- Przygarnij psa lub kota ze schroniska   w Sosnowcu Milowicach

- Ekowiadomości, 12 stycznia 2010

- Ekowiadomości, 19 stycznia 2010

- Ekowiadomości, 26 stycznia 2010

- Ekowiadomości, 2 lutego 2010

- Ekowiadomości, 9 lutego 2010

- Ekowiadomości, 16 lutego 2010

- Ekowiadomości, 23 lutego 2010

- Ekowiadomości, 2 marca 2010

- Ekowiadomości, 16 marca 2010

- Ekowiadomości, 13 kwietnia 2010

- Ekowiadomości, 20 kwietnia 2010

- Ekowiadomości, 4 maja 2010

- Ekowiadomości, 11 maja 2010

- Ekowiadomości, 18 maja 2010

- Ekowiadomości, 25 maja 2010

- Ekowiadomości, 8 czerwca 2010

- Ekowiadomości, 15 czerwca 2010

- Ekowiadomości, 29 czerwca 2010

- Ekowiadomości, 6 lipca 2010

- Ekowiadomości, 13 lipca 2010

- Ekowiadomości, 20 lipca 2010

- Ekowiadomości, 27 lipca 2010

- Ekowiadomości, 3 sierpnia 2010

- Ekowiadomości, 10 sierpnia 2010

- Ekowiadomości, 24 sierpnia 2010

- Ekowiadomości, 31 sierpnia 2010

- Ekowiadomości, 7 września 2010

- Ekowiadomości, 21 września 2010

- Ekowiadomości, 28 września 2010


Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność
dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

Zadzwoń lub napisz
do "Wiadomości Zagłębia"
lub przyjdź na dyżur redakcyjny dziennikarzy!

zadzwoń: 32 265 00 05
napisz: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

przyjdź na dyżur redakcyjny:

  • poniedziałek 15.00-16.00
    - dyżuruje Marcin Tulicki
  • czwartek 16.00-17.00
    - dyżuruje Izabela Kieliś
  • piątek 15.00-16.00
    - dyżuruje Arkadiusz Kaczor

 

 

 

Oszczędzanie kosztem zdrowia

Odpady w piecach

Każdy sposób na oszczędzanie jest dobry? Pewnie tak, pod warunkiem, że nie szkodzi on środowisku i własnemu zdrowiu. A tak niestety dzieje się coraz częściej, ponieważ oszczędzając na węglu czy drewnie opałowym pali się w piecach i kominkach czym popadnie. Wśród najpopularniejszych materiałów nie brakuje śmieci, plastikowych butelek, a nawet starych mebli. Wiedzą o tym mieszkańcy Kazimierza w Sosnowcu, bo kiedy rozpoczyna się sezon grzewczy, w okolicy śmierdzi czasem tak, że nie da się wytrzymać.

 

- Za każdym razem, jak tylko zaczyna się robić chłodno na dworze, sytuacja się powtarza. W powietrzu czuć dziwny, drażniący i jakby kwaśny zapach. To nic innego jak efekt nieodpowiedzialnego palenia w piecach wszystkim, co tylko pod rękę wejdzie. Po co wyrzucać i utylizować śmieci, skoro można je spalić i zaoszczędzić na węglu lub drewnie. To nic, że przy okazji truje się siebie i całą okolicę - denerwuje się pani Joanna, mieszkanka sosnowieckiego Kazimierza.

Przypadki spalania śmieci w domowych piecach są coraz częstsze, a na dodatek - jak się okazuje - wcale nie tak łatwo z nimi walczyć. Do sosnowieckiego magistratu przychodzą skargi, ale urzędnicy przyznają, że bardzo trudno udowodnić komuś co spala w swoim piecu lub kominku. - Istnieją odpowiednie przepisy, określające czym można palić w piecu. Jeżeli ktoś się do nich nie stosuje, to oczywiście możemy kierować wnioski do sądu, ale będzie to bardzo długotrwały proces. Niestety, brak jest odpowiednich uregulowań ustawowych, jasno przedstawiających sankcje i dających gminie skuteczne instrumenty do egzekwowania prawa w tym zakresie - twierdzi Anna Dębiec z Wydziału Ochrony Środowiska i Rolnictwa Urzędu Miejskiego w Sosnowcu. - Zakaz niby jest, ale w praktyce trudno go wyegzekwować - dodaje.

Problem ten od dawna dostrzegają organizacje ekologiczne.- Konsekwencje spalania śmieci w niewłaściwy sposób ponosi nie tylko środowisko ale my sami, ponieważ wtedy uwalnia się masa niebezpiecznych dla zdrowia substancji. Problem leży w tym, że wciąż za mało jest pieców ekologicznych, które skutecznie uniemożliwiają taki proceder - uważa Anna Gałuszka ze stowarzyszenia "Sopel" w Będzinie. Jej zdaniem nie obejdzie się w tym zakresie bez odpowiednich kampanii edukacyjnych. - I to od najmłodszych grup wiekowych, bo to one są w stanie najlepiej przyswoić kierowany przekaz. Z drugiej strony skutek może być żaden, jeśli za kampanią nie pójdą konkretne pieniądze na dofinansowanie inwestycji w piece ekologiczne. Należy więc postawić na uświadamianie, połączone z konkretnym działaniem i wsparciem dla proekologicznych postaw - przekonuje Anna Gałuszka.

Przed zgubnymi konsekwencjami palenia w piecach śmieciami i odpadami przestrzegają także sosnowieccy strażacy. - Kwestią kluczową jest sprawna wentylacja i drożność przewodów kominowych. Spalanie niewłaściwych substancji zwyczajnie to utrudnia. Ze względu na różną smolistość materiałów, podczas spalania osiadają one na ścianach przewodów, przez co mogą się przyczynić do wzrostu stężenia tlenku węgla. Nie mówiąc już o tym, że część z tych substancji dostaje się bezpośrednio do wnętrza pomieszczenia - mówi Dariusz Kluszczyk, zastępca Komendanta Miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Sosnowcu.

Arkadiusz Kaczor

Kosztowna budowa nowego przyłącza

Jednak chcą być w sieci


Mieszkańcy Będzina z dzielnicy Fińskie Domki oraz ulic Boleradz, Różyckiego i Piaskowa pogodzili sie faktem, że koszty podłączenia swoich posesji do nowo wybudowanej sieci kanalizacyjnej będą zmuszeni pokryć z własnej kieszeni. Choć jeszcze niedawno protestowali przeciwko takiej konieczności, wielu z nich już rozpoczęło prace. Mogą bowiem liczyć na otrzymanie bezpłatnego projektu wykonawczego przyłącza kanalizacyjnego, wykonywanego przez MPWiK sp. z o.o.



Mimo tego udogodnienia budowa przyłączy i tak będzie wydatkiem rzędu od kilkuset do kilku tysięcy złotych. Będzie to zależeć od odległości budynku mieszkalnego do studzienki kanalizacyjnej oraz tego, czy właściciel posesji prace te bedzie wykonywał systemem gospodarczym, czy też zatrudni w tym celu specjalną firmę. Poza tym należy liczyć się z opłatą za wydanie warunków technicznych, których koszt oscyluje w granicach 40 złotych, a poprzedza je opłata, również 40 złotych, za wydanie mapy geodezyjnej w Starostwie Powiatowym.
- Decydując się na wykonanie przyłącza przez firmę, co często jest jedyną drogą na podłączenie się do sieci kanalizacyjnej ludzi starszych, nie mogących wykonać prac budowalnych własnymi siłami, należy przygotować się na spory wydatek. Firma liczy sobie średnio 300 złotych za metr zainstalowanej pod ziemią rury - żalą się mieszkańcy, którzy już zaczęli prace przy przyłączach. - Łatwo w tym wypadku oszacować, że za budowę przyłącza mającego 15 metrow zapłacimy w tym wypadku ok. 5 tysięcy złotych. Do tego dochodzą wszelkie koszta dodatkowe, jak wynajęcie na czas budowy koparki, której średni koszt pracy na godzinę to 60 złotych - wylicza jeden z mieszkańców dzielnicy Fińskie Domki, przytaczając kolejne koszty inwestycji.

- Rura kanalizacyjna to koszt około 13 złotych za jej metr, do tego należy doliczyć rożnego rodzaju kolanka, przejściówki czy rewizje. Tona piasku, niezbędnego w tym wypadku do zasypania rury, to koszt 55 złotych za tonę. Myślę, że w moim wypadku (około 15-metrowy rów do zasypania) dwie tony to ilość wystarczająca - zakłada.

Dlatego wielu sprawniejszych fizycznie zdecydowało się na prace systemem gospodarczym, by oszczędzić przynajmniej na kosztach robocizny. Bo to jeszcze nie koniec opłat. Po zakończeniu prac służących podłączeniu się pod główną sieć kanalizacyjną trzeba uaktualnić mapkę geodezyjną o nowo wybudowane przyłącze. A to kolejne, niemałe pieniądze, w wysokości około 250 złotych.

Mieszkańcy, choć już pogodzili się z tym, że nie otrzymają żadnego wsparcia od gminy, mają żal do władz miasta. - Skoro od tylu lat było wiadomo, że finałem realizowanego projektu "Gospodarka wodno-ściekowa w Będzinie" będzie konieczność przyłączenia się do sieci indywidualnych osób, trzeba było zadbać o środki na ten cel w ramach gminnego funduszu ochrony środowiska. W innych miastach mieszkańcy mają sznsę otrzymać z tych pieniędzy zwrot części poniesionych kosztów, a w niektórych nie muszą też płacić za mapki geodezyjne, bo otrzymują je za darmo - mówią rozżleni.

Tomasz Krupanek


Ekologiczny cement

Obchodząca właśnie 10-lecie spółka Ekocem z Dąbrowy Górniczej, jeden z największych producentów cementu, może pochwalić się dbałością o środowisko naturalne. Po pierwsze, betony wykonane z użyciem cementów wyprodukowanych w Ekocemie znajdują zastosowanie m.in. w budownictwie ekologicznym (oczyszczalnie ścieków) i przy obiektach hydrotechnicznych (tamy, jazy), a ponadto w produkcji cementu firma dba o ograniczenie emisji gazów i pyłów do atmosfery.



- Zakład został zaprojektowany i wybudowany w taki sposób, aby zminimalizować oddziaływanie na środowisko. Jednym z najistotniejszych procesów występujących w zakładzie mającym wpływ na ochronę środowiska jest emisja gazów i pyłów do atmosfery. W celu ograniczenia emisji, zainstalowano w miejscach jej występowania wysoko sprawne odpylacze workowe firmy Deichmann, zmniejszające emisję pyłów. Cały proces produkcji cementu jest sterowany automatycznie, w przypadku awarii, np. odpylaczy, informacja jest przekazywana elektronicznie do centralnej sterowni. Wówczas następuje jej szybkie usunięcie lub zatrzymanie produkcji - informuje Katarzyna Zimnal, główny spec. ds. administracj w Ekocem sp. zo.o.
- Najistotniejszy aspekt w zakresie ochrony środowiska wiąże się z profilem produkcji zakładu. Cement wytwarza się z klinkieru, który powstaje w procesie wypału surowców naturalnych: kamień wapienny, margiel. Zastępując klinkier surowcami odpadowymi, takimi jak żużel wielkopiecowy, ograniczamy zużycie surowców naturalnych potrzebnych do produkcji cementu oraz emisję gazów, zwłaszcza dwutlenku węgla - wyjaśnia.

Zapewnia jednocześnie, że produkowane w ten sposób cementy charakteryzują się wysoką jakością i spełniają wszelkie przewidziane dla nich normy. (ser)

Świętowały zwierzęta

W przeddzień dnia św. Franciszka z Asyżu, 3 października, w sosnowieckim kościele jego imienia, już kolejny rok z rzędu odbył się obrzęd błogosławieństwa opiekunów zwierząt domowych i ich podopiecznych.

- W jednym ze swoich przemówień w roku 1993, zwracając się do ludzi młodych w Denver, Jan Paweł II przypomniał, że "kontemplacja przyrody objawia nie tylko Stwórcę, ale także rolę człowieka w świecie, który On stworzył". Jako, że żyjemy w dużym, betonowym mieście, zwierzęta w naszych domach stanowią namiastkę stworzonej przez Boga przyrody. Nic zatem dziwnego, że w ich obecności chcemy dziękować za dzieło stworzenia - wyjaśnia ks. Jarosław Kwiecień, pomysłodawca nabożeństwa. Według tradycji i historycznych przekazów, które później obrosły legendami, św. Franciszek z Asyżu jest tym świętym Kościoła katolickiego, który darzył szczególną sympatią zwierzęta. Dzięki temu został ekumenicznym patronem m.in. ekologów. - Św. Franciszek, pierwszy ekolog, jest wzorem człowieka ekologicznego i patronem naszych wysiłków w budowie świata sprawiedliwego, solidarnego i przyjaznego dla wszystkich stworzeń - podkreśla ks. Kwiecień.

Przy sosnowieckim kościele św. Franciszka błogosławieństwo zwierząt i ich opiekunów odbywało się już po raz drugi. Uczestniczyło w nim kilkadziesiąt osób w różnym wieku, które przyszły z psami, kotami, królikami, ptakami ozdobnymi, a nawet żółwiami. Miłośnicy zwierząt spotykają się obok figury Matki Bożej przy świątyni, na rogu ulic Franciszkańskiej i Partyzantów.
Także w Sanktuarium Matki Bożej Śnieżnej w Pilicy w miniony poniedziałek można było przyjść na obrzęd, natomiast jutro, w środę o godz. 18, opiekunowie wraz ze swymi pupilami spotykają się pod bazyliką w Zawierciu. pl (KAI)