2008r.

Rozdano 18 tysięcy sadzonek
Wielki finał III edycji "Maratonu Recyklingu"

Ostatni, finałowy etap akcji organizowanej przez Ogólnopolską Izbę Gospodarczą Recyklingu i Drewnex Recycling Plastics, który odbył się pod Ikeą w miniony weekend, cieszył się równie dużym zainteresowaniem mieszkańców regionu, jak etapy w Sosnowcu, Jaworznie i Dąbrowie Górniczej. Świadczyć to może o tym, że selektywna zbiórka odpadów zyskuje coraz więcej zwolenników.


Z pewnością dodatkową motywacją dla mieszkańców była szansa otrzymania za dostarczone surowce wtórne drzewek lub krzewów ozdobnych. Fundował je Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach.
- Podczas finału "Maratonu Recyklingu" zebraliśmy w sumie 20.120 szt. puszek aluminiowych, 11.320 szt. butelek typu PET,14.200 szt. zużytych baterii i sprzętu elektronicznego, 3.064 litry oleju przepracowanego, 3.500 szt. opakowań szklanych oraz 2.920 kg. makulatury. Rozdaliśmy w ciągu tych dwu dni 5 tysięcy sadzonek drzew i krzewów - informuje Beata Abramska z Drewnex Recycling Plastics.


W sumie do mieszkańców trafiło łącznie 18 tys. sadzonek. Nie była to jedyna korzyść dla tych wszystkich, którzy zdecydowali się wziąć udział w akcji. Między innymi podczas finału można się było spotkać z celnikami z Izby Celnej w Katowicach, którzy informowali wszystkich zainteresowanych o tym, czego nie można przywozić do kraju z podróży i wakacji. - Celnicy przypominali nam o Konwencji Waszyngtońskiej (CITES) i wszelkich potrzebnych nam dokumentach, jakie musimy posiadać przywożąc ze sobą pamiątki wykonane ze zwierząt objętych tą konwencją. Konwencja Waszyngtońska (zwana w skrócie CITES) zabrania przywozu bez zezwolenia zwierząt i roślin gatunków zagrożonych wyginięciem, jakichkolwiek ich części martwych, wyrobów z nich a także spreparowanych okazów. Zabronione jest również przewożenie jaj, piór, muszli ślimaków. Dokument uprawniający do przewozu okazów CITES trudniej uzyskać niż paszport. Mamy nadzieję, że takie spotkanie przyniesie wymierne korzyści - podkreśla Beata Abramska. - W imieniu organizatorów, czyli Ogólnopolskiej Izbie Gospodarczej Recyklingu


oraz Drewnex Recycling Plastics, pragniemy serdecznie podziękować wszystkim mieszkańcom województwa śląskiego, za tak duży odzew i uczestnictwo w "Maratonie Recyklingu". Dzięki Państwa zaangażowaniu wiemy, że nasza akcja ma sens i wpisze się na trwałe w kalendarz imprez naszego województwa. Szczególne podziękowania kierujemy do
władz miast, w których organizowany był „Maraton Recyklingu” - dodaje.
Organizatorzy dziękują również wszystkim firmom i organizacjom, które współorganizowały tę edycję "Maratonu Recyklingu" oraz wzięły w niej udział.

(red)

W trakcie całej akcji „Maratonu Recyklingu” zebrano:
Puszka aluminiowa - 99.913 szt.
Butelka PET - 62.304 szt.
Baterie - 29.984 szt.
Olej przepracowany - 7.296 litry
Opakowania szklane - 33.400 szt.
Makulatura - 12.820 kg
Sprzęt - 4.000 kg

 

Czytelnicy interweniują
Dym i huk

Słoneczne czerwcowe popołudnie. Na działkach w Sosnowcu-Zagórzu właściciele opalają się, robią drobne prace ogródkowe, wypoczywają. Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie… bezustanny hałas i dym, wydobywający się z położonej nieopodal składownicy złomu.
„Proszę bardzo o zainteresowanie tym tematem, gdyż wszyscy wiemy, że spalanie śmieci
powoduje zwiększoną ilość zachorowań na choroby układu oddechowego, alergie i nowotwory. Wydzielają się różne substancje toksyczne dla zdrowia i środowiska i tym samym jest ono niszczone. Opadające wraz z sadzą i popiołem dioksyny z niekontrolowanego spalania odpadów gospodarczych przedostają się do gleby i na powierzchnię roślin liściastych często już na terenie uprawianym przez właściciela posesji, powodując znaczny wzrost stężenia dioksyn na jej powierzchni. Przecież to będzie katastrofa ekologiczna, gdyż w pobliżu zakładu są ogródki działkowe, na których ludzie wypoczywają a także uprawiają warzywa i owoce!!!!” – pisze do redakcji Wiadomości Zagłębia jedna z Czytelniczek, która chce zachować anonimowość. Dodatkowym problemem działkowiczów jest nieustanny hałas, który powstaje przy przeładowywaniu złomu. Mimo próśb, właściciel ani myśli przestać szkodzić działkowiczom. Tymczasem oni mają tego wszystkiego coraz bardziej dość.


- Hałas i dym jest okropny – skarży się Czytelniczka. – Większość z nas przychodzi tutaj na cały dzień, aby odpocząć i zrelaksować się. Jak mamy to robić, kiedy 8 godzin dziennie, non-stop, słyszymy huk i wdychamy dym z nielegalnie opalanych przewodów?
Działkowicze postanowili wziąć sprawy w swoje ręce. Zaczęli od wezwania Straży Miejskiej, ale nie dało to żadnych rezultatów.
- Zakład przestawał dymić na kilka chwil, a potem wszystko zaczynało się od nowa – mówi nasza Czytelniczka.
Kolejnym krokiem było wysłanie skargi do Wydziału Ochrony Środowiska i Rolnictwa Urzędu Miejskiego w Sosnowcu. Teraz z niecierpliwością oczekują na kontrolę.
- Na razie nie dotarło do nas żadne pismo – mówi Wanda Orlińska, naczelnik wydziału. – Ale skoro wiemy już o takiej skardze, podejmiemy działania wyjaśniające. Przede wszystkim trzeba będzie skontaktować się z właścicielami skupu, a także sprawdzić, czy ma on wszystkie potrzebne zezwolenia. Później, wraz ze Strażą Miejską, przeprowadzimy kontrolę. Niestety, według obecnych przepisów, ogródki działkowe nie podlegają ochronie prawnej przed hałasami. Nie będziemy mogli więc karać za nadmierną ilość decybeli. Na pewno natomiast wykroczeniem jest zadymianie działek toksynami i w tym wypadku, jeśli skarga okaże się prawdziwa, sprawcy grozi kara grzywny od 500 złotych wzwyż.

Natalia Dołżycka

 

Zagospodarują "tereny zielone"
Dąbrowa Górnicza rekreacyjnym Eldorado?

Największe i najbardziej zielone miasto w regionie do tej pory nie wykorzystywało swojego potencjału. To ma się zmienić w ciągu najbliższych lat - przynajmniej tak obiecuje prezydent Dąbrowy Zbigniew Podraza.
Ostatnio Urząd Miasta w Dąbrowie Górniczej wydał serię ulotek promujących Dąbrowę Górniczą. Materiały te mają pomóc przekonać dąbrowian, ale także wszystkich mieszkańców Śląska i Zagłębia, że warto przyjechać do Dąbrowy, bo oferuje wiele niepowtarzalnych atrakcji. W jednej z ulotek miasto zostało nawet nazwane „rekreacyjnym Eldorado”.
- Eldorado, a to dobre! - śmieje się Tadeusz, dąbrowski taksówkarz. - Potencjał faktycznie mamy, ale niewykorzystany. Jedyną atrakcją turystyczną, z jakiej słyniemy w Zagłębiu jest Pogoria – przyznaje mężczyzna. - Rozwój bazy rekreacyjnej w Dąbrowie Górniczej na pewno potraktowany będzie priorytetowo, chcą tego również sami mieszkańcy. Szczegółowe rozwiązania i wskazówki przyniosą prace nad tworzoną "Strategią Rozwoju Miasta: Dąbrowa Górnicza 2020" - mówi Zbigniew Podraza, prezydent miasta.
Opracowanie strategii jest dla Dąbrowy sprawą priorytetową. W sobotę zakończono drugi etap jej tworzenia - konsultacje społeczne (pisaliśmy o nich w poprzednim numerze "WZ").
- Kiedy ankiety przysłane przez mieszkańców zostaną opracowane, staną się podstawą do opracowania dalszych, bardziej szczegółowych działań i ustaleń. Wtedy też będzie można precyzyjnie określić miejsce rozwoju bazy rekreacyjnej w szerszym kontekście długoletnich planów i działań strategicznych oraz inwestycyjnych - mówi Anna Zubko z Biura Prasowego UM w Dąbrowie Górniczej.


W opinii prezydenta największe dąbrowskie atuty to: Pustynia Błędowska, Park Krajobrazowy Orlich Gniazd, Lasy Trzebiesławickie, Park Zielona i Pogoria. Nad poprawą atrakcyjności kompleksu jezior pracują włodarze Dąbrowy, Siewierza, Będzina i Sławkowa. Projekt powstaje pod nazwą "Rozwój infrastruktury aktywnych form turystyki i rekreacji - Centrum Sportów Letnich i Wodnych POGORIA". Planuje się przebudowę ośrodka Pogoria III i budowę wokół ścieżek rowerowych. - Połączenie dąbrowskich szlaków i tras rowerowych z Siewierzem i Sławkowem będzie jednocześnie połączeniem z obszarem Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Cały system osiągnie długość ok.40 km. Szlaki rowerowe opasające najpiękniejsze zielone tereny od Pustyni Błędowskiej aż do największej Pogorii IV zostaną dokładnie oznakowane, powstaną mapy i tablice informacyjne, a bezpośrednio na trasach punkty widokowe i biwakowe - mówi prezydent Podraza. - Projekt "Pogoria" obejmie też rozbudowę infrastruktury rekreacyjno-sportowej nad Pogorią III i w Parku Zielona. Chcielibyśmy, aby były to: pomost i przystań na Pogorii III, alejki spacerowe, plac zabaw, kompleks boisk, sanitariaty, modernizacja plaży i parkingu, utworzenie pola kempingowego oraz budowa hangaru, w którym będzie można przechowywać sprzęt wodny - dodaje Anna Zubko. Przyznają jednak, że projekt, choć realizowany z rozmachem, nie będzie konkurował z Wojewódzkim Parkiem Kultury i Wypoczynku. - Trudno mówić o kompleksie porównywalnym do parku chorzowskiego - przyznaje prezydent.


Równolegle z pracami nad projektami turystyczno-rekreacyjnymi, dąbrowski magistrat zamierza wzmocnić kampanię promującą to, co już w mieście działa. Podkreślają wartość Pogorii, a także Parku Zielona (czyli tych atrakcji turystycznych, które już są Zagłębiakom znane), jak również zamierzają promować obszary pozostające do tej pory w ich "cieniu". - W kampanii promocyjnej równorzędnie z Pogorią będą traktowane możliwości, jakie dają tereny "zielone", graniczące z Jurą i wiodące przez nie trasy rowerowe. Doskonale można poznać je wypoczywając w gospodarstwach agroturystycznych np. w Okradzionowie czy Kuźnicze Nowej, które oferują naukę jazdy konnej, świeże mleko i jego przetwory oraz miód z własnej pasieki. Tym sposobem Dąbrowa może być prężnym i popularnym ośrodkiem przyciągającym miłośników wypoczynku nad wodą, jak również stać się bazą wypadową na Jurę. Jestem przekonany, że naszą ofertę rekreacyjną docenią mieszkańcy powstającego Górnośląskiego Związku Metropolitarnego - mówi prezydent Podraza.
Na ile skuteczna okaże się promocja dąbrowskiej zieleni, pokaże czas. Jak na razie nie wzbudza w mieszkańcach szczególnego optymizmu. - Pożyjemy, zobaczymy - mówią. Są plany, projekty, jest promocja. Wykładnikiem sukcesu miasta będzie jednak ilość przyjeżdżających tam turystów.

(IP)

Dopłacą do inwestycji ekologicznych

Z Gminnego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Zawierciu będą dofinansowywane inwestycje realizowane przez mieszkańców miasta, służące poprawie środowiska naturalnego. Radni na ostatniej sesji przyjęli uchwałę zatwierdzającą stosowne regulaminy.
Dofinansowanie w wysokości 50 proc. kosztów inwestycji przewidziane jest dla osób modernizujących system ogrzewania w budynkach mieszkalnych poprzez wymianę pieców wysokoemisyjnych na niskoemisyjne piece gazowe, gazowo – olejowe, ogrzewanie elektryczne bądź urządzenia grzewcze wykorzystujące tzw. alternatywne źródła energii. Przy wymianie pieca z węglowego na węglowy o niższej emisji można otrzymać maksymalnie 1000 zł, zaś przy wymianie na pozostałe formy ogrzewania 1200zł.
Zawiercianie, którzy przeprowadzili wymianę lub likwidację pokrycia dachów i elewacji zawierających azbest mogą otrzymać zwrot nawet 80 proc. poniesionych kosztów, ale nie więcej niż 1500 zł. Warunkiem jest zlecenie wykonania prac związanych z utylizacją odpadów wyłącznie firmom posiadającym odpowiednie uprawnienia.
Trzecią inwestycją, jaka będzie podlegać dofinansowaniu jest budowa podłączeń do sieci kanalizacyjnej. Konieczność podłączenia do sieci pojawi się stopniowo przy realizacji przez gminę projektu z Funduszu Spójności p.n. „Gospodarka ściekowa Zawiercia”. Będą temu obowiązkowi podlegać wszyscy użytkownicy nieruchomości posiadający do tej pory szamba oraz ci, ktorzy posiadają posesje przy drogach, gdzie przebiega kanalizacja sanitarna. Możliwy będzie całkowity zwrot kosztów, nie przekraczający jednak kwoty 1000 zł w przypadku dokonania podłączenia w ciągu pierwszych 12 miesięcy, oraz 500 zł w przypadku podłączenia po upływie 12 miesięcy od oddania do użytku kanalizacji. Warunkiem dofinansowania jest przedstawienie w Urzędzie Miejskim umowy zawartej z operatorem na odbiór ścieków. Termin składania wniosków upływa 31 października 2007 roku.

(r)