1

- Przygarnij psa lub kota ze schroniska   w Sosnowcu Milowicach

- Ekowiadomości, 12 stycznia 2010

- Ekowiadomości, 19 stycznia 2010

- Ekowiadomości, 26 stycznia 2010

- Ekowiadomości, 2 lutego 2010

- Ekowiadomości, 9 lutego 2010

- Ekowiadomości, 16 lutego 2010

- Ekowiadomości, 23 lutego 2010

- Ekowiadomości, 2 marca 2010

- Ekowiadomości, 16 marca 2010

- Ekowiadomości, 13 kwietnia 2010

- Ekowiadomości, 20 kwietnia 2010

- Ekowiadomości, 4 maja 2010

- Ekowiadomości, 11 maja 2010

- Ekowiadomości, 18 maja 2010

- Ekowiadomości, 25 maja 2010

- Ekowiadomości, 8 czerwca 2010

- Ekowiadomości, 15 czerwca 2010

- Ekowiadomości, 29 czerwca 2010

- Ekowiadomości, 6 lipca 2010

- Ekowiadomości, 13 lipca 2010

- Ekowiadomości, 20 lipca 2010

- Ekowiadomości, 27 lipca 2010

- Ekowiadomości, 3 sierpnia 2010

- Ekowiadomości, 10 sierpnia 2010

- Ekowiadomości, 24 sierpnia 2010

- Ekowiadomości, 31 sierpnia 2010

- Ekowiadomości, 7 września 2010

- Ekowiadomości, 21 września 2010

- Ekowiadomości, 28 września 2010

- Ekowiadomości, 5 października 2010

- Ekowiadomości, 19 października 2010

- Ekowiadomości, 26 października 2010

- Ekowiadomości, 2 listopada 2010

- Ekowiadomości, 9 listopada 2010

- Ekowiadomości, 16 listopada 2010

- Ekowiadomości, 30 listopada 2010

- Ekowiadomości, 14 grudnia 2010

- Ekowiadomości, 28 grudnia 2010

- Ekowiadomości, 11 stycznia 2011

- Ekowiadomości, 25 stycznia 2011

- Ekowiadomości, 1 lutego 2011

- Ekowiadomości, 8 lutego 2011

- Ekowiadomości, 22 lutego 2011

- Ekowiadomości, 1 marca 2011

- Ekowiadomości, 8 marca 2011

- Ekowiadomości, 15 marca 2011

- Ekowiadomości, 22 marca 2011

- Ekowiadomości, 5 kwietnia 2011

- Ekowiadomości, 12 kwietnia 2011

- Ekowiadomości, 19 kwietnia 2011

- Ekowiadomości, 26 kwietnia 2011

- Ekowiadomości, 10 maja 2011

- Ekowiadomości, 24 maja 2011

- Ekowiadomości, 31 maja 2011

- Ekowiadomości, 14 czerwca 2011

- Ekowiadomości, 21 czerwca 2011

- Ekowiadomości, 5 lipca 2011

- Ekowiadomości, 12 lipca 2011

- Ekowiadomości, 19 lipca 2011

- Ekowiadomości, 26 lipca 2011

- Ekowiadomości, 9 sierpnia 2011

- Ekowiadomości, 16 sierpnia 2011

- Ekowiadomości, 23 sierpnia 2011

- Ekowiadomości, 30 sierpnia 2011

Zadzwoń lub napisz
do "Wiadomości Zagłębia"
lub przyjdź na dyżur redakcyjny dziennikarzy!

zadzwoń: 32 265 00 05
napisz: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl


Sanepid skontrolował szkolne menu w pół tysiąca placówek

Nasze dzieci jedzą śmieci

Źle zbilansowana, kiepsko dobrana do wieku i potrzeb, niezdrowa – tak krótko opisać można dietę przedszkolaków i uczniów szkół podstawowym, jaką serwują szkoły w naszym województwie. – Jak nic się nie zmieni, wyrośnie nam anemiczna młodzież ze sporą nadwagą – uprzedzają przedstawiciele Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej.

Wyniki kontroli Państwowej Inspekcji Sanitarnej województwa śląskiego, podparte badaniami na przestrzeni lat 2007–2010 na konferencji prasowej przedstawił Grzegorz Hudzik, śląski inspektor sanitarny. Nie ukrywał, że kontrole wykazały szereg nieprawidłowości: – Spodziewaliśmy się, że wystąpią, nie spodziewaliśmy się, że w takiej skali.

Sanepid sprawdził menu serwowane w żłobkach, przedszkolnych i szkolnych stołówkach. Inspektorzy odwiedzili łącznie 500 placówek oświatowych. Efekt? Wyrośnie nam młodzież z anemią i dodatkowymi kilogramami.
W połowie kontrolowanych placówek wartości energetyczne posiłków odbiegały od zalecanych. Obiady okazały się zbyt tłuste, zawierały za mało węglowodanów i wapnia potrzebnego do rozwoju kości. - Jako wystarczające spożycie, normy podają wartość 700 mg wapnia na dobę. Już spożycie pół litra mleka (2 pełne szklanki) dostarcza 600 mg wapnia, czyli pokrywa w około 85 procentowe zapotrzebowanie u dzieci. Ale nasze dzieci w szkole jedzą posiłki nie zgadzające się z tymi wytycznymi – podkreślali przedstawiciele śląskiego sanepidu.
Ale to nie koniec nieprawidłowości.  W połowie skontrolowanych żłobków jadłospis zawierał zbyt małe ilości żelaza, co może w przyszłości spowodować uszkodzenie błon śluzowych oraz anemię.

Duży problem stanowią również niedobory witaminy C w diecie dzieci przebywających w żłobkach (wykryto je w 100 proc.! kontrolowanych placówek). - Komponując posiłki dla dzieci należy mieć na uwadze fakt, że chroniczne niedobory witaminy C w przypadku dzieci, mogą między innymi zaburzać funkcje odpornościowe organizmu, co widoczne jest w postaci wielokrotnych przeziębień, szczególnie często występujących w tym wieku u dzieci korzystających z opieki w żłobkach – przypominano podczas konferencji.

Co na to rodzice? – Rzeczywiście moja córka narzeka na jedzenie w przedszkolu. Marudzi, że na obiad non stop są ziemniaki, brakuje owoców, które ja, dzięki babcinemu ogródkowi serwuję jej codziennie – przyznaje Agnieszka Pobiega z Dąbrowy Górniczej, mama 5-letniej Magdalenki. Dodaje, że rodzice mają jednak zbyt mały wpływ na szkolne jadłospisy. – Ufamy w tej kwestii dyrekcji, co mamy robić, zakazać dziecku jeść z innymi, szykować obiady do szkoły czy przedszkola na własną rękę – rozkłada ręce pani Agnieszka.

Dyrektorzy szkół na te wieści rozkładają ręce. Przekonują, że menu dla uczniów często tworzą osoby przeszkolone pod kątem żywieniowym, na lepsze jakościowo jedzenie brakuje jednak pieniędzy.

Pomoc w tej kwestii starają się nieść samorządy. Anna Zubko z biura prasowego magistratu w Dąbrowie Górniczej przypomina też o rządowym projekcie „Owoce w szkole”. 

- Placówki szkolne mogą zgłaszać się do programu jeszcze do 12 września. Unia Europejska przyznała Polsce na ten rok szkolny czwarty co do wielkości budżet na ten cel.Uczniowie klas I-III szkół podstawowych już trzeci rok będą mogły bezpłatnie otrzymywać zdrowe przekąski – mówi Zubko i dodaje, że szkoła zainteresowana udziałem w programie powinna złożyć wniosek we właściwym oddziale terenowym Agencji Rynku Rolnego.

Podczas konferencji Śląski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny zapowiedział także, że kolejnym działaniem Państwowej Inspekcji Sanitarnej woj. śląskiego w zakresie poprawy jakości żywienia dzieci, będzie akcja edukacyjna dla osób odpowiedzialnych za żywienie w palcówkach szkolnych, przedszkolnych, żłobkach oraz dla rodziców i dzieci. – Sanepid nie ma możliwości karania placówek, które źle karmią dzieci – podkreślał Hudzik.

Milena Nykiel

Zgarnij Eko-Edu

Tylko do końca września br., Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach czeka na zgłoszenia do konkursu Eko-Edu. Listę zwycięzców, którzy otrzymają nagrody pieniężne, poznamy w październiku. Celem konkursu jest nagrodzenie wybranych ośrodków edukacji ekologicznej, które na przestrzeni ostatnich 3 lat realizowały ciekawe projekty promujące ochronę środowiska w województwie śląskim.


Aby przystąpić do Eko-Edu, należy przesłać do Funduszu wypełnione zgłoszenie wraz z załącznikami. Powinny one zawierać opis projektu (lub projektów - maksymalnie do 4 stron A4) oraz statut lub inny dokument formalny poświadczający działalność ośrodka edukacji.

Nadesłane zgłoszenia oceni jury powołane przez zarząd Funduszu. Pod uwagę będą brane pomysł, idea, innowacyjność i atrakcyjność form prowadzonej działalności ekologicznej, jej wpływ na życie mieszkańców województwa śląskiego oraz innych podmiotów mogących realizować edukację ekologiczną.
Zgłoszenia do konkursu należy dostarczyć do 30 września na adres: WFOŚiGW w Katowicach, ul. Plebiscytowa 19, 40-035 Katowice z dopiskiem „EkoEdu” wraz z opisem projektu oraz statutem lub innym dokumentem potwierdzający działalność ośrodka.

Więcej na www.wfosigw.katowice.pl

(PC)

Jaworznickie sanktuarium ma własną elektrownię

Kościół i elektrownia w jednym
 
Niemożliwe? A jednak, na dachu sanktuarium Matki Bożej Nieustającej Pomocy na Osiedlu Stałym w Jaworznie pojawiły się ogniwa produkujące prąd. Teraz parafia zaoszczędzi na rachunkach, część energii ze słońca będzie mogła sprzedać, a wiernym zafundować np. ogrzewane zimą ławki.

 

Odwaga i upór – bez tego elektrowni na kościelnym dachu, największej z czterech tego typu inwestycji w Polsce, nie dałoby się zrobić. Na pomysł wpadł Marian Błaszkiewicz, parafianin, z zawodu elektryk. – Widziałem tego typu inwestycje na Zachodzie, byłem nawet przy budowie podobnej instalacji w Niemczech. Sprawa warta była przemyślenia, bo tzw. moduły fotowoltaiczne są bardzo wydajne i produkują energię ze słońca, czyli praktycznie mamy ją za darmo – mówi Błaszkiewicz.

Wrócił z Niemiec i spotkał się z księdzem Józefem Lendą, proboszczem jaworznickiej parafii Matki Bożej Nieustającej Pomocy. – Kilka lat temu założyliśmy w kościele ogrzewanie podłogowe, z biegiem czasu ceny prądu poszły w górę, w tej chwili ten sposób na ciepło w kościele, jest już niezwykle drogi – przyznaje ks. Lenda.

Ogniwa produkujące prąd ze słońca, które zaproponował parafii Błaszkiewicz, produkowałyby darmową energię, dlatego nad pomysłem proboszcz nie zastanawiał się długo. Inwestycję umożliwiał prawie płaski kościelny dach i jego południowa, najbardziej słoneczna strona.
Przyszedł czas na szukanie materiałów, firmy, która zamontuje je na kościelnym dachu, a także odbiorcy wyprodukowanej ze słońca energii, bo – jaka zaznacza Błaszkiewicz – od początku było wiadomo, że latem będzie nadwyżka.
Pierwsza partia modułów fotowoltaicznych od paneli słonecznych różni je fakt, że nie podgrzewają cieczy, lecz same wytwarzają na zaciskach energię elektryczną) została zamontowana w listopadzie zeszłego roku, ostatnia w kwietniu tego roku. – Parafianom pomysł bardzo się spodobał. Dzięki ekologicznemu rozwiązaniu będą mieli zimą nie tylko ciepłą podłogę, ale też podgrzewane ławki, którymi pochwalić może się rzadko który kościół – mówi ks. proboszcz Józef Lenda. W ławach zamontowano bowiem specjalne grzałki zasilane także energią ze słońca.
Ile wyprodukować może jej jaworznicka świątynia? Zadaniem pomysłodawcy – Mariana Błaszkiewicza, słoneczny dzień to nawet 400 kWh prądu (co rocznie da ok 65 000 kWh). Latem, gdy jaworznickiej świątyni nie trzeba ogrzewać, wykorzystywana jest przede wszystkim do zasilania kościelnych żyrandoli, resztę parafia sprzedaje do sieci energetycznej. Zimą – jak szacuje elektryk – bilans wyjdzie prawdopodobnie na zero. Z nadwyżki ogrzewane będzie wnętrze kościoła i siedziska.
Teraz w parafialnej kancelarii nie nadążają za odbieraniem telefonów. Dzwonią inne zagłębiowskie parafie zainteresowane utworzeniem na własnych dachach podobnych elektrowni. Ksiądz Lenda przyznaje jednak, że 500 metrów instalacji fotowoltaicznych, jakie zamontowano na tutejszym kościele, to nie tylko prekursorskie rozwiązanie, ale też niezwykle kosztowne. - Udało się go dokonać dzięki znacznej pomocy Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska. Otrzymaliśmy dotację w wysokości 283 tys.zł oraz kredyt na preferencyjnych warunkach w wysokości 536 tys.zł.; mieliśmy także wkład własny, za który dziękuję parafianom – mówi proboszcz parafii Matki Bożej Nieustającej Pomocy.
Czas zwrotu inwestycji po uzyskaniu dofinansowania, przy obecnych cenach zakupu i sprzedaży energii oraz uzyskiwanych przychodów z tytułu tzw. praw majątkowych, szacowany jest na ok. 10 lat. Trwałość instalacji przewidziana jest na okres 25 - 30 lat.
Na razie w kraju funkcjonują zaledwie cztery zarejestrowane fotowoltaiki. Jaworznicka elektrownia na kościelnym dachu jest w tej chwili największa.

Milena Nykiel

foto: Jaworznicka elektrownia fotowotaiczna powstała dzięki dotacji z WFOŚiGW w katowicach, preferencyjnym kredytom i wsparciu wiernych.