Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: W regionie

Pożegnaliśmy Bernarda Krawczyka, słonecznego aktora naszej sceny, filmu i telewizji

dodane 17.08.2018
[Region] Rodzina, aktorzy, przyjaciele, widzowie, politycy, przedstawiciele władz kościelnych i samorządowych z prezydentem Katowic pożegnali w piątek, 17 sierpnia, Bernarda Krawczyka. Mistrza, nestora, wybitnego, kochanego i cenionego artystę  Teatru Śląskiego, legendę śląskiej,  polskiej sceny i filmu. Ten słoneczny, serdeczny i zawsze uśmiechnięty aktor zmarł po nagłej chorobie, 11 sierpnia, w wieku 87 lat.   Tłum wypełnił katowicką bazylikę oo. Franciszkanów, gdzie mszę żałobną celebrował arcybiskup senior Damian Zimoń, a ze wzruszeniem wspominał Zmarłego  ks. Piotr Brząkalik. Przy urnie wartę pełniła Straż Miejska, zaśpiewał chór Zespołu Pieśni i Tańca „Śląsk”, nie mogło zabraknąć pocztów sztandarowych stowarzyszeń wojewódzkich. Zanim prochy Bernarda Krawczyka spoczęły w rodzinnym grobie na panewnickim cmentarzu, pożegnali go m.in. Kazimierz Kutz i Robert Talarczyk. Zarówno najsłynniejszy śląski reżyser, w którego słynnych  filmach grał niezapomniany Benio jak i dyrektor  „Wyspiańskiego”, przypomnieli nie tylko Jego dorobek. Przede wszystkim  podkreślali  ciepły, ujmujący stosunek do ludzi, talent, umiłowanie zawodu i nieustającą chęć dzielenia się rolami z publicznością, grania – jak wielokrotnie podkreślał - dopóki wystarczy Mu sił.   Urodzony w 1931 roku w podczęstochowskim Podłężu Szlacheckim, Bernard Krawczyk za swoje miejsce na ziemi uważał Śląsk, a nade wszystko Mysłowice, gdzie spędził okupacyjne dzieciństwo i wczesną młodość. Aktor doskonale znany publiczności z ról filmowych, szczególnie z kultowych obrazów Kazimierza Kutza „Sól ziemi czarnej” i „Perła w koronie”, debiutował jeszcze podczas nauki w Studium Aktorskim przy Teatrze Śląskim, w listopadzie 1952 u boku Gustawa Holoubka. W trakcie ponad 60 lat zagrał setki  znaczących ról teatralnych, telewizyjnych  i filmowych, w sztukach W. Szekspira, W. Gombrowicza, S. Becketta, S. Mrożka i znanych śląskich dramaturgów. Za swoje kreacje otrzymał cztery Złote i dwie Srebrne Maski, Srebrny Medal Gloria Artis, Zasłużony Działacz Kultury i wiele innych nagród. Do pracy zapraszali go dyrektorzy teatrów z Łodzi, Wrocławia i Warszawy, jednak nie zdecydował się na wyjazd, konsekwentnie  twierdząc, że to tutaj jest jego miejsce, jego cały świat.   Legenda śląskiego teatru i filmu, aktor nieustannie podejmujący nowe artystyczne wyzwania. Swoje 80. urodziny świętował na Scenie Kameralnej wspaniałą kreacją w monodramie T. Różewicza „Śmieszny staruszek”. Pojawiał się niemal we wszystkich projektach Teatru Śląskiego, w ostatnim czasie grał ważne role w takich spektaklach jak „Piąta strona świata”, „Wujek.81. Czarna ballada” „Czarny ogród” oraz w najnowszej premierze pt. „Himalaje”. Z każdej roli czynił perełkę, nie sposób było Go nie zauważyć. Wspaniała emisja głosu, charakterystyczna postawa, miał to „coś”, charyzmę, dzięki której był wyjątkowy. Występował również przez  10 lat na scenie Teatru Zagłębia (1972-82), a także w innych wiodących placówkach regionu.   W naszej pamięci pozostanie również jako główny bohater telenoweli „Sobota w Bytkowie” czy znakomity piosenkarz z wielkim talentem kabaretowym. Niezwykle szarmancki, uświetniał swoimi koncertami  m.in. uroczyste spotkania w Stowarzyszeniu Kobiet Śląskich. Pamiętam jak ciepłym, nastrojowym głosem wykonywał stare, klasyczne i regionalne szlagiery, sypał z ogromną klasą anegdotami i dowcipami. Przepraszał, że nie może dłużej bisować, bo musi „pędzić na wieczorny spektakl”. A był po osiemdziesiątce…   Nigdy nie zapomnę kuluarowych spotkań po każdej premierze, podczas których -  chociaż zmęczony - zawsze miał chwilę, serdeczne słowo, swój słynny uśmiech dla wszystkich. A było ich mnóstwo, przyjaciół, fanów, znajomych, widzów. Tak było i w czerwcu, na zakończenie sezonu w Teatrze Śląskim. Pełen optymizmu, radosny, z nadzieją na następne udane przedstawienie szykował się do kolejnej premiery. „Moja droga, będę miał pracowite lato, uczę się nowej roli, zapraszam” …     Teresa Stokłosa   foto: P. Jendroska

Debata o I Powstaniu Śląskim

dodane 16.08.2018
[Region] Z okazji 99. rocznicy wybuchu I Powstania Śląskiego, w roku 100-lecia odzyskania niepodległości przez Polskę, Muzeum Śląskie zaprasza w sobotę o godz. 13.00 na debatę „Kombatanci, powstańcy, uchodźcy. Wokół I Powstania Śląskiego”. Głównym jej tematem będzie próba zrozumienia postaw uczestników i organizatorów walk zbrojnych 1919 roku. – Punktem wyjścia do debaty będzie doświadczenie życia w państwie niemieckim, w tym służby wojskowej oraz jej wpływ na zaangażowanie powstańcze, organizację czy uzbrojenie – mówi Paweł Świerczek z Działu Promocji. – Historycy będą też dyskutować na temat stosunku władz w Warszawie do powstania, spróbują scharakteryzować kadrę przywódczą oraz omówią losy powstańców po zakończeniu działań bojowych – dodaje. Uczestnikami rozmowy będą: prof. dr hab. Ryszard Kaczmarek (Instytut Badań Regionalnych Biblioteki Śląskiej), dr Marcin Jarząbek (Uniwersytet Jagielloński), dr Paweł Parys (Muzeum Śląskie) oraz dr Sebastian Rosenbaum (Instytut Pamięci Narodowej w Katowicach), moderatorem dr Dawid Keller, kierownik Działu Historii Muzeum Śląskiego. Panel dyskusyjny odbędzie się w sobotę, 18 sierpnia, o godz. 13.00 w Muzeum Śląskim przy ul. T. Dobrowolskiego 1 (poziom -3, sala A). Wstęp na spotkanie jest wolny. – Rocznica wybuchu I Powstania Śląskiego zostanie zaznaczona także poprzez obecność profesjonalnych rekonstruktorów ze Stowarzyszenia Powstania Śląskie 90, których spotkamy na terenie Muzeum, jak i na wystawie „Światło historii. Górny Śląsk na przestrzeni dziejów” w dniach 18 i 19 sierpnia w godz. 10.00–17.00. Będzie to okazja do bliższego zapoznania się z bronią czy strojem powstańców – przypomina Paweł Świerczek. (TS)

Metropolia GZM i Metropolia Ruhry chcą współpracować. Podpisano list intencyjny

dodane 14.08.2018
[Region] Tworzenie grup roboczych, opracowywanie programów współpracy, podejmowanie wspólnych działań związanych m.in. ze wsparciem procesów transformacji gospodarki postindustrialnej do gospodarki opartej na wiedzy, zrównoważonym i inteligentnym rozwojem czy zintegrowaną mobilnością miejską. To tylko kilka z możliwych obszarów i form współpracy, które chcą wspólnie realizować Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia oraz Metropolia Ruhry (Niemcy). We wtorek 14 sierpnia w Essen podpisano list intencyjny w tej sprawie. Umowa precyzująca warunki współpracy powinna zostać zawarta jeszcze w tym roku.   – Obie nasze metropolie – i Metropolia Ruhry, i Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia są niezwykle podobne pod względem swojej specyfiki, charakteru i historii – mówi Kazimierz Karolczak, przewodniczący zarządu GZM. – Tym podobieństwem jest m.in. nasza industrialna przeszłość i wyzwania stojące przed transformacją gospodarki, której głównym filarem był jeszcze do niedawna przemysł wydobywczy i stalowy. Dzisiaj w Zagłębiu Ruhry ten proces jest niemal zakończony. Z regionu związanego z tradycyjnym przemysłem, stało się centrum badawczo-rozwojowym, ze zróżnicowaną gospodarką opartą na wiedzy. Chcemy czerpać z doświadczeń naszych sąsiadów, by Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia mogła umacniać swoją pozycję jako ośrodka, gdzie powstaje wiedza „know-how”, gdzie rozwijają się branże wykorzystujące innowacje i nowoczesne technologie. Poza tym, podobnie jak w przypadku Metropolii Ruhry, tak dla Metropolii GZM kluczowa jest realizacja celów związanych ze zrównoważonym, zintegrowanym oraz inteligentnym rozwojem – dodaje Karolczak.   – Ta europejska współpraca wzmocni oba regiony. Razem chcemy wypracować nowe koncepcje, uwzględniające również zmiany strukturalne, by móc stawić czoła przyszłym wyzwaniom – mówi z kolei Karola Geiß-Netthöfe, dyrektor Regionalnego Związku Zagłębia Ruhry. – Dlatego właśnie zdecydowaliśmy się na podjęcie permanentnej i konstruktywnej współpracy – dodaje.   Podpisany list intencyjny otwiera drogę do współpracy pomiędzy sąsiadującymi ze sobą metropoliami. Polegać ma ona między innymi na wymianie informacji, tworzeniu grup roboczych, wypracowywaniu rekomendacji, opracowywaniu programów współpracy, wzajemnym informowanie się o projektach, podejmowaniu wspólnych działań, wspieraniu się we wspólnych działaniach – w tym w inicjatywach wspólnotowych i programach unijnych, udostępnianiu oraz wypracowywaniu dobrych praktyk oraz wspólnym uczestnictwie w wydarzeniach międzynarodowych.   W dokumencie wskazano również obszary, w ramach których obie metropolii mogłyby kooperować. Chodzi o sprawy związane m.in. z planowaniem przestrzennym, procesem transformacji gospodarki przemysłu ciężkiego do gospodarki opartej na wiedzy, rewolucją przemysłową 4.0, wyzwaniami związanymi ze zmianami klimatu, zintegrowaną mobilnością miejską, rozwojem kulturalnym i usług metropolitalnych, międzynarodową i krajową promocją regionów i metropolii, wspólnym uczestnictwem w wydarzeniach międzynarodowych np. COP24.   Podpisany list intencyjny to dopiero pierwszy etap nawiązanej formalnie współpracy pomiędzy obiema metropoliami. Umowa, która uszczegółowi zakres i formę wspólnych działań, powinna zostać podpisana jeszcze w tym roku. Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia rozpoczęła działalność 1 stycznia 2018 roku. Tworzy ją 41 miast i gmin, znajdujących się w centralnej części województwa śląskiego. Żyje w nich ponad 2,3 mln mieszkańców, na ich terenie działa ponad 240 tys. firm i przedsiębiorstw, które wytwarzają ok. 8 proc. PKB naszego kraju. To nie tylko tradycyjny przemysł wydobywczy czy stalowy, ale również nowoczesne technologie związane  m.in. z branżą automotive, IT czy medycyną. Regionalny Związek Zagłębia Ruhry (Metropolia Ruhry) towrzy 53 gminy, leżące w centralnej części landu Północna Nadrenia-Westfalia (zachodnie Niemcy). Mieszka w nich ok. 5,1 mln osób. Największe miasta to: Dortmund, Essen, Duisburg, Bochum, Gelsenkirchen, Oberhausen, Hagen, Hamm, Mülheim an der Ruhr, Herne, Recklinghausen, Bottrop. Zagłębie Ruhry z regionu przemysłowego stało się wiodącym ośrodkiem badawczo-rozwojowym w Europie, gdzie koncertują się branże związane z technologią i usługami. Funkcjonuje tam ponad 160,5 tys. firm, które zatrudniają ponad 2,2 mln osób i wytwarzają ok. 5,6 proc. PKB Niemiec.   (s)

ZUS skontrolował chorych na zwolnieniu

dodane 10.08.2018
[Region] Zakład Ubezpieczeń Społecznych regularnie sprawdza, czy chorzy prawidłowo korzystają ze zwolnienia lekarskiego. Niestety, wciąż jest grono osób, które zamiast skupić się na leczeniu dorabia u drugiego pracodawcy albo prowadzi własny biznes. ZUS, zgodnie z ustawą o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa, ma obowiązek prowadzić systematyczną kontrolę orzekania o czasowej niezdolności do pracy i prawidłowości wykorzystywania zwolnień lekarskich. W związku z tym oddziały ZUS w województwie śląskim od stycznia do czerwca przeprowadziły ponad 34 tys. kontroli osób, które korzystały z „chorobowego”. Oddział ZUS w Sosnowcu przeprowadził 6420 kontroli, w wyniku których wydano 234 decyzje wstrzymujące wypłatę świadczeń na ponad 179 tys. zł. W całym województwie śląskim takich decyzji wstrzymujących wypłatę świadczenia zapadło 2064. Kwota cofniętych zasiłków chorobowych  dla województwa sięgnęła 2,11 mln zł. – Podczas kontroli wykorzystywania zwolnień lekarskich ZUS sprawdzał, czy chorzy prawidłowo korzystają z chorobowego, czy przypadkiem w tym czasie np. nie pracują, co jest niedozwolone, albo nie remontują mieszkania, bądź jeżdżą na wakacje czy latają na paralotniach, bo takie sytuacje też się zdarzały. Z terenu sosnowieckiego ZUS 176 osób nieprawidłowo wykorzystywało zwolnienie lekarskie na skontrolowanych 1320. Warto pamiętać, że kontrole wykorzystywania zwolnień lekarskich mogą prowadzić i prowadzą również samodzielnie pracodawcy, którzy zatrudniają powyżej 20 pracowników – informuje Beata Kopczyńska, regionalny rzecznik prasowy ZUS województwa śląskiego. W przypadku kontroli orzekania o czasowej niezdolności do pracy lekarze orzecznicy ZUS badali, czy korzystający ze zwolnień faktycznie byli niezdolni do pracy w dniu kontroli. W efekcie po kontroli lekarza orzecznika  58 zwolnień z terenu sosnowieckiego ZUS trzeba było skrócić, bo ubezpieczeni mogli już wrócić do pracy. Jeśli chodzi o dane ogólnopolskie to w I półroczu tego roku skontrolowano 241,1 tys. osób, które korzystały ze zwolnień lekarskich. Wydano ponad 15 tys. decyzji wstrzymujących wypłatę świadczenia. Kwota wstrzymanych świadczeń sięgnęła 12,6 mln zł. Do czasu powszechnego wejścia w użycie elektronicznego zwolnienia lekarskiego, co stanie się 1 grudnia 2018 r., Zakład Ubezpieczeń Społecznych ma obowiązek obniżyć o 25 proc. świadczenie wszystkim tym, którzy w ciągu 7 dni nie dostarczą zwolnienia pracodawcy lub do ZUS. Świadczenie jest obniżane za każdy dzień zwłoki, począwszy od 8 dnia zwolnienia. W pierwszym półroczy tego roku w sosnowieckim ZUS było 534 takich przypadków. Łączna kwota obniżenia wyniosła ponad 33,6 tys. zł. W całym kraju ZUS obniżył z tego tytułu świadczenie chorobowe na kwotę blisko 2,1 mln zł. ZUS, zgodnie ze swoimi uprawnieniami, obniża podstawę wymiaru świadczeń chorobowych do 100 proc. przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia, gdy osoba na zwolnieniu lekarskim traci tytuł do ubezpieczenia np. w wyniku wygaśnięcia umowy o pracę. W związku z tym  I półroczu tego roku ZUS w Sosnowcu  w 1886 przypadkach obniżył świadczenie na kwotę 2 mln 239 tys. zł. W skali kraju ZUS obniżył świadczenia blisko 90 tys. osobom na kwotę 83,5 mln zł. Łącznie w I półroczu 2018 r. ZUS wstrzymał bądź obniżył świadczenia chorobowe na kwotę 98,1 mln zł.     (s)

Michał Kwiatkowski zwycięzcą Tour de Pologne. Ostatni etap dla Yatesa

dodane 10.08.2018
[Region] Michał Kwiatkowski (Team Sky) wygrał 75. Tour de Pologne UCI World Tour. W klasyfikacji generalnej polski kolarz wyprzedził Simona Yatesa (Mitchelton-Scott) oraz Thibaut Pinaut (Groupama-FDJ). Na ostatnim etapie BUKOVINA RESORT – Bukowina Tatrzańska zwyciężył Simon Yates. 136 kilometrów i aż sześć górskich premii pierwszej kategorii – królewski etap 75. Tour de Pologne z BUKOVINA RESORT do Bukowiny Tatrzańskiej był godnym finałem wyścigu, który w tym roku obchodzi 90 urodziny. Przed startem Michał Kwiatkowski miał w klasyfikacji generalnej dość sporą przewagę nad głównymi rywalami, ale był ostrożny, bo wyczerpujące rundy wokół Bukowiny rządzą się swoimi prawami. Niedługo po starcie z BUKOVINA RESORT zawiązała się 19-osobowa ucieczka, w której jechał jeden Polak – Maciej Paterski (Reprezentacja Polski). Polak wygrał pierwszą Górską Premię TAURON Rzepiska Ściana HARNAŚ, ale później najskuteczniej wspinał się Patrick Konrad (Bora-Hansgrohe), który wygrał cztery premie i w efekcie zapewnił sobie zwycięstwo w klasyfikacji Najlepszy Góral TAURON. Skład ucieczki zmieniał się, tempa nie wytrzymywali kolejni zawodnicy, a jeszcze inni dojeżdżali z peletonu. Jednak na drugim podjeździe pod Ścianę BUKOVINA z przodu został już tylko Valerio Conti (UAE Team Emirates). Jednak i on został szybko wchłonięty przez główną grupę. Po pokonaniu ostatniej górskiej premii zaatakował Simon Yates. Znakomity góral dość szybko osiągnął około 30 sekund przewagi stając się tym samym zagrożeniem dla Michała Kwiatkowskiego. W pogoń za Brytyjczykiem pomknął Sergio Henao, główny pomocnik Kwiatkowskiego na Tour de Pologne, a także sam lider. Na niecały kilometr przed metą, na finałowym podjeździe w Bukowinie Tatrzańskiej przewaga Yatesa znacznie zmalała, ale Kwiatkowski, w tym momencie zdany już tylko na siebie, musiał odpierać ataki kolejnych rywali. Yates wpadł na metę samotnie z przewagą 12 sekund nad resztą stawki. Drugi finiszował Thibaut Pinot, a trzeci Davide Formolo (Bora-Hansgrohe). Kwiatkowski dojechał szósty tracąc do zwycięzcy czternaście sekund. Przewaga wywalczona na poprzednich etapach pozwoliła mu jednak pewnie wygrać klasyfikację generalną. Drugi Yates stracił do Polaka ostatecznie 15 sekund, a trzeci Pinaut 20 sekund. Michał Kwiatkowski został więc zwycięzcą klasyfikacji generalnej CARREFOUR 75. Tour de Pologne i zdobył nagrodę główną wyścigu – samochód Hyundai Tucson. Kolarz Team Sky triumfował także w klasyfikacji Najlepszy Sprinter HYUNDAI oraz Najlepszy Polak LOTOS. Najlepszym Góralem TAURON został Patrick Konrad, a Najaktywniejszym Zawodnikiem LOTTO Jenthe Biermans (Katusha Alpecin). Klasyfikację Drużynową wygrała grupa AG2R La Mondiale.   (s) foto: Szymon Gruchalski/tour de pologne.pl

TAURON Tour de Pologne Amatorów

dodane 09.08.2018
[Region] TAURON Tour de Pologne Amatorów   Piątek to nie tylko decydujące rozstrzygnięcia w 75. Tour de Pologne, ale także największe święto kolarzy amatorów. Tegoroczny TAURON Tour de Pologne Amatorów wystartuje o godzinie 9:40 w BUKOVINA RESORT w Bukowinie Tatrzańskiej.   Na ten dzień czekają wszyscy kolarze amatorzy z całej Polski. Specjalnie przygotowana trasa, na której kilka godzin później będą walczyć kolarze zawodowi, jest prawdziwie królewska. 58 kilometrów z dwoma bardzo wymagającymi podjazdami – „Ściana BUKOVINA w Gliczarowie oraz „Ściana HARNAŚ” w Rzepiskach.   – To bardzo wymagające podjazdy, na których nachylenie sięga momentami 20 procent, a to mówi samo za siebie o skali trudności – opowiada Czesław Lang, który sam pojawi się na starcie. Wicemistrz olimpijski z Moskwy od dłuższego czasu przygotowuje formę z myślą o wyścigu w Bukowinie.   TAURON Tour de Pologne Amatorów to impreza, która odbywa się od 2010 roku. To nie tylko sportowa rywalizacja, ale też wielkie kolarskie święto. – Można tu spotkać kolarskie gwiazdy sprzed lat, wiele znanych osób. Wszyscy świetnie się bawią, dyskutują, wymieniają doświadczeniami. To szczególny dzień, dlatego serdecznie wszystkich zapraszam do udziału lub kibicowania – dodaje Czesław Lang.   Najlepsi kolarze otrzymają nagrody od sponsorów i partnerów wyścigu: Quest, Vitarade, Tissot, Pirelli, Mavic. Zwycięzca wyścigu otrzyma także wyjazd do Tyrolu na mistrzostwa świata w kolarstwie od Bike2B.pl. W tym roku jest także nagroda specjalna dla osoby, która będzie najszybsza na Premii Red Bull mieszczącej się na Ścianie BUKOVINA. Nagrodą jest przelot z Łukaszem Czepielą – pilotem akrobacyjnym Red Bull. Każdy uczestnik otrzyma pamiątkowy medal.   Ostatnia możliwość do zapisów to sobotni ranek – Biuro Zawodów w BUKOVINA RESORT będzie czynne od 7 do 9. Od 9:30 zawodnicy będą ustawiać się w sektorach, a start o godzinie 9:40. Sponsorem tytularnym wyścigu jest TAURON. (s) foto: Szymon Gruchalski/tour de pologne.pl

Preidler wygrywa etap, Kwiatkowski powiększa przewagę. Jutro wielki finał oraz TAURON Tour de Pologne Amatorów

dodane 09.08.2018
[Region] Georg Preidler (Groupama-FDJ) wygrał szósty etap Tour de Pologne z Zakopanego do BUKOVINA RESORT. Na mecie Austriak wyprzedził Niemca Emanuela Buchmanna (Bora-Hansgrohe) oraz Michała Kwiatkowskiego (Team Sky). W klasyfikacji generalnej prowadzi Kwiatkowski z przewagą 16 sekund nad Dylanem Teunsem (BMC Racing Team). Pierwszy z dwóch królewskich etapów tegorocznego Tour de Pologne dostarczył kibicom wielkich emocji. Co prawda peleton miał do pokonania tylko 129 kilometrów, ale za to aż dwanaście górskich premii. Po starcie z Zakopanego kolarze pojechali w stronę Głodówki, a po dojeździe do Bukowiny Tatrzańskiej skręcili w prawo na Brzegi. Tam rozpoczęły się niezwykle wyczerpujące rundy. Podczas pierwszej wspinaczki na Ścianę HARNAŚ (Rzepiska) od peletonu oderwała się dziewięcioosobowa ucieczka, w której jechał jeden Polak – Łukasz Owsian. To właśnie zawodnik CCC Sprandi Polkowice wygrywał premię za premią, łącznie triumfował na ośmiu i w efekcie zdobył koszulkę Najlepszego Górala TAURON. Główna grupa z Michałem Kwiatkowskim i Dylanem Teunsem mocno naciskała na pedały, bo w ucieczce jechali zawodnicy, którzy mogli zagrozić faworytom w klasyfikacji generalnej. W efekcie w okolicach czwartej premii Rzepiska główna grupa wchłonęła uciekinierów. Ostatnie kilkanaście kilometrów to nerwowe próby ataków. Najgroźniejszy był ten w wykonaniu Sama Oomena (Team Sunweb) i Driesa Devenynsa (Quick-Step Floors), którzy na 7 kilometrów przed metą wypracowali 24 sekund przewagi. Jednak na ostatnim podjeździe do Bukowiny opadli z sił. Dwukrotnie próbował atakować George Bennett (Team LottoNL-Jumbo), ale to akcja Preidlera na ostatnich kilkuset metrach okazała się decydująca. Austriak dojechał do mety przed Buchmannem oraz Kwiatkowskim. W czołówce dojechali także najgroźniejsi rywale Kwiatkowskiego – Teuns, Simon Yates, Fabio Aru i Thibaut Pinot.   – Po starcie w Zakopanem było trochę nerwowo, bo co chwilę były próby ataków. Udało się nam jednak zachować chłodną głowę i dziękuję kolegom za to, że kontrolowaliśmy ten etap. Szesnaście sekund przewagi przed ostatnim etapem to i dużo i mało. Z jednej strony daje większy komfort, z drugiej w sytuacji jakichkolwiek kłopotów technicznych, czy kraksy, może nie wystarczyć. Ale jeśli nie będzie wypadków losowych to jestem dobrej myśli – powiedział Michał Kwiatkowski.   – Od startu było mnóstwo ataków. Próbowaliśmy z Janem Tratnikiem zabierać się w różne akcje, mi to się udało. Plan był taki, żebyśmy nie stracili koszulki, więc walczyłem z całych sił na premiach. Koszulka na razie jest u nas, ale jutro jest ważny dzień, dużo punktów do zdobycia. Zrobimy wszystko, by utrzymać koszulkę – zapowiedział Łukasz Owsian. W klasyfikacji generalnej CARREFOUR prowadzi nadal Kwiatkowski, który dzięki bonifikacie za trzecie miejsce zwiększył przewagę nad Teunsem do 16 sekund. Trzeci Bennett traci do lidera 24 sekundy. Liderem klasyfikacji Najlepszy Góral TAURON został Łukasz Owsian, Najlepszym Sprinterem HYUNDAI pozostaje Pascal Ackermann (Bora-Hansgrohe), a Najaktywniejszym Zawodnikiem LOTTO Jenthe Biermans (Katusha Alpecin). Najlepszym Polakiem LOTOS jest Kwiatkowski.   (s) foto: Szymon Gruchalski/tour de pologne.pl      

Pokaz siły Kwiatkowskiego, Polak nadal liderem Tour de Pologne

dodane 08.08.2018
[Region] Michał Kwiatkowski (Team Sky) wygrał piąty etap Tour de Pologne z Kopalni Soli „Wieliczka” do Bielska-Białej. Na finiszu polski kolarz wyprzedził Dylana Teunsa (BMC Racing Team) oraz Enrico Battaglina (Team LottoNL-Jumbo). Dzięki wygranej Kwiatkowski umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej – wyprzedza Teunsa o 12 sekund i George’a Bennetta (Team LottoNL-Jumbo) o 20 sekund. Piąty etap Tour de Pologne rozpoczął się w Kopalni Soli „Wieliczka”. Pofałdowana trasa sprzyjała ucieczkom, tym razem siedmioosobowa grupka oderwała się w okolicach 20 kilometra. Jechał w niej między innymi Kamil Zieliński z Reprezentacji Polski i lider klasyfikacji górskiej Jan Tratnik (CCC Sprandi Polkowice). Przewaga ucieczki sięgnęła dwóch i pół minuty, jednak kolarze Team Sky nie pozwolili na więcej. Jadący w ucieczce Mathias Le Turnier z Cofidisu miał tylko 52 sekundy straty do Kwiatkowskiego i mógł zagrozić liderowi klasyfikacji generalnej. Wszystkie Górskie Premie TAURON padły łupem lidera tej klasyfikacji Jana Tratnika, który wygrał w Hucisku, Rychwałdzie i na Przełęczy Przegibek. Słoweniec triumfował także na jednej Lotnej Premii LOTTO w Bielsku-Białej, wcześniejsza padła łupem lidera tej klasyfikacji Jenthe Biermansa (Katusha – Alpecin). Na rundach w Bielsku-Białej mocniej zaatakował Zieliński, jego śladem podążyło dwóch kolarzy. Ta trójka uzyskała około 25 sekund przewagi, ale na 15 kilometrów przed metą peleton wchłonął uciekinierów. Pod koniec tempo nadawali kolarze Team Sky i to oni wprowadzili główną grupę na ostatnie okrążenie. Z przodu jechał oczywiście Kwiatkowski, ale blisko był także Teuns i, o dziwo, Pascal Ackermann (Bora-Hansgrohe). Na ostatniej prostej, długiej, bo liczącej ponad kilometr i prowadzącej nieco w górę zaatakował Kwiatkowski. Tuż za nim podążył Teuns, a obok walczył Ackermann. Polak wytrzymał jednak niezwykle długi finisz, odparł ataki rywali i wjechał na metę tuż przed Teunsem i trzecim Battaglinem. – Widziałem, że Teuns trzymał się blisko na ostatnich rundach, wiedział, że będzie mi zależało na finiszu. Na ostatniej rundzie krzyknąłem do chłopaków, że to jest sprint, który mogę wygrać. Końcówka była chyba bardziej wymagająca niż wczorajsza wspinaczka, więc czuję się nieco bardziej zmęczony, ale to niesamowite zwyciężyć drugi raz z rzędu i wygrać w żółtej koszulce – cieszył się Michał Kwiatkowski. Dzięki wygranej Kwiatkowski umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej CARREFOUR. O 12 sekund wyprzedza Teunsa i o 20 Bennetta. Koszulkę Najlepszego Górala TAURON utrzymał Tratnik, a Najaktywniejszego Kolarza LOTTO Biermans. Na prowadzenie w klasyfikacji Najlepszy Sprinter HYUNDAI powrócił Ackermann, a najwyżej sklasyfikowanym Polakiem w Premii LOTOS jest Kwiatkowski. Klasyfikacji drużynowej przewodzi BMC Racing Team. – To nie był najtrudniejszy górski etap w tegorocznym wyścigu, ale finałowy sprint był bardzo ciężki. Było trochę nerwowo, ale miałem dobrą pozycję do ataku. Na 300 metrów przed metą niemal zetknąłem się kołem z rywalem, więc na chwilę odpuściłem i to mogło kosztować mnie utratę zwycięstwa. Pechowa sytuacja, ale nie jest źle, nie straciłem dziś dużo sekund – skomentował Dylan Teuns. (s) Foto: Szymon Gruchalski/tour depologne.pl

XI edycja „Kultury Dostępnej”

dodane 08.08.2018
[Region] Program ,,Kultura Dostępna w kinach’’ jest częścią ogólnopolskiego projektu pt. ,,Kultura Dostępna’’, który jest skierowany do wszystkich osób, które kochają polskie kino i chcą się nim delektować za rozsądną cenę w komfortowym kinowym standardzie. Dlatego wychodząc naprzeciw tym oczekiwaniom, kina oferują bilety w cenie 10 zł dla każdego! Kolejna edycja projektu „Kultura Dostępna w Kinie” rozpocznie się z dniem 6 września br. W każdy czwartek o godz. 13:00 i 18:00 wyświetlane będą najlepsze polskie filmy. Jako pierwszy 6 września zostanie pokazany film „Kobieta sukcesu”. Kolejny w repertuarze to film „Twój Vincent”, który zostanie zaprezentowany 13 września. Natomiast 20 września kinimani bęą ogli obejrzeć „Atak paniki”, a 27 września film „Książę i dybuk”. Październikowe projekcje rozpocznie 4 października film „Najlepszy”. Kolejne pozycje w repertuarze to: 11 października – „Plan B”, 18 października – „Gotowi na wszystko. Exterminator”, 25 października – „Pomiędzy słowami”, 1 listopada – „Wieża. Jasny dzień”, 8 listopada – „Młynarski. Piosenka finałowa”, 15 listopada – „Twarz”, 22 listopada – „Zimna wojna”, 29 listopada – „Dywizjon 303”, 13 grudnia – „Cicha noc”, 20 grudnia – „Listy do M. 3”, 27 grudnia – „Po prostu przyjaźń”.   Głównymi jego organizatorami jest Narodowe Centrum Kultury oraz Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego wraz z całą siecią kin Helios w Polsce. (s)
Wróć

Alert

 

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Napisz do "Wiadomości Zagłębia": redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

PRACA

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl