży znajdują się ostatnie miejsca VIP. Zamówienia grupowe (powyżej 20 osób, 10 % rabatu) oraz zapytania dotyczące innych informacji związanych z wydarzeniem prosimy kierować do organizatora: Agencja Artystyczna Monolit, tel. + 48 518 522 581, lub: www.monolitart.com.pl, biuro@monolitart.com.pl. (s) Foto: Agencja Artystyczna Monolit

Laur Konrada dla Renigiusza Brzyka

[Region, Sosnowiec] Laur Konrada, główną nagrodę XVI Ogólnopolskiego Festiwalu Sztuki Reżyserskiej „Interpretacje” w Katowicach, zdobył Remigiusz Brzyk. Dostał ją za reżyserię spektaklu „Koń, kobieta i kanarek” przygotowanego w Teatrze Zagłębia. O tym, kto zdobędzie Laur Konrada, decyduje pięcioosobowe jury. Jego członkowie wręczają reżyserowi, którego spektakl oceniają najwyżej, sakiewki z zawartością 10 tys. zł. Zwycięża ten, który otrzyma najwięcej sakiewek. W tym roku najwięcej, bo aż trzy z pięciu sakiewek, otrzymał właśnie Remigiusz Brzyk. Spektakl „Koń, kobieta i kanarek”. Stworzył razem z Tomaszem Śpiewakiem, autorem sztuki, nawiązującej do rozporządzeń, na mocy których w latach pięćdziesiątych wprowadzono w kopalniach zakaz pracy pod ziemią kobiet, koni i kanarków (górnicy łączą te zakazy i zwyczajowo nazywają je „3K”). Tomasz Śpiewak i Remigiusz Brzyk znani są już teatralnej widowni z odnoszącego sukcesy „Korzeńca”. Tym razem opowiedzieli historię patriarchalnej, górniczej rodziny. Używając kostiumu górniczego Śpiewak i Brzyk tworzą współczesną przypowieść o przemocy wobec kobiet i ich (ograniczonym) prawie do przerwania niechcianej ciąży. W przypowieści Tomasza Śpiewaka koń, kobieta i kanarek stają się metaforą rodziny. Remigiusz Brzyk spektakl wyreżyserował, był także współtworcą scenografii. W Teatrze Zagłębia spektakl „Koń, kobieta i kanarek” będzie można znowu zobaczyć 16 i 17 stycznia 2015 roku. (s) foto: Maciej Stobierski
Ukraiński horror w Teatrze Zagłębia Maraton koncertowy w Dębowym Mieście
Zobacz archiwum artykułów

Sport

W niedzielę derby województwa

[Region, Dąbrowa Górnicza] W niedzielne popołudnie, o godzinie 14:45, siatkarki Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza podejmą BKS Aluprof Bielsko-Biała. Zapowiada się emocjonująca batalia. W poprzednim tygodniu dąbrowianki wróciły na drogę zwycięstw. Po trzech porażkach z największymi Orlen Ligi, zespół z Dąbrowy Górniczej wygrał w 1/16 finału Pucharu CEV z Dynamo Rompres Bukareszt 3:1, a w ubiegłą sobotę ograł u siebie Developres SkyRes Rzeszów także 3:0. Drużyna BKS-u Aluprof Bielsko-Biała dobrze rozpoczęła sezon, ponieważ wygrała swoje pierwsze cztery mecze. Były to jednak pojedynki z zespołami ze słabszej połówki tabeli. Dopiero w piątej kolejce zespół z Bielska-Białej zagrał z Chemikiem Police, któremu uległ 0:3. Podobnie jak MKS, bielszczanki mają już za sobą spotkania z PGE Atomem Treflem oraz Impelem Wrocław, jednakże, w porównaniu do dąbrowianek, BKS potrafił tym rywalom urwać po jednym punkcie. Na dodatek w spotkaniu z Impelem Wrocław ekipa z Bielska-Białej była o krok od zwycięstwa, a tie-breaka przegrała wynikiem 21:23. Warto dodać, że w obecnych rozgrywkach trenerem BKS-u jest były II trener dąbrowskiej drużyny, Leszek Rus, który związany był z Tauronem Banimexem przez 6 lat i święcił z nią największe triumfy, m.in. dwukrotne zdobycie Pucharu Polski, czy wicemistrzostwo Polski. Historia spotkań pomiędzy MKS-em a BKS-em jest bardzo długa i kolorowa. Rywalizacja zawsze jest zacięta i ciężko wskazać faworyta. Ostatnie starcie miało miejsce w ćwierćfinale poprzedniego sezonu, gdy Tauron Banimex trzykrotnie pokonał swojego rywala 3:1, 3:0 u siebie, oraz 3:2 w Bielsku-Białej. W historii starć tych dwóch drużyn znana jest także przyjaźń kibiców jednego i drugiego zespołu. Między innymi w ubiegłym sezonie kluby kibica znajdowały się w jednym sektorze i wspierały obie ekipy. Taka sytuacja powtórzy się też podczas niedzielnego spotkania – do hali „Centrum” wróci klub kibica MKS. Dzięki temu można zapewnić, że podczas meczu na trybunach będzie bardzo gorąco. Mecz Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza – BKS Aluprof Bielsko-Biała odbędzie się w niedzielę o godzinie 14:45. Podczas spotkania w hali „Centrum” nie zabraknie popularnego Tauronka, malowania twarzy, czy też gry w siatkówkę plażową na konsoli Xbox Kinect. Gadżety dla kibiców ufundował także Zbigniew Szydlik, właściciel Zakładu Instalacji Sanitarnych i Robót Ogólnobudowlanych. Bilety na to spotkanie można nabyć przez internet klikając w link http://www.mks.dabrowa.pl/bilety/impreza/31/tauron-banimex-mks-dabrowa-gornicza-vs-bks-aluprof-bielsko-biala.html lub w Sklepie Kibica w Nemo Wodny-Świat. Natomiast w dniu meczu od godziny 13:45 bilety będą dostępne w kasie hali „Centrum". Od tej godziny kibice będą mogli też wejść na halę przez główne wejścia. Ceny biletów zależą od ich kategorii. Bilety kategorii VIP (sektory F, G, I oraz J) kosztują 25 zł (normalny) i 20 zł (ulgowy). Bilety w sektorach od A do E są dostępne w cenie 19 zł (normalny), 15 zł (ulgowy), 45 zł (rodzinny 2+1), 47 zł (rodzinny 2+2). Bilety w sektorach od M do X za wyjątkiem U kosztują 15 zł (normalny), 12 zł (ulgowy), 36 zł (rodzinny 2+1), 37 zł (rodzinny 2+2). Bilet ulgowy przysługuje emerytom, rencistom, osobom niepełnosprawnym wraz z ich opiekunami oraz osobom posiadającym legitymację szkolną lub studencką do 26 roku życia. Natomiast bilet rodzinny przysługuje dwóm osobom dorosłym odpowiednio z jednym lub dwojgiem dzieci do 14 roku życia. Dzieci do 4 roku życia nie muszą posiadać biletu pod warunkiem, że przez cały czas trwania meczu będą siedzieć na kolanach rodzica lub opiekuna. (KP)
Kolejne pokolenie sosnowieckich szablistów Mistrzostwa Europy sportowego Jiujutsu
Zobacz archiwum artykułów

Radzimy - pomagamy

Europejskie prawa dla polskich pacjentów

Już za kilka dni każdy ubezpieczony polski pacjent zyska prawo do zwrotu z Narodowego Funduszu Zdrowia kosztów zabiegu usunięcia zaćmy, artroskopii kolana czy też wizyty u lekarza specjalisty w Czechach, na Słowacji i w każdym innym kraju członkowskim UE. Dla osób, które stać na samodzielne opłacenie wizyty lub zabiegu, a potem cierpliwe oczekiwanie na refundację z NFZ, będzie to szansa na szybki powrót do zdrowia.   To efekt podpisanej 28 października przez prezydenta Bronisława Komorowskiego nowelizacji ustawy z dnia 10 października 2014 r. o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych.   Na ten dzień przyszło nam czekać ponad rok – tyle potrzebowało ministerstwo zdrowia na jej opracowanie, długo trwał też sam proces legislacyjny. Odpowiednia Dyrektywa Komisji Europejskiej zaczęła jednak obowiązywać już 25 października 2013 r. i polscy pacjenci od ubiegłego roku korzystali z jej dobrodziejstw. Dzięki błyskawicznej akcji informacyjnej już wówczas zaczęli zapisywać się na wizyty u czeskich, słowackich i niemieckich lekarzy. Poddawali się przede wszystkim zabiegowi usunięcia zaćmy, na który w Polsce trzeba czekać nawet 6 lat, podczas gdy na przykład w cieszyńskim NeoVize czas oczekiwania nie przekracza 2 tygodni.   Dziś nikt nie ma wątpliwości, że długotrwały proces wprowadzania ustawy był celowym zabiegiem ukierunkowanym na zniechęcenie polskich pacjentów do korzystania z najczęściej tańszej, ale nade wszystko dostępnej od „ręki” oferty czeskich czy słowackich przychodni, klinik i szpitali. Według danych opublikowanych przez „Nową Trybunę Opolską” do wszystkich oddziałów Narodowego Funduszu Zdrowia wpłynęło w całym 2014 roku ponad 100 wniosków o zwrot kosztów leczenia na kwotę około 3 mln zł. Wchodząca w życie nowelizacja przepisów wszystkim zainteresowanym gwarantuje zwrot poniesionych kosztów.   Czas na normalne traktowanie pacjentów Prawo do zwrotu z NFZ poniesionych kosztów świadczenia opieki zdrowotnej – świadczenia gwarantowanego, uzyskanego w innym państwie Unii Europejskiej – będzie przysługiwało za świadczenia, w odniesieniu do których uprzednio zostało wydane skierowanie przez lekarza pracującego w ramach systemu ubezpieczenia zdrowotnego w dowolnym kraju UE. To ważna klauzula. Aby poddać się leczeniu, nie potrzebujemy skierowania z Polski. Wystarczy, że czasie wizyty lekarskiej w dowolnej – publicznej lub prywatnej – placówce opieki zdrowotnej na terenie UE lekarz zaordynuje nam konieczność przeprowadzenia takiego czy innego badania, wykonanie zabiegu czy wystawi receptę na lek, który uzna za odpowiedni przy naszym schorzeniu. Wtedy z rachunkiem, który otrzymamy, możemy zgłosić się do NFZ. – Najważniejsze regulacje, które wprowadza nowelizacja, są związane z zasadami otrzymania zwrotu kosztów – podkreśla Ewa Nieć z NeoVize. – Po pierwsze, zwrot kosztów, który otrzyma pacjent, odpowiada kwocie finansowania stosowanego w rozliczeniach NFZ w ramach umów z prywatnymi i publicznymi placówkami opieki zdrowotnej w Polsce. Po drugie, obejmuje też koszty leków czy wyrobów medycznych zakupionych w innym kraju UE na podstawie polskiej recepty wystawionej przez uprawnioną osobę albo lekarza wykonującego zawód w innym państwie członkowskim UE, w tym również koszty leków nabytych w polskiej aptece na podstawie recepty lekarza z innych państw Unii. Refundacja bez ryzyka Leczenie ambulatoryjne – proste zabiegi, jak np. usunięcie zaćmy, artroskopia kolana, wizyta u specjalisty alergologa, okulisty czy kardiologa, jak też proste badanie (USG, diagnostyka wzroku, morfologia krwi) – nie będzie wymagało żadnej zgody NFZ. Ta jest niezbędna tylko w przypadkach, gdy leczenie wiąże się z co najmniej jednodniowym pobytem w szpitalu.   Beneficjentami nowych przepisów w pierwszej kolejności będą chorzy na zaćmę. Ponad 500 tysięcy Polaków czeka dziś na prosty 15-minutowy zabieg przywracający normalne widzenie. Zamiast 6 lat w kolejce, będą teraz w zależności od wybranej placówki czekać od 2 do maksymalnie 3 tygodni.   Aktualnie Narodowy Fundusz Zdrowia płaci w Polsce za usunięcie zaćmy w ramach ubezpieczenia 2340 zł (w przypadku zaćmy niepowikłanej) lub 2860 zł (w przypadku zaćmy powikłanej). Prywatnie taki zabieg kosztuje około 1000 zł więcej.   Ważne paragrafy Wchodząca właśnie w życie nowelizacja ustawy ma na celu wprowadzenie do polskiego porządku prawnego dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2011/24/UE z dnia 9 marca 2011 r. w sprawie stosowania praw pacjentów w transgranicznej opiece zdrowotnej (Dz. Urz. UE L 88 z 04.04.2011, s. 45). Dotyczy ona zapewnienia realizacji swobody przepływu usług w sferze opieki zdrowotnej na terytorium UE poprzez stworzenie możliwości korzystania ze świadczeń zdrowotnych w innym państwie członkowskim UE oraz możliwości uzyskania przez pacjenta zwrotu kosztów takich świadczeń od publicznego systemu ubezpieczenia zdrowotnego, któremu on podlega. Na koniec ważna uwaga mecenas Justyny Prus z Kancelarii Koza – Nesmann – Tajak – Mura z Katowic, która od ponad roku konsekwentnie walczy o prawa polskich pacjentów i respektowanie przepisów UE w tym zakresie: – W przypadku gdy dokumenty poświadczające leczenie , o których mowa w ust. 5–9, są sporządzone w języku obcym, do wniosku o zwrot kosztów należy dołączyć tłumaczenie tych dokumentów na język polski. Ale tłumaczenie nie musi być sporządzone przez tłumacza przysięgłego.   Tadeusz Blofer

Ustawa abolicyjna: dostałeś decyzję odmowną – spróbuj ponownie!

[Region]   Rozmowa z Elżbietą Grzesik, naczelnikiem wydziału realizacji dochodów Oddziału ZUS w Sosnowcu Podczas naszej poprzedniej rozmowy poruszyłyśmy kwestię ustawy abolicyjnej o umorzeniu należności powstałych z tytułu nieopłaconych składek przez osoby prowadzące pozarolniczą działalność gospodarczą w okresie od 1 stycznia 1999 r. do 28 lutego 2009 r. Aby skorzystać z możliwości umorzenia zaległych składek trzeba jednak spełnić określone warunki. W przeciwnym razie decyzja ZUS-u jest odmowna. Czy oznacza to, że każdy, kto otrzymał odmowę, nie będzie mógł ponownie ubiegać się o umorzenie składek? Każda osoba, która otrzymała lub otrzyma decyzję o odmowie umorzenia należności na podstawie przepisów ustawy abolicyjnej, może ponownie złożyć wniosek o umorzenie tych należności, jednak nie później niż do dnia 15 stycznia 2015 r. Zgodnie z przepisami, w decyzjach określających warunki umorzenia, nie wskazywano kwot należności niepodlegających umorzeniu. Tak, gdyż należności niepodlegające abolicji mogły ulec zmianie w okresie od wydania decyzji do dnia, kiedy przedsiębiorca zdecydował się je opłacić. W terenowych jednostkach ZUS istnieje możliwość uzyskania informacji dotyczącej należności, których uregulowanie stanowi przesłankę umorzenia na podstawie ustawy abolicyjnej. Do wydawanych na bieżąco decyzji określających warunki umorzenia, są dołączane pisma, w których wskazany jest kontakt do osoby, która udzieli zainteresowanemu wyczerpujących informacji w tym zakresie. Czy przedsiębiorca zainteresowany abolicją będzie musiał również ponosić koszty egzekucyjne? Należy również pamiętać o uregulowaniu kosztów egzekucyjnych naliczanych przez naczelnika urzędu skarbowego lub komornika sądowego. Rozmawiała: Joanna Biniecka  
Od jutra darmowe porady dla poszkodowanych Trwa kampania społeczna „Słowa, które warto usłyszeć”. Dla Czytelników „WZ” konkurs z nagrodami!
Zobacz archiwum artykułów

Alert

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Zadzwoń lub napisz do "Wiadomości Zagłębia"
lub przyjdź na dyżur redakcyjny dziennikarzy!

 

zadzwoń: 32 265 00 05

 

napisz: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

 

 

KREDYTY

 

  • 100 tys - 678 zł,  535 223 220

 

  • 10 000 - rata 179 zł,  535 553 383

 

  • 50 000 - rata 369 zł, BEZ BIK,  32/4235617

 

  • 30 000 - rata  585 zł,  tel.: 667 276 233

Ankieta

Czy nowy sponsor tytularny dąbrowskich siatkarek pomoże poprawić wyniki sportowe klubu?

Zobacz archiwum ankiet

NEWSLETTER

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

 

tel. 32 265 00 05

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

 

WAŻNE!

W związku z modernizacją sieci telefonicznej informujemy, iż do poniedziałku 3 listopada br. obecny telefon redakcyjny będzie niedostępny, bardzo prosimy o telefonowanie na numer: (32) 36 31 200. Za utrudnienia PRZEPRASZAMY.