Powstaje
dokumentacja eko-elektrowni w Maczkach
Ekologiczna
energia tuż, tuż
Już
w przyszłym roku mieszkańcy Sosnowca oraz Jaworzna
będą mieli możliwość skorzystania z energii ekologicznej,
wytworzonej przez małą elektrownię wodną, która powstanie
na rzece Biała Przemsza w sosnowieckiej dzielnicy Maczki.
Inwestycja, która rozpocznie się w tym roku, będzie
realizowana przez Zespół Elektrowni Wodnych Rożnów
oraz Górnośląskie Przedsiębiorstwo Wodociągów SA.

Foto:
Obiekt hydrologiczny piętrzący wodę ma zostać przebudowany
na potrzeby nowej eko-elektrowni
W
grudniu ubiegłego roku w Śląskim Urzędzie Marszałkowskim
podpisano umowę dotyczącą budowy elektrowni wodnej na
Białej Przemszy. Inwestycja o szacunkowej wartości 3,5
mln zł pozwoli wykorzystać naturalną siłę rzeki i oświetlić
okoliczne domy. Prąd w gniazdkach popłynie w 2011 roku.
Elektrownia
będzie rocznie produkować energię o sile 1,1 mln kWh.
Będzie to czyste źródło energii, a jej produkcja będzie
w pełni ekologiczna. Zespół Elektrowni Wodnych w Rożnowie,
który jest głównym inwestorem, kompletuje dokumenty konieczne
do uzyskania pozwolenie na budowę.
- Wszystko przebiega zgodnie z planem-wyjaśnia Jan Mróz, prezes zarządu
ZEW. -Na tę chwilę opracowujemy plany elektrowni oraz kompletujemy dokumenty,
które niebawem trafią do odpowiednich urzędów. Prowadzimy także ekspertyzy
dotyczące zastanej infrastruktury na rzece, która prawdopodobnie będzie
przez nas wykorzystana. Po jej otrzymaniu będziemy wiedzieć czy istniejący
jaz trzeba wzmacniać-dodaje prezes Mróz.
Wspomniany
jaz, czyli obiekt hydrotechniczny piętrzący wodę, istnieje
na rzece od 1931 roku. Dzięki niemu wykorzystywano energię
do zasilania Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego, ale
sześć lat później, na skutek silnego zanieczyszczenia
rzeki, przestał działać. W obecnych planach kosztem 1
mln zł ma zostać przebudowany na potrzeby nowej eko-elektrowni.
Elektrownia
wodna będzie w pełni zautomatyzowana i monitorowana.
Informacje na temat jej pracy w Maczkach będą automatycznie
przesyłane do centrum sterowania w największej elektrowni
na zaporze w Rożnowie. Po zainstalowaniu specjalnej urządzeń
turbozespół wytwarzający energię będzie w sposób optymalny
dobierał moc do istniejących warunków.
(PC)
Posadź
drzewo!
Fundacja
ekologiczna "Silesia" od
kilkunastu lat zachęca placówki oświatowe oraz inne
instytucje do sadzenia drzew. W
1991 roku zainicjowała akcję "Posadź swoje drzewo",
której celem jest wzbogacenie w zieleń aglomeracji
miejskich naszego województwa. Na udział w akcji
można otrzymać dofinansowanie.

-W
ubiegłym roku aż 347 placówek z całego województwa wzięło
udział w naszej akcji-informuje Katarzyna Chyła
z fundacji "Silesia". -Wsparliśmy je na kwotę przeszło
883 tys. zł. W tym roku w trakcie wiosennej edycji otrzymaliśmy
prośbę o dofinansowanie od 179 placówek na kwotę 477
tys. zł. Przed nami kolejna, jesienna edycja. Przypominamy,
że każda instytucja może wnioskować o dotację do 3 tys.
zł, natomiast nie ma limitu udziału w kolejnych edycjach
-dodaje.
Aby
przystąpić do akcji należy posiadać dokumentację wyboru
dostawcy zgodnie z ustawą o zamówieniach publicznych
Uczestnik składa oświadczenie o dokonaniu uzgodnienia
doboru sadzonek i sposobu ich sadzenia z właściwym nadleśnictwem
oraz że wyraża zgodę na dokonanie kontroli przez Wojewódzki
Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach
i Fundacji Ekologicznej "Silesia". Wszystkie
instytucje zainteresowane otrzymaniem dotacji na sadzenie
drzew mają czas na złożenie pisemnego wniosku do końca
sierpnia br.
Więcej
informacji można uzyskać w siedzibie Fundacji Ekologicznej
"Silesia" przy ul. Michała Gierlotki 10 w Katowicach,
tel. 32 205 84 66, bądź na stronie: www.rcee.katowice.pl.
(PC)
Śladem
naszych publikacji
Zagłębie
Śmieciowe!
Basen
kryty powinien być zamknięty w okresie wakacji - takiego
zdania jest dyrektor MOSiR-u Sosnowiec, Zbigniew Drążkiewicz.
Dotyczy to jedynego powszechnie dostępnego krytego
basenu w ćwierćmilionowym mieście, jakim jest Sosnowiec.
(...) Gdyby taki pogląd dyr. Drążkiewicz wyraził w
stosunku do Dąbrowy Górniczej, to można by go zrozumieć,
ponieważ miasto to posiada Park Wodny "NEMO" oraz
cztery duże jeziora (zalewy) o bardzo czystej wodzie,
powstałe po olbrzymich wyrobiskach piaskowych. Natomiast
Sosnowiec nie ma Parku Wodnego i takich zalewów, jak
Dąbrowa Górnicza, a w okresie wakacji ma otwarte tylko
dwa odkryte baseny tj. "Sielec" i "Niwka
oraz malutkie zalewy takie jak Stawiki (powstały na
wysypisku
śmieci) oraz zabagniony Balaton Klimontowski.
Dyrektor
Drążkiewicz zmuszony przez naciski społeczne do otwarcia
w sierpniu jedynego powszechnie dostępnego krytego basenu
w mieście już sygnalizuje, że "że swej strony na pewno
sprawdzimy, czy temat (otwarcie basenu) był wywołany
faktycznym zapotrzebowaniem społeczeństwa". Należy
podejrzewać, że informacja o tym, iż jednak w sierpniu
br. basen będzie otwarty, nie dotrze do większej ilości
mieszkańców. Wówczas (przy małej frekwencji) jego teza
okaże się prawdziwa. Taka sytuacja już była przerabiana
przez ekipę rządzącą Sosnowcem z okazji referendum śmieciowego,
gdzie znakomita większość mieszkańców w ogóle nie wiedziała,
że referendum jest przeprowadzane i dlatego w nim nie
uczestniczyła, a tym samym referendum upadło, co było
na rękę lobby śmieciowemu.
Tak
więc Sosnowiec w porównaniu z Dąbrową Górniczą nie ma
dużych zalewów zasilanych bardzo czystymi wodami podziemnymi.
Mógłby mieć przynajmniej jeden, i to przepięknie położony,
w lasach obok Skałki Długoszyńskiej i przepływającej
obok rzeki Biała Przemsza, z równie czystą wodą. Chodzi
o wyrobisko piaskowe Bór Wschód, zapełniane odpadami
przez spółkę z o.o. CTL Maczki-Bór, rozciągające się
pomiędzy osiedlami Maczki i Juliusz. Gdyby nie odpady
przemysłowe deponowane w tym wyrobisku piaskowym i przy
okazji skażające znajdujące się w nim wody podziemne
Głównego Zbiornika Wód Podziemnych "Biskupi Bór" o
I klasie czystości, to mógłby powstać zalew o powierzchni
ok. 220 ha i głębokości 14 m, z bardzo czystą wodą, gdyż
zasilony byłby wodami podziemnymi w/w zbiornika. Zalew
służyłby również jako cenny rezerwuar wody pitnej dla
Sosnowca, którego radni od lat poszukują własnego ujęcia
wody dla przedsiębiorstwa wodociągowego z powodu jednych
z najwyższych w kraju cen wody pitnej.
Składowanie
śmieci i odpadów w wyrobiskach piaskowych jawi się mieszkańcom
miasta jako jedna z najważniejszych dziedzin działalności
zarządu miasta. I tak np. na innym wyrobisku piaskowym
przy osiedlu Juliusz prezydent Sosnowca przeforsował
budowę olbrzymiego składowiska śmieci komunalnych, ale
również niebezpiecznych, w tym azbestu (będą tam zwożone
odpady z całej południowej Polski). Jednym z dwóch wykonawców
tego składowiska jest wyżej wspomniana Spółka z o.o.
CTL Maczki-Bór z Sosnowca.
Biorąc pod uwagę, że miejska oczyszczalnia "Radocha II" już
oczyszcza ścieki Mysłowic, a niedługo będzie oczyszczać ścieki Katowic,
to Sosnowiec
jawi się nam nie jako Metropolia Silesia, lecz jako "Zagłębie Śmieciowe"!
Włodzimierz
Wieczorek
Członek
Komisji Stałej d/s Konsultacji Społecznych
przy Regionalnym Zarządzie Gospodarki Wodnej w Gliwicach
Prezes Związku Stowarzyszeń Zielony Ring Przemszy
Dezynsekcja
bezpieczna dla fauny i flory
Sosina
już bez komarów
Na
plagi komarów uprzykrzające wypoczynek nad jaworznicką
Sosiną nie działały już żadne środki z apteki. Ale
mieszkańcy mogą już zapomnieć o komarach. Miasto zarządziło
profesjonalną dezynsekcję terenów wokół zbiornika.
Gryzące
chmury to, jak przekonuje Dominik Chłond, adiunkt w katedrze
zoologii Uniwersytetu Śląskiego, efekt letnich powodzi.
- Niestety nawiedziła nas prawdziwa plaga. Komary pod
powierzchnią wody składają jaja, larwy też rozwijają
się w wodzie. A przez powódź woda stoi na hektarach pól
i łąk. Ryby, naturalny wróg komarów zjadający ich jaja,
nie są w stanie powstrzymać gwałtownego rozmnażania insektów
- wyjaśnia naukowiec.
Od komarów przez ostatnie miesiące nie mogli odgonić się mieszkańcy Jaworzna
wypoczywający nad popularną Sosiną. Monika Jasińska, jedna z plażowiczek
zapewnia, że przetestowała większość preparatów odstraszających owady
dostępnych w sklepach i aptekach. - Nic nie działa! Być może komary już
w jakiś sposób uodporniły się od chemikaliów-narzeka Jasińska.
Skargi dotarły do magistratu. Urzędnicy zarządzili zabieg dezynsekcji
terenu OWR Sosina. Akcja odkomarzania trwała przez całą noc. Wcześniej
jednak Wydział Zarządzania Kryzysowego i Ochrony Ludności poprosił osoby
wypoczywające nad zalewem o ograniczenie swojego pobytu na ośrodku w
tym czasie. - Zabieg odkomarzania Sosiny był wykonywany zgodnie z obowiązującymi
przepisami i normami - tłumaczy Batrosz Nowak z Wydziału Zarządzania
Kryzysowego i Ochrony Ludności. Dodaje, że stosowane do dezynsekcji środki
posiadają wymagane atesty i nie są w żadnym stopniu szkodliwe dla fauny
i flory.
Opryski objęły głównie zieleń wokół zbiornika. - Popularne środki na
koamry: Trebon Mega i Bagosel, rozpyla się pod ciśnieniem przy użyciu
zbiornika plecakowego. Jedno napełnienie takiego zbiornika wystarcza
na około 1,5 tys. mkw. - mówi Przemysław Listwan z Ogrodniczego Domu
Handlowego. - Spryskiwać można drzewa i trawy, ale także mury i podbicia
dachów, gdzie komarów jest najwięcej. Takich środków nie ma sensu stosować
w miejscach, gdzie stoi woda, bo zamiast komarów, potruje się ryby-ostrzega.
Milena Nykiel
|