Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: Sport

Lukas Gressak, Martin Toth i Giorgi Gabedava nowymi piłkarzami Zagłębia

dodane 02.01.2019
[Sosnowiec] Dwaj piłkarza mistrza Słowacji Spartaka Trnava oraz król strzelców ligi gruzińskiej zostali nowymi zawodnikami Zagłębia. Lukas Gressak i Martin Toth podpisali z sosnowieckim klubem półroczne kontrakty z opcją przedłużenia ich o rok w przypadku utrzymania się w Lotto Ekstraklasie, natomiast 29-letni środkowy napastnik gruziński podpisał półroczny kontrakt z opcją przedłużenia o rok. 29-letni Lukas Gressak występował w Trnavie od 2014 roku, grając głównie na pozycji defensywnego pomocnika. Był podstawowym zawodnikiem Spartaka, wydatnie przyczyniając się do wyeliminowania Legii Warszawa w ostatnich kwalifikacjach Ligi Mistrzów. We wspomnianych kwalifikacjach rozegrał 6 spotkań, ponadto zaliczył 6 meczów w Lidze Europejskiej (łącznie z kwalifikacjami). W rundzie jesiennej słowackiej ekstraklasy wystąpił w 12 spotkaniach. - Występy w barwach Spartaka, dla którego zagrałem ponad 100 oficjalnych spotkań to była dla mnie piękna przygoda - mówi oficjalnej stronie Zagłębia Gressak. - Teraz przede mną nowe wyzwanie i wspólnie z Martinem chcielibyśmy pomóc Zagłębiu w utrzymaniu się w ekstraklasie. O polskiej piłce czy Zagłębiu dużo dowiedziałem się od Patrika Mraza i Erika Grendela, który grał w Górniku Zabrze. Znam także innych piłkarzy słowackich, który występują w Polsce. Mam na myśli Duszana Kuciaka, Lukasa Haraslina czy Martina Kostala z Wisły Kraków, z którym grałem w Trnavie - dodaje Gressak, który jeszcze nie mówi po polsku, ale rozumie dużo słów. - Na stałe mieszkam jakieś 5 kilometrów od granicy z Polską, w okolicach Chyżnego. Nic dziwnego, że trochę rozumiem po polsku - uśmiecha się słowacki pomocnik, który w Zagłębiu będzie występował z numerem 34 na koszulce, podobnie jak to było w Trnavie. 32-letni Martin Toth, występujący na pozycji środkowego obrońcy, w Spartaku nosił numer 22, ale w Zagłębiu jest on zajęty przez Żarko Udoviczicia. Toth grał w Trnavie od 2013 roku, a w ostatnich kwalifikacjach Ligi Mistrzów wystąpił w 5 spotkaniach. W Lidze Europejskiej zapisał na koncie 7 gier (łącznie z kwalifikacjami). W rundzie jesiennej słowackiej ekstraklasy zagrał w 16 spotkaniach. - Najważniejsze dla mnie jest to, by pomóc nowemu klubowi w utrzymaniu się w ekstraklasie. Polska liga jest silniejsza od słowackiej, na mecze chodzi więcej kibiców, niż na Słowacji. Gra w Zagłębiu to będzie dla mnie cenne doświadczenie - zapewnia Toth. Giorgi Gabedava to kolejny piłkarz, który wiosną 2019 roku będzie występował w koszulce Zagłębia Sosnowiec. Urodzony w Tbilisi Giorgi Gabedava to król strzelców gruzińskiej ekstraklasy. W 2018 roku strzelił  w rozgrywkach ligowych 22 bramki. Do tego dorobku trzeba doliczyć trafienie z rzutu karnego w kwalifikacjach Ligi Europejskiej w meczu wyjazdowym  z Beitarem Jerozolima. Na gali piłkarskiej wieńczącej 2018 rok w Gruzji, Gabedava został uznany najlepszym zawodnikiem tamtejszej ligi, jak również najefektywniejszym graczem. Do tego przypadł mu wspomniany tytuł króla strzelców. Dodajmy, że w trakcie rundy jesiennej Lotto Ekstraklasy Gruzin był bacznie obserwowany przez Zagłębie. Toczyły się wówczas rozmowy, a ich finałem było podpisanie półrocznej umowy. Gabedava miał ponadto ofertę gry w lidze rosyjskiej, ale z niej nie skorzystał.     (s) foto: www.zaglebie.eu

Honorowa przegrana Zagłębia Sosnowiec z Legią Warszawa

dodane 24.12.2018
[Sosnowiec]   Pomimo że spotkanie rozpoczęło się późno bo o 20:30, trybuny pękały szwach. Przed Zagłębiem stało nie lada wyzwanie – aktualny Mistrz Polski – Legia Warszawa. Mecz zaczął się od wysokiego C w wykonaniu Zagłębia.   Już w 9 minucie po strzale Piotra Polczaka wychodzimy na prowadzenie. Idziemy za ciosem i zamykamy Legię we własnej połowie przez kolejne 10 minut. Goście po 25 minutach spotkania łapią oddech i uspokajają grę. Przejmują inicjatywę i groźnie pod bramką Kudły po strzale Sebastiana Szymańskiego. Zagłębiacy grają z ogromną determinacją. Chcą wymazać z pamięci fatalny mecz z Lechem Poznań. Zagłębie walczy jak zdeterminowany bokser garda, cios, garda, cios. W 36 minucie Zagłębie już powinno prowadzić 2:0 – Sanogo strzela minimalnie nad poprzeczką. Warto pochwalić również środek pola. Milewski wyłączył z gry Cafu. Takiej właśnie gry spodziewamy się po zawodnikach Zagłębia Sosnowiec. Do szatni wchodzimy z prowadzeniem.   Po przerwie blok defensywny Zagłębia traci na moment czujność i jest remis. Zdobywcą bramki jest William Remy. Legioniści jednak nie za długo cieszyli się z wyrównania. Po samobójczym golu Carlitosa Zagłębie wychodzi na prowadzenie. W 70 minucie trybuny kibiców wybuchają prawdziwą feerią ognia. Race, ognie sztuczne. Pokaz trwa prawie że 10 minut. Na ten czas sędzia główny wstrzymuje mecz. Wybija to drużynę z rytmu. Po wznowieniu już w 84 minucie tracimy bramkę. 4 minuty później dobija nas Sandro Kulenović pięknym strzałem z główki. Jest 3:2 dla Legii Warszawa i takim wynikiem kończy się spotkanie.   Zagłębie Sosnowiec - Legia Warszawa 2:3 (1:0) Bramki: 1:0 Piotr Polczak (8. asysta - Szymon Pawłowski), 1:1 William Remy (47. asysta - Andre Martins), 2:1 Żarko Udoviczić (48.), 2:2 Adam Hloušek (84. asysta - Andre Martins), 2:3 Sandro Kulenović (88. asysta - Michał Kucharczyk) Zagłębie: Kudła - Heinloth, Polczak, Cichocki, Mráz - Milewski (90. Jędrych), Babiarz (69. Vokić) - Wrzesiński, Pawłowski, Udoviczić - Sanogo (80. Banasiak) Legia: Majecki - Stolarski (46. Kulenović), Wieteska, Remy, Hlousek - Cafu - Kucharczyk, Szymański, Martins (90. Astiz), Nagy - Carlitos (83. Niezgoda) Żółte kartki: Adam Banasiak (90.) - Dominik Nagy (43.), Sandro Kulenović (62.) Sędziował: Mariusz Złotek   tekst i foto: Rafał Nizicki  

Blamaż Zagłębia Sosnowiec w meczu z Lechem Poznań

dodane 17.12.2018
[Sosnowiec] Dawno nie widzieliśmy tak wysokiej przegranej zespołu z Sosnowca na własnym boisku. To co się stało można nazwać śmiało klęską. A nie zapowiadało się.   Od pierwszego gwizdka sędziego Zagłębie ruszyło do ataku. Wysoki pressing od razu doprowadził do groźnej sytuacji pod bramką przeciwnika. Konrad Wrzesiński wychodzi jeden na jeden, broni Burić, dobija Heinloth, ponownie triumfuje Burić a Pawłowski kończy niechlubnie pudłując. Co za niewykorzystana okazja. W tym starciu ucierpiał bramkarz Jasmin Burić, którego zastępuje Matus Putnocky. Zagłębie prze do przodu nie dając gościom chwili oddechu. W 12 minucie Babiarz z Zielińskim w dwójkowej akcji i znów obok bramki. Szczęście nie sprzyja zawodnikom Zagłębia Sosnowiec. Ale dalej zamykają przeciwników na ich połowie. Rzecz niespotykana. 16 minut dominacji Zagłębia przerywa Tymoteusz Klupś, który w pojedynku z Mrazem wywalczył rzut rożny.   Przełomowa w meczu jest 22 minuta. Robert Gumny płaskim strzałem z woleja w długi róg pokonuje Dawida Kudłę. Kolejne minuty upływają pod dyktando Zagłębiaków. W 32 minucie Babiarz staje przed szansą zdobycia gola, niestety piłka szybuje nad poprzeczką. Zawodnicy Lecha Poznań odgryzają się coraz mocniej i niebezpieczniej. Kilka razy jest gorąco pod bramką Kudły. W 41 minucie znów tracimy gola, choć jeszcze w doliczonym czasie Konrad Wrzesiński z ostrego kąta trafia w słupek. Jak pech to pech.   Po przerwie już po 5 minutach gry tracimy kolejną bramkę. Jest 0:3. 8 minut później po szybkiej kontrze Kolejorz podwyższa wynik do 0:4. Jeszcze próbujemy się odgryźć. Szymon Pawłowski w 62 minucie ogrywa dwóch piłkarzy w polu karnym i strzela na bramkę Putnockiego, niestety znów kolejny strzał nad poprzeczkę. Próbujemy zdobyć choć honorowego gola, ale nic się nie klei. Kibice okazują swoją dezaprobatę gwizdami. Niektórzy powoli opuszczają stadion.   79 minuta i piąta bramka wpada do bramki Kudły. Rozpacz na trybunach i zniechęcenie. Piłkarze Zagłębia bez pomysłu na grę. Podają jeden drugiemu bez ładu i składu. To tak musiało się skończyć. W 86 minucie Filip Marchwiński dokłada 6 bramkę. Wybija 90 minuta meczu. Arbiter nie dolicza ani sekundy i kończy mecz. Zagłębie Sosnowiec – Lech Poznań 0:6 (0:2) Zagłębie: Kudła - Heinloth, Jędrych, Cichocki, Polczak, Mráz - Babiarz, Milewski, Vokić - Pawłowski, Wrzesiński. Rezerwa: Perdijić, Kokoszka, Rzonca, Udoviczić, Mello, Banasiak, Kumor.   Lech: Burić - Gumny, Vujadinović, Janicki, Kostevych - Trałka, Tiba - Klupś, Amaral, Makuszewski - Gytkjaer. Rezerwa: Putnocky, Rogne, Goutas, Tomczyk, Marchwiński, Wasielewski, Tomasik. R. Niziki, I. Dobrowolska

Udany start na koniec sezonu

dodane 17.12.2018
[Dąbrowa Górnicza] W Warszawie w dniach 8-9 grudnia odbyły się ostatnie w tym roku zawody: Mistrzostwa Polski w Trójboju Siłowym oraz Puchar Polski w Wyciskaniu Leżąc tzw. sprzętowym. Świetnie na tych zawodach wypadła Aleksandra Szymczykowska ze Stowarzyszenia Formy Dąbrowa Górnicza, która zarówno wśród juniorek do lat 23 jak i seniorek w kategorii wagowej 57 kg wywalczyła złote medale uzyskując w trójboju 357,5 kg (115+100+142,5). Wynik w wyciskaniu 100 kg to nowy rekord Polski w trójboju do lat 20,23 i seniorek i wyciskaniu singlowym do lat 20. Udane drugie podejście do 142,5 kg w martwym ciągu to także nowy rekord Polski do lat 20. Ponadto w klasyfikacji na najlepszą zawodniczkę Aleksandra Szymczykowska była najlepszą wśród juniorek do lat 23 i trzecia w seniorkach uzyskując 420,06 pkt. Wilks’a. Natomiast podczas Pucharu Polski Ola startowała po raz drugi i mimo ogromnego zmęczenia po starcie w trójboju zawodniczka pokazała ponownie duży hart ducha i wolę walki. Swoje pierwsze podejście rozpoczęła od 95 kg, następnie 100 kg i w trzeciej próbie wycisnęła sztangę ważąca 102,5 kg, poprawiając wynik z zawodów trójbojowych o 2,5 kg i oczywiście rekord Polski do lat 20. Zajęła niespodziewanie pierwsze miejsce w kategorii seniorek do 57 kg i drugie miejsce w kategorii open juniorek do lat 23. Tym samym otrzymała przepustkę na Mistrzostwa Świata w Wyciskaniu Leżąc, które w 2019 r odbędą się w Japonii. Rafał Szendera Albazi potwierdził po raz kolejny, że należy do jednych z najlepszych zawodników weteranów I gr. (40-49 lat). Tym razem 200 kg wystarczyło do zajęcia drugiego miejsca w kategorii open weteranów I grupy (40-49 lat), ale zabrakło kilka punktów do zajęcia trzeciego miejsca w kategorii seniorów do 74 kg. Niestety, trzecia próba do 202,5 kg była już nieudana. Ostatni ze startujących zawodników, Bartłomiej Wirek, tym razem wywalczył złoto w kategorii 83 kg seniorów. W pierwszej próbie zaliczył 200 kg, w drugim podejściu 210 kg. Trzecia próba na 220 kg ze względu na błędy techniczne nie została zaliczona.   (s)

Finał Pływackiego Grand Prix w Nemo-Świat Rozrywki

dodane 11.12.2018
[Dąbrowa Górnicza] Na finał zawodów pływackich w 2018 roku czekali nie tylko wszyscy młodzi pływacy, rywalizujący o medale, ale także kibice, którzy obserwowali zmagania zawodników przez ostatnie dwanaście miesięcy. Podsumowanie tegorocznego sezonu przepełnione było niezwykłymi emocjami i rywalizacją o każdy centymetr długości basenowej. W  zawodach wzięło udział aż 66 zawodników i zawodniczek m.in. z Dąbrowy Górniczej, Zabrza, Będzina, Częstochowy czy Sosnowca. Rywalizowali w kategoriach wiekowych 2006-2011 i młodsi.   Pływackie Grand Prix w Nemo to święto sportu, które promuje aktywność fizyczną wśród najmłodszych, ucząc ich zdrowego podejścia do rywalizacji i walki z własnymi ograniczeniami. Każdy z uczestników miał niepowtarzalną szansę sprawdzić swoje umiejętności, konkurując z najlepszymi pływakami mijającego roku. Jedni wyszli z tej rywalizacji zwycięsko, inni musieli uznać wyższość kolegów. Nie zmienia to jednak faktu, że całym zawodom towarzyszyła pozytywna atmosfera i przekonanie, że tego dnia najważniejsza jest dobra zabawa. Impreza organizowana w Nemo-Świat Rozrywki już od dłuższego czasu przyciąga dziesiątki dzieci, które kochają pływanie i nie boją się rywalizować ze swoimi rówieśnikami. Finałowe zmagania Grand Prix odbyły się na sześciu torach w basenie o długości 25 metrów. Uczestnicy rywalizowali w czterech pływackich stylach: grzbietowym, motylkowym, dowolnym i klasycznym.   Zawodnicy, którzy wygrali swoje kategorie wiekowe i tym samym uzyskali najlepsze rezultaty czasowe w zestawieniu ogólnym otrzymali pamiątkowe medale i puchary.   (s)

Wkrótce książka „Zagłębie Sosnowiec – Historia Piłki Nożnej”

dodane 07.12.2018
[Sosnowiec] Klub Zagłębie Sosnowiec wydaje książkę dokumentującą jego niezwykle bogatą, ponad 100-letnią historię. Na rynku wydawniczym dzieło Jacka Skuty powinno się ukazać w połowie grudnia. „Zagłębie Sosnowiec – Historia Piłki Nożnej” to 628 stron na papierze kredowym, bogato ilustrowanych zdjęciami. Co ciekawe, niektóre z nich po raz pierwszy ujrzą światło dzienne. To będzie prawdziwa uczta fotograficzna. Wcześniej pojawiały się na rynku książki opisujące historię sosnowiczan, jednak nie były one wydawane przez Klub, a co najważniejsze – nie opisywały w sposób tak analityczny i rzetelny 112-letniej historii Zagłębia. Autor książki nie tylko zgłębił wszystkie wydarzenia od momentu powstania Klubu, ale jeszcze wzbogacił je biogramami piłkarzy, trenerów czy działaczy, jak również dorzucił ciekawe statystyki, wyliczenia czy też smakowite anegdoty. – Książka jest podzielona tematycznie na 3 części oznaczone klubowymi barwami – zaznacza jej autor, Jacek Skuta, który w przeszłości był piłkarzem Zagłębia (lata 1976-87), więc niektóre wydarzenia z historii Klubu zna z autopsji. – Część pierwsza rozpoczyna się stroną przekładkową w kolorze czerwonym i opisuje Zagłębie w rozgrywkach ligowych. Druga część, tutaj strona okładkowa jest w kolorze zielonym, to Zagłębie w rozgrywkach pucharowych. W tej części czytelnik znajdzie dużo informacji statystycznych, a także biogramy zasłużonych Zagłębiaków. Część trzecia ma kolor biały i opisuje dzieje najnowsze Klubu od 1993 roku do chwili obecnej – dodaje autor książki, który włożył w swoją pracę mnóstwo serca. – W najbliższym czasie podamy szczegóły dotyczące dystrybucji książki i jej ceny – zapowiada Jerzy Mucha, rzecznik prasowy Zagłębia Sosnowiec.   (s)
Wróć

Alert

 

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Napisz do "Wiadomości Zagłębia": redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

PRACA

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl