Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: Sport

Świąteczny turniej karateków

dodane 20.12.2017
[Dąbrowa Górnicza] Piękny wystrój, świąteczna atmosfera i dobra zabawa towarzyszyły startującym w Mistrzostwach Dąbrowy Górniczej Dzieci i Młodzieży w Karate Kyokushin. W kategoriach wiekowych konkurowało blisko 80 zawodników, którzy przystąpili do rywalizacji o tytuł mistrza. Wśród startujących wystąpili również najmłodsi uczestnicy, którzy rywalizowali w konkurencjach sprawnościowych, technicznych i kata.   Podczas mistrzostw wszyscy uczestnicy wzięli udział we wspólnej rozgrzewce i treningu prowadzonym przez senpai Piotra Chierka, Pawła Oborę oraz Norberta Srokę. Pokaz kata przygotowali sensei Artur Bąchór oraz senpai Piotr Chierek, Pawel Greń, Paweł Obora. Każdy zawodnik otrzymał symboliczny medal za udział, a zwycięzcy w poszc zególnych kategoriach otrzymali dyplomy i medale. Nie lada atrakcją turnieju była wizyta Świętego Mikołaja, który przyniósł i wręczał dzieciom paczki.   Występy oceniali doświadczeni zawodnicy i instruktorzy: Tomasz Bachowski – IV Dan, Włodzimierz Bieniek – I Dan, Artur Bąchór – I Dan, Krzysztof Słaboń – I Kyu, oraz Paweł Greń – II Kyu.   Organizatorem Mistrzostw Dąbrowy Górniczej Dzieci i Młodzieży w Karate Kyokushin rozgrywanych w ZSO nr 2 w Dąbrowie Górniczej, był Dąbrowski Klub Karate przy współpracy z Zagłębiowskim Klubem Karate Kyokushin. Organizatorzy dziękują wszystkim osobom, które swym wkładem i zaangażowaniem przyczyniły się do przeprowadzenia imprezy.   (s)  

Wyrównujemy rekord zwycięstw!

dodane 18.12.2017
[Dąbrowa Górnicza] MKS Dąbrowa Górnicza w wyjazdowym meczu pokonał Legię Warszawa i odniósł siódme zwycięstwo z rzędu. To oznacza, że ekipa wyrównała najdłuższą serię zwycięstw w historii swoich występów na parkietach ekstraklasy. Trener Jacek Winnicki wypuścił na spotkanie z Legią Warszawa standardową piątkę z Dambrauskasem, Broussardem, Wołoszynem, Sheltonem i Gabińskim. Zespół ze stolicy przystępował do tej rywalizacji z najgorszym bilansem w lidze (0-11). Po znakomitej penetracji zakończonej punktami Dambrauskasa, goście prowadzili 10:7, ale kolejnych siedem punktów zdobyli gospodarze. Szczególnie aktywny był Anthony Beane, który dołączył do Legii kilka dni temu. Dąbrowianie mieli problem ze skutecznością z dystansu, a dodatkowo przeszkadzała obrona strefowa przeciwnika. Po pierwszych 20 minutach MKS prowadził 19:18, gdy za trzy przymierzył Jovan Novak. Cały czas toczyła się wymiana ciosów, ekipa z Zagłębia nie potrafiła narzucić swojego rytmu gry i przełamać defensywy Legii. Dopiero druga trójka Bartka Wołoszyna dała gościom 5-punktowe prowadzenie 30:25. Ekipa Tane Spaseva cierpiała na tym, że trzy przewinienia popełnił Beane. Trener do końca pierwszej połowy nie chciał z niego korzystać. MKS po 20 minutach prowadził 41:36. Po dobitce Dambrauskasa, dąbrowianie byli +8 i trener Spasev poprosił o przerwę na żądanie. Za chwilę po punktach z faulem Witalija Kowalenko, prowadzenie urosło do dwóch cyfr. Choć mimo tego, że gracze z Zagłębia konsekwentnie stawali na linię rzutów wolnych, przewagi nie udało się powiększyć. W międzyczasie czwarty faul złapał Amerykanin D.J. Shelton. Przed ostatnimi 10 minutami na Bemowie prowadzili 66:56. Gościom przez obronę strefową legionistów brakowało rozegrania, ale dwoma trójkami 10-punktowe prowadzenie utrzymał Novak. Zahamował tym rozpędzającego się rywala. Za chwilę za trzy celnie przymierzył Aaron Broussard. Na 4 minuty przed końcem, dąbrowianie prowadzili 81:70 po punktach spod kosza Sheltona. Nie obyło się jednak bez dramatów. Gdy na zegarze pozostawało 45 sekund, po punktach Huntera Mickelsona gospodarze tracili już tylko 4 oczka. Zrobiło się nerwowo. MKS-owi ostatecznie dopisało sporo szczęścia. Po time-oucie gracze trenera Winnickiego popełnili stratę, ale Jobi Wall nie trafił w kontrze za trzy, co przesądziło o siódmej wygranej z rzędu ekipy z Zagłębia. Aaron Broussard skończył mecz z dorobkiem 13 punktów, 10 zbiórek i 4 asyst. Kolejnych 17 oczek i 13 zbiórek Sheltona. Na kolejny mecz zespół wraca do Hali Centrum, gdzie 22 grudnia zagra z Asseco Gdynia. LEGIA WARSZAWA – MKS DĄBROWA GÓRNICZA 77:81 (18:19, 18:22, 20:25, 21:15) Legia: Beane 21, Kukiełka 16, Mickelson 16, Wall 10, Tharpe 8, Linowski 5, Robak 1, Aleksandrowicz 0, Andrzejewski 0, Wilczek 0 MKS: Shelton 17, Novak 16, Broussard 13, Kowalenko 10, Wołoszyn 10, Pamuła 9, Dambrauskas 6, Gabiński 0, Kucharek 0 Michał Kajzerek

Nerwowo, ale z mocnym zakończeniem

dodane 14.12.2017
[Dąbrowa Górnicza] Po znakomitym otwarciu, przyszło kilkadziesiąt minut walki z własnymi niedoskonałościami. Dopiero w czwartej kwarcie MKS Dąbrowa Górnicza podniósł poprzeczkę w obronie i wytargał szóstą wygraną z rzędu przeciwko Czarnym Słupsk. Dąbrowianie otworzyli mecz serią 7:1 po trójce D.J.-a Sheltona. Ale to Michał Gabiński był największym zagrożeniem dla obrony Czarnych Słupsk, notując szybkich 5 oczek. Gospodarze całkowicie zdominowali tablice, zbierając niemal wszystkie piłki. Po dobitce Sheltona było już 12:3, choć goście powoli podnosili się po słabym początku i po trójce Drew Brandona Dąbrowa Górnicza prowadziła już tylko punktem (17:16). Do kolejnej odsłony ekipa trenera Jacka Winnickiego przystępowała z przewagą 26:24. Po dwóch minutach kwarty szkoleniowiec MKS-u poprosił o przerwę, wyraźnie sfrustrowany postawą swoich podopiecznych w obronie. Na pięć minut przed końcem punkty z faulem Dominica Artisa dały Czarnym 3-punktowe prowadzenie. Gospodarze mieli problem ze złapaniem ofensywnego rytmu, ale znakomitym wsadem po podaniu Jovana Novaka popisał się Shelton. Bardziej niż kolegów, rozbudził on rywala. Po kontrze z punktami Justina Wattsa, słupszczanie prowadzili 46:41.   Nerwowy początek trzeciej kwarty kontrolowali Czarni. MKS nieskutecznie rzucał za trzy i po punktach Laurisa Blausa spod kosza, goście prowadzili 55:44. Trener Winnicki cały czas powtarzał swoim zawodnikom: „musimy znaleźć rytm”. W międzyczasie dwie kontry graczy ze Słupska i dwie trójki Justina Wattsa. Dominic Artis swoimi wjazdami całkowicie rozbijał obronę gospodarzy. Przed ostatnią 10-tką na tablicy wyników było 60:70 dla Czarnych. Ale MKS otworzył finałową odsłonę od serii 8:0 po trójce Witalija Kowalenko. W tym meczu Czarnych nie prowadził trener Marek Łukomski z uwagi na chorobę. Zespół słupszczan przejęli Mirosław Lisztwan i Rafał Frank. Po kontrze zakończonej punktami Maćka Kucharka, miejscowi wrócili na prowadzenie (74:73). Do końca spotkania pozostawało sześć minut. Goście odkuli się po trójce Łukasza Bonarka. Starcie toczyło się cios za cios. Po trafieniu spod kosza Kowalenko, MKS skończył pościg 6:0 i teraz to on prowadził 85:83. W kolejnej akcji Kova popisał się znakomity blokiem, zdejmując rzut Wattsa z obręczy! Ekipa z Zagłębia w czwartej kwarcie włączyła obronę i to ostatecznie przesądziło o szóstej wygranej z rzędu graczy trenera Winnickiego. 17 punktów, 14 zbiórek Sheltona, kolejnych 15 oczek i 3 asysty Novaka, który został wybrany MVP starcia. MKS DĄBROWA GÓRNICZA – CZARNI SŁUPSK 87:83 (26:24, 15:24, 19:22, 27:13) MKS: Shelton 17, Novak 15, Dambrauskas 11, Kowalenko 9, Kucharek 8, Broussard 7, Gabiński 7, Wołoszyn 7, Pamuła 6 Czarni: Watts 18, Stelmach 13, Artis 12, Blaus 9, Seweryn 9, Brandon 7, Wall 7, Cesnauskis 5, Bonarek 3 Michał Kajzerek

Nieprzerwana passa sukcesów wojowników Guja Jiujutsu

dodane 13.12.2017

Hala Centrum odleciała!

dodane 11.12.2017
[Dąbrowa Górnicza] To piąte zwycięstwo z rzędu MKS-u Dąbrowa Górnicza! W meczu na szczycie ekipa Jacka Winnickiego po bardzo emocjonujących 40 minutach pokonała lidera tabeli – Anwil Włocławek 86:84. D.J. Shelton zanotował 22 punkty i 11 zbiórek. Gospodarze rozpoczęli ten mecz od trzech trafień za trzy, ale obronę MKS-u dwa razy zgubił Ivan Almeida, jedną z akcji kończąc wsadem z faulem. Przy stanie 11:8 dla graczy trenera Jacka Winnickiego, ten poprosił o przerwę na żądanie, bo nie był zadowolony z postawy w defensywie swojej drużyny. Goście  natomiast mieli problem z obroną na dystansie i trójka D.J.-a Sheltona zwiększyła prowadzenie ekipy z Zagłębia do 8 oczek (18:10). Spotkanie było bardzo dynamiczne. Tym razem seria 9:0 włocławian i zmiana na prowadzeniu. Znakomicie ten mecz otworzył Almeida notując w pierwsze 10 minut aż 14 punktów. Starcie cały czas pozostawało wyrównane. Po trójce Jarosława Zyskowskiego, Anwil wyszedł na prowadzenie 35:32, ale serią czterech oczek z rzędu odpowiedział Bartłomiej Wołoszyn. Kibice dostali w pierwszej połowie znakomite widowisko, toczące się na dużej intensywności i w ataku i w obronie. Po 20 minutach ekipa z Zagłębia prowadziła 50:44. Zaraz na starcie drugiej połowy Shelton popisał się znakomitym wsadem agresywnie atakując kosz. Niestety kontuzji doznał Almeida. Wszystko wskazywało na uraz kostki. Gracz nie był w stanie opuścić parkietu o własnych siłach. MKS prowadził, ale Anwil cały czas trzymał się bardzo blisko. Odrobinę dystansu zbudowała trójka Broussarda na 67:62, ale goście odpowiedzieli serią 5:0 doprowadzając do wyrównania. Ostatnią 10-tkę dąbrowianie otwierali prowadząc 72:70. Po rzutach wolnych Jaylina Airingtona, włocławianie objęli jednopunktowe prowadzenie. Trener Milicic postawił strefę, co odrobinę wybiło miejscowych z rytmu. Niemoc przełamał dopiero Jovan Novak trafiając za trzy. W międzyczasie do gry wrócił Almeida, choć wyraźnie miał problem ze stopą. Po bardzo trudnej próbie z wyskoku Bartka Wołoszyna, MKS prowadził 86:81, gdy na zegarze pozostawały dwie minuty. Na 50 sekund przed końcem Anwil zniwelował stratę do 2 oczek. Ostatnia akcja należała do gości z Włocławka, ale przechwyt Broussarda zakończył rywalizację przy stanie 86:84! MVP został wybrany zaciekle walczący Bartek Wołoszyn, który zdobył 15 punktów, ale wyróżnić trzeba także D.J.-a Sheltona, który do 22 oczek dołożył 11 zbiórek. MKS DĄBROWA GÓRNICZA – ANWIL WŁOCŁAWEK 86:84 (28:25, 22:19, 22:26, 14:14) MKS: Shelton 22, Wołoszyn 15, Dambrauskas 14, Broussard 12, Kucharek 7, Novak 6, Kowalenko 5, Pamuła 3, Gabiński 2 Anwil: Almeida 20, Leończyk 13, Zyskowski 13, Łączyńsk 11, Nowakowski 10, Sobin 10, Szewczyk 4, Airington 3, Delas 0 Michał Kajzerek
Wróć

Alert

 

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Napisz do "Wiadomości Zagłębia": redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

PRACA

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl