Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: Kultura

Drugi listopadowy seans Kina w Bibliotece

dodane 13.11.2017
[Sosnowiec] Miejska Biblioteka Publiczna w Sosnowcu serdecznie zaprasza wszystkich stałych bywalców Kina w Bibliotece oraz osoby, które dotąd nie miały okazji uczestniczyć w darmowych środowych seansach, na kolejne projekcje - wartych uwagi - filmowych adaptacji literatury. W środę 15 listopada zostanie zaprezentowana ekranizacja bestsellerowej powieści mistrza współczesnej literatury obyczajowej – Nicholasa Sparksa. Wstęp wolny. Ilość miejsc ograniczona! W filmie wyreżyserowanym przez Nicka Cassavetes'a w rolach głównych zobaczymy Rachel McAdams i Ryan Gosling. Allie – bogata dziewczyna z dobrego domu i Noah – ubogi chłopak z małej mieściny, zakochują się w sobie jeszcze jako nastolatkowie. Jednak młoda para zostaje rozdzielona przez rodziców Allie, próbujących zapobiec mezaliansowi. Po kilku latach kochankowie spotykają się ponownie, a ich namiętność wybucha z dawną siłą, lecz czy dane będzie im być razem? Tytuły poszczególnych filmów nie są reklamowane w mediach ze względu na wymogi umowy licencyjnej. Seanse odbywać się będą w Oddziale dla Dzieci i Młodzieży przy ul. Parkowej 1A w środy: 8,15,22 i 29.XI o godz. 18.00. Wejście do sali projekcyjnej będzie możliwe na pół godziny przed seansem i kwadrans po jego rozpoczęciu. Ze względu na ograniczoną liczbę miejsc, organizator zastrzega sobie prawo do zamknięcia imprezy w przypadku zbyt dużej frekwencji. Proponowane wieczory filmowe adresowane są do wszystkich miłośników dobrej literatury i dobrego kina oraz widzów ceniących twórców filmowych, którzy mają odwagę zmierzyć się ze znanymi i lubianymi literackimi pierwowzorami. Z jakim efektem? Odpowiedzi proponujemy poszukać podczas bibliotecznych seansów. Gdzie można sprawdzić repertuar Kina w Bibliotece? Na plakatach i ulotkach w Oddziale dla Dzieci i Młodzieży (ul. Parkowa 1A), poprzez wysyłany regularnie newsletter (zapisy za pośrednictwem czerwono-białej grafiki po prawej stronie witryny – pod e-katalogiem), poprzez wpisanie aktualnego hasła po kliknięciu na plakat lub slider reklamujący Kino w Bibliotece na www.biblioteka.sosnowiec.pl. Pytania o hasło należy kierować na adres: kinga.baranowska@biblioteka.sosnowiec.pl, pod numer telefonu 32 266 43 76 lub do dyżurujących bibliotekarzy we wszystkich placówkach MBP. Podane hasło obowiązuje przez cały rok!   (s)

„Zagłębie, którego nie ma” – spotkanie autorskie z Tomaszem Kostro

dodane 13.11.2017
[Sosnowiec] Miejska Biblioteka Publiczna w Sosnowcu – Filia nr 1 – Środula przy ul. J. Kossaka 10A serdecznie zaprasza we wtorek 14 listopada o godz. 18.00 na spotkanie autorskie z Tomaszem Kostro, promujące jego najnowszą publikację – „Zagłębie, którego nie ma”. Wstęp wolny. Tomasz Kostro, pochodzący z Chorzowa, mieszkający w Sosnowcu dziennikarz, wieloletni redaktor prowadzący magazynu kulturalnego SOSNart, promującego m.in. młodych twórców, autor książek o tematyce regionalnej. Absolwent polonistyki i dziennikarskich studiów podyplomowych. Jest autorem książek: „Na początku był cynk…”, „Spacer po TOKOWISKU. Wybór felietonów z lat 2007-2015”, „Od cynku do kremu czyli gawędy historyczne o pionierach, milionerach, ich fortunach i przygodach” oraz najnowszej „Zagłębie, którego nie ma”, a także współautorem albumu „Sosnowiec między wojnami”. W wolnych chwilach, pod pseudonimem Leon Brofelt, zabawia się prozą. Fragment ze wstępu „Zagłębia, którego nie ma”: „Proponujemy nostalgiczny spacer po czterech miastach Zagłębia Dąbrowskiego. To co zobaczycie na fotografiach już nie istnieje. Zniknęło z pejzażu miast bardzo dawno temu, jak czeladzka karczma, albo niemal na naszych oczach, jak wiadukt przy sosnowieckim rondzie Ludwik. Nie ma już szybów wydobywczych, wielkich pieców, kominów, drewnianych czeladzkich i będzińskich domków. Przypominamy niektóre z nich. Wybaczcie, że nie wszystkie, ale nie zawsze zachowały się dobre fotografie, także objętość albumu ma swoje granice. Dlatego też ograniczyliśmy się do największych miast Zagłębia i to w dawnych ich granicach. Mimo to wierzymy, że album wyciśnie łezkę wzruszenia u tych, którzy pamiętają, a młodszym uzmysłowi, jak bardzo zmieniają się ich rodzinne strony”. (s)  

Muzeum Śląskie z dwoma nagrodami w konkursie Muzeum Widzialne

dodane 10.11.2017
[Region] Identyfikacja wizualna wystawy „Nie jestem już psem” oraz grafika strony internetowej muzeumslaskie.pl zostały nagrodzone w konkursie Muzeum Widzialne organizowanym przez Narodowy Instytut Muzealnictwa i Ochrony Zbiorów.   Muzeum Widzialne to przegląd identyfikacji wizualnych muzeów i działań muzealnych mający pokazać, jak instytucje muzealne wykorzystują język graficzny do budowania swojego wizerunku. Co dwa lata przyznawane są nagrody w czterech kategoriach: identyfikacja muzeum, identyfikacja wystaw czasowych, wydawnictwa książkowe lub multimedialne, grafika strony internetowej.   Wystawa „Nie jestem już psem”, którą można było oglądać w Muzeum Śląskim między 1 kwietnia a 10 września 2017 roku, zajęła trzecie miejsce w kategorii identyfikacja wystaw czasowych. Ekspozycja ukazywała twórczość bezkompromisowych outsiderów, funkcjonujących poza obiegiem muzealnym czy galeryjnym. Grafiką tytułową i podstawą identyfikacji wizualnej wystawy był gest artystyczny Rafała Bujnowskiego, który pod wpływem rozmów z kuratorkami Zofią Czartoryską i Katarzyną Karwańską wyrył na ścianie swojego atelier tekst „Nie jestem już psem” pochodzący z dramatu Łukasza Wojtyski. Poszczególnym sekcjom wystawy zostały przypisane kolory, które znalazły się zarówno na projektach graficznych autorstwa Wojciecha Bednarskiego, jak i w przestrzeni ekspozycji, za którą – jako scenograf – odpowiedzialny był Zbigniew Libera.   W kategorii grafika strony internetowej również trzecie miejsce zajęła strona muzeumslaskie.pl, która powstała we współpracy z firmą Silk Software House. Idea projektu bazuje na dwojako rozumianym zmyśle dotyku: w sensie dosłownym strona dostosowana jest do urządzeń z ekranami dotykowymi (smartfonów, tabletów), w sensie metaforycznym – dotyk oznacza bliskość. Duża ilość materiałów wizualnych (zdjęcia, grafiki, wideo) pozwala na wirtualne poznanie Muzeum Śląskiego, a regularnie uzupełniana baza zdigitalizowanych zbiorów daje możliwość poszerzenia wiedzy na temat eksponatów obejrzanych w Muzeum, a także zobaczenia tego, co na co dzień ukryte jest w magazynach.   (s)

Koncert „A to Polska właśnie” na Święto Niepodległości

dodane 09.11.2017
[Dąbrowa Górnicza] Z okazji 99. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości, Pałac Kultury Zagłębia zaprasza na szczególny koncert z okazji święta narodowego. 11 listopada o godzinie 18:00 w pałacowych progach zawita Zespół Pieśni i Tańca „Śląsk” z koncertem „A to Polska właśnie”. „A to Polska właśnie” to tytuł koncertu Zespołu „Śląsk”, który wystąpi na dużej scenie PKZ w pełnym składzie. Balet, Chór oraz Orkiestra Zespołu „Śląsk” zaprezentują piękno narodowej muzyki, tańców i strojów ludowych z całej Polski. Przeważającą częścią programu są opracowania muzyczne i kompozycje Stanisława Hadyny oraz układy choreograficzne Elwiry Kamińskiej, którzy uznawani są za twórców potęgi zespołu. W Sali Teatralnej PKZ usłyszymy m.in. utwory Trojak, Taniec chustkowy, Kujawiak ­– Oberek, Krakowiak i Tańce górali podhalańskich. –Koncert z okazji Dnia Niepodległości jest o tyle wyjątkowy, że zobaczymy przekrój tego, co najpiękniejsze w polskiej kulturze. Wszystko w wykonaniu Zespołu „Śląsk”, który występował również podczas otwarcia pałacu w 1958 roku – mówi Iga Długokęcka z PKZ. Dodatkowo w placówkach pałacu odbędą się wieczory muzyczne. Wszystkie wydarzenia to znakomita okazja, by w kulturalny sposób uczcić pamięć wszystkich, którzy oddali życie za wolność ojczyzny, a także tych, których twórczość stała się nośnikiem naszej kultury w czasach, gdy tę kulturę próbowano zniszczyć. Więcej informacji na stronie www.palac.art.pl.   (s)

Płuca z blachy i targi książki

dodane 08.11.2017
[Region] Od 10 listopada w Muzeum Śląskim będzie prezentowana niezwykła wystawa Mirosława Bałki „[(.;,:?!–...)]”. To kolejna instalacja, po tłumnie oglądanej „Reflection/Odbicie” Daniego Karavana, site specific przygotowana specjalnie z myślą o monumentalnej Galerii jednego dzieła. Mirosław Bałka, urodzony w 1958 r. w Warszawie, zajmuje się rzeźbą, a także rysunkiem i filmem eksperymentalnym. W 1985 r. ukończył Akademię Sztuk Pięknych w Warszawie, gdzie od roku 2011 prowadzi Pracownię Działań Przestrzennych na Wydziale Sztuki Mediów. W latach 1986–1989 razem z Mirosławem Filonikiem i Markiem Kijewskim tworzył grupę artystyczną Świadomość Neue Bieremiennost. W 1991 r. otrzymał Stypendium Miesa van der Rohe przyznawane przez Kunstmuseen w Krefeld, w 1995 „Paszport Polityki” w dziedzinie sztuk wizualnych. Od 2010 r. jest członkiem Akademie der Künste w Berlinie. Jego prace znajdują się w większości najważniejszych kolekcji muzealnych na świecie m.in. w Tate Modern w Londynie czy MOMA w Nowym Jorku. – Uwaga Mirosława Bałki koncentruje się na kondycji ludzkiego organizmu i jego ograniczeniach – wyjaśnia Danuta Piękoś-Owczarek z Działu Promocji. - Odwołując się do problemu zanieczyszczenia powietrza i specyfiki pokopalnianej przestrzeni, np. korytarze będące częścią instalacji przywołują na myśl wyrobiska górnicze, artysta mówi o kruchej granicy życia i śmierci. Bałka opowiada zarówno o organizmie ludzkim, jak i miejskim, o tym, co widać gołym okiem i o tym, co jest ukryte we wnętrzu ciała i we wnętrzu ziemi – dodaje. Tytuł dzieła wypełniającego ogromny hol centralny nowego Muzeum Śląskiego przy ul. T. Dobrowolskiego w Katowicach składa się ze znaków przestankowych alfabetu łacińskiego. Zbudowana z blachy trapezowej gigantyczna rzeźba jest rozwiniętym w trzecim wymiarze rysunkiem przedstawiającym schemat rentgenowskiego zdjęcia klatki piersiowej z wyeksponowanym zarysem płuc. Trójwymiarowy rysunek zaprasza do wejścia w głąb. Odkrywanie instalacji odbywa się podczas wędrówki ciemnymi korytarzami o zmiennej i zróżnicowanej szerokości. Wchodząc w cudzysłów, który odróżnia sztukę od nie-sztuki, pokonujemy sferę nawiasu w nawiasie, mającą nas przygotować na obcowanie z nieznanym. Wreszcie zostajemy poddani działaniu kolejnych bodźców uruchamiających zmysły: dotyku, wzroku, równowagi oraz odczuwania ciepła i zimna. Kuratorką wystawy jest Anda Rottenberg. Instalację będzie można oglądać do 16 września 2018 r. Natomiast od 10 do 12 listopada w katowickim Międzynarodowym Centrum Kongresowym, obok Spodka, odbędą się Śląskie Targi Książki. W ich ramach Muzeum Śląskie przygotowało nie tylko atrakcyjne propozycje książkowe, ale także panel dyskusyjny i spotkanie z autorami. – Na naszym stoisku będzie można odnaleźć bogatą ofertę wydawniczą: nowości, najpopularniejsze albumy i katalogi, a także gadżety wydane przez Muzeum Śląskie. Rabaty na wybrane tytuły sięgać będą nawet 70 procent – zaprasza Danuta Piękoś-Owczarek. W piątek, 10 listopada o godz. 12.00 na stoisku Muzeum odbędzie się dyskusja „Jak podróżujemy współcześnie? Książki, wystawy, Internet, mapy…” zorganizowana wspólnie z Domem Oświatowym Biblioteki Śląskiej w Katowicach. Spotkanie poświęcone będzie fenomenowi podróżowania poprzez teksty kultury. Podróż w świecie rzeczywistym często jest utrudniona lub wręcz niemożliwa – z powodów politycznych jak np. zamknięte granice, zagrożeń, wojen czy po prostu zasobności portfela. Rozwiązaniem alternatywnym stają się tytułowe książki, wystawy, Internet, mapy. W spotkaniu wezmą udział Ewa Kokot, kierownik Domu Oświatowego BŚ i współautorka projektu czytelniczego „Pola widzenia książki”, Bożena Szklarska, córka Alfreda Szklarskiego, autora cyklu powieści o Tomku Wilmowskim, oraz Sławomir Brzoska, rzeźbiarz i autor książki „Rok wędrującego życia”. Spotkanie poprowadzi Adam Pisarek, kurator wystawy „Na tropie Tomka”, zainspirowanej twórczością Szklarskiego. Z kolei w niedzielę, 12 listopada, również o godz. 12.00, swoje książki podpisywać będą Barbara Szmatloch, autorka publikacji „Wihajster do godki. Lekcje śląskiego” oraz Józef Krzyk, autor reportażu „Szałfynster – od kopalni Ferdynand do Muzeum Śląskiego”. Wcześniej, o godz. 10.15, na głównej scenie Śląskich Targów Książki odbędzie się dyskusja z udziałem obojga autorów pt. „Wihajster i szałfynster, czyli fenomen śląskiej godki”. Teresa Stokłosa    

LemON zagra w PKZ

dodane 07.11.2017
[Dąbrowa Górnicza] Zespół LemON rusza w nową trasę koncertową. Utwory z dwóch ostatnich krążków „TU” oraz „Etiuda zimowa” będzie można usłyszeć również w dąbrowskim Pałacu Kultury Zagłębia 16 listopada o 19:30. Będzie to jedyny koncert w Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii w tym roku. LemON to zespół znany ze swojej liryczności, głównie za sprawą tekstów oraz nietuzinkowego głosu Igora Herbuta. Podczas koncertów jesienno-zimowej trasy wspomniana liryczność przeplatać się będzie z nieokiełznaną drapieżnością, bo właśnie nią charakteryzuje się najnowszy krążek grupy. To niewątpliwie nowy rozdział w twórczości zespołu, którego powinien doświadczyć każdy. Sam zespół określa rozpoczynającą się trasę jako najbardziej emocjonującą i intymną w swojej karierze.   Wyjątkowe połączenie dwóch albumów „TU” i „Etiudy zimowej” wymaga wyjątkowej oprawy, dlatego też zespół postanowił zagrać w najpiękniejszych salach koncertowych w Polsce, w tym w Sali Teatralnej Pałacu Kultury Zagłębia. Koncert w Dąbrowie Górniczej będzie czwartym z kolei w harmonogramie trasy i będzie stanowić jedyny koncert w metropolii w tym roku. Igor Herbut, lider zespołu, mówi o najnowszym materiale jako o zupełnie innym niż poprzednie wydawnictwa. Inspiracją do jego stworzenia były dwa zupełnie różne światy. Część utworów powstała w łemkowskiej chacie w Beskidzie Niskim, część w Wielkim Jabłku, czyli industrialnym Nowym Jorku, dlatego też nadchodzące koncerty będą cechować się skrajnościami, które zapewne przyciągną wielu nowych słuchaczy. – Zależy mi, by publiczność usiadła z nami przy jednym stole, wzięła oddech i na moment się zatrzymała – mówi lider zespołu. Bilety na koncert w cenie: parter – 85 zł, balkon I – 75 zł. Więcej informacji na stronie www.palac.art.pl.   (s)

Marsjańska gorączka

dodane 06.11.2017
[Sosnowiec] Od czasów kultowego już „Korzeńca” dobra passa sosnowieckiego Teatru Zagłębia trwa w najlepsze, by wymienić tylko tak znakomite spektakle jak między innymi: „Koń, kobieta, kanarek”, „Wij”, „Siódemka” czy „Na dnie”. Czy nowy sezon artystyczny powtórzy więc sukcesy poprzednich? 4 listopada odbyła się pierwsza w tym sezonie premiera – „Wojna światów” w reżyserii Weroniki Szczawińskiej – nominowanej do Paszportu „Polityki” za „konsekwentne budowanie własnego języka teatralnego”. Tym razem Szczawińska także przedstawia własną interpretację bestsellerowej powieści Herberta George’a Wellsa, wydanej po raz pierwszy w 1898 roku i uważanej obecnie za jedną z najważniejszych pozycji o apokaliptycznych wizjach przyszłości w historii literatury światowej. Adaptacji podjął się aktor i dramaturg Piotr Wawer jr., odpowiedzialny także za oprawę muzyczną, a za zaskakującą scenografię i świetne kostiumy odpowiedzialny był, pochodzący z Nowej Zelandii, Daniel Malone. Warto jednak na wstępie dodać, że powieść Wellsa jest tu raczej odniesieniem niż podstawą scenariusza. Dostajemy autorską wizję duetu Szczawińska – Wawer na temat tego, jak w świecie zdominowanym przez post-prawdę i fake newsy, można interpretować wojnę światów, która dziś bardziej niż dawniej staje się nie wojną z obcym – Marsjaninem, a wojną z obcym – Innym. Spektakl zaczyna się w wiktoriańskim salonie, w którym gospodyni (Beata Deutschman) i jej służąca (Agnieszka Bieńkowska) na rytualnej popołudniowej herbatce podejmują piątkę zaproszonych gości: starszą matronę (Ryszarda Bielicka-Celińska) z uczepioną jej spódnicy córką (Natalia Aleksandrowitch), pewnego dżentelmena, którego najbardziej interesuje sama gospodyni (Michał Bałaga), hipochondryka ciągle smarkającego w chusteczkę (Łukasz Stawarczyk) oraz lękliwego dryblasa, który mógłby być wellsowskim wikarym (Kamil Bochniak). Początkowa kurtuazja szybko znika, a dyskusja schodzi na temat Marsjan i ich zapowiadanego ataku na Ziemię. Przy czym informacje czerpane są głównie z rozmaitych gazet i bez znaczenia jest to, że wzajemnie się wykluczają. Rozmowa nie jest więc typową rozmową. To bardziej monologi niż dyskusja, każdy z bohaterów ma bowiem coś do powiedzenia, ale bardziej „sobie a Muzom” niż pozostałym uczestnikom spotkania, nie słuchają się, mówią jeden obok drugiego, często powtarzając te same gazetowe frazy, zdania, dźwięki, gesty czy ruchy. Początkowo spektakl ma więc znamiona farsy, a w tej – jak wiadomo – najważniejszy jest rytm gry, podawania fraz czy odpowiadania gestem na gest. Wielkie słowa uznania należą się zatem aktorom. Nowi w sosnowieckim zespole, Aleksandrowitch i Stawarczyk, a także znani już widzom: Bałaga, Bielicka-Celińska, Bieńkowska, Bochniak i Deutschman, wykazali się niezwykłą dyscypliną i skupieniem. Poza odgrywaniem swych postaci, muszą ciągle zachować czujność, obserwować, co dzieje się na scenie. Wejście w odpowiednim momencie – by zachować płynność i rytm gry – musi bowiem zgadzać się co do sekundy. Druga część „Wojny światów”, ta po ataku Marsjan, jest niestety mniej zrozumiała,  i nie chodzi tu wcale o panujący na scenie chaos. Dostajemy liczne intertekstualne nawiązania nie tylko do powieści Wellsa, ale także do jej licznych ekranizacji czy do słynnego słuchowiska radiowego Orsona Wellsa i Mercury Theater z 30 października 1939 roku, które to potraktowane zostało jako faktoid, czyli informacja uznawana za prawdziwą tylko dlatego, że pojawiła się w mediach. Bohaterowie wnoszą więc na scenę mikrofony i naśladując medialny szum i wywołaną nim panikę, próbują opowiedzieć o ataku. Potem następuje jednak seria dziwacznych gestów czy trudnych do zrozumienia konwulsyjnych ruchów, na których tle nie możliwe właściwie staje się dokładne uchwycenie sensu poszczególnych słów, a zdania padają przecież ważkie. Nawet niezwykle istotny monolog Aleksandrowitch, w którym pojawia się na przykład odniesienie do słynnego eksperymentu Zimbardo, ginie w tle panującego na scenie chaosu.   Odnoszę wrażenie, że forma przerosła tu treść i w tym niestety gubi się widz, który nie czuje się zaproszony do dialogu, do przeżywania tego, co dzieje się z poszczególnymi postaciami. Spektakl nie stawia pytań, nie wciąga w dyskusję, a przecież pytania zadawane przez Wellsa pod koniec XIX wieku są nadal aktualne. Nierówność klasowa i społeczna, przekonanie o wyższości rasy białej, kolonializm, przekonanie, że człowiek ma prawo rozporządzać naturą kontra dzisiejszy lęk przed jakąkolwiek innością – jesteś inny ode mnie, jesteś obcy, jesteś zagrożeniem mojego świata, jesteś Marsjaninem. Jak pisał Jerzy Jarniewicz, „Wellsowscy Marsjanie mogliby być Afroamerykanami, Irlandczykami czy uchodźcami z północnej Afryki”. „Wojna światów” kończy się zapewnieniem, rzuconym widzom dosłownie spod kurtyny, że pogromcami pozaziemskich najeźdźców okażą się ziemskie bakterie i wirusy. A przecież wojna światów i koniec naszego świata dzieje się właśnie na naszych oczach.   Magdalena Boczkowska Foto: Bartek Warzecha      

Największy kolędowy przegląd zaprasza wykonawców i… filmowców

dodane 06.11.2017
[Będzin] Do 27 listopada na stronie www.mfkip.pl trwają zapisy do XXIV edycji Międzynarodowego Festiwalu Kolęd i Pastorałek im. ks. K. Szwarlika. Od 2 do 27 grudnia eliminacje do największego przeglądu kolęd w Polsce odbędą się na terenie całej Polski oraz za naszą wschodnią granicą. Każdego roku gromadzą one kilkanaście tysięcy osób w różnym wieku, których łączy pasja i talent. W tym roku organizatorzy zapraszają dodatkowo do konkursu na świąteczny film krótkometrażowy. Udział w Festiwalu jest bezpłatny i otwarty dla wszystkich, którzy ukończyli 6 lat i chcą ożywić najpiękniejsze polskie kolędy i pastorałki śpiewając je solowo bądź w chórach i zespołach wokalnych i wokalno-instrumentalnych. Festiwal przeznaczony jest dla amatorów (w tym uczniów i absolwentów szkół muzycznych I stopnia). W Zagłębiu eliminacje odbędą się w Będzinie i Dąbrowie Górniczej. Ponadto polskie eliminacje zaplanowano w następujących miejscowościach: Bielsko-Biała, Częstochowa, Dębno, Dobrodzień, Gdańsk, Gniezno, Goleniów, Jarosław, Jaworzno, Katowice, Kielce, Kołobrzeg, Kraków, Krasnobród, Lipsko, Lublin, Łambinowice, Łódź, Morąg, Nowa Sól, Ostrowiec Świętokrzyski, Piotrków Trybunalski, Racibórz, Radom, Rybnik, Sanok, Tarnowskie Góry, Tuchów, Wadowice, Warszawa i Wrocław. Zwycięzcy ze wszystkich rejonów zostaną zaproszeni na przesłuchania finałowe do Będzina, które odbędą się w dniach 11-13 stycznia 2018 r. Festiwal zwieńczy Koncert Galowy, który odbędzie się 14 stycznia o godz. 16.00. Całość finałowego wydarzenia będzie transmitowana na żywo w internecie. Tegoroczny Festiwal to także konkurs na film krótkometrażowy zatytułowany „Jak można spędzić święta Bożego Narodzenia”. Maksymalnie 2-minutowe filmy pokazujące jak spędzamy lub chcielibyśmy spędzać Święta mogą przesyłać wszyscy, którzy ukończyli 12. rok życia. – Na prace filmowe czekamy do końca roku, a najciekawsze nagrodzimy i pokażemy podczas styczniowego Festiwalu – wyjaśnia Jarosław Ciszek, rzecznik prasowy Festiwalu.   – Będziński Festiwal jest bodaj najlepszym dowodem na to, iż także w dzisiejszym świecie, w którym istniej wszechobecny kult obrazu, nie brakuje amatorów solowej, zespołowej oraz chóralnej sztuki wokalnej. To pierwsze zwycięstwo, które należy przypisać pomysłodawcom i organizatorom MFKiP w Będzinie. Dla mnie jako osoby duchownej i jurora zarazem, liczy się także to, iż kolędowe śpiewanie na cześć Wcielonego Słowa i Jego Matki pełni doniosłą rolę w budowaniu wielkiej rodziny Kościoła Powszechnego. Po pierwsze dlatego, że informuje – mówi o Bogu i o Jego wielkiej miłości do człowieka. Po drugie dlatego, iż formuje – wychowuje całe zastępy chrześcijan, od najmłodszego do najstarszego w postawie wdzięczności i adoracji narodzonego Zbawiciela świata. Po trzecie zaś dlatego, że wzywa do apostolstwa i samych wykonawców i odbiorców ich duchowego świadectwa. Po czwarte dlatego, że jest wielką manifestacją chrześcijańskiej radości, która ma swoje źródło w tajemnicy Narodzenia Pańskiego. Oto zasadnicze powody, dla których warto wspierać ideę MFKiP w Będzinie i warto w nim brać udział, począwszy od żmudnych przygotowań, przez długie przesłuchania różnej rangi, aż po niezwykły koncert finałowy, który już wpisał się w styczniowy pejzaż muzycznej tradycji Zagłębia – wyjaśnia ks. dr hab. Paweł Sobierajski z Akademii Muzycznej w Katowicach, wieloletni juror Festiwalu. Partnerem strategicznym Międzynarodowego Festiwalu Kolęd i Pastorałek jest Polska Spółka Gazownictwa. Wszystkie informacje szczegółowe można znaleźć na stronie www.mfkip.pl.   (s)
Wróć

Alert

 

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Napisz do "Wiadomości Zagłębia": redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

PRACA

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl