- Przygarnij psa lub kota ze schroniska   w Sosnowcu Milowicach

- Ekowiadomości, 12 stycznia 2010

- Ekowiadomości, 19 stycznia 2010

- Ekowiadomości, 26 stycznia 2010

- Ekowiadomości, 2 lutego 2010

- Ekowiadomości, 9 lutego 2010

- Ekowiadomości, 16 lutego 2010

- Ekowiadomości, 23 lutego 2010

- Ekowiadomości, 2 marca 2010

- Ekowiadomości, 16 marca 2010

- Ekowiadomości, 13 kwietnia 2010

- Ekowiadomości, 20 kwietnia 2010

- Ekowiadomości, 4 maja 2010

- Ekowiadomości, 11 maja 2010

- Ekowiadomości, 18 maja 2010

- Ekowiadomości, 25 maja 2010

- Ekowiadomości, 8 czerwca 2010


Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność
dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

Zadzwoń lub napisz
do "Wiadomości Zagłębia"
lub przyjdź na dyżur redakcyjny dziennikarzy!

zadzwoń: 32 265 00 05
napisz: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

przyjdź na dyżur redakcyjny:

  • wtorek 15.00-16.00
    - dyżuruje Arkadiusz Kaczor
  • czwartek 16.00-17.00
    - dyżuruje Magdalena Kłobusek
  • czwartek, piątek 15.00-16.00
    - dyżuruje Marcin Tulicki

 

 

 

 

I debata Śląskiej Akademii Ekologicznej

Plama na honorze gmin

Pod hasłem "Śmieci - problem społeczny" debatowali w ubiegły czwartek, w sosnowickim budynku Media Centrum, członkowie Śląskiej Akademii Ekologicznej: politycy, samorządowcy i specjaliści z zakresu ekologii. Spotkanie, w związku ze Światowym Dniem Środowiska, który przypadał na 4 czerwca br., zorganizował katowicki Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz redakcja Dziennika Zachodniego.



- Odpowiedzialność za śmieci ponosi każdy z nas. Nie wystarczy tylko wyrzucać odpady do śmietnika, bo w efekcie nie jest to najlepsze rozwiązanie. One najczęściej trafiają na składowiska, które później stają się jedną z największych bomb ekologicznych - rozpoczęła debatę Gabriela Lenartowicz, prezes Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach. Tymi słowami dała początek dyskusji dotyczącej bardzo poważnego problemu, jakim jest składowanie odpadów. Statystyki są bowiem porażające. W ciągu roku mieszkańcy województwa śląskiego wytwarzają około 1,5 mln ton śmieci, z czego zaledwie 5 proc. nie trafia na wysypiska.

W województwie najwięcej śmieci produkują mieszkańcy: Katowic, Bytomia, Gliwic, Sosnowca i Częstochowy. W podobny sposób przedstawiały się trzy lata temu statystyki w południowych Włoszech, gdzie doszło do sytuacji, w której na ulicach Neapolu i innych miast regionu tony odpadów zaczęły zalegać na ulicach. -Tam zaledwie 11 proc. odpadów nie trafiało na wysypiska. Skończyło się to tak, że Unia Europejska podała Włochy do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, który w całości przyznał rację Komisji Europejskiej. Włochy musiały natychmiast uporać się z problemem i zapłacić ogromne kary - ostrzegał Witold Naturski, członek Zespołu Doradców Przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Jerzego Buzka. - Unia Europejska wydała dwa akty prawne, dotyczące gospodarowania odpadami i zobowiązała kraje członkowskie do przełożenia ich na krajowe ustawodawstwo - dodał Naturski.

Do uregulowań prawnych odniósł się także Bernard Błaszczyk, podsekretarz stanu w Ministerstwie Środowiska. -Wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, że jest źle. Pytanie tylko, co zrobić, żeby było lepiej - rozpoczął Bernard Błaszczyk i przedstawił plany resortu na najbliższy okres, dotyczące głównie nowelizacji kilku ustaw, m.in. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach oraz ustawy o odpadach. Z założenia zmiany te mają doprowadzić m.in. do zmniejszenia ilości odpadów kierowanych na składowiska, wprowadzenia możliwości przejęcia przez gminy, w drodze uchwały, obowiązków właścicieli nieruchomości w zakresie gospodarowania wytworzonymi przez nich odpadami, rezygnację z konieczności przeprowadzania referendum o przejęciu obowiązków właścicieli nieruchomości przez gminy, a także wymierzanie kar pieniężnych za niedopełnienie obowiązków określonych w ustawie. -Wszystko musi być dokładnie określone w przepisach.

Niestety, ale Polska jest chyba jedynym krajem, w którym ludzie nie myślą o tym, jak przestrzegać prawa, tylko jak je obejść. Takiego zjawiska nie ma w innych państwach - mówił podsekretarz stanu.

Aby Polska uniknęła kar finansowych, nowe przepisy muszą zostać wprowadzone w życie do końca bieżącego roku. Do tego czasu bowiem na składowiska nie może trafiać więcej niż 75 proc. odpadów. W przeciwnym razie kary dzienne nakładane przez UE mogą wynosić nawet 200 tysięcy euro. - Bardzo dobrze, że jest konkretny projekt, ale pamiętajmy, że musi on jeszcze przejść przez Sejm i Senat. We Włoszech również były konkretne plany, ale z ich realizacji niewiele wyszło - mówił Witold Naturski.

Złą sytuację związaną z gospodarowaniem odpadami w województwie śląskim na ubiegłotygodniowej konferencji podkreślił również wojewoda śląski Zygmunt Łukaszczyk. -Świadomość ekologiczna wśród mieszkańców jest coraz większa, ale kwestia gospodarowania odpadami to wciąż ugór. W ponad 90 proc. gmin występuje zjawisko dzikich wysypisk. Z punktu widzenia nadzorcy mogę stwierdzić, że bardzo trudno będzie się wywiązać z zaleceń unijnych. Można powiedzieć wprost, że się z nich na czas nie wywiążemy. To jest szara plama na honorze gmin - mówił Łukaszczyk.

MARCIN TULICKI

Wpływają na klimat i pogodę

Badali pyły wulkaniczne

Kiedy w połowie kwietnia br. na Islandii wybuchł wulkan Eyjafjoell, pochodzące z erupcji pyły znalazły się również nad regionem Zagłębia Dąbrowskiego. Naukowcy z sosnowieckiego Wydziału Nauk o Ziemi Uniwersytetu Śląskiego postanowili je zebrać i zbadać. Jak się okazuje, krążące w atmosferze pyły nie tylko utrudniają komunikację lotniczą. Mogą mieć również wpływ na kształtowanie się warunków klimatycznych i pogodowych.


Sosnowieccy naukowcy wybrali cztery metody, dzięki którym mieli możliwość zgromadzenia cząsteczek pyłu wulkanicznego. Analizowali pyły z filtra z pyłomierza zainstalowanego w stacji meteorologicznej działającej przy uczelni, pyły z taśmy absorpcyjnej aparatu badającego pyły kwiatów, pyły zebrane przy pomocy aspiratora pyłu umieszczonego na wysokości około 100 metrów na dachu budynku wydziału oraz pyły zebrane w wyniku procesu przesączenia wody opadowej przez filtr.

Najbardziej efektywny okazał się ostatni ze sposobów, dzięki któremu udało się uzbierać największą ilość pyłu wulkanicznego. Zbieranie trwało dokładnie tydzień, od 16 do 23 kwietnia br. -Posiadaliśmy informację, że wówczas nad Polską pojawi się duża ilość tego pyłu. Dlatego zdecydowaliśmy się na zbieranie właśnie w tym okresie - tłumaczy dr Mieczysław Leśniok z Katedry Klimatologii Wydziału Nauk o Ziemi UŚ. -Cząsteczki, które udało nam się zebrać, były składem podobne do piroksenów (minerał charakterystyczny dla lawy wulkanicznej - przyp. red.). Nie jest to co prawda na pewno piroksen, bo żeby mieć pewność, musielibyśmy zebrać pyły na bardzo dużej wysokości nad ziemią. Wówczas moglibyśmy mieć pewność - dodaje dr Mariola Jabłońska z Katedry Geochemii, Mineralogii i Petrografii.

Jak się okazuje, krążące w atmosferze cząsteczki pyłu wulkanicznego mogą mieć znaczący wpływ na zjawiska atmosferyczny. -Kiedy w taki pył uderzy promień słoneczny, ulega on odbiciu bądź też rozszczepieniu. Pyły mogą również powodować zbieranie pary wodnej i wody, a efektem tego są opady deszczu - tłumaczy dr Mieczysław Leśniok i dodaje, iż obecnie nadal zbierana jest woda opadowa oraz śledzona ilość pyłów. Ten bowiem może się utrzymywać w atmosferze nawet do 3 lat. -Po zakończeniu badań spróbujemy je opublikować i zamieścić na naszej stronie internetowej - dodaje dr Leśniok. Twierdzi, iż o tym, że wybuchy wulkanów mają wpływ na klimat i zjawiska pogodowe, świadczy również historia. Za przykład podaje wybuch wulkanu Tambora z 1815 roku. -Wtedy również w Europie prawie w ogóle nie było lata. Nie można było tym samym liczyć na żadne plony i mieszkańcom groził nawet głód. W późniejszych latach również dochodziło do wybuchów, które miały wpływ na zjawiska pogodowe - mówi dr Mieczysław Leśniok.

MARCIN TULICKI


Nagrody dla ekologicznych placówek oświatowych

Dzięki skutecznym działaniom na rzecz ekologii Zespół Szkół w Siewierzu jako jedyny w regionie trafił do elitarnego grona 15 tys. placówek na świecie, nagrodzonych laurem "Zielonej Flagi". W Polsce tylko 75 szkół może pochwalić się tym osiągnięciem.

 

Siewierska placówka została nagrodzona podczas IX Ogólnopolskiej Konferencji Szkoły dla Ekorozwoju.Otrzymała tytuł świadomej ekologicznie szkoły, dzięki przedstawionemu projektowi dotyczącemu ochrony środowiska i propagowania postaw proekologicznych. Laur "Zielona Flaga" jest przyznawany szkołom na całym globie w ramach programu Eco - Schools. W programie, zapoczątkowanym w 1994 roku, bierze udział 15.000 szkół z całego świata, z których 4.500 szkół - w tym szkoła z Siewierza - uzyskało wyróżnienie. Otrzymuje się je na 1 rok.


Eco-Schools polega na ciągłej edukacji ekologicznej uczniów, dzięki działaniom na rzecz wykorzystania energii i surowców wtórnych oraz zrównoważonej gospodarki odpadami w szkołach i wokół nich.

- Warto podkreślić, że sama propozycja działań nie wystarczy - trzeba efektownie je realizować - wyjaśnia Katarzyna Nowak, wicedyrektor ZSS. - Aby uzyskać ten prestiżowy certyfikat musieliśmy spełnić tzw. "siedem kroków". Do tego celu powołaliśmy m.in. grupę złożoną z uczniów, rodziców oraz nauczycieli. Pomagało nam także Siewierskie Towarzystwo Ekologiczne "Wawrzynek".

W szkole został przeprowadzony audyt ekologiczny, który wykazał jak wyglądała sytuacja ekologiczna placówki przed przystąpieniem do projektu. - Aby poprawić ekologiczność szkoły m.in. dokonaliśmy jej termoizolacji, wymieniliśmy drzwi, instalację CO i system wentylacji. Dodatkowo stworzono roczny plan edukacyjnego działania, który skupił się na trzech priorytetach: zarządzanie wodą, odpadami oraz ochrona praw zwierząt - wylicza Nowak.
W ramach priorytetowych działań szkoła zorganizowała m.in. warsztaty ekologiczne "Woda źródłem życia, problem zanieczyszczenia wód", przeprowadzone w Międzynarodowym Miasteczku Ekologicznym w Rogoźniku. Dodatkowo placówka przeprowadziła konkurs pod hasłem "Odpady w życiu codziennym, czyli co można zrobić z puszki, tektury i innych śmieci" oraz zbiórkę kasztanów i żołędzi na zimowe dokarmianie zwierzyny leśnej na rzecz Koła Łowieckiego "Orlik". Uczniowie udali się także na wycieczkę do Izby Leśnej przy Nadleśnictwie Siewierz.

To nie jedyna instytucja, która została nagrodzona w trakcie konferencji. Sukcesem może pochwalić się także Zespół Szkolno-Przedszkolny w Żelisławicach w gminie Siewierz. Jako jedyna w regionie znalazła się w gronie 95 placówek uhonorowanych Lokalnym Certyfikatem Aktywności Ekologicznej. Jest to pierwszy krok na drodze do uzyskania certyfikatu "Zielonej Flagi".

Piotr Celej

Przygarnij psa!

 

Dziś kolejna prezentacja zwierzaków, które trafiły do Schroniska dla Zwierząt w Sosnowcu-Milowicach i czekają na nowych właścicieli.

W sprawach adopcyjnych należy zgłaszać się: osobiście - do Schroniska dla Zwierząt, przy ulicy Baczyńskiego 11a, w godzinach od 8 do 17; telefonicznie - pod numerem telefonu (0-32) 293-75-56 lub mailowo - na adres schronisko_sosnowiec@tlen.pl

CZARNY KUDŁATY WIĘKSZY: pies, ok. 3 letni, znajda z ul. Hallera. Jest mieszańcem sznaucera miniaturowego. To prześliczne, kudłate maleństwo, niezmiernie potrzebujące kontaktu z człowiekiem. Radosny w kontaktach z ludźmi, smutnieje, gdy zda sobie sprawę w jakim miejscu się znajduje. Okazja dla miłośnika rasy lub jakiejkolwiek innej osoby, szukającej drobnego pieska. Ma ubarwienie czarne, sierść kudłatą, jest niewielki - ma ok. 25 cm w kłębie. Znajduje się w boksie dla małych psów (izolatka 7), nr ewid. 575/63/2010.

PIEPRZ I SÓL: suka, ma ok. 4 lata, znajda z ul. Piłsudskiego. Jest kontaktowa, przyjacielska i spokojna – cierpliwie wypatruje właściciela, którego będzie mogła pokochać swoim psim sercem. Ze względu na gabaryty i spokojny charakter nada się praktycznie do każdego domu. Umaszczenie ma charakterystyczne "pieprz i sól", sierść krótką, gładkowłosą.Jest niewielka - ok. 25 cm w kłębie, uszy ma stojące, ogonek puszysty. Znajduje się w boksie dla małych psów (izolatka 4), nr ewid. 362/625/2009.
SZARY SZORSTKOWŁOSY: pies, ma ok. 3 lata, znajda z ul. Ostrogórskiej. Jest mieszańcem teriera, nie bardzo znajdującym sobie miejsce w schronisku. Ma spokojny charakter, jest kontaktowy i bardzo przyjacielski, dużymi oczami wypatruje nowego właściciela. Dobrze dogaduje się z innymi psami. Nda się praktycznie do każdego domu, jest niewielki, ma ok. 30 cm w kłębie, lekkiej budowy, umaszczenie ma szare, szorstkowłose, uszy na wpół klapnięte.Znajduje się w boksie nr 8 dla małych psów, nr ewid. 733/232/2010.

KUBA: pies, ma 4 lata. Oddany w związku ze śmiercią właściciela. To bardzo sympatyczny i przyjazny w stosunku do ludzi pies, również dogaduje się z towarzyszami z biksu, nie ma w sobie cienia agresji. Jest duży, w typie owczarka niemieckiego, idealnie nada się na stróża. Obecnie jest wystraszony, nie rozumie dlaczego trafił do schroniska. Jest sporej wielkości i proporcjonalnej budowy - ok. 60 cm w kłębie, sierść ma krótką ale puszystą, czarną, podpalaną, uszy na wpół klapnięte. Znajduje się w boksie nr 2, nr ewid. 744/244/2010.