Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: Kultura

„Miejsca opuszczone” chętnie odkrywane w Sosnowcu

dodane 13.08.2013
[Sosnowiec]   Opuszczony kompleks szpitalny z Niemiec czy chłodnia kominowa z Belgii – to tylko wybrane z dawno zapomnianych miejsc, prezentowanych na unikatowej wystawie fotograficznej pt. „Miejsca opuszczone” w galerii handlowej Auchan w Sosnowcu. Ekspozycji towarzyszą prawdziwe relikty przeszłości, między innymi ponad 80-letni Cadillac La Salle oraz industrialne dźwięki. Ciesząca się coraz większym zainteresowaniem wystawa, którą można nie tylko obejrzeć, ale i dotknąć czy posłuchać, potrwa tylko do końca sierpnia! Wystawa „Miejsca opuszczone” to niezwykły projekt, ukazujący miejsca, o których dawno zapomniano. Prace sześciu autorów ukazują niszczejące już perełki architektury, takie jak XIX-wieczny pałac w Krowiarkach, chłodnia kominowa z Belgii, walcownia cynku z Katowic, hamownia silników odrzutowych z Wielkiej Brytanii czy opuszczony kompleks szpitalny z Niemiec.    Ekspozycji towarzyszą prawdziwe relikty przeszłości. Goście CH Auchan Sosnowiec mogą podziwiać między innymi zabytkową maszynę do pisania, stare manekiny, urządzenia związane z przemysłem filmowym, zabytkowe rowery, skafander kosmonauty czy tabliczki informacyjne. Główną atrakcją jest jednak ponad 80-letni Cadillac La Salle. Auto, które produkowano jedynie w latach 1927–1940, idealnie komponuje się z klimatem prac. Przemysłową atmosferę wystawy oraz instalacji podkreśla industrialna muzyka oraz dźwięki pracujących maszyn, jakie zwiedzający mogą usłyszeć.   Pomysłodawcą wystawy fotograficznej „Miejsca opuszczone” jest Stowarzyszenie Pasjonatów Architektury i Dziedzictwa Kulturowego. Goście CH Auchan Sosnowiec mogą na niej podziwiać prace młodych polskich artystów m.in. Anny Miki, Life is Illusion, Zbyszka Lindnera, Bartłomieja Kotkowskiego, No tresspasing czy Szydlak Szk.   Wernisaż wystawy odbył się w sobotę, 1 lipca. „Opuszczone miejsca” można podziwiać w CH Auchan Sosnowiec przy ulicy Zuzanny 20 w Sosnowcu jeszcze do końca sierpnia. (ser)      

Czarnotowie promowali Zagłębie

dodane 13.08.2013
[Region]   W żywieckim Muzeum na Starym Zamku Ewa i Andrzej Czarnotowie godnie promowali rodzime Zagłębie. W minioną sobotę, w renesansowych wnętrzach XVI-wiecznej siedziby szlacheckiego rodu Komorowskich, a potem Habsburgów, pokazali setkę swoich obrazów, od najstarszych do najnowszych.   Po koncercie kapeli góralskiej, tłum gości powitał osobiście burmistrz Żywca, Antoni Szlagor wspólnie z dyrektorką Muzeum Miejskiego, Anną Tuleją. – Cieszymy się, że tacy utalentowani artyści z Sosnowca są z nami i nie tylko malują nasze góry, ale także działają społecznie – podkreślali.   Na wernisażu nie mogło zabraknąć wójtów gmin Podbeskidzia oraz pań w strojach ludowych z Kół Gospodyń Wiejskich, bo Czarnotowie od kilku lat swoje życie dzielą między sosnowiecką Pogoń i beskidzką Bystrą. Mieszkają tam w malowniczej chacie, tworzą i włączają się w lokalne ekoprzedsięwzięcia. Pani Ewa skutecznie działa w Radzie Sołectwa, gdzie, jak podkreśliła, starają się przede wszystkim o kanalizację.   - Mamy ostatnio zaszczyt prezentować nasze malarstwo w pięknych zamkach, w czerwcu w Będzinie, a teraz, w czterech salach, w Żywcu - powiedziała „WZ” Ewa Jędryk-Czarnota. – Tych wybranych sto obrazów to nasza retrospektywa, która zbiega się z 25-leciem twórczości Andrzeja - wyjaśniła. - Za pośrednictwem „Wiadomości Zagłębia” gorąco pragniemy podziękować wszystkim życzliwym osobom, które nas wspierają i pomagają przy organizowaniu wystaw.   Około stupięćdziesięciu przyjaciół i znajomych z Sosnowca, Katowic i Beskidów głośno podziwiało portrety, pejzaże, sceny rodzajowe, akty oraz słynne koguty, gęsi, indyki i strusie pędzla Andrzeja Czarnoty. Obrazy i rzeźby tego malarza, grafika, rzeźbiarza, utrzymane w mocnych oranżach, turkusach, czerwieniach, burgundach, błękitach, granatach czy zieleniach, zajęły aż trzy zamkowe komnaty.   Ewa Jędryk-Czarnota, malarka, projektantka artystycznych tkanin i wnętrz, od kilkunastu lat specjalizuje się w uwiecznianiu kobiecego piękna i wdzięku, ale jej tajemnicze, barwne damy, ukryte pod fantazyjnymi kapeluszami, tym razem musiały się zmieścić w jednej sali. – Po niedawnej aneksji niemal połowy będzińskiego pałacu Mieroszewskich, musiało im to wystarczyć – śmiała się pani Ewa.   Przy dźwiękach kapeli zwiedzający ponadto degustowali góralskie przysmaki i wzięli udział w tradycyjnym losowaniu „damy w kapeluszu”. Czarnotowie z Pogoni, jak mówi się o słynnym artystycznym małżeństwie Ewy i Andrzeja, zapraszają na Stary Zamek do końca sierpnia.   TERESA STOKŁOSA

Detektywistyczna Akademia Literatury

dodane 07.08.2013
[Sosnowiec]   Już w najbliższy czwartek 8 sierpnia gościem Miejskiej Biblioteki Publicznej w Sosnowcu będzie powieściopisarz, satyryk i dziennikarz, kontynuator przygód Pana Samochodzika – Arkadiusz Niemirski. Natomiast w środę 14 sierpnia gościem Oddziału dla Dzieci i Młodzieży będzie autor powieści sensacyjno-przygodowych, reportażysta, organizator wypraw i szkół przetrwania – Krzysztof Petek. Wstęp na spotkania w ramach Detektywistycznej Akademii Literatury jest wolny.   W ramach akcji letniej „Porwanie w bibliotece, czyli literaccy detektywi na tropie” Arkadiusz Niemisrski odwiedzi w czwartek 8 sierpnia dwie sosnowieckie placówki. O godz. 10.00 będzie go można spotkać w Filii nr 17 w dzielnicy Pogoń przy ul. Będzińskiej 22-24, natomiast o godz. 12.00 w Czytelni Biblioteki Głównej przy ul. Zegadłowicza 2. Arkadiusz Niemirski w roku 1999 zadebiutował w roli kontynuatora przygód Pana Samochodzika powieścią pt. "Skarby wikingów", tom 1-2. Kolejny gość Detektywistycznej Akademii Literatury w ramach letniej akcji „Porwanie w bibliotece, czyli literaccy detektywi na tropie” to Krzysztof Petek, który w środę 14 sierpnia o godz. 11:00 pojawi się w Oddziale dla Dzieci i Młodzieży przy ul. Parkowej 1A w Sosnowcu. Krzysztof Petek jest autorem powieści sensacyjno-przygodowych, reportażystą i organizatorem wypraw oraz szkół przetrwania. Prowadził harcerski Oddział Specjalny. Uczestnicząc w szkoleniach organizowanych przez oddziały antyterrorystyczne, przeszedł szkolenia survivalu, walki wręcz, psychologii sytuacji krytycznych. (ser)  

Będziński finisaż „Art Passion Festiwal”

dodane 05.08.2013
[Będzin]   W Pałacu Mieroszewskich w Będzinie odbył się finisaż I Międzynarodowego Zagłębiowskiego Festiwalu Sztuki Nieprofesjonalnej „Art Passion Festiwal”. Ekspozycja była prezentowana we wnętrzach Pałacu Mieroszewskich od 5 lipca br. do 4 sierpnia br.   Na będzińskiej części wystawy spośród prac zgłoszonych do festiwalu prezentowane były dokonania twórców z kraju oraz z Węgier i Francji. Były to prace z dziedziny malarstwa, rzeźby, fotografii i haftu artystycznego. Licznie zebranych na finisażu gości powitała dyrektor Muzeum Zagłębia w Będzinie Wioletta Mikuła, oddając głos Teresie Orłowskiej, prezes Stowarzyszenia Twórców Kultury Zagłębia Dąbrowskiego, która przedstawiła ideę powołania festiwalu. Wręczone zostały okolicznościowe dyplomy oraz pamiątkowe katalogi. Głos zabrał również prezes Towarzystwa Przyjaciół Będzina Waldemar Szydło. Chwaląc inicjatywę Międzynarodowego Zagłębiowskiego Festiwalu Sztuki Nieprofesjonalnej „Art Passion Festiwal” wyraził nadzieję, że sprawi ona lepszą integrację środowisk twórczych w Zagłębiu oraz współpracę pomiędzy organizacjami pozarządowymi.   Dodatkowym wydarzeniem podczas finisażu był występ zespołu „Od…do…” z Preczowa, który zaprezentował zarówno tradycyjne jak i własne pieśni. Zespołowi towarzyszyła sekcja muzyczna z akordeonem, klarnetem oraz kontrabasem. Organizatorzy szacują, że w finisażu I Międzynarodowego Zagłębiowskiego Festiwalu Sztuki Nieprofesjonalnej „ Art Passion Festiwal” w Będzinie wzięło udział około osiemdziesiąt osób.   Prace zgłoszone na festiwal prezentowane były także w Muzeum w Sosnowcu, Muzeum Sztygarka w Dąbrowie Górniczej i Muzeum Saturn w Czeladzi.   (ser)  

„Bezpieczne wakacje” według przedszkolaków

dodane 31.07.2013
[Region, Zawiercie, Jaworzno]   Został rozstrzygnięty konkurs plastyczny pod nazwą „Bezpieczne wakacje”, zorganizowany przez Centrum Inicjatyw Lokalnych. Uczestnicy plastycznych zmagań – dzieci w wieku przedszkolnym - mieli za zadanie przygotować rysunek dotyczący bezpiecznego spędzania wakacji.    W związku z tym, że poziom prac był bardzo wysoki, Centrum Inicjatyw Lokalnych poza wyłonieniem zwycięskiej trójki postanowiło wyróżnić każdą pracę konkursową. - Komisja konkursowa, która oceniała prace, była pod dużym wrażeniem nadesłanych rysunków, stąd też zdecydowaliśmy, że każdy uczestnik otrzyma, oprócz dyplomu uczestnictwa, również drobny upominek – mówi Janusz Bieńkowski, prezes Centrum Inicjatyw Lokalnych.   Jurorzy mieli trudne zadanie, by wybrać trzy najlepsze prace. Uczynili to dopiero po długich naradach. I tak komisja konkursowa postanowiła przyznać pierwsze miejsce Maksymilianowi Nowakowskiemu z Przedszkola Miejskiego nr 26 w Jaworznie – zdjęcie jego pracy otwiera tę informację. Drugą nagrodę zdobyła Wiktoria Nowak z Przedszkola Integracyjnego nr 3 w Zawierciu, także trzecia nagroda powędrowała do Zawiercia, do Marii Wnuk z Przedszkola nr 7 - zdjęcia kolejnych najlepszych prac poniżej.         Centrum Inicjatyw Lokalnych serdecznie gratuluje zwycięzcom, a wszystkim uczestnikom dziękuje za udział w konkursie.Za naszym pośrednictwem organizatorzy informują też, że nagrody dla zwycięzców oraz drobne upominki dla wyróżnionych zostaną przesłane drogą pocztową na adres podany w zgłoszeniu: przedszkola lub adres prywatny uczestników. Konkurs zostały zorganizowany ze środków, które Centrum Inicjatyw Lokalnych zgromadziło z ubiegłorocznych wpłat z 1% podatku dochodowego. Partnerem konkursu jest Grupa Jurajska GOPR.   (ser)

Zawiercie niczym Drohobycz Brunona Schulza...

dodane 25.07.2013
[Region, Zawiercie]   Z Bogdanem Dworakiem, zagłębiowskim poetą, pisarzem, regionalistą i animatorem kultury rozmawia Jagoda Krzeszowiec     Spodziewałeś się rok temu, kiedy inaugurowałeś swój osiemdziesiąty jubileusz, że wkrótce spotka Cię taki zaszczyt, jak przyznanie przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego Rzeczypospolitej Polskiej odznaczenia „Zasłużony dla Kultury Polskiej”?   Pewnie, że się nie spodziewałem, bo przecież wszystko co robiłem przez całe moje dotychczasowe życie i co robię nadal, jest dla mnie po prostu jedynym sensem życia jako takiego. Nic by się nie zmieniło, gdyby tego odznaczenia nie było, ale skoro jest, to ono do czegoś zobowiązuje. Tym bardziej, że wystąpili o nie ludzie, którzy czytali to co napisałem, którzy słuchali moich radiowych audycji, którzy dostrzegli moje starania, by wydobyć z zapomnienia wybitnych zagłębiowskich pisarzy, poetów, mecenasów i twórców kultury, docenili moje zabiegi o uznanie naszej zagłębiowskiej tożsamości. I to im zostało to odznaczenie nadane, ludziom z którymi przez osiemdziesiąt lat dzieliłem życie i których życie inspirowało mnie do tworzenia.     Zawsze w Zawierciu byłeś znaną i popularną postacią. Obecnie Twoja sława w mieście jeszcze bardziej wzrosła. Z jednej strony z racji Twojej ostatniej książki „Mieszkam w każdym z was”, z drugiej właśnie z powodu ministerialnego odznaczenia. Wielu zawiercian jest dumnych z Ciebie, a to chyba musi cieszyć...   I cieszy, i wzrusza i przeraża trochę, bo czego ja teraz będą musiał dokonać, by nie zawieść tej dumy? W jednym z wydawnictw encyklopedycznych w notce o mnie było: odznaczeń brak. I zawsze mówiłem, że to jest właśnie moje największe odznaczenie. A teraz się to zmieniło. Bo mam jeszcze do odebrania odznakę „Zasłużony dla województwa śląskiego”.   Co zatem dalej?   Większość moich dokonań to efekt bycia zawiercianiniem, choć niektórzy z moich wielkomiejskich znajomych uważają, że moje rodzinne miasto to zadupie. Ale to z tego miejsca lepiej widać, co naprawdę jest ważne. Chciałbym jeszcze, tak jak na przykład Maria Dąbrowska ze swoim Kalińcem czy Wiesław Myślwski ze swoją sandomierszczyzną a Stefan Żeromski z kieleczczyzną, z perspektywy mojego Zawiercia uchwycić w powieści to, co się przekłada na epicki obraz obecnej epoki. Co mogłoby się stać elementem ogólnonarodowej kultury. To by dopiero było, Zawiercie niczym Drohobycz Brunona Schulza. A teraz jestem na etapie przygotowywania do druku książki pod tytułem „Ja jestem Helka”, w której będzie zamieszczonych piętnaście realistycznych opowiadań dotyczących ludzi Zagłębia. Być może ukaże się jeszcze w tym roku.   Wkraczasz w kolejną dekadę życia w Polsce Komorowskiego i Tuska, mając za sobą dzieciństwo w Polsce przedwojennej i czasie okupacji, studia w Warszawie czasu stalinowskiego, a potem pierwsze doświadczenia zawodowe w okresie gomułkowskim, przewrót w epoce gierkowskiej i społeczne rozczarowanie nową rzeczywistością. Niełatwe czasy PRL-u zrodziły wielu wybitnych ludzi kultury, ktorzy na przekór wszystkiemu byli wierni swej pasji. Czy z perspektywy osiemdzieisęciu lat życia dostrzegasz podobną pasję wśród obecnego młodego pokolenia?   I młodego, a nawet starszego. Trafiały do mnie dojrzałe już dąbrowskie czy olkuskie poetki, które tworzonymi przez siebie strofami próbowały opisać otaczający je świat. Jako juror wielu poetyckich konkursów poznałem wiele młodych talentów, niektórzy z nich zaczęli nawet odnosić sukcesy. Mam nadzieję, że ludzi, dla których poezja i literatura coś znaczą, nigdy nie braknie. Wierzę że będą tworzyć i rozmawiać o tym, co ważne dla naszej tożsamości kulturowej. Pewnie na tak popularnych teraz portalach społecznościowych, a nie tak, jak to my robiliśmy, czyli patrząc sobie w oczy. Ale istotne jest to, by w ogóle obcować z kulturą z wyższej półki. I naprawdę, mogę dać na to słowo honoru, nie trzeba mieszkać w Paryżu czy Londynie, by dołączyć do grona liczących się twórców.
Wróć

Alert

 

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Napisz do "Wiadomości Zagłębia": redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

PRACA

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl