Podsumowali Miesiąc Przyrody

Szkoła z ekologią za pan brat

Uczniowie Szkoły Podstawowej nr 18 z Sosnowca wiedzą, że dbanie o środowisko to nie tylko modny ostatnio slogan. Nie dość, że sami starają się być przyjaźni przyrodzie, to jeszcze do ekologicznych zachowań przekonują innych. Podczas szkolnej uroczystości podsumowali Miesiąc Przyrody.


Zaczęło się od szkolnego przedstawienia. Uczniowie starannie się do niego przygotowywali.
- Robienie samej tylko dekoracji zajęło nam prawie tydzień - mówi Łukasz z szóstej klasy.
Szkolna aula na niecałą godzinę zamieniła się w zielony las. W głównej roli zobaczyliśmy jedną z uczennic, która zagrała "Ekokapturka". Zielony strój kapturka symbolizował kolor natury. Bohaterowie bajki - cały zastęp roślin i zwierząt leśnych przekonywali za pomocą piosenek, że planeta Ziemia jest naszym wspólnym domem.
- Niewielu ludzi zdaje sobie sprawę, że wyrzucanie papierka czy reklamówki na ziemię tak bardzo niszczy naszą planetę. Wystarczy czasem po prostu trochę pomyśleć, a potem wyrzucić śmieci do kosza, najlepiej takiego do segregacji odpadów, bo później można je ponownie wykorzystać - mówi jedna z uczennic Szkolnego Klubu Przyrody, które włączyło się w przygotowanie spektaklu.
Jednym z zaproszonych gości był prezydent Sosnowca Zbigniew Jaskiernia, który wręczył dyplomy i nagrody laureatom ekologicznych konkursów międzyszkolnych, m.in. plastycznego "Drzewo w barwach jesieni" oraz recytatorskiego "Przyroda w literaturze dla dzieci". Gratulował uczniom uporu i pomysłów.
Szkolną imprezę zakończył pokaz prezentacji multimedialnej obrazującej działalność Szkolnego Klubu Przyrody.
Edyta Uchnast, nauczycielka w SP nr 18 mówi, że uczniowie często angażują się w prace ekologiczne. - Od najmłodszych lat uczą się jak zadbać o środowisko - dodaje Uchnast.

Milena Nykiel

"Wspólna Rzeka" integruje działania zagłębiowskich gmin

Chcą zrewitalizować dolinę Czarnej Przemszy

Do przedstawicieli władz samorządowych gmin, przez terytoria których przepływa Czarna Przemsza, wpłynęła już deklaracja woli współpracy w realizacji programu "Wspólna Rzeka". Zakłada on kompleksową rewitalizację doliny Czarnej Przemszy, która w efekcie trwającej lata antropopresji stała się wstydliwym elementem krajobrazu. Inicjatorem regionalnego przedsięwzięcia jest Stowarzyszenie na Rzecz Ochrony Dziedzictwa Przyrodniczego i Kulturowego "Moje Miasto".

Priorytetowym celem programu, a zarazem dominującą funkcją jest ochrona hydro- i biosfery poprzez m.in. utrzymanie korytarzy ekologicznych, poprawę stanu sanitarnego wody i mikroklimatu. Wzrost prężności ekologicznej jest niezbędny dla publicznego wykorzystania doliny jako istotnego elementu struktury funkcjonalno-przyrodniczej nadprzemszańskich gmin. Poprawa jakości wody, odrodzenie życia biologicznego oraz przywrócenie estetyki okolic rzeki poprzez m.in. odnowę bulwarów i odpowiednią infrastrukturę mają zachęcić do spacerów i odpoczynku. Ponadto program zakłada powstanie nowych ścieżek rowerowych wzdłuż całej rzeki, uzupełniając tym samym obecne „luki”. Wszystkim planowanym zadaniom będą towarzyszyć prace przy zieleni.
Zmiany, które docelowo doprowadzą do stworzenia nowego, atrakcyjnego wizerunku doliny, w dużej mierze zależeć będą od samorządów, które podpiszą deklarację przystąpienia do programu. Uczestnictwo zobowiązuje gminy do długotrwałego zaangażowania oraz skoordynowania pracy wielu jednostek organizacyjnych, a przede wszystkim skoordynowania programu "Wspólna Rzeka" z lokalnymi projektami związanymi z doliną Czarnej Przemszy. Przywrócenie witalności okolicom rzeki wymaga bowiem przeprowadzenia licznych działań i dużych nakładów finansowych. Jak twierdzi Janusz Piątek, prezes Stowarzyszenia "Moje Miasto", pośpiech w przypadku realizacji programu działa na jego niekorzyść. Konieczna i pożądana poprawa jakości środowiska oraz stworzenie atrakcyjnego wizerunku doliny jest procesem długotrwałym i wieloaspektowym. Precyzja, dopracowanie szczegółów są niezbędne. Zwiększają się wówczas szanse dofinansowania poszczególnych projektów składających się na program rewitalizacji. O słuszności i potrzebie inicjatywy przekonani są także prof. Jacek Jania, dziekan Wydziału Nauk o Ziemi UŚ i Marek Broda, dyrektor Zespołu Parków Krajobrazowych Województwa Śląskiego, którzy objęli patronat naukowy nad przedsięwzięciem.
Odpowiednie zagospodarowanie doliny rzeki jest sposobem ochrony przestrzeni przyrodniczej, a zakończona powodzeniem rewitalizacja zapewni zniwelowanie różnic pomiędzy poszczególnymi odcinkami doliny i harmonijne połączenie z historycznym Trójkątem Trzech Cesarzy.

Dagmara Szastak-Zięba

 

Ruszyły prace nad projektem

Powstanie Jurajski Park Narodowy

Wyjątkową fauną i florą, licznymi wapiennymi skałkami i rezerwatami oraz prawie najmniejszą powierzchnią wyróżniałaby się Jurajski Park Narodowy, nad którego powstaniem pracuje zespół studyjny powołany przez wojewodę śląskiego. Jurajski Park Narodowy byłby dwudziestym czwartych takim terenem chronionym w Polsce, obejmowałby dwa obszary: część złotopotocką o powierzchni 3,5 tys. ha oraz część olsztyńską o powierzchni blisko 1,1 tys. ha.
W skład zespołu studyjnego, który rozpoczął już swoje prace, wchodzą przedstawiciele samorządu województwa śląskiego, samorządów lokalnych, Lasów Państwowych, przyrodnicy i urzędnicy administracji państwowej. Dotychczas zapoznano się z uwarunkowaniami prawnymi, dotyczącymi terenu przyszłego parku. Są to: studia uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gmin, miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego, plany urządzania lasów, rozporządzenia stanowiące podstawę funkcjonowania rezerwatów przyrody i Parku Krajobrazowego Orlich Gniazd, a także dokumentacje do planów ochrony dla rezerwatów przyrody i dla Parku Krajobrazowego Orlich Gniazd. Rozpoznano także lokalizację elementów przyrodniczych, dla których proponuje się powołanie Jurajskiego Parku Narodowego.
Zostały powołane kolejne dwie grupy robocze. Pierwsza, pracująca pod kierunkiem Jolanty Prażuch, wojewódzkiego konserwatora przyrody, która oceni, czy dotychczasowy sposób ochrony jest wystarczający. Druga, której przewodniczyć będzie Adam Markowski, wójt gminy Janów, zajmie się analizą uwarunkowań społecznych, które występują na terenie planowanego parku narodowego. Owoce prac tych komisji mają być przedstawione na następnym posiedzeniu, planowanym w grudniu br. Jurajski Park Narodowy byłby dwudziestym czwartych takim obszarem chronionym w Polsce, o najmniejszej - oprócz parków: Ojcowskiego, Babiogórskiego i Pienińskiego - powierzchni. Projektowany park obejmowałby dwa obszary: część złotopotocką o powierzchni 3,5 tys. ha - obejmującą m.in. zabytkowy dworek Krasińskich w Złotym Potoku i rezerwat Parkowe oraz część olsztyńską o powierzchni blisko 1,1 tys. ha - na której znajdują się m.in. ruiny zamku w Olsztynie koło Częstochowy i rezerwat Sokole Góry. Krajobraz urozmaicają m.in. liczne wapienne skałki - tzw. ostańce - oraz dolinki i czynne źródła krasowe. Projekt JPN został opracowany przez zespół specjalistów pod kierunkiem profesora Romualda Olaczka z Uniwersytetu Łódzkiego. Według ekspertów na obszarze planowanego Jurajskiego Parku Narodowego 6 obiektów przyrody nieożywionej nie jest objętych obecnie żadną formą ochrony (m.in. Jaskinia Wierna, Jaskinia na Dupce, Kamieniołom Warszawski w Siedlcu, Góra Zamkowa). Znajdują się tu jednak cztery rezerwaty przyrody - Sokole Góry, Ostrężnik, Parkowe (niebawem ten rezerwat zostanie powiększony o kolejnych 85 ha powierzchni) i Bukowa Kępa (poza granicami planowego parku, ale w jego otulinie znalazłby się rezerwat Kaliszak). Istnieje też stanowisko dokumentacyjne przyrody Jaskinia Wiercica, a także są dwie ostoje olsztyńsko-mirowska i złotopotocka, które wejdą do europejskiej sieci Natura 2000. Projektowane jest też stworzenie użytku ekologicznego Skałki Olsztyńskie i rezerwatu Góry Gorzkowskie. Na terenie planowego parku występuje obecnie około 800 gatunków flory, w tym 50 niezwykle cennych okazów oraz endemitów. Żyją tu gatunki priorytetowe fauny (szczególnie cenne w Unii Europejskiej), w tym 3 gatunki nietoperzy, 1 - ślimaka, 1 - owadów, występuje tu 28 gatunków kręgowców szczególnie rzadkich, objętych ścisłą ochroną i 29 gatunków bezkręgowców. Znajduje się tu 17 siedlisk przyrodniczych (m.in. muraw naskalnych, nizinnych torfowisk, źródlisk wapiennych, kwaśnych buczyn). Zdaniem przyrodników proponowany Jurajski Park Narodowy wyróżniałby się spośród 23 istniejących narodowych parków w Polsce endemizmem wyżynnym oraz wyjątkową fauną i flory.

Iwona Wiklik

 

Czekają na adopcję

Przygarnij psa!

Dziś kolejna prezentacja zwierzaków, które trafiły do Schroniska dla Zwierząt w Sosnowcu-Milowicach i czekają na nowych właścicieli.
W sprawach adopcyjnych należy zgłaszać się: osobiście - do Schroniska dla Zwierząt, przy ulicy Baczyńskiego 11a, w godzinach od 8 do 17; telefonicznie - pod numerem telefonu (0-32) 293-75-56 lub mailowo - na adres schronisko_sosnowiec@tlen.pl


1/ MALUTKA "WREDOTKA" - suczka, ok. 5 letnia. Znajda, nazywana przez wolontariusza „Wredotką”. Jest nieduża, sięga do połowy łydki. Ma ładną, dłuższą sierść, czarną z beżowymi znaczeniami. Choć nie najlepiej znosi zabiegi pielęgnacyjne, jest w miarę łagodna i spokojna. W stosunku do innych psów jest nieufna i lekko warcząca ale bez agresji. Za to wobec ludzi bardzo towarzyska. Znajduje się w boksie nr 17, nr ewidencyjny 646.

 



2/ NIEDUŻY "DIABLIK"- pies, ok. 4-5 letni. Znajda, nazywany przez wolontariusza „Diablikiem” z powodu niepokojąco diabelskich oczu. Trochę znerwicowany, jak coś mu się nie podoba - warczy i straszy. Jest bardzo ładny i niezwykle kudłaty, sięga poniżej kolana. Z pewnością będzie wymagał podstawowej pielęgnacji oraz czesania. Dobrze dogaduje się z innymi psami. Znajduje się w boksie nr 16.



3/ PIES "LADY"- pies, ok. 2-3 letni. Znajda, nazywany przez wolontariusza „Lady" z powodu podobieństwa do bohatera bajki Disneya. To spokojny, fajny kudłaty grubasek, idealny dla ludzi, którzy lubią średnie pieski. Ma rudą maść, lekko falowaną, wymagającą podstawowej pielęgnacji. Przy czesaniu jest spokojny. Poza tym bardzo towarzyski. Znajduje się w boksie nr. 44.



4/ PIES "MYŚLIWSKI"
- pies, ok. 6 letni. Znajda, średniej wielkości, sięga odrobinkę poniżej kolana. Ma charakterystyczną budowę wyżła, sierść czarną, lekko szorstkowatą. Jest spokojny i łagodny ale nieposłuszny, popiskuje sobie cały czas pod nosem. Potrzebuje dużo ciepła i cierpliwości. Znajduje się w boksie nr 20.