Prezes
WFOŚiGW oraz Marszałek Województwa Śląskiego podpisali
porozumienie
Miliony na gospodarkę wodno-ściekową
Dla 40 samorządów gmin z województwa śląskiego pojawiła się
możliwość uzyskania dofinansowania projektów budowy i rozbudowy
oczyszczalni ścieków i kanalizacji. Wśród nich znajdują się
także gminy z regionu Zagłębia.

Porozumienie, otwierające drogę do pozyskania dodatkowych
funduszy na dostosowanie gospodarki ścieków do standardów
unijnych, zostało podpisane 5 sierpnia o godz. 11.00
w Sali Marmurowej Urzędu Wojewódzkiego w Katowicach przez
Marszałka
Województwa Śląskiego Bogusława Śmigielskiego oraz Prezes
Zarządu Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki
Wodnej Gabrielę Lenartowicz.
40 projektów gminnych inwestycji znalazło się na liście rezerwowej
konkursu ogłoszonego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego
Województwa Śląskiego. Pomimo pozytywnej opinii ekspertów,
nie mogły do tej pory uzyskać dofinansowania ze względu na
wyczerpanie się środków w zakresie Działania 5.1 Gospodarka
wodno-ściekowa. Program ten jest jednym z pięciu możliwych
do realizacji w ramach Priorytetu "Środowisko" przewidzianego
na lata 2007-2013. Teraz projekty będą mogły być dofinansowane
ze środków WFOŚiGW.
Szczegóły dofinansowania z Funduszu zostały przyjęte 31 marca
bieżącego roku. Zasady dofinansowania umożliwiają udzielenie
wsparcia finansowego w wysokości do 80 proc. kosztów kwalifikowanych.
Na realizację zadań przez najbliższych pięć lat Fundusz przeznaczy
corocznie kwotę nie wyższą niż 100 mln zł - 50 proc. kwoty
na dotacje i 50 proc. na pożyczki. Koszt całkowity projektów
oszacowano na ok. 470 mln zł, a zakładana kwota dofinansowania
z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego to 347,1 mln
zł.
Gabriela Lenartowicz na spotkaniu z dziennikarzami podkreśliła,
jak ważne jest dla gmin wypełnienie zobowiązań traktatu akcesyjnego
do Unii Europejskiej, przyjętego przez polski rząd. Według
traktatu budowa nowych oczyszczalni ścieków ma się zakończyć
do 2015 r. W tym czasie za ponad 7,8 mld zł ma być wybudowanych
również 5951 km kanalizacji sanitarnej.
Warunkami uzyskania dofinansowania jest złożenie skróconego
wniosku, potwierdzenie pozytywnej oceny projektu oraz tego,
że ze względu na brak środków nie został dofinansowany. Wnioskodawca
musi także złożyć oświadczenie o tożsamości zakresu projektu
z zakresem wniosku złożonego w ramach Regionalnego Programu
Operacyjnego. Marszałek Bogusław Śmigielski poinformował,
że o rozpatrzeniu wniosków będzie decydowała kolejność wpływu. Spośród
40 gmin o dofinansowanie ubiegają się również gminy z Zagłębia
Dąbrowskiego: Siewierz i Łazy. Gmina
Siewierz
sporządziła dwa projekty. Pierwszy dotyczy ochrony wód
powierzchniowych Ziemi Siewierskiej - kompleksu Zalewu
Przeczycko-Siewierskiego
poprzez budowę kanalizacji sanitarnej i deszczowej na Osiedlu
Jezioro. Koszt całkowity tego projektu to ponad 7,8 mln
zł, a wnioskowane dofinansowanie 6 640 tys. zł. Drugi
projekt
obejmuje II etap (strona zachodnia) budowy kanalizacji
sanitarnej dla miasta Siewierz i kosztować ma 7 568
tys. zł, natomiast
dofinansowanie 2 911 tys. zł. Projekt gminy Łazy noszący
nazwę "Uporządkowanie gospodarki wodno-ściekowej na terenie
Miasta Łazy - II etap budowy sieci kanalizacyjnej", jest
jednym z najdroższych projektów spośród wszystkich 40.
Jego koszt całkowity wynosi 31 654 tys. zł, wnioskowane
dofinansowanie
to 25 918 tys. zł.
Budowa, rozbudowa i modernizacja oczyszczalni ścieków i
kanalizacji przyniesie poprawę jakości wód powierzchniowych
i podziemnych,
będzie miała pozytywny wpływ na województwa ościenne oraz
pozwoli przybliżyć się jeszcze bardziej do standardów panujących
w krajach Unii Europejskiej.
Michał
Tymochowicz
Skażona
woda zagrożeniem dla Bałtyku
Walczą z groźnymi pestycydami
Specjalną membranę fitoremediacyjną zamontowano w Jaworznie
w dolinie potoku Wąwolnica. Działania prowadzone są w ramach
międzynarodowego programu FOKS, który umożliwi pozbycie się
blisko dwustu tysięcy ton niebezpiecznych chemikaliów, którymi
skażonych jest przynajmniej 50 hektarów terenu w Jaworznie.

Zgromadzone
pod ziemią pestycydy zagrażają środowisku naturalnemu od
blisko 50 lat. Problem dotyczy odpadów pochodzących
z
działalności zakładów chemicznych istniejących w Jaworznie
od 1917 roku, produkujących pestycydy, w tym środki ochrony
roślin, preparaty do higieny sanitarnej i leki weterynaryjne.
Do początku lat 80. XX wieku sposób postępowania z odpadami
nie uwzględniał ich negatywnego oddziaływania na środowisko.
Silnie toksyczne odpady poprodukcyjne lokowano w wyrobiskach
po eksploatacji piasku bez jakichkolwiek zabezpieczeń,
gwarantujących pełną ochronę środowiska gruntowo-wodnego.
-Tak naprawdę
wiemy, że mamy ogromny ekologiczny problem, ale nie znamy
jego dokładnej skali. Dwieście tysięcy ton odpadów to
ilość, która została sklasyfikowana. Może być jednak tego
znacznie
więcej - mówi Marcin Tasza z Urzędu Miasta w Jaworznie.
Jak się okazuje, skażone wody podziemne w Jaworznie zagrażają
nie tylko mieszkańcom, ale również Morzu Bałtyckiemu.
-Przede wszystkim jest to zagrożenie dla Bałtyku. Przez
takie zanieczyszczenia
nasze morze jest w niektórych miejscach ekologiczną pustynią.
O to mają do nas największe pretensje inne państwa mające
dostęp do Bałtyku - mówi dr Waldemar Szenderka z Uniwersytetu
Śląskiego.
W ubiegłym tygodniu na skażonym terenie zbudowane zostało
poletko fitoremediacyjne, którego zadaniem będzie wykorzystanie
zdolności roślin do rozkładu pestycydów. Na specjalnie
utworzonym poletku, zlokalizowanym w miejscu rowu odwadniającego,
została
przygotowana powierzchnia o nieprzepuszczalnym dnie,
wypełniona złożem sorpcyjnym. Tak przygotowana powierzchnia
zostanie
obsadzona roślinami akumulującymi i rozkładającymi zanieczyszczenia.
Rośliny oraz woda będą systematycznie badane. -Nie wyważamy
tutaj żadnych drzwi, tylko chcemy, żeby rośliny pomogły
nam w dokładnym zbadaniu zanieczyszczeń. Dopiero później
ewentualnie
będzie można wybrać jakąś metodę, żeby ten teren oczyścić.
Takie działania wymagałby jednak ogromnych nakładów finansowych
- przekonuje dr Waldemar Szenderka.
To właśnie pieniądze, a raczej ich brak, mogą pokrzyżować
plany jaworznickim urzędnikom. Samo zabezpieczenie skażonego
terenu to wydatek rzędu nawet dwustu milionów złotych.
- Bardzo chcielibyśmy, żeby ten ekologiczny problem zlikwidować,
ale zdajemy sobie również sprawę z tego, że takich środków
finansowych nie mamy. Teraz skupiamy się na projekcie,
żeby dokładnie poznać skalę zagrożenia. Po zakończeniu
programu
będzie się trzeba zastanowić, w jaki sposób spróbować
oczyścić skażony teren. Jest przecież kilka innych podmiotów,
które
również mogłyby się tym zająć - mówi Marcin Tasza.
Projekt FOKS potrwa do października 2011 r. Budżet całego
przedsięwzięcia to 3,3 mln euro, a 85 proc. tej kwoty stanowi
dofinansowanie z środków europejskich. MARCIN
TULICKI
Przygarnij
psa!
Dziś
kolejna prezentacja zwierzaków, które trafiły do
Schroniska dla Zwierząt w Sosnowcu-Milowicach i
czekają na nowych właścicieli.
W sprawach adopcyjnych należy zgłaszać się: osobiście - do Schroniska dla Zwierząt,
przy ulicy Baczyńskiego 11a, w godzinach od 8 do 17; telefonicznie - pod numerem
telefonu (0-32) 293-75-56 lub mailowo - na adres schronisko_sosnowiec@tlen.pl
|
|
Coca - suczka, ok. 2-3 letnia. Oddana do schroniska
po śmierci właściciela. Typ ślicznej przytulanki.
Jest malutka, ma 32 cm w kłębie. Spokojna i
przyjazna wobec ludzi. Zna komendy: siad i
proś. Ma półdługi, mięciutki włos w kolorze
szaro-czarnym. Znajduje się w boksie nr 1.
|
|
|
Owczarek
Niemiecki - pies, ma ok. 2-3 lata. Kastrat. Wobec
ludzi przyjazny, ale człowiek nie może mu
pozwolić wejść sobie na głowę, jest bowiem dominujący.
Poza tym naprawdę piękny i dobrze prowadzony, będzie
źródłem radości i dumy dla właściciela. Znajduje
się w boksie nr 2, nr ew. 736 k.236/2010. |
|
|
Ruda
szorstkowłosa - suczka, ok. 2 letnia. Zabrana
z ulicy. Spokojna, łagodna, ładnie chodzi na
smyczy.
Ma uroczą cechę charakterystyczną: prawe ucho klapnięte,
lewe stojące. Znajduje się w boksie nr 3 dla małych
psów, nr ew. 47k.352/2010. |
|
|
Tricolor - suczka, ma ok. 3 lata. Znajda z Zagórza.
Jest bardzo przyjazna i serdeczna, bezkonfliktowa.
Ładnie chodzi na smyczy. Jest mała, ma ok. 35 cm
w kłębie, włos półdługi, miękki. Znajduje się w
boksie nr 1 dla małych psów, nr ew. 57 k.361/2010. |
|