Grabieniem w szrotówka
W Sosnowcu w najbliższym czasie rozpocznie się drugi etap walki
ze szrotówkiem kasztanowcowiaczkiem. W ramach miejskiego
programu "Pomóżmy sosnowieckim kasztanowcom!" liście z
450 drzew objętych ochroną zostaną zgrabione i zutylizowane.
Pozwoli to na ograniczenie szkodliwości działań motyla
w przyszłym roku.

Sosnowiecki Urząd Miejski w kwietniu br. zapoczątkował
program ochrony kasztanowców. Do akcji przyłączyło się
prawie 30 instytucji:
uczelnie, szkoły średnie, spółdzielnie czy instytucje użyteczności
publicznej. Program ma za zadanie zwalczyć szkodnika, który
jest odpowiedzialny za niszczenie kasztanowych drzew. Wartość
programu obliczana jest na ok. 50 tys. zł.
Jako pierwsza akces do programu zgłosiła Wyższa Szkoła Humanitas
w Sosnowcu. Na terenie WSH znajduje się kilkanaście kasztanów,
które zostały objęte ochroną. -Te drzewa są jednym z symboli
uczelni. Przystępując do akcji, liczyliśmy na to, że nasze
kasztany będą zielone przez dłuższy czas - mówi dr Michał Kaczmarczyk,
rzecznik prasowy WSH. -Już teraz widzimy, że akcja przynosi
skutek. Zieleń liści utrzymała się dłużej niż w ubiegłym roku
- dodaje.
Pierwszy etap zwalczania szkodnika polegał na umocowaniu na
pniach drzew specjalnych opasek lepowych wraz z dyspenserami
feromonowymi. Te miały za zadanie zwabić szrotówka, dzięki
czemu kolejne pokolenia motyla nie będą wylęgać się na liściach
i ich niszczyć.
Aby nie dać szans motylowi na niszczenie drzew w przyszłym
roku, do instytucji biorących udział w akcji trafiły worki
na zeschnięte liście kasztanowca. Po zgrabieniu trafią one
do specjalistycznej firmy, która je zutylizuje. (PC)
Wyższe dopłaty do kolektorów
Od sierpnia wszystkie banki, które podjęły współpracę z Narodowym
Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, w całej
Polsce oferują już kredyty na ten cel z 45 proc. dopłatą.
Dopłaty do kredytów bankowych na zakup i montaż kolektorów
słonecznych, zaoferowane w tym roku po raz pierwszy w historii
Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej
osobom fizycznym i wspólnotom mieszkaniowym, z pewnością
wpłyną na zwiększenie zainteresowania tym alternatywnym
źródłem energii.

Tym bardziej, że na rynku wzrosła liczba kolektorów,
które zdobyły unijny certyfikat Solar Keymark (od kilku
sprzed
roku, do kilkunastu obecnie). Oznacza to, że polskie
urządzenia nie odbiegają jakościowo od konkurencyjnych
produktów w Europie.
Także w Sosnowcu trwa budowa fabryki kolektorów, która
ma rozpocząć pracę już jesienią tego roku. Obecnie trwa
tam
rozruch inwestycyjny. Zakład powstaje przy ul. Mikołajczyka,
na terenie Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej
w Sosnowcu. Będzie to jeden z największych producentów
kolektorów w Europie.
Zainteresowanie instalowaniem kolektorów spowodowane jest
głównie wzrostem kosztów zakupu tradycyjnych źródeł energii.
Dlatego coraz więcej osób, firm i instytucji inwestuje w
odnawialne źródła energii, bardziej przyjazne środowisku
i dające gwarancje oszczędności. Przykładem jest Dom Pomocy
Społecznej nr 2 przy ul. Jagiellońskiej w Sosnowcu, który
dwa lata temu kosztem 300 tys. zł zamontował na dachu budynku
baterie słoneczne. Także w sosnowieckim Szpitalu Miejskim
pracują już kolektory. Niespełna miesiąc temu uroczyście
przekazywano zmodernizowany budynek, na dachu którego zainstalowano
42 kolektory.
Wzrasta zatem także zainteresowanie dopłatami do tego typu
inwestycji. Bank Ochrony Środowiska, na podstawie liczby
napływających wniosków kredytowych, ocenił, że pula dofinansowania
przyznana mu na ten rok z NFOSIGW szybko się skończy, wystąpił
więc z wnioskiem do Narodowego Funduszu o przesunięcie części
kwoty zaplanowanej dla tego banku na 2012 rok. Zarząd NFOŚiGW
przychylił się do tego wniosku, zwiększając do 2 mln tegoroczne
wsparcie dla klientów na kolektory słoneczne do podgrzewania
wody użytkowej.
Łącznie do współpracy z NFOŚiGW przystąpiło sześć banków,
które już od sierpnia oferują kredyty z 45 procentową dopłatą.
Wpłynęło już ok. 700 wniosków na kwotę blisko 9 mln zł, z
czego większość uzyskała już w bankach decyzję kredytową,
a z Narodowego Funduszu ruszyły pierwsze dopłaty. - Przewidujemy,
że jeszcze w tym roku, do końca sezonu budowlanego, zainteresowanie
nadal będzie duże. Według niektórych producentów również
zimą inwestorzy będą chcieli montować kolejne zestawy kolektorowe
na własnych budynkach. Na 45 procentowe dofinansowanie (brutto),
Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w
Warszawie zaplanował na trzy kolejne lata kwotę 300 mln zł
- informuje Witold Maziarz, rzecznik prasowy NFOŚiGW (ser)
Modernizacją zbiorniki wody pitnej
W
Jaworznie trwa intensywny remont zbiorników wody pitnej
"WARPIE". Zaplanowane na 2010 rok prace naprawcze dwóch powierzchniowych
zbiorników, których pojemność wynosi 2500 m3, kosztować będą
ponad 4 mln zł.
Renowacji
poddawane są żelbetowe konstrukcje budowli jak i elewacje
wewnętrzne i zewnętrzne. - Zewnętrzna otulina
betonowa, która utraciła częściowe swe właściwości ochronne
została skuta, a na jej miejsce jest kładziona nowa warstwa
betonu natryskowego. Zbiorniki, a dokładnie ich ściany i
ewentualne przerwy w betonie będą uszczelniane żywicą poliuretanową.
Wykorzystywana jest do tego metoda iniekcji wysokociśnieniowej.
Wymianie ulegnie także armatura wodociągowa. Rurociągi dopływowe,
odpływowe oraz spustowe zostaną zamienione na nowe, wykonane
ze stali kwasoodpornej oraz z żeliwa sferoidalnego - informuje
Sławomir Grucel, inspektor ds. informacji publicznej MPWiK
w Jaworznie.
Modernizacja, ze względu na konieczność utrzymania ciągłości
pracy zbiorników, zaplanowana została na kilka etapów. -
W pierwszym etapie naprawie podlegać będą dwa zbiorniki powierzchniowe,
etap drugi zakłada renowację zbiorników podziemnych wraz
z ukształtowaniem nowej skarpy ziemnej. W późniejszych działaniach
przewiduje się także stworzenie nowego układu zasilania elektrycznego,
układu oświetleniowego, ogrodzenia oraz montaż instalacji
przeciwwłamaniowych i systemu monitoringu - wylicza Sławomir
Grucel.
Mimo tak szerokiego zakresu prac modernizacyjnych, jaworznickie
zbiorniki wody pitnej normalnie funkcjonują. - Pracują w
układzie pięciu zbiorników - dwa "nowe" oraz trzy "stare".
Ich średnica wynosi od 21 do 25 metrów. Jako obiekty technologiczne
zapewniają ciągłość w dostawie wody pitnej dla miasta, szczególnie
dla centralnych oraz południowych dzielnic. W swych wnętrzach
nowe zbiorniki potrafią zgromadzić po 2500 m3, natomiast
starsze podziemne obiekty po 1700 m3 każdy - wyjaśnia Grucel.
Generalnym wykonawcą inwestycji jest konsorcjum specjalizujące
się w odnowie powierzchni żelbetowych OTIK z Gdyni. (ser)
Proekologiczne inwestycje z dofinansowaniem
Niedawno w Dąbrowie Górniczej weszły w życie uchwały Rady Miejskiej,
dzięki którym będą możliwe kolejne dofinansowania inwestycji
proekologicznych z budżetu miasta. Z dopłat będą mogli skorzystać
między innymi ci mieszkańcy, którzy w ciągu ostatnich 5 lat
zmienili system grzewczy lub planują taką inwestycję. Dofinansowaniem
objęte jest także usuwanie azbestu.

Program dofinansowania wymiany systemów grzewczych nie jest
w Dąbrowie Górniczej niczym nowym. Jak informuje Justyna Jakubowska
z Wydziału Ekologii Urzędu Miejskiego: -Otrzymywanie tego
typu dotacji na wymianę systemów grzewczych jest możliwe w
naszym mieście od 1997 roku. Istnieje potrzeba tego typu działań,
gdyż jak powszechnie wiadomo głównym inicjatorem zanieczyszczeń
jest właśnie tzw. niska emisja. Właściwie nie ma chyba innej
możliwości obniżenia emisji CO2 do atmosfery, jak zachęcanie
mieszkańców do inwestycji zmierzających do instalowania proekologicznych
systemów grzewczych.
O dofinansowanie mogą się ubiegać osoby fizyczne, które zmieniły
ogrzewanie w ciągu ostatnich pięciu lat lub planują przeprowadzenie
tego typu inwestycji. Częściową refundacją objęte są tradycyjne
systemy grzewcze na gaz, olej czy też węgiel. Najważniejsze
jest tylko, by były energooszczędne i spełniały normy ekologiczne.
Urząd Miasta może pokryć do 50% kosztów wymiany, ale nie więcej
niż 1,5 tys. zł. Wsparcie finansowe obejmuje także systemy
solarne i wiatrowe. W tym przypadku zwrotowi podlega nawet
60% kosztów, jednak nie więcej niż 3 tys. zł.
Również właściciele budynków mieszkalnych nie będące osobami
prawnymi oraz wspólnoty mieszkaniowe, mogą ubiegać się o dofinansowanie
w przypadku, gdy zdecydują się na likwidację pokryć dachowych
i elewacyjnych zawierających azbest. Dotyczy to zarówno budynków
mieszkalnych jak i gospodarczych położonych w obrębie Dąbrowy
Górniczej. Gmina realizuje w ten sposób długoterminowy program
usuwania azbestu, który ma potrwać do 2032 roku. -Poradziliśmy
już sobie z budynkami wchodzącymi w zasoby gminy, ale problemem
nadal są budynki prywatne. Dlatego zachęta w postaci dofinansowania
obejmuje również program usuwania azbestu - mówi Justyna Jakubowska.
W tym przypadku dotacja z budżetu miasta na usuwanie azbestu
z dachów i ścian obejmuje 50% kosztów demontażu oraz 100% kosztów
transportu i utylizacji. Jest tylko jeden warunek. -Demontażu
musi dokonać firma posiadająca uprawnienia do usuwania odpadów
niebezpiecznych. Azbest musi zostać przetransportowany przez
nią na specjalne składowisko. Dofinansowaniu podlegają tylko
usługi wykonane w ten sposób. Nie wchodzi w grę usuwanie na
własną rękę czy przeprowadzenie tego przez firmę bez stosownych
uprawnień - zaznacza Justyna Jakubowska.
Więcej o sposobie uzyskania dofinansowania można przeczytać
w Biuletynie Informacji Publicznej UM w Dąbrowie Górniczej.
Na dodatkowe pytania można uzyskać odpowiedź kontaktując
się z Wydziałem Ekologii UM pod nr tel. 032 295 67 62 lub
mailowo ekologia@dabrowa-gornicza.pl (IK)
|