2008r.


Urzędowo rzecz biorąc...

Nie ma Czarnej Przemszy!

Niedawno, przy okazji podjęcia urzędowej sprawy, pewien nasz czytelnik dowiedział się, iż rzeka o nazwie Czarna Przemsza nie istnieje. Zdziwił się, ponieważ od urodzenia informowany był przez pradziadka, że mieszka nad Czarną Przemszą, ikoną Zagłębia Dąbrowskiego. Nie dowierzając urzędasom odbył wędrówkę po zagłębiowskich mostach, gdzie znalazł liczne tabliczki z napisami: Czarna Przemsza. Zdjęcia wykonane przez nas z ukrycia "szpiegowskim" aparatem fotograficznym potwierdzają jego słowa. No to istnieje Czarna Przemsza, czy nie? Jak jest prawda?

Na skutek doniesienia czytelnika, zaintrygowanego tajemniczą sprawą, przeprowadziłem dziennikarskie śledztwo w celu ustalenia prawdy. Ewidencją rzek w naszym regionie zajmuje się Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Gliwicach. Pracownica tejże instytucji, Anna Dybura, poinformowała mnie uprzejmie, że urzędowo biorąc nie ma rzeki o nazwie Czarna Przemsza! No to co płynie przez Będzin, itd.? Zgodnie z urzędową nomenklaturą, od Zawiercia przez całe Zagłębie płynie rzeka Przemsza. Przymiotnik "Czarna" został wymazany z map i oficjalnych rejestrów. Zatem do Przemszy (nie mylić z Czarną Przemszą) wpada w Sosnowcu rzeka o nazwie Biała Przemsza. Na szczęcie tej ostatniej nie odebrano koloru.
Dziennikarskie śledztwo w sprawie likwidacji Czarnej Przemszy potoczyło się wartko dalej. Moim świadkiem koronnym została chętnie, bez zastosowania „aresztu wydobywczego” Grażyna Bebłot, pracownica katowickiego oddziału Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Miła pani "zeznała", że od 2005 roku w podziale hydrograficznym Polski nie istnieje Czarna Przemsza. Widnieje tam tylko Przemsza i Biała Przemsza.


Do wspomnianego czasu, od źródła do Sosnowca płynęła Czarna Przemsza. Tutaj wpływała do niej Biała Przemsza, tworząc Przemszę bez barwy w nazwie, która uchodzi do Wisły.
Dlaczego tę pierwszą Przemszę nazywano, a i powszechnie nadal nazywa się Czarną? Redakcyjni tajni agenci historyczni sięgnęli daleko w głąb dziejów aby zlustrować korzenie sprawy. Okazało się, że w czasach gdy koryto rzeki nie było uregulowane, Przemsza płynąc przez Będzin przybierała czarny odcień za sprawą płytkich pokładów węgla mających wychodnie w dnie rzeki. Biała Przemsza płynie przez tereny piaszczyste, dno jest zatem jasne, stąd i biel w nazwie.
Czyżbyśmy mieli do czynienia z przestępstwem urzędniczym, polegającym na celowym fałszowaniu tożsamości regionalnej Zagłębia Dąbrowskiego i dokonaniu zamachu na jego powszechnie znane nazewnictwo? Czy za tym nie kryje się aby jakieś chytre kreowanie komunistycznych symboli? W końcu słyszało się nieco o Rzece Czerwonej w komunistycznych Chinach...
„Podejrzani” tłumaczyli się, że zmiana nazewnictwa wynika li tylko z powszechnie panującej współcześnie tendencji do upraszczania i uogólniania wszelkiego nazewnictwa. Za okoliczność łagodzącą uznałem fakt, że nawet w oficjalnych bieżących informacjach IMGW posługuje się nazwą Czarna Przemsza.
Mają ludzie w Afryce Nil Błękitny i Nil Biały. Mają górale w Beskidach Białą Wisełkę i Czarną Wisełkę. Mają Chińczycy Żółtą Rzekę. Czy my, Zagłębiacy, zapomnimy za przyczyną urzędowych decyzji o Czarnej Przemszy? Na to pytanie nie odpowie najdociekliwsze dziennikarskie śledztwo, odpowiedzą najbliższe dziesięciolecia.

IRENEUSZ ŁĘCZEK


PRZEMSZA

Według najnowszych i oficjalnych danych RZGW, Przemsza ma 86 kilometrów długości. Źródło znajduje się w Bzowie, dzielnicy Zawiercia. Powierzchnia zlewni - 2200 km kwadratowych. W okolicach Oświęcimia wpada do Wisły. Jej wody, początkowo czyste, w dalszym biegu nie mieszczą się w żadnej klasie czystości. Jednak w ostatnich latach stan wód Przemszy ulega stopniowej poprawie. Wielkie nadzieje w tym zakresie łączą się z postępującą realizacją proekologicznego przedsięwzięcia inwestycyjnego "Gospodarka ściekowa w Sosnowcu", wspieranego przez Fundusz Spójności Unii Europejskiej.


Dąbrowska uczennica wie, jak walczyć z hałasem

Nagrodzona "Walka z wiatrakami"

Marta Wierzcholska, uczennica II Liceum Ogólnokształcącego w Dąbrowie Górniczej, będąc członkiem reprezentacji Polski na Międzynarodowej Konferencji Młodych Naukowców w St. Petersburgu, zajęła drugie miejsce i otrzymała srebrny medal. Praca laureatki konkursu dotyczyła ekologii, nosiła tytuł "Walka z wiatrakami" i mówiła o zagrożeniach spowodowanych hałasem. Nagroda Marty ma tym większe znaczenie, iż w dyscyplinie, w jakiej startowała, brało udział aż 70 prac z tych, jakie napłynęły na konkurs.

Konferencja co roku odbywa się w innym państwie. Uczestnicy rywalizują ze sobą w czterech dyscyplinach: matematyka, fizyka, informatyka i ekologia. Chodzi o przedstawienie czteroosobowemu jury swej pracy w języku angielskim, w czasie około 15 minut, Reprezentacja Polski liczyła 12 osób, głównie uczniów z województwa śląskiego.
Pierwsza część pracy Marty Wierzcholskiej dotyczyła hałasu z wentylatorów, który można by zmniejszyć poprzez stosowanie osłon wielowarstwowych, albo wykonanych z materiałów pochłaniających. Druga natomiast część mówiła o hałasie komunikacyjnym, a dokładniej o ekranach dźwiękochłonnych.
- Jury najbardziej zwracało uwagę na własny wkład w pracę, czyli robione doświadczenia, własne pomiary. Z moich wynikło, że ekrany są nieskuteczne, ponieważ wykonane są z materiału nie wchłaniającego hałasu lecz odbijającego. Robiłam pomiar na wielu piętrach bloków i wyszło, że ekrany i owszem, działają, ale góra do czwartego piętra - mówi Marta Wierzcholska. - Zastosowałam nawet własne rozwiązania problemu.
Droga do zwycięstwa była długa. Zaczęło się od ogólnopolskiego konkursu "Fizyka a Ekologia", w którym Marta wzięła udział jako reprezentantka Pałacu Młodzieży i wygrała. Potem już były eliminacje dotyczące przedstawienia swej pracy w języku angielskim.
Do St. Petersburga każdy z uczestników docierał na własną rękę, w związku z czym musieli oni pozyskiwać sobie sponsorów. Wyjazd Marty zafundowała Dąbrowska Fabryka Maszyn Elektrycznych DAMEL.

Katarzyna Niedzielska

Segregowanie popłaca

Droższy wywóz śmieci w Zawierciu

Więcej za zbieranie, wywóz i składowanie nieczystości stałych i płynnych oraz odbieranie odpadów komunalnych i opróżnianie zbiorników bezodpływowych będą płacili mieszkańcy Zawiercia. Stawki zostały zróżnicowane - do tej pory obowiązywała jedna opłata za wywóz odpadów, niezależnie od tego, czy były segregowane czy też nie - i zwiększone o około 20 procent. Konieczność podwyżki Zakład Gospodarki Komunalnej tłumaczy m.in. wzrastającymi kosztami eksploatacji oraz realizacją dyrektyw unijnych w zakresie ochrony środowiska i gospodarki odpadami.

W Zawierciu od ponad czterech lat nie były podnoszone ceny za wywóz śmieci. Zakład Gospodarki Komunalnej podwyżki tłumaczy zmianą technologii, wprowadzaniem nowych rozwiązań, budową nowych obiektów przeznaczonych na składowanie odpadów, koniecznością rekultywacji starego wysypiska. Kosztuje także selektywna zbiórka odpadów i oczywiście ekologiczne inwestycje. Cena za wywóz śmieci w Zawierciu wynosiła od 2003 roku 20,70 zł brutto za m sześć. odpadów.
Wstępnie zaproponowana kwota za wywóz śmieci segregowanych wynosiła 30 zł brutto za m sześć., a za śmieci nie segregowane - 35 zł za m sześć. Takie kwoty zostały przedstawione radnym na poszczególnych komisjach stałych Rady Miejskiej. Radni dowiedzieli się, że pomimo kilkuletnich starań ZGK nie jest w stanie pokryć wszystkich kosztów związanych z funkcjonowaniem, bez wprowadzenia podwyżek. W wyniku konsultacji postanowiono, że zaproponowane kwoty są zbyt wysokie i należy je ograniczyć do niezbędnego minimum.
W efekcie radni postanowili, że osoby segregujące śmieci zapłacą 25 zł za m sześć. odpadów, a pozostali - 35 zł za m sześć. Selektywna zbiórka ma się opłacać. Przyjęto uchwałę w sprawie ustalenia cen za usługi komunalne wykonywane przez Zakład Gospodarki Komunalnej oraz w sprawie ustalenia górnych stawek opłat ponoszonych przez właścicieli lub najemców nieruchomości na usługi w zakresie odbierania odpadów komunalnych oraz opróżniania zbiorników bezodpływowych.
Każdy mieszkaniec powinien mieć podpisaną - z firmą posiadającą zezwolenie na odbiór odpadów - stosowną umowę na wywóz śmieci. Na osoby, które nie będą jej posiadały, zostanie nałożona kara. Będzie to kwota, jaką gmina zapłaci za wywóz śmieci, a którą to mieszkaniec będzie musiał zwrócić. Jeśli po roku umowa nie zostanie podpisana, gmina ponownie wyliczy górną stawkę za wywóz śmieci na kolejny rok. I tak, aż do podpisania umowy. Czy mieszkańcy Zawiercia przekonają się do selektywnej zbiórki odpadów? Czy zmniejszy się liczba dzikich wysypisk w okolicznych lasach? Taki cel mają mieć m.in. podpisywane umowy z mieszkańcami.


Iwona Wiklik

Wywóz odpadów:
Wywóz nieczystości stałych z segregacją 25,00 zł/m sześć.
Wywóz nieczystości stałych bez segregacji 35,00 zł/m sześć.
Wywóz nieczystości płynnych 15,51 zł/m sześć.
Wywóz na zgłoszenie z pojemników 12,50 zł/szt/110 L jednorazowy
Regularny wywóz bez pojemnika 12,00 zł/m-c /2 x w miesiącu
Regularny wywóz z pojemnikiem 16,32 zł/m-c/240 L/2 x w miesiącu
Opróżnianie koszy ulicznych 16,37 zł/szt./m-c/2 x w tygodniu
Ceny będą obowiązywały do 1 lipca br.

Stawki opłat za odbiór odpadów komunalnych:
segregowanych - 14,40 zł brutto za miesiąc i posesję
niesegregowanych - 16,80 zł brutto za miesiąc i posesję
odbiór i transport nieczystości ciekłych - 15,50 zł brutto za 1m sześć.
Uchwała wchodzi w życie po upływie 14 dni od dnia opublikowania w Dzienniku Urzędowym Województwa Śląskiego.