Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: W regionie

„Syta cisza” Eli Galoch

dodane 25.11.2014
[Będzin] „Syta cisza” to wydany właśnie tomik poetycki Eli Galoch, laureatki nagrody głównej Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego im. Władysława Stefana Sebyły. Jego promocja odbędzie się 28 listopada o godzinie 17. 00 w klubie „Pod Sową” Miejskiej i Powiatowej Biblioteki Publicznej w Będzinie, która jest inicjatorem konkursu.   Tegoroczna, siódma jego edycja, została zorganizowana pod patronatem honorowym prezydenta Będzina Łukasz Komoniewskiego i współpracy Towarzystwa Historycznego im. Szembeków w Warszawie. Jego laureatka, Ela Galoch urodziła się w Uniejowie (woj. łódzkie). Obecnie mieszka w Turku, gdzie pracuje jako nauczyciel w Liceum Ogólnokształcącym. Interesuje się filozofią, komputerami i górskimi wyprawami. Wiersze jej autorstwa ukazały się w kilkudziesięciu antologiach i almanachach, publikowane były także na łamach wielu periodyków literackich. „Syta cisza” jest jej szóstym wydanym tomikiem poetyckim, który otrzymał rekomendację Macieja Meleckiego, poety, dyrektora Instytutu Mikołowskiego im. Rafała Wojaczka w Mikołowie.   W jego opinii wiersze Eli Galoch są: szalenie oryginalne, pisane niezwykle ciekawym, absorbującym emocje, wyobraźnię i intelekt językiem. Ponadto: pomysłowe, budowane na zasadzie pewnych zderzeń, nielinearnych ciągów, które na przestrzeni samego wiersza nieustannie otwierają kolejne wymiary. Wyobraźnia języka, jakim posługuje się autorka, stale zdumiewa. Jest to język mocno wytrawny. Właściwie każda sekwencja, każdy fragment danego wiersza to coś, co silnie jest osadzone w bardzo własnych koleinach poetyckiego tropienia: świata, chwili, emocji i jednostkowego przeżycia. Tutaj, mimo sporej gęstwiny słów, nie ma rzeczy niepotrzebnych. Organizatorzy serdecznie zapraszają w piątek 28 listopada o godzinie 17.00 do będzińskiej biblioteki nie tylko miłośników poezji.   (s)  

Pomoc dla najuboższych w Jaworznie

dodane 25.11.2014
[Region, Jaworzno] W Jaworznie, tak jak w wielu miejscach Polski, mnóstwo osób zmaga się ze skrajnym ubóstwem. Bieda doprowadza nie tylko do braku odpowiedniego wyposażenia mieszkania czy braku ogrzewania ale także do zwyczajnego głodu. Statystki ogólnokrajowe zawierają informacje o osobach, których zwyczajnie nie stać na jedzenie.   W Jaworznie aby zapobiec niedożywieniu urzędnicy organizują tak zwaną pomoc żywnościową. Miasto dostarcza ciepłych posiłków organizując tego typu wsparcie w rozmaitych ośrodkach. Jednym z nich jest Jadłodajnia Miejska, która ma charakter placówki gastronomicznej o charakterze otwartym. Z pomocy świadczonej przez Jadłodajnie Miejską mogą skorzystać wszyscy. Także te osoby, które nie figurują na liście beneficjentów Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Jaworznie. Jadłodajnia zapewnia całodzienne wyżywienie. O tym, jak bardzo jest potrzebna działalność tego organu pomocy społecznej, świadczą liczby. Codziennie kuchnia wydaje około 970 posiłków z czego 545 dań to wsparcie dla podopiecznych MOPS. Reszta jest odbierana przez innych ludzi będących w potrzebie. Na posiłek mogą tam liczyć osoby, które dysponują specjalnymi talonami wydawanymi przez jaworznicki MOPS. Jednak kuchnia jest otwarta także dla podopiecznych dziennych Domów Pomocy Społecznej, osób korzystających ze wsparcia Domów Noclegowych oraz ośrodków zajmujących się osobami bezdomnymi. W okresie Świąt Bożego Narodzenia samotni i ubodzy mogą liczyć na udział w specjalnie dla nich organizowanej wigilii. Ferie i wakacje nie oznaczają przerwy w pracy Jadłodajni Miejskiej. W tym czasie na posiłki mogą liczyć podopieczni Ogniska Wychowawczego w Jaworznie.   Tylko w 2014 roku Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Jaworznie na pomoc potrzebującym przeznaczył kwotę w wysokości 600 tys. zł. 350 tyś. zł to kwota, która zasiliła MOPS źródłem dofinansowania z Urzędu Wojewódzkiego. Pozostałe 250 tys. zł to własne środki miasta Jaworzna. Ta kwota pozwala nie tylko na dożywianie ale także na zorganizowanie bonów żywnościowych, które trafiają aż do 600 rodzin. Każdy, kto czuje potrzebę zwrócenia się o pomoc socjalną czy innego typu wsparcie może kontaktować się z pracownikami Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Jaworznie przy ul. Północnej 9b. Z pracownikami MOPS-u można także porozmawiać telefonicznie pod numerem (0-32) 618-18-40 lub kontaktować się drogą e-mail: mops@mops.jaworzno.pl.   (rip)  

Minister Edukacji Narodowej w II LO im. E. Plater

dodane 25.11.2014
[Sosnowiec] W poniedziałek 24 listopada II Liceum Ogólnokształcące im. Emilii Plater w Sosnowcu odwiedziła Joanna Kluzik-Rostkowska, minister Edukacji Narodowej. Spotkała się z nauczycielami i uczniami, zwłaszcza tymi, którzy brali udział w obozie zorganizowanym w ramach programu „Polsko – ukraińska współpraca młodzieży”. Ministerstwo Edukacji Narodowej przeznaczyło na ten cel 1,5 mln zł. Spośród 172 ofert nadesłanych z całego kraju, MEN wybrało do realizacji 42, w tym projekt „Akcja – Integracja”, gdzie uczestnikami byli sosnowieccy licealiści. Podczas spotkania uczniowie opowiadali o tym, jak realizowali projekt oraz dzielili się wrażeniami z pobytu w Kiczycach koło Skoczowa, gdzie odbywał się obóz, w którym wraz z sosnowieckimi licealistami uczestniczyła młodzież z Ukrainy. Na spotkaniu obecny był także Maciej Wojciechowski, który miał swoj udział w zorganizowaniu pobytu w Kiczycach. Wszyscy byli zgodni, że było to wspaniałe przeżycie. Zajęcia integracyjne przybrały formę zabaw, sportowej rywalizacji i seminariów. I tak na przykład gry terenowe, wspólne gotowanie potraw charakterystycznych dla kuchni polskiej i ukraińskiej (na obiad podany został barszcz ukraiński oraz karminadle z ziemniakami i z mizerią), warsztaty dziennikarskie prowadzone m.in. przez Mariusza Pilisa, dziennikarza prasowego i telewizyjnego, byłego korespondenta TVP w Kijowie, prezentacja niektórych programów europejskich związanych z ochroną środowiska, wycieczki, ogniska to tylko niektóre z zajęć, w których uczestniczyli licealiści. Nie zabrakło także dyskusji w ojczystych językach o Polsce i Ukrainie. Wydarzeniem wartym odrębnego odnotowania była nauka gry w football amerykański. Zawodnicy z klubu „Pretorians” ze Skoczowa pokazali na czym cała „zabawa” polega, jakie są jej zasady, a nawet pozwolili przebrać się w swoje oryginalne stroje sportowe. Kilkunastu najodważniejszych obozowiczów, tak dziewczyn, jak i chłopców rozegrało mini mecz, po którym, schodząc z boiska, totalnie umorusani w błocie, byli naprawdę szczęśliwi.   Młodzi mieli też czas, by nawiązać własne znajomości, by porozmawiać o swoich sprawach i problemach. Przeżycia te połączyły polską i ukraińską młodzież w jedną grupę przyjaciół. Pobyt w Kiczycach dokumentowali zdjęciami, które zaprezentowali podczas spotkania z minister Kluzik-Rostkowską, przekonując ją, że warto organizować tego typu projekty. Licealiści poprosili także panią minister o udzielenie wywiadu, a wszystkich gości o wpisanie się do pamiątkowej księgi.   (s)  

12 lat Fundacji Godne Życie

dodane 25.11.2014
[Dąbrowa Górnicza] 19 listopada minęło dokładnie 12 lat od chwili, w której Fundacja Godne Życie rozpoczęła swoją działalność na rzecz mieszkańców Dąbrowy Górniczej. Była wtedy inicjatywą trojga ludzi: Ireny i Lechosława Juszczyków oraz Marka Cupiała, którzy zdecydowali się organizować czas wolny ubogim dzieciom podczas ferii letnich i zimowych. Spontaniczna inicjatywa przerodziła się z czasem w prężnie działającą świetlicę dla dzieci z rodzin potrzebujących wsparcia. Placówka funkcjonuje do dziś, mieści się w budynku WTZ przy ul. Gwardii Ludowej 107 w Gołonogu.   Dziś Fundacja Godne Życie to jedna z najprężniej funkcjonujących organizacji pozarządowych na terenie Dąbrowie Górniczej. Obecnie posiada trzy świetlice, stanowiące dom dla ponad 150 podopiecznych. – Każda ze świetlic zaspokaja podstawowe potrzeby dzieci i młodzieży. To poczucie bezpieczeństwa, przynależności i akceptacji. W pracowniach codziennie odbywają się zajęcia, podczas których podopieczni odkrywają swoje talenty, uczą się współpracy, poznają zasady funkcjonowania w społeczeństwie oraz budują poczucie własnej wartości. Oferujemy im także obiad. Dla wielu z nich to jedyny ciepły posiłek w ciągu dnia – mówi Łukasz Kolber wiceprezes Fundacji Godne Życie.   Pomoc dzieciom i młodzieży to nie jedyne działania organizacji. Corocznie ponad pół tysiąca osób korzysta z bezpłatnego poradnictwa prawnego, oferowanego w dwóch prowadzonych przez Fundację Dąbrowskich Poradniach Prawnych. Mieszkańcy miasta za pośrednictwem Miejskiego Centrum Informacji otrzymują pomoc w załatwianiu spraw urzędowych oraz informację na temat tego, co się dzieje w Dąbrowie. A w okresie wakacyjnym całe rodziny spędzające wolny czas w mieście bawią się podczas organizowanych przez fundację imprez plenerowych, takich jak Street Art. czyli Dąbrowska Twórczość Uliczna czy Olimpiada Sportów Niecodziennych.   O tym, czym zajmuje się Fundacja Godne Życie oraz jakie wspaniałe wspomnienia tworzyła ofiarując swoją pomoc na przestrzeni ostatnich 12 lat najlepiej dowiedzieć się od jej wychowanków. – Dla mnie fundacja jest jak drugi dom. Gdy nie mam co robić, przychodzę tutaj. Chodzę do innej szkoły niż dzieci z mojego osiedla, a dzięki fundacji mogę bawić się z kolegami i koleżankami. Uczę się tutaj wielu różnych i ciekawych rzeczy. Tutaj moja wyobraźnia się rozwija, dlatego lubię do niej przychodzić. Jest mi tutaj miło i przyjemnie. A pani kierownik jest najfajniejsza na całym świecie! – mówi dziesięcioletnia Milena. – Uczę się tu robić prace plastyczne i dowiaduję się dużo o niepełnosprawnych osobach, z którymi czasami mamy zajęcia. Uczę się być lepszą osobą i dogadywać się z koleżankami. Jest też dużo zabawy i śmiechu. Pani Madzia i pani Ania są najlepszymi opiekunkami. Fundacja jest dla mnie całym życiem! – wtóruje jej dziewięcioletnia Ania.   Czas spędzony z fundacją dobrze wspomina także Ewelina, dziś 24-latka: – W fundacji wychowawcy zawsze widzieli w nas, podopiecznych, potencjał i robili wszystko, abyśmy się rozwijali w różnych dziedzinach. Pamiętam zajęcia plastyczne, które bardzo lubiłam, warsztaty ceramiki, po których byłam bardzo dumna z tego co wykonałam, oraz zajęcia, na których robiłam świeczki. A najbardziej utkwiło mi w pamięci to, że pan Łukasz namówił mnie do udziału w kółku dziennikarskim. Widział we mnie zdolności i chciał, abym uwierzyła w siebie i swoje możliwości. Podobnie fundację wspomina 22-letnia Ania: – Przeżyłam tu dużo wspaniałych chwil i ciężko wybrać te „naj”. Pamiętam piknik, na którym byliśmy wszyscy razem oraz wycieczkę do zoo. Było super! Serek (jeden z wychowanków) się wtedy bardzo wygłupiał i właził na największe dinozaury. Jego harce skończyły się upadkiem do strumienia. W zoo byliśmy zawieźć pracę na konkurs. Nagrodą był wyjazd na kolonie. I udało się! Pojechałam razem z dziewięcioma innymi osobami z fundacji.   Dla siedemnastoletniej Sylwii najlepsze chwile to te, spędzone w pracowni gastronomicznej: – Najbardziej utkwiły mi w pamięci chwile, kiedy gotowałam. To właśnie dzięki fundacji zaczęłam gotować. Przedtem nic nie umiałam zrobić. Z kolei w pamięci Klaudii (20 lat) zapisały się zajęcia plastyczne: – Przypominam sobie moją siostrę stojącą na krzesełku i malującą obraz „Słoneczniki” Van Gogha na sztaludze. Ja malowałam jego portret. Pani Kasia (fundacyjny plastyk i pedagog) opowiadała nam o jego życiu i twórczości. Potem jeden z obrazów został sprzedany na aukcji, a drugi wisiał u pana prezesa w gabinecie.   Oliwia (13 lat), Malwina (22 lata) oraz szesnastoletni Krzysztof największą wagę przywiązują do niezwykłej atmosfery panującej w fundacji, są zgodni, że łączy ludzi.   Fundację Godne Życie tworzy nie tylko zespół pedagogów i wychowawców. W życie organizacji czynnie włączają się jej podopieczni, którzy na co dzień dzielą się swoim zaangażowaniem oraz pomysłami. Jedną z takich podopiecznych była 21-letnia Monika: – Pamiętam jak byłam przewodniczącą Samorządu Fundacji i podpisywałam mnóstwo papierów. Nawet już nie pamiętam, co to dokładnie było. Chyba pismo skierowane do ludzi o dobrych sercach z prośbą o darowiznę.   Wycieczki, wyjazdy edukacyjne, imprezy czy fundacyjne nocowanie to również godne zapamiętania wydarzenia w opinii podopiecznych. Każde wyjątkowe i niepowtarzalne. Chwile spędzone w Fundacji Godne Życie zapisały się w pamięci setek dzieci i młodzieży z Dąbrowy Górniczej, do których organizacja wyciągnęła pomocną dłoń.   Organizacji życzymy kolejnych licznych, owocnych lat dzielenia się radością, z tymi, którzy jej najbardziej potrzebują. Należy pamiętać, że na początku przyszłego roku każdy z nas może przekazać swój 1% podatku na dowolną Organizacje Pożytku Publicznego (w przypadku Fundacji Godne Życie - KRS 0000139088). Wysokość kwoty nie ma znaczenia. Liczy się każdy grosz.     Marta Bukowska    

Chcą powstrzymać „przesyłkę z Salwadoru”!

dodane 24.11.2014
[Dąbrowa Górnicza] Około 500 mieszkańców Dąbrowy Górniczej protestowało podczas wczorajszej pikiety w dąbrowskich Strzemieszycach. – „Przesyłka z Salwadoru” tylko przeważyła szalę. My walczmy już od ponad roku. Walczymy o zmianę przepisów tak, aby chroniły mieszkańców a nie zakłady. Żądamy cofnięcia decyzji o zezwoleniu na wwiezienie odpadów do Polski i ich transportu do Dąbrowy – mówi z determinacją Jerzy Raszke ze Stowarzyszenia Samorządne Strzemieszyce. W tej sprawie mieszkańcy Strzemieszyc mówią jednym głosem. Chcą zapewnienia, iż mogą czuć się bezpiecznie w swoich domach, w swoim mieście. – Nie chcemy, aby w Dąbrowie utylizowano odpady zza zagranicy. Chcemy, aby anulowano kontrakt na utylizację odpadów z Salwadoru w Sarpi – mówi Jerzy Raszke. – Walczymy też o określenie standardów powietrza. W lipcu dzieci przybiegły do domu krzycząc, że śnieg pada. Tak bardzo zapylone było powietrze. Wystarczy postawić na dłużej samochód i już widać, że karoseria cała pokryta jest pyłem. Chcemy dowiedzieć się, który zakład jest temu winien. Już nie wspomnę o tym, że odór jest tak silny, że w Strzemieszycach ciężko jest wieczorem otworzyć okno. Na uciążliwość zakładów produkcyjnych narzekają też mieszkańcy innych dąbrowskich dzielnic. – W Ząbkowicach też mamy problem z pyłem. Parapety są nim pokryte, w słońcu widać jak mienią się te opiłki. Mamy też ogromny problem z hałasem. W ciągu dnia nie jest to bardzo odczuwalne, ale wieczorem nie ma już możliwości otworzenia okna. Hałas jest bardzo kłopotliwy. A jeszcze kilka lat temu słychać było tu najwyżej świergot ptaków. Koniecznie trzeba wymusić jakieś działania na władzach – mówi Michał, mieszkaniec Ząbkowic. Stowarzyszenie Samorządne Strzemieszyce po wczorajszym proteście wystosowało petycję. – (…) Mieszkańcy jednym głosem mówią „NIE” dla dalszego niszczenia miasta i sprowadzania substancji niebezpiecznych dla naszego zdrowia. Stanowczo żądamy natychmiastowego podjęcia niezależnych badań, które wyjaśnią rzeczywisty poziom skażenia środowiska w Dąbrowie Górniczej i określą stan zagrożenia dioksynami, grzybami, pyłami i innymi groźnymi substancjami. Protestujemy przeciwko ukrywaniu tych zagrożeń przed mieszkańcami. To nie tylko odpady toksyczne z Salwadoru, ale działalność wielu firm, które lokalizuje się wśród naszych domów, niszczy życie i zdrowie ludzi. Tak dalej być nie może (…) – czytamy w petycji. Link do petycji: http://strzemieszyce.info/petycja-w-sprawie-odpadow-salwadoru/. Dokument ten można podpisać do środy. Potem zostanie złożony m.in. Prezydentowi RP, prezesowi Rady Ministrów, Marszałkowi Sejmu, Ministrowi Środowiska, Marszałekowi Województwa Śląskiego, Wojewodzie Śląskiemu, Prezydentowi Dąbrowy Górniczej, Przewodniczącemu Rady Miejskiej w Dąbrowie Górniczej oraz Głównemu Inspektorowi Ochrony Środowiska. Wideo relacja z protestu dostępna pod linkiem: http://www.youtube.com/watch?v=rJp1x7767A4&feature=youtu.be.   (maj)    

Powtórka z rozrywki

dodane 24.11.2014
[Region, Sosnowiec] Tradycji stało się zadość. Po sierpniowej wygranej 4:1 na inaugurację sezonu, w meczu przeniesionym z rundy rewanżowej Zagłębie po raz drugi pewnie ograło Stal. Tym razem pokonali w Mielcu rywali 4:0. Po kiepskich spotkaniach z drużynami z dołu tabeli sosnowiczanie w starciu z „sąsiadem” pewnie wypunktowali rywala. Zaczęło się od pięknego uderzenia z dystansu Łukasza Matusiaka, po którym bramkarz rywali musiał wyciągnąć piłkę z siatki. Dwie minuty po golu naszego środkowego pomocnika do siatki trafił Jakub Arak, który wykończył dokładne podanie Huberta Tylca. Rozpędzone Zagłębie szło za ciosem i w 37 minucie padł kolejny gol dla naszej drużyny. Tym razem po zespołowej akcji Arak, Dawid Ryndak, Tylec, na listę strzelców wpisał się ten ostatni. Jeszcze przed przerwą na 4:0 podwyższył Arak, dla którego było to trafienie numer dwa w tym meczu i dziewiąty gol w sezonie. Nasz napastnik dobił uderzenie Ryndaka, który skierował piłkę głową w poprzeczkę. Po przerwie nasza drużyna mogła jeszcze pokusić się o kolejne bramki, ale ostatecznie zakończyło się na czterech trafieniach. Szkoda tylko, że tych wszystkich bramek na żywo nie mogli obejrzeć kibice Zagłębia, którzy nie zostali wpuszczeni na trybuny mieleckiego stadionu. – Był to mecz, na który sztab szkoleniowy, piłkarze i kibice, którzy dziś nie mogli wejść na stadion, czekali. To zwycięstwo dedykujemy właśnie naszym fanom. Tyle po tym meczu mogę przekazać – powiedział na konferencji prasowej drugi trener Zagłębia, Daniel Wojtasz, który zastępował zawieszonego na dwa spotkania po meczu z Puszczą Niepołomice Mirosława Smyłę. (KP) Stal Mielec - Zagłębie Sosnowiec 0:4 (0:4)Bramki: Arak 2, Matusiak, Tylec Zagłębie: Fabisiak - Sierczyński, Jarczyk Ż, Markowski, Kutarba Ż - Matusiak, Dudek (85. Giel) - Ryndak Ż (77. Mularczyk), Szatan, Tylec (88. Budek Ż) - Arak (65. Tumicz).        

Sosnowiecka ekspozycja w Podziemiach Będzińskich

dodane 24.11.2014
[Sosnowiec, Będzin] Wystawę „Historyczne kolonie i osiedla robotnicze w Sosnowcu” ze zbiorów Muzeum w Sosnowcu można już oglądąć w w Podziemiach Będzińskich. Planszowa ekspozycja obrazuje kolonie i osiedla robotnicze, powstałe na terenie Sosnowca w wyniku intensywnego rozwoju przemysłowego miasta w II połowie XIX wieku.   Wraz z rozbudową i rozwojem infrastruktury przemysłowej na terenie Sosnowca powstały nowe założenia architektoniczne, przeznaczone dla kadry kierowniczej, robotników oraz ich rodzin. Jest to typ budownictwa patronackiego, nierozerwalnie związanego z zakładami przemysłowymi, takimi jak huty, kopalnie węgla kamiennego oraz zakłady przemysłu włókienniczego. Do dziś na terenie Sosnowca zachowało się, w różnym stopniu, blisko 50 tego typu założeń. Na tle ówczesnej chaotycznej zabudowy miejskiej Sosnowca budownictwo przyzakładowe wyróżnia się pod względem uporządkowania i spójności przestrzennej oraz formalnej. Najczęściej sytuowano je w dzielnicach oddalonych znacznie od obecnego centrum miasta. Najstarsze z osiedli, Henryków, powstało już w I połowie XIX w. Najmłodsze wznoszono jeszcze w latach 60. XX w. Kilka z zachowanych założeń i obiektów to prawdziwe perły architektoniczne. Zaliczyć do nich można dawny Dom Ludowy i ambulatorium osiedla w Ostrowach Górniczych wybudowane w stylu zakopiańskim z 1900 r., kolonię urzędniczą w Porąbce w stylu dworkowym z 1924 r., czy malowniczą kolonię urzędniczą Towarzystwa Akcyjnego Zakładów Kotlarskich i Mechanicznych „W. Fitzner i K. Gamper” z początku XX w. W zdecydowanej większości powstała infrastruktura mieszkaniowa to skupiska wielorodzinnych domów robotniczych, w swym charakterze porównywalna ze współczesnymi blokowiskami. W odróżnieniu od domów robotniczych, budynki urzędnicze i kadry kierowniczej charakteryzowały się wyższą estetyką i standardem socjalnym. W wyniku intensywnej przebudowy miasta w latach 70. XX w. zniszczeniu uległy całe osiedla bądź ich fragmenty. Większość z zachowanych domów patronackich do dziś służy mieszkańcom. Obecnie charakteryzuje je niższy standard socjalny, a czasem postępująca dewastacja wielu lokali i budynków. Niektóre z osiedli podlegają modernizacji i remontom, przy zachowaniu swojego własnego, indywidualnego charakteru.   (s)   foto.: Bartosz Gawlik
Wróć
Nowsze 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247 248 249 250 251 252 253 254 255 256 257 258 259 260 261 262 263 264 265 266 267 268 269 270 271 272 273 274 275 276 277 278 279 280 281 282 283 284 285 286 287 288 289 290 291 292 293 294 295 296 297 298 299 300 301 302 303 304 305 306 307 308 309 310 311 312 313 314 315 316 317 318 319 320 321 322 323 324 325 326 327 328 329 330 331 332 333 334 335 336 337 338 339 340 341 342 343 344 345 346 347 348 349 350 351 352 353 354 355 356 357 358 359 360 361 362 363 364 365 366 367 368 369 370 371 372 373 374 375 376 377 378 379 380 381 382 383 384 385 386 387 388 389 390 391 392 393 394 395 396 397 398 399 400 401 402 403 404 405 406 407 408 409 410 411 412 413 414 415 416 417 418 419 420 421 422 423 424 425 426 427 428 429 430 431 432 433 434 435 436 437 438 439 440 441 442 443 444 445 446 447 448 449 450 451 452 453 454 455 456 457 458 459 460 461 462 463 464 465 466 467 468 469 470 471 472 473 474 475 476 477 478 479 480 481 482 483 484 485 486 487 488 489 490 491 492 493 494 495 496 497 498 499 500 501 502 503 504 505 506 507 508 509 510 511 512 513 514 515 516 517 518 519 520 521 522 523 524 525 526 527 528 529 530 531 532 533 534 535 536 537 538 539 540 541 542 543 544 545 546 547 548 549 550 551 552 553 554 555 556 557 558 559 560 561 562 563 564 565 566 567 568 569 570 571 572 573 574 575 576 577 578 579 580 581 582 583 584 585 586 587 588 589 590 591 592 593 594 595 596 597 598 599 600 601 602 603 604 605 606 607 608 609 610 611 612 613 614 615 616 617 618 619 620 621 622 623 624 625 626 627 628 629 630 631 632 633 634 635 636 637 638 639 640 641 642 643 644 645 646 647 648 649 650 651 652 653 654 655 656 657 658 659 660 661 662 663 664 665 666 667 668 669 670 671 672 673 674 675 676 677 678 679 680 681 682 683 684 685 686 687 688 689 690 691 692 693 694 695 696 697 698 699 700 701 702 703 704 705 706 707 708 709 710 711 712 713 714 715 716 717 718 719 720 721 722 723 724 725 726 727 728 729 730 731 732 733 734 735 736 737 738 739 740 741 742 743 744 745 746 747 748 749 750 751 752 753 754 755 756 757 758 759 760 761 762 763 764 765 766 767 768 769 770 771 772 773 774 775 776 777 778 779 780 781 782 783 784 785 786 787 788 789 790 791 792 793 794 795 796 797 798 799 800 801 802 803 804 805 806 807 808 809 810 811 812 813 Starsze

Alert

 

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Napisz do "Wiadomości Zagłębia": redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

PRACA

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl