Przy Tuwima i Wagowej
Głębszy oddech
Mieszkańcy domów w okolicy ulic Tuwima (Niwka) i Wagowej (Kazimierz) w Sosnowcu
mogą głębiej odetchnąć bez obawy nałykania się smrodu z przestarzałych lokalnych
oczyszczalni ścieków. Zostały one w tych dniach wyburzone dzięki zbudowaniu ponad
15 km kolektora ścieków Bobrek w ramach projektu „Gospodarka ściekowa w Sosnowcu”.
To olbrzymie przedsięwzięcie dofinansowane zostało przez Fundusz Spójności Unii
Europejskiej.

Prace związane z projektem znajdują się w końcowej fazie
- informuje nas Jednostka Realizująca Projekt, funkcjonująca
w Urzędzie Miejskim. Zakończono układanie
kolektora oraz budowę pompowni ścieków. Trwa przepinanie dotychczasowej kanalizacji
do kolektora oraz porządkowanie terenu budowy. Zakończyło się modernizowanie
oczyszczalni ścieków Radocha II. Pracuje komisja, która dokona rozruchu zmodernizowanych
ciągów technologicznych i przeprowadzi próby eksploatacyjne.
Lepsze powietrze i czystsza woda w Czarnej Przemszy to pierwsze praktyczne
korzyści z projektu obserwowane przez sosnowiczan. Kolejne związane będą
z przygotowywanym
przez władze miasta drugim etapem projektu. W latach 2009 - 2015, także z
unijnym dofinansowaniem ma zostać zbudowanych około 400 kilometrów sieci
sanitarnych,
deszczowych i wodociągowych. W rezultacie, południowo - wschodnie dzielnice
miasta staną się atrakcyjne dla potencjalnych inwestorów.
(IŁ)
Zdjęcie:
Wyburzanie przestarzałej oczyszczalni ścieków w sosnowieckiej
dzielnicy Kazimierz
Śmieci... w kaloryferach
Od 2001 roku w Sosnowcu działa jeden z najnowocześniejszych
w Europie systemów pozyskiwania gazu, powstającego w wyniku
rozkładu odpadów komunalnych. Biogaz wykorzystywany jest do
produkcji energii elektrycznej i cieplnej.
Historia sosnowieckich urządzeń do pozyskiwania gazu wysypiskowego
sięga 1998 roku. Wówczas gmina Sosnowiec podpisała umowę z
duńską firmą Hedeselskabet, która zobowiązała się do wybudowania
na terenie nieczynnego wysypiska śmieci przy ul. Grenadierów
nowoczesnego, spełniającego wszelkie europejskie normy zakładu
wykorzystania biogazu Jego budowa sfinansowana została z Duńskiego
Funduszu Inwestycyjnego dla Krajów Europy Środkowej i Wschodniej
(Fundusz IO). Zakład ruszył w 2001 roku, na składowisku przy
ul. Grenadierów. Obecnie składa się z pięciu studni odsysających
gaz oraz przewodów, które umożliwiają przesyłanie go do specjalnych
generatorów. Dzięki temu gaz, powstający na skutek rozkładania
się śmieci, wykorzystywany jest do produkcji energii elektrycznej
i cieplnej. Okazuje się, że z wysypiska można pozyskać nawet
około 500 metrów sześciennych biogazu na godzinę! Inwestycja
ma więc dwa podstawowe cele. Pierwszym jest likwidacja niebezpieczeństwa
o charakterze ekologicznym, drugim – możliwość skutecznego
wykorzystywania biogazu do celów przemysłowych.

-Ta inwestycja ma pierwszorzędne znaczenie. Władze miasta
od dawna poszukiwały firmy, która zgodziłaby się stworzyć
system
pozyskiwania biogazu właśnie w Sosnowcu. Udało się namówić
do tego Duńczyków. Dzięki temu ze zwykłych śmieci powstaje
cenna energia – mówi Henryk Mantura, dyrektor Zakładu Składowania
Odpadów w Sosnowcu.
Śmieci komunalne, zgromadzone na wysypisku, ulegają rozpadowi
na skutek działania bakterii. Efektem jest gaz, składający
się m.in. z metanu, dwutlenku węgla, azotu, tlenu, wodoru
i siarkowodoru. Z punktu widzenia ekologii jego emisja do
środowiska
jest poważnym zagrożeniem, przyczynia się do powstawania
dziury ozonowej i efektu cieplarnianego. System pozyskiwania
gazu
pozwala nie tylko zneutralizować to zagrożenie, ale wręcz
zamienić je w efekt pozytywny. -Z biogazu uzyskujemy przede
wszystkim
azot i dwutlenek węgla. Gaz jest sprężany i tłoczony do silnika,
który, wykorzystując skomplikowaną technologię, zamienia
go na energię. Wykorzystujemy ją np. do ogrzewania budynków.
Biogaz,
w postaci energii cieplnej, trafia do 1200 mieszkań. Dzięki
instalacji produkuje się około 802 kilowatów na godzinę –
wylicza Mantura.

Inwestycja w instalację okazała się bardzo opłacalna. -Gmina
czerpie zyski ze sprzedaży gazu. Do tego system ma korzystny
wpływ na środowisko. Przykry zapach, który unosił się nad
miejscem składowania śmieci, zamieniamy w energię – przekonuje
dyrektor
Zakładu Składowania Odpadów.
(PR, AP)
Firma Hedeselskabet, która stworzyła
w Sosnowcu system pozyskiwania biogazu, od piętnastu lat
projektuje, buduje i eksploatuje
obiekty utylizacji wysypiskowego metanu. Na polskim rynku oferuje
realizację zadań z zakresu gospodarki komunalnej i technik
ochrony środowiska. Są one finansowane z Funduszu IO duńskiego
Ministerstwa Ochrony Środowiska oraz funduszu MiljoSam, który
opłaca budowę obiektów ochrony środowiska zarówno na terenie
Danii, jak i poza nią.
Biogaz to gaz palny, będący produktem fermentacji związków
pochodzenia organicznego (np. odpadów komunalnych czy odchodów
zwierzęcych). Nieoczyszczony biogaz składa się z 65 proc. z
metanu i w 35 proc. z dwutlenku węgla oraz innych gazów, m.in.
siarkowodoru i tlenku węgla. Biogaz ma szerokie zastosowanie.
W niektórych krajach (np. w Chinach, Szwajcarii i Francji)
jest wykorzystywany jako paliwo do generatorów prądu elektrycznego
oraz jako paliwo do napędu silników.
Czekają na adopcję
Przygarnij psa!
Dziś kolejna prezentacja zwierzaków, które trafiły do Schroniska
dla Zwierząt w Sosnowcu-Milowicach i czekają na nowych właścicieli.
W sprawach adopcyjnych należy zgłaszać się: osobiście – do
Schroniska dla Zwierząt, przy ulicy Baczyńskiego 11a, w godzinach
od 8 do 17; telefonicznie – pod numerem
telefonu (0-32) 293-75-56 lub mailowo – na adres schronisko_sosnowiec@tlen.pl
1/ Sunia z różowym noskiem – młodziutka suczka, ma ok. 1,5 roku. Jest niezwykle
radosna i milutka, przez wolontariusza, który się nią opiekuje nazywana „PIGGY" ze
względu na swój duży różowiutki nosek. Strasznie chciałaby znaleźć swój mały
kąt w jakimś ciepłym domu. Jest malutka, sięga do połowy łydki. Ma białe umaszczenie
z brązowymi łatkami. Znajduje się w boksie nr 3 dla małych psów.

2/ Łatek – młody, drobniutki i malutki pies,
ma ok. 1 roku. Jest bardzo towarzyski i przymilny. Bardzo zgrabnie
ładnie zbudowany, wielkościowo sięga do połowy łydki.
Ma ładną szorstkowłosą sierść w kolorze kawy z mlekiem, przy czym grzbiet ma
czarny. Niestety, z niewiadomych przyczyn nie ma jednego zęba… ale ten uszczerbek
w żaden sposób mu nie przeszkadza w normalnym funkcjonowaniu. Znajduje się w
boksie nr 4 dla małych psów.

3/ Trikolor – suczka, ok. 4 letnia. Znalazła
się w schronisku w związku z tym, że jej właściciel został
zabrany do więzienia. Jest spokojna,
wyczekująca i tęskniąca…
nie ma nawet ochoty się bawić. Chętnie trafiłaby do dobrych ludzi, rozumiejących
jej sytuację. Jest niewielka, sięga do połowy łydki. Ma piękne trójkolorowe
umaszczenie brązowo-biało-czarne i bardzo charakterystyczne
duże uszy stojące na boki. Znajduje
się w tzw. izolatce, nr ewidencyjny 967.

4/ Mix hovawarta i guldena - pies, ok. 2-3
lata. Łączy w sobie najlepsze cechy dwóch ras hovawarta i
goldena. Jest cudowny, łagodny i niezwykle wesoły, uwielbia
bieganie i ruch, na razie ciągnie na smyczy ale to kwestia do przypomnienia.
Spokojnie znosi wszelkie zabiegi pielęgnacyjne. Jeśli chodzi o budowę i wielkość,
można go porównać do setera, bardzo ładnie zbudowany, sięga do wysokości kolana.
Ma umaszczenie czarne z białymi znaczeniami. Znajduje się w boksie nr 35.
