Zadbają o gospodarkę cieplną
Kasa dla jaworznickiego MPO
Blisko
600 tys. złotych dofinansowania otrzyma Miejskie Przedsiębiorstwo
Oczyszczania w Jaworznie na realizację projektu
"Modernizacja gospodarki cieplnej na terenie zakładu". Jaworznickie
przedsiębiorstwo jest jednym z trzydziestu beneficjentów,
którzy znaleźli się na liście Wojewódzkiego Funduszu Ochrony
Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach. Jak twierdzą
przedstawiciele zakładu, środki te pozwolą jeszcze w tym
roku zrealizować cele ekonomiczne i ekologiczne w zarządzaniu
energią cieplną na terenie MPO.

Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania Sp. z o.o. w Jaworznie
funkcjonuje od 1 lutego 1997 r. W połowie 2008 r. spółka
weszła w skład grupy Veolia Usługi dla Środowiska. Firma
świadczy usługi w zakresie gospodarki odpadami komunalnymi
i przemysłowymi, utrzymania i pielęgnacji zieleni oraz letniego
i zimowego utrzymania dróg, chodników i placów. Przedstawiciele
zakładu nieco ponad tydzień temu otrzymali informację z Wojewódzkiego
Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach
o zgodzie na dofinansowanie projektu, zakładającego modernizację
gospodarki cieplnej na jego terenie. Dofinansowanie to zostało
przewidziane w formie pożyczki. Obecnie
jaworznickie przedsiębiorstwo jest na etapie wyboru wykonawcy
zadania, z którym najpierw
ustali jego ostateczną wartość i wtedy dopiero podpisze
umowę z WFOŚiGW. Zaraz po tym nastąpi przekazanie środków
zgodnie
z ustalonym harmonogramem. - Przyznana kwota to właściwie
maksymalna kwota pożyczki, o jaką mogliśmy się starać.
Z tego punktu widzenia przyznana wysokość funduszy jak
najbardziej
spełnia nasze oczekiwania - mówi Michał Bogacki, dyrektor
ds. eksploatacji MPO w Jaworznie.
Cała inwestycja jest podzielona na dwa etapy. Dofinansowanie
dotyczy I etapu, w którym znalazły się: likwidacja wyeksploatowanej
kotłowni opalanej paliwem stałym, likwidacja niskosprawnych
sieci cieplnych, wbudowanie dwóch lokalnych kotłowni
niskoparametrowych opalanych gazem ziemnym, które
ogrzewać będą 4 budynki
(administracyjny, socjalny i warsztaty), a także wykonanie
zakładowej sieci
gazowej. Oprócz tego przewiduje się wykonanie sieci cieplnej
do dwóch budynków, wymianę wewnętrznych instalacji centralnego
ogrzewania oraz docieplenie budynków przez izolację ścian
zewnętrznych i dachów styropianem, co spowoduje zmniejszenie
zapotrzebowania budynków na ciepło.
Przyznana pożyczka jest bardzo istotna, ponieważ pozwoli
zakładowi na wykonanie zadania już w tym roku, to z kolei
przyniesie wymierne efekty nie tylko dla samego zakładu,
ale również dla środowiska. -Przede wszystkim dostosujemy
ilość produkowanej energii cieplnej do potrzeb zakładu,
całkowicie wyeliminujemy straty ciepła spowodowanej jego
przesyłem oraz
zmniejszymy straty ciepła wynikające z niskiej sprawności
urządzeń je produkujących. To z kolei znacząco zmniejszy
emisję substancji szkodliwych do atmosfery. Dla różnych
substancji występujących w spalinach emisja będzie nawet
300- krotnie
mniejsza - zapowiada Michał Bogacki.
Powyższa inwestycja nie jest jedynym przykładem działań
na rzecz ochrony środowiska podejmowanych przez MPO w
Jaworznie. Zarówno dla zakładu, jak i dla całej Grupy
Veolia w Polsce
i na świecie, ochrona środowiska naturalnego ma pierwszorzędne
znaczenie. Spółka już w 1999 roku podjęła akcję wprowadzenia
selektywnej zbiórki odpadów opakowaniowych. W chwili
obecnej 100 proc. jej klientów ma możliwość segregacji
odpadów
"u
źródła". W listopadzie 2008 roku, wraz z Urzędem Miejskim
w Jaworznie oraz Organizacją Odzysku Rekopol, rozpoczęto
projekt o nazwie "Kampania ekologiczna", mający na celu
krzewienie kultury i podnoszenie świadomości ekologicznej
mieszkańców.
W ramach kampanii zorganizowano m.in.: seminaria dla
radnych, zarządców nieruchomości i nauczycieli, konkursy
dla uczniów
szkół podstawowych i gimnazjów na hasło i logo promujące
selektywną zbiórkę odpadów, akcję "Świadome zakupy" podczas
której mieszkańcy oddawali zużyty sprzęt elektryczny
i elektroniczny oraz akcję "Drzewko za odpad", podczas
której
w zamian za
odpady mieszkańcy Jaworzna otrzymali ponad 2,5 tys. roślin.
Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania bierze również
udział w autorskim projekcie Veolii "LAS dla NAS". Projekt
zakłada
ochronę lasów poprzez ich nasadzanie i pielęgnację na
terenie całego kraju w miejscach, gdzie zlokalizowane
są spółki
grupy. Realizując projekt MPO włącza do akcji lokalną
społeczność. W latach 2009-2010 uczniowie jaworznickiego
Liceum Ogólnokształcącego
zasadzili 350 krzewów ligustra okrągłolistnego, wychowankowie
Domu Dziecka otrzymali 100 nowych iglaków, a dzieci z
katowickiego przedszkola miały okazję uczestniczyć w
lekcji edukacyjnej,
podczas której dowiedziały się jak dbać o naszą planetę
oraz
posadziły na trawniku przed przedszkolem dwa migdałowce
trójklapowe.
Arkadiusz
Kaczor
Ekrany
akustyczne dzięki... mapie
Gdzie w mieście poziom hałasu jest największy, postanowiły
sprawdzić właśnie władze Dąbrowy Górniczej. Zatrudniły firmę,
która wykonać ma mapę akustyczną miasta. Na jej podstawie,
w miejscach o największej uciążliwości dla uszu mieszkańców,
pojawią się ekrany.
Poziom hałasu zaczyna być uciążliwy, kiedy przekracza 80
decybeli. Miejsca z takim natężeniem już jesienią staną się
punktami na specjalnej mapie akustycznej. Jej wykonawca został
właśnie wyłoniony w formie przetargu. - Mapę wykona konsorcjum
SECTEC i BMT ARGOSS. To doświadczone firmy mające na koncie
już 5 podobnych projektów - mówi Joanna Lorenc z wydziału
ekologii magistratu w Dąbrowie Górniczej.
Żeby narysować taką mapę, potrzebne są specjalne pomiary.
Konsorcjum wykona je aż w 200 punktach na terenie całego
miasta. Badane będą dźwięki generowane przez przemysł, ruch
drogowy czy kolejowy. Analiza pozyskanych w ten sposób danych
wskaże, gdzie hałas jest najwyższy i ile osób jest na niego
narażonych. Te informacje posłużą do przygotowania programu
ochrony przed hałasem. - Wówczas będzie można zaplanować
konkretne przedsięwzięcia, np. montaż ekranów akustycznych,
remonty nawierzchni dróg, po których porusza się najwięcej
pojazdów wywołujących duży hałas czy wprowadzenie ograniczeń
prędkości - wyjaśnia Lorenc.
Nowatorski projekt uzyskał dofinansowanie ze środków Europejskiego
Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Regionalnego Programu
Operacyjnego Województwa Śląskiego. - Wartość całego zadania
to ponad 821 tys. zł. Dofinansowanie w wysokości 85 procent
wydatków kwalifikowanych wynosi prawie 698 tys. zł - informuje
Monika Wrońska z Biura Funduszy i Projektów Unijnych dąbrowskiego
magistratu.
Mapa będzie zawierać też ważne wytyczne wykorzystywane przy
sporządzaniu miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego.
W wersji cyfrowej będzie ogólnodostępna i trafi do internetu.
Podobną można zobaczyć np. na stronie internetowej Olsztyna.
(mn)
Priorytetem gospodarka wodno-ściekowa
Psary chcą być eko
Wchodząca w skład powiatu będzińskiego gmina Psary przygotowuje się do opracowania
i wdrożenia programu Eko-Gmina. Dotyczy on pozytywnych dla środowiska naturalnego
rozwiązań technologicznych w gospodarstwach domowych, które ułatwią życie mieszkańcom
gminy.
Eko-Gmina jest świeżym pomysłem. Pierwsze informacje na temat planów jego realizacji
mieszkańcy Psar otrzymali na początku tego roku. W ramach programu wytyczono
pięć kierunków działania, które dotyczą kolejno: gospodarki wodno-ściekowej,
selektywnej zbiórki odpadów komunalnych, usuwania azbestu, ograniczenia niskiej
emisji do atmosfery oraz alternatywnych źródeł energii. Część programu jest już
realizowana i przynosi bardzo dobre rezultaty. Chodzi m.in. o usuwanie azbestowych
pokryć dachowych z budynków mieszkalnych. Trwa także wdrażanie selektywnej segregacji
odpadów. Tzw. czteropaki zostały już wprowadzone w większości sołectw. W tej
chwili podejmowane są działania dotyczące pierwszego, a zarazem priorytetowego
punktu programu, dotyczącego gospodarki wodno-ściekowej na terenie Psar.

- Jednym z największych problemów naszej gminy jest brak
kanalizacji. Takowa została założona jedynie przy okazji
budowy nowego osiedla w Malinowicach. Od
lat czynimy starania, aby unormować gospodarkę wodno-ściekową w Psarach,
ale jest to trudne ze względu na ogromne koszty, jakie
się z tym wiążą - mówi Marian
Kozieł, wójt gminy Psary. Koszt skanalizowania Psar to ok. 31 mln zł, a roczny
budżet wynosi jedynie... 11 mln zł. W przypadku tak małej gminy ciężko również
o zdobycie dofinansowania. -Właściwie nie mamy szans na skorzystanie z środków
unijnych. Ilość środków jakie województwo śląskie otrzymało na budowę sieci
kanalizacyjnych to ok. 71 mln zł. Ale pieniądze te
są rozdysponowywane pomiędzy duże miasta,
które mają szanse na spełnianie w przyszłości wszelkich norm unijnych związanych
z osiągnięciem tzw. efektu ekologicznego - informuje wójt Kozieł. Dlatego
władze gminy zaczęły zastanawiać się nad inną możliwością
rozwiązania kwestii kanalizacji.
- Konsultowaliśmy się w tej sprawie z innymi samorządami oraz instytucjami.
Poczynione ustalenia pozwoliły nam na stwierdzenie, że w przypadku gmin wiejskich,
a taką
jest przecież nadal gmina Psary, najlepszym rozwiązaniem będzie program budowy
przydomowych oczyszczalni ścieków - mówi Dariusz Margiel, rzecznik Urzędu Gminy
Psary. Ponieważ zaś już sam koszt opracowania programu jest duży, niezbędne
były badania rynkowe, które pomogły ustalić, czy mieszkańcy Psar są w ogóle
zainteresowani
tego typu technologiami. W tym celu skierowano do nich ankietę, na którą w
pozytywny sposób odpowiedziało blisko 100 osób, co, jak twierdzi Dariusz Margiel,
udowodniło,
że zapotrzebowanie rzeczywiście istnieje.
Głównym założeniem programu budowy przydomowych oczyszczalni ścieków, wchodzącego
w skład całego projektu Eko-Gmina, jest dofinansowanie ze środków pochodzących
z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach
tych mieszkańców, którzy zdecydują się na inwestycję. Warunkiem otrzymania
środków finansowych będzie likwidacja zbiornika na ścieki bytowo-gospodarcze
(szamba)
i w zamian budowa przydomowej oczyszczalni ścieków. Możliwość otrzymania dotacji
dotyczy zarówno właścicieli budynków już istniejących, jak również budujących
nowe domy. Ponadto inwestor musi być osobą zameldowaną na terenie gminy.
- Zakładamy możliwość dofinansowania 50% kosztów inwestycji realizowanej przez
mieszkańca w jego gospodarstwie domowym. Jednakże będzie to kwota nie większa
niż 5 tys. zł - informuje Marian Kozieł. - Mieszkaniec sam zadecyduje, jaki
typ oczyszczalni wybuduje, a tych jest w obecnej chwili sporo na rynku. Najprostszą
można kupić w dużym markecie budowlanym już za 4 tys. zł. Droższe to koszty
rzędu
nawet 15 tys. Proponowana przez nas proporcja 50 proc. i nie więcej niż 5 tys.
zł
dofinansowania, wydaje się być sprawiedliwym rozwiązaniem dodaje.
Władze Psar zwracają również szczególną uwagę na korzyści, jakie odniosą mieszkańcy,
którzy zdecydują się na budowę takiej oczyszczalni. Według danych MPWiK, w
Będzinie przeciętne koszty ponoszone przez 3-osobową rodzinę w przypadku korzystania
z
szamba to 154,05 zł brutto miesięcznie. Budowa oczyszczalni może je zmniejszyć
nawet do 10,90 zł. Istotne są też takie elementy jak: redukcja nieprzyjemnych
zapachów, podniesienie wartości nieruchomości dzięki przeprowadzonej inwestycji,
ale także podniesienie jakości wód gruntowych i powierzchniowych. Realizacja programu ma ruszyć już niebawem. - W tej chwili
kończymy opracowywać program, a potem zostanie on przedstawiony
Radzie Gminy. Do września powinny zostać złożone odpowiednie
wnioski. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to startujemy
z budowami już w przyszłym roku - zapewnia Marian Kozieł.
Izabela Kieliś
|