Powstaje
nowoczesny kompleks wypoczynkowy
Zmiany
nad Pogorią i w Parku Zielona
Rusza
realizacja inwestycji związanej z Centrum Sportów
Letnich- Pogoria w Dąbrowie Górniczej. Tereny wokół
Pogorii III i Parku Zielona zostały już przekazane
wykonawcy przebudowy. Pierwszy etap zakończy się
w październiku 2010 roku.
Pod
koniec miesiąca roboty ziemne powinny ruszyć pełną
parą. W pierwszym etapie powstaną ścieżki rowerowe
(mają być gotowe przed wakacjami), które otoczą Pogorię
III i połączą ją z Parkiem Zielona. Inwestycja rozpocznie
się przy wschodniej części plaży miejskiej i będzie
się przesuwać w stronę ul. Zakładowej i dzielnicy Piekło.
Ścieżki rowerowe wykonane z asfaltu i kostki będą miały
trzy metry szerokości, dzięki czemu posłużą także osobom
jeżdżącym na rolkach. Wraz ze ścieżkami powstaną także
trzy miejsca przystankowe z ławkami i mała architekturą.
Łącznie w ramach projektu zostanie przebudowanych ok.
30 km dróg prowadzących do Pogorii z terenów Dąbrowy
Górniczej i miast sąsiednich: Sosnowca, Będzina, Siewierza
i Sławkowa. W ramach inwestycji powstanie również infrastruktura
sportowa w Ośrodku Sportów Letnich w Parku Zielona.
 
Prace II etapu mają ruszyć w tegoroczne wakacje. Obejmą
pozostałą część projektu, który zakłada budowę przystani
nad Pogorią III z miejscami do cumowania łódek, kajaków
i rowerów wodnych, a także mola spacerowego, placu
zabaw dla dzieci, promenady spacerowej o długości 800
metrów z oświetleniem i zespołu boisk do gier drużynowych.
Przy plaży powstanie również budynek przystani, który
będzie stanowił zaplecze dla służb ratowniczych, czuwających
nad bezpieczeństwem wypoczywających nad dąbrowskim
jeziorem.
Centrum Sportów Letnich w Parku Zielona również zmieni
swe oblicze. Powstaną tam wiaty na łodzie i kajaki, ścianka
wspinaczkowa, skatepark, miejsce do grillowania i boiska
do siatkówki plażowej z profesjonalnym odwodnieniem i oświetleniem.
Całkowity koszt inwestycji wyniesie ok. 24 mln zł, z czego
85 procent kosztów pochodzić będzie z funduszy unijnych. (PC)
|
Kto
powinien posprzątać niebezpieczne minerały?
Rudy
cynku i ołowiu zatruwają Pogorię IV
Od
blisko trzech miesięcy działania organów, które powinny
zająć się skałami niewiadomego pochodzenia, zalegającymi
na brzegu dąbrowskiego zbiornika Pogoria IV, ograniczyły
się do wysyłania pism. Kiedy rudy cynku i ołowiu
spokojnie zatruwają wody akwenu, dąbrowscy urzędnicy
twierdzą, że nic nie wiedzieli, a Wojewódzki Inspektor
Ochrony Środowiska odbija piłeczkę: - Załatwienie
tej sprawy leży w gestii samorządu bądź właściciela
terenu. Informowaliśmy ich już na początku tego roku.

O
niecodziennym odkryciu na nabrzeżu dąbrowskiej Pogorii
IV pisaliśmy już na początku stycznia br. Kamienie,
które zdaniem fachowców są najprawdopodobniej rudami
cynku i ołowiu, znajdujące się na około 400-metrowym
pasie brzegowym, znalazł student geologii Wydziału
Nauk o Ziemi Uniwersytetu Śląskiego. Mimo iż do tej
pory nie zostały wykonane żadne badania, naukowcy nie
mają wątpliwości co do pochodzenia minerałów. -Na
pierwszy rzut oka widać, co to za kamienie. Takie minerały
nie powinny być nigdzie składowane, tylko wywożone
na specjalne wysypisko. Jeśli chodzi o ich pochodzenie,
to występują m.in. w kopalniach. W naszym rejonie takie
mogą się znajdować w rejonie Olkusza - mówi dr hab.
Aleksandra Gawęda z Wydziału Nauk o Ziemi Uniwersytetu
Śląskiego w Sosnowcu. Dodaje również, że choć po przedostaniu
się do wody rudy cynku i ołowiu mogą być dla człowieka
bardzo szkodliwe, to zbadanie składu chemicznego minerałów
nie leży w kompetencjach uczelni. -Nasza rola się
zakończyła. Student znalazł, przyniósł do nas, a my
stwierdziliśmy fakt i przekazaliśmy tę informację dalej.
Być może wykonam jakieś badania, ale zrobię to w wolnym
czasie i to całkiem hobbystycznie. Jeśli chodzi o szkodliwość,
to jest ona naprawdę duża. Kiedy rudy cynku i ołowiu
przedostają się do wody, powodują duże zakwaszenie
i uruchamiają cynk i ołów, które przedostają się do
wód gruntowych i tych w zbiorniku. W zetknięciu z ludzkim
organizmem może to wywołać m.in. choroby psychiczne
czy choroby szpiku - przestrzega Gawęda.

Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Katowicach
zaraz na początku tego roku wysłał pismo z prośbą o
wyjaśnienia do Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej
w Gliwicach, inwestora budującego popularną Pogorię
IV. Z przesłanej przez RZGW odpowiedzi wynika, że według
projektu budowlanego podstawowymi materiałami do budowy
obiektów był grunt miejscowy. Nie wykorzystywano natomiast
odpadów skały płonnej, pochodzącej w odpadów nieżelaznych.
O zweryfikowanie informacji dotyczących tej sprawy
WIOŚ zwrócił się również do dąbrowskiego magistratu.
-Owszem, ale stosowne pismo otrzymaliśmy dopiero 9
marca br. W najbliższych dniach wykonana zostanie wizja
lokalna, ale warto zaznaczyć, że ten zbiornik leży
tylko na terenie Dąbrowy Górniczej, ale nie należy
do miasta. Właścicielem jest RZGW i to z przedstawicielami
tej instytucji zostanie przeprowadzona wizja lokalna
- informuje Bartosz Matylewicz, z biura prasowego dąbrowskiego
magistratu.
Innego zdania są jednak przedstawiciele katowickiego WIOŚ,
którzy twierdzą, iż o zaistniałych okolicznościach poinformowali
urzędników już na początku tego roku. -Ponieważ sytuacja
mogła być poważna, zastosowaliśmy tryb nadzwyczajny i poinformowaliśmy
urząd telefonicznie. Ostatnio wysłaliśmy pismo, gdyż od
początku roku nie dostaliśmy z dąbrowskiego magistratu
żadnej odpowiedzi na naszą interwencję - podkreśla Tomasz
Kordas z katowickiego WIOŚ.
-My zainterweniowaliśmy, ale nie będziemy załatwiać spraw
za urzędy, bo to się później staje złym nawykiem. Miasto
musi poczuć się gospodarzem. Chcemy wyegzekwować od samorządów
aktywność. Jak na razie nie widać z ich strony większego
zainteresowania, więc jak tylko pogoda trochę się poprawi,
wyślę w to miejsce również swoich pracowników -zapewnia
Jerzy Kopyczok, zastępca Wojewódzkiego Inspektora Ochrony
Środowiska w Katowicach.
Pozostaje mieć tylko nadzieję, że jeśli wizja lokalna potwierdzi,
iż na brzegu zbiornika znajdują się niebezpieczne odpady,
nie rozpocznie się kolejna tura wysyłania pism, aby ustalić,
MARCIN
TULICKI
Przygarnij
psa!
Dziś
kolejna prezentacja zwierzaków, które trafiły do
Schroniska dla Zwierząt w Sosnowcu-Milowicach i czekają
na nowych właścicieli.
W sprawach adopcyjnych należy zgłaszać się: osobiście -
do Schroniska dla Zwierząt, przy ulicy Baczyńskiego 11a,
w godzinach od 8 do 17; telefonicznie - pod numerem telefonu
(0-32) 293-75-56 lub mailowo - na adres schronisko_sosnowiec@tlen.pl
|
|
CZARNO-BIAŁY: pies,
ma ok. 7 miesięcy. Znajda z Niwki. Bardzo kontaktowy
w stosunku do odwiedzających, dogaduje się z
innymi psami. Nada się do każdego domu ze względu
na swój przemiły charakter, inteligencję i nieduże
gabaryty - obecnie ma ok. 30 cm w kłębie. Teraz
jest nieco w typie sarenkowatym, na wyższych
nogach, i raczej tak powinien wyglądać gdy "dorośnie".
Jest zdrowy i silny, umaszczenie ma czarno-białe,
sierść gładkowłosą i duże "pytające" oczy. Znajduje
się w izolatce, nr ewid. 545/33/2010.
|
|
|
CZARNY
OWCZARKOWATY: pies, ma ok. 2 lata. Znajda.
Jest w typie owczarkowatym. Przemiły, ale bardzo
płochliwy, woli w chwili zagrożenia schować się
w budzie. Widać, że trochę mu doskwiera sytuacja
schroniskowa, wolałby jak najszybciej trafić
do nowego domu. Dobrze dogaduje się z innymi
psami. Jest średniej wielkości - ma ok. 45 cm
w kłębie, umaszczenie ma kruczoczarne z małą
białą plamką na krawatce, sierść gładkowłosą
i duże stojące uszy. Znajduje się w boksie nr
8, nr ewid. 528/15/2010.
|
|
|
LABRADOROWATY: pies,
ok. 1,5 roczny. Znajda. Jest uroczy, delikatny,
bardzo ładny i kontaktowy. Podchodzi do odwiedzających
i można powiedzieć, że prosi o nowy dom. Widać
po nim, że czeka rozpaczliwie na "swojego" człowieka.
Z innymi psami dobrze się dogaduje. Jest spokojny
i wyważony, poza tym młody, więc szybko będzie
się uczył. Jest średniej wielkości - ok. 45 cm
w kłębie, umaszczenie ma kruczoczarne z białą krawatką,
gładkowłose, ogonek cięty, uszy klapnięte. Znajduje
się w boksie nr 5, nr ewid. 571/58/2010.
|
|
|
DOLAR: pies,
ma 5 miesięcy. Oddany. Bardzo ładny, jest w typie
owczarkowatym. Wyjątkowo ruchliwy, gania z psami,
szczeka, pochodzi do odwiedzających, szuka misek
i tak w kółko. Widać po nim zdecydowaną potrzebę
ruchu. Jest towarzyski i bradzo inteligentny. Nie
jest duży, ma obecnie ok. 35 cm w kłębie, co zdecydowanie
powinno pomóc mu w szybszym znalezieniu domu. Umaszczenie
ma ładne, kruczoczrne, sierść gładkowłosą, uszy
na wpół stojące. Znajduje się w boksie nr 2, nr
ewid. 549/38/2010. |
|