Rozdano 18 tysięcy sadzonek
Wielki finał III edycji "Maratonu Recyklingu"
Ostatni, finałowy etap akcji organizowanej przez Ogólnopolską
Izbę Gospodarczą Recyklingu i Drewnex Recycling Plastics, który
odbył się pod Ikeą w miniony weekend, cieszył się równie dużym
zainteresowaniem mieszkańców regionu, jak etapy w Sosnowcu,
Jaworznie i Dąbrowie Górniczej. Świadczyć to może o tym, że
selektywna zbiórka odpadów zyskuje coraz więcej zwolenników.

Z pewnością dodatkową motywacją dla mieszkańców była szansa otrzymania
za dostarczone surowce wtórne drzewek lub krzewów ozdobnych. Fundował
je Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach.
- Podczas finału "Maratonu Recyklingu" zebraliśmy w sumie
20.120 szt. puszek aluminiowych, 11.320 szt. butelek typu PET,14.200
szt. zużytych baterii i sprzętu elektronicznego, 3.064 litry oleju
przepracowanego, 3.500 szt. opakowań szklanych oraz 2.920 kg. makulatury.
Rozdaliśmy w ciągu tych dwu dni 5 tysięcy sadzonek drzew i krzewów
- informuje Beata Abramska z Drewnex Recycling Plastics.

W sumie do mieszkańców trafiło łącznie 18 tys. sadzonek. Nie była to
jedyna korzyść dla tych wszystkich, którzy zdecydowali się wziąć
udział w akcji. Między innymi podczas finału można się było spotkać
z celnikami z Izby Celnej w Katowicach, którzy informowali wszystkich
zainteresowanych o tym, czego nie można przywozić do kraju z podróży
i wakacji. - Celnicy przypominali nam o Konwencji Waszyngtońskiej
(CITES) i wszelkich potrzebnych nam dokumentach, jakie musimy posiadać
przywożąc ze sobą pamiątki wykonane ze zwierząt objętych tą konwencją.
Konwencja Waszyngtońska (zwana w skrócie CITES) zabrania przywozu
bez zezwolenia zwierząt i roślin gatunków zagrożonych wyginięciem,
jakichkolwiek ich części martwych, wyrobów z nich a także spreparowanych
okazów. Zabronione jest również przewożenie jaj, piór, muszli ślimaków.
Dokument uprawniający do przewozu okazów CITES trudniej uzyskać niż
paszport. Mamy nadzieję, że takie spotkanie przyniesie wymierne korzyści
- podkreśla Beata Abramska. - W imieniu organizatorów, czyli Ogólnopolskiej
Izbie Gospodarczej Recyklingu

oraz Drewnex Recycling Plastics, pragniemy serdecznie podziękować wszystkim
mieszkańcom województwa śląskiego, za tak duży odzew i uczestnictwo
w "Maratonie Recyklingu". Dzięki Państwa zaangażowaniu
wiemy, że nasza akcja ma sens i wpisze się na trwałe w kalendarz
imprez naszego województwa. Szczególne podziękowania kierujemy do
władz miast, w których organizowany był „Maraton Recyklingu” - dodaje.
Organizatorzy dziękują również wszystkim firmom i organizacjom, które
współorganizowały tę edycję "Maratonu Recyklingu" oraz wzięły
w niej udział.
(red)
W trakcie całej akcji „Maratonu Recyklingu”
zebrano:
Puszka aluminiowa - 99.913 szt.
Butelka PET - 62.304 szt.
Baterie - 29.984 szt.
Olej przepracowany - 7.296 litry
Opakowania szklane - 33.400 szt.
Makulatura - 12.820 kg
Sprzęt - 4.000 kg
Czytelnicy interweniują
Dym i huk
Słoneczne czerwcowe popołudnie. Na działkach w Sosnowcu-Zagórzu
właściciele opalają się, robią drobne prace ogródkowe, wypoczywają.
Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie… bezustanny hałas i dym,
wydobywający się z położonej nieopodal składownicy złomu.
„Proszę bardzo o zainteresowanie tym tematem, gdyż wszyscy wiemy, że
spalanie śmieci
powoduje zwiększoną ilość zachorowań na choroby układu oddechowego,
alergie i nowotwory. Wydzielają się różne substancje toksyczne dla
zdrowia i środowiska i tym samym jest ono niszczone. Opadające wraz
z sadzą i popiołem dioksyny z niekontrolowanego spalania odpadów gospodarczych
przedostają się do gleby i na powierzchnię roślin liściastych często
już na terenie uprawianym przez właściciela posesji, powodując znaczny
wzrost stężenia dioksyn na jej powierzchni. Przecież to będzie katastrofa
ekologiczna, gdyż w pobliżu zakładu są ogródki działkowe, na których
ludzie wypoczywają a także uprawiają warzywa i owoce!!!!” – pisze do
redakcji Wiadomości Zagłębia jedna z Czytelniczek, która chce zachować
anonimowość. Dodatkowym problemem działkowiczów jest nieustanny hałas,
który powstaje przy przeładowywaniu złomu. Mimo próśb, właściciel ani
myśli przestać szkodzić działkowiczom. Tymczasem oni mają tego wszystkiego
coraz bardziej dość.

- Hałas i dym jest okropny – skarży się Czytelniczka. – Większość z
nas przychodzi tutaj na cały dzień, aby odpocząć i zrelaksować się.
Jak mamy to robić, kiedy 8 godzin dziennie, non-stop, słyszymy huk
i wdychamy dym z nielegalnie opalanych przewodów?
Działkowicze postanowili wziąć sprawy w swoje ręce. Zaczęli od wezwania
Straży Miejskiej, ale nie dało to żadnych rezultatów.
- Zakład przestawał dymić na kilka chwil, a potem wszystko zaczynało
się od nowa – mówi nasza Czytelniczka.
Kolejnym krokiem było wysłanie skargi do Wydziału Ochrony Środowiska
i Rolnictwa Urzędu Miejskiego w Sosnowcu. Teraz z niecierpliwością
oczekują na kontrolę.
- Na razie nie dotarło do nas żadne pismo – mówi Wanda Orlińska, naczelnik
wydziału. – Ale skoro wiemy już o takiej skardze, podejmiemy działania
wyjaśniające. Przede wszystkim trzeba będzie skontaktować się z właścicielami
skupu, a także sprawdzić, czy ma on wszystkie potrzebne zezwolenia.
Później, wraz ze Strażą Miejską, przeprowadzimy kontrolę. Niestety,
według obecnych przepisów, ogródki działkowe nie podlegają ochronie
prawnej przed hałasami. Nie będziemy mogli więc karać za nadmierną
ilość decybeli. Na pewno natomiast wykroczeniem jest zadymianie działek
toksynami i w tym wypadku, jeśli skarga okaże się prawdziwa, sprawcy
grozi kara grzywny od 500 złotych wzwyż.
Natalia Dołżycka
Zagospodarują "tereny zielone"
Dąbrowa Górnicza rekreacyjnym
Eldorado?
Największe i najbardziej zielone miasto w regionie
do tej pory nie wykorzystywało swojego potencjału. To ma się
zmienić w ciągu najbliższych lat - przynajmniej tak obiecuje
prezydent Dąbrowy Zbigniew Podraza.
Ostatnio Urząd Miasta w Dąbrowie Górniczej wydał serię ulotek promujących
Dąbrowę Górniczą. Materiały te mają pomóc przekonać dąbrowian, ale
także wszystkich mieszkańców Śląska i Zagłębia, że warto przyjechać
do Dąbrowy, bo oferuje wiele niepowtarzalnych atrakcji. W jednej z
ulotek miasto zostało nawet nazwane „rekreacyjnym Eldorado”.
- Eldorado, a to dobre! - śmieje się Tadeusz, dąbrowski taksówkarz.
- Potencjał faktycznie mamy, ale niewykorzystany. Jedyną atrakcją turystyczną,
z jakiej słyniemy w Zagłębiu jest Pogoria – przyznaje mężczyzna. -
Rozwój bazy rekreacyjnej w Dąbrowie Górniczej na pewno potraktowany
będzie priorytetowo, chcą tego również sami mieszkańcy. Szczegółowe
rozwiązania i wskazówki przyniosą prace nad tworzoną "Strategią
Rozwoju Miasta: Dąbrowa Górnicza 2020" - mówi Zbigniew Podraza,
prezydent miasta.
Opracowanie strategii jest dla Dąbrowy sprawą priorytetową. W sobotę
zakończono drugi etap jej tworzenia - konsultacje społeczne (pisaliśmy
o nich w poprzednim numerze "WZ").
- Kiedy ankiety przysłane przez mieszkańców zostaną opracowane, staną
się podstawą do opracowania dalszych, bardziej szczegółowych działań
i ustaleń. Wtedy też będzie można precyzyjnie określić miejsce rozwoju
bazy rekreacyjnej w szerszym kontekście długoletnich planów i działań
strategicznych oraz inwestycyjnych - mówi Anna Zubko z Biura Prasowego
UM w Dąbrowie Górniczej.

W opinii prezydenta największe dąbrowskie atuty to: Pustynia Błędowska,
Park Krajobrazowy Orlich Gniazd, Lasy Trzebiesławickie, Park Zielona
i Pogoria. Nad poprawą atrakcyjności kompleksu jezior pracują włodarze
Dąbrowy, Siewierza, Będzina i Sławkowa. Projekt powstaje pod nazwą "Rozwój
infrastruktury aktywnych form turystyki i rekreacji - Centrum Sportów
Letnich i Wodnych POGORIA". Planuje się przebudowę ośrodka Pogoria
III i budowę wokół ścieżek rowerowych. - Połączenie dąbrowskich szlaków
i tras rowerowych z Siewierzem i Sławkowem będzie jednocześnie połączeniem
z obszarem Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Cały system osiągnie długość
ok.40 km. Szlaki rowerowe opasające najpiękniejsze zielone tereny
od Pustyni Błędowskiej aż do największej Pogorii IV zostaną dokładnie
oznakowane, powstaną mapy i tablice informacyjne, a bezpośrednio
na trasach punkty widokowe i biwakowe - mówi prezydent Podraza. -
Projekt "Pogoria" obejmie też rozbudowę infrastruktury
rekreacyjno-sportowej nad Pogorią III i w Parku Zielona. Chcielibyśmy,
aby były to: pomost i przystań na Pogorii III, alejki spacerowe,
plac zabaw, kompleks boisk, sanitariaty, modernizacja plaży i parkingu,
utworzenie pola kempingowego oraz budowa hangaru, w którym będzie
można przechowywać sprzęt wodny - dodaje Anna Zubko. Przyznają jednak,
że projekt, choć realizowany z rozmachem, nie będzie konkurował z
Wojewódzkim Parkiem Kultury i Wypoczynku. - Trudno mówić o kompleksie
porównywalnym do parku chorzowskiego - przyznaje prezydent.

Równolegle z pracami nad projektami turystyczno-rekreacyjnymi, dąbrowski
magistrat zamierza wzmocnić kampanię promującą to, co już w mieście
działa. Podkreślają wartość Pogorii, a także Parku Zielona (czyli
tych atrakcji turystycznych, które już są Zagłębiakom znane), jak
również zamierzają promować obszary pozostające do tej pory w ich "cieniu".
- W kampanii promocyjnej równorzędnie z Pogorią będą traktowane możliwości,
jakie dają tereny "zielone", graniczące z Jurą i wiodące
przez nie trasy rowerowe. Doskonale można poznać je wypoczywając
w gospodarstwach agroturystycznych np. w Okradzionowie czy Kuźnicze
Nowej, które oferują naukę jazdy konnej, świeże mleko i jego przetwory
oraz miód z własnej pasieki. Tym sposobem Dąbrowa może być prężnym
i popularnym ośrodkiem przyciągającym miłośników wypoczynku nad wodą,
jak również stać się bazą wypadową na Jurę. Jestem przekonany, że
naszą ofertę rekreacyjną docenią mieszkańcy powstającego Górnośląskiego
Związku Metropolitarnego - mówi prezydent Podraza.
Na ile skuteczna okaże się promocja dąbrowskiej zieleni, pokaże czas.
Jak na razie nie wzbudza w mieszkańcach szczególnego optymizmu. - Pożyjemy,
zobaczymy - mówią. Są plany, projekty, jest promocja. Wykładnikiem
sukcesu miasta będzie jednak ilość przyjeżdżających tam turystów.
(IP)
Dopłacą do inwestycji
ekologicznych
Z Gminnego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki
Wodnej w Zawierciu będą dofinansowywane inwestycje realizowane
przez mieszkańców miasta, służące poprawie środowiska naturalnego.
Radni na ostatniej sesji przyjęli uchwałę zatwierdzającą stosowne
regulaminy.
Dofinansowanie w wysokości 50 proc. kosztów inwestycji przewidziane jest dla
osób modernizujących system ogrzewania w budynkach mieszkalnych poprzez wymianę
pieców wysokoemisyjnych na niskoemisyjne piece gazowe, gazowo – olejowe, ogrzewanie
elektryczne bądź urządzenia grzewcze wykorzystujące tzw. alternatywne źródła
energii. Przy wymianie pieca z węglowego na węglowy o niższej emisji można
otrzymać maksymalnie 1000 zł, zaś przy wymianie na pozostałe formy ogrzewania
1200zł.
Zawiercianie, którzy przeprowadzili wymianę lub likwidację pokrycia dachów
i elewacji zawierających azbest mogą otrzymać zwrot nawet 80 proc. poniesionych
kosztów, ale nie więcej niż 1500 zł. Warunkiem jest zlecenie wykonania prac
związanych z utylizacją odpadów wyłącznie firmom posiadającym odpowiednie uprawnienia.
Trzecią inwestycją, jaka będzie podlegać dofinansowaniu jest budowa podłączeń
do sieci kanalizacyjnej. Konieczność podłączenia do sieci pojawi się stopniowo
przy realizacji przez gminę projektu z Funduszu Spójności p.n. „Gospodarka
ściekowa Zawiercia”. Będą temu obowiązkowi podlegać wszyscy użytkownicy nieruchomości
posiadający do tej pory szamba oraz ci, ktorzy posiadają posesje przy drogach,
gdzie przebiega kanalizacja sanitarna. Możliwy będzie całkowity zwrot kosztów,
nie przekraczający jednak kwoty 1000 zł w przypadku dokonania podłączenia w
ciągu pierwszych 12 miesięcy, oraz 500 zł w przypadku podłączenia po upływie
12 miesięcy od oddania do użytku kanalizacji. Warunkiem dofinansowania jest
przedstawienie w Urzędzie Miejskim umowy zawartej z operatorem na odbiór ścieków.
Termin składania wniosków upływa 31 października 2007 roku.
(r)