Jesteś
świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność
dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować
media?
Zadzwoń
lub napisz
do "Wiadomości Zagłębia"
lub przyjdź na
dyżur redakcyjny dziennikarzy!
zadzwoń: 32
265 00 05
napisz: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl
przyjdź
na dyżur redakcyjny:
- poniedziałek
15.00-16.00
- dyżuruje Ilona Pawłowska
- wtorek
15.00-16.00
- dyżuruje Arkadiusz Kaczor
- czwartek
16.00-17.00
- dyżuruje Magdalena Kłobusek
- czwartek,
piątek 15.00-16.00
- dyżuruje Marcin Tulicki
|
|
Trzyletni
owczarek niemiecki ofiarą sadysty
Próba bestialskiego mordu
Dwie
rany kłute, zadane ostrym narzędziem, a pysk i szyja
zaklejone taśmą izolacyjną, powodującą przyduszenie-
w takim
stanie kilkanaście dni temu, po zaledwie kilkudziesięciominutowej
nieobecności, wrócił do domu Kolin, trzyletni owczarek niemiecki.
Pies uniknął śmierci dzięki szybkiej reakcji weterynarza.
Dochodzenie w tej sprawie prowadzą funkcjonariusze z Komisariatu
Policji w Wojkowicach.

Relacja
Anity Domańskiej, właścicielki Kolina, jest wstrząsająca.
Jest pewna, że jej psa ktoś chciał zamordować i to w wyjątkowo
wyrafinowany i bestialski sposób. Już dwa dni przed tym dramatycznym
zdarzeniem ktoś próbował zrobić mu krzywdę. - W piątek wrócił
do domu ze zmiażdżoną łapą, a później w ogóle bał się wychodzić
na dwór. Dwa dni później jak zawsze wypuściliśmy go, żeby
mógł się załatwić. Nie było go niewiele ponad pół godziny.
Wrócił ledwie żywy z dwoma ranami, wnętrznościami na wierzchu
oraz zawiązanym pyskiem i szyją. To była próba zabójstwa!
Nie wiem, jak ktoś może mieć w sobie aż tyle okrucieństwa,
żeby być zdolnym do czegoś tak potwornego - relacjonuje Anita
Domańska.
Owczarek Kolin przeżył tylko i wyłącznie dzięki szybkiej
i fachowej reakcji lekarza weterynarii. -Mój partner zaraz
pojechał po weterynarza, ten najpierw opatrzył psa na miejscu,
a później przewieziono go do lecznicy, gdzie przeszedł dwie
poważne operacje - mówi pani Anita. Lekarz potwierdza, iż
tego typu okaleczenie jest dziełem człowieka, który chciał
zabić zwierzę. -Rana była szarpana, więc wygląda to tak,
jakby ktoś wbił temu zwierzakowi przykładowo piłkę do metalu.
Była bardzo brudna, trzeba ją było dwa razy czyścić. Pies
dostał także końską dawkę antybiotyku mówi Zuzanna Truch,
weterynarz, która ratowała życie Kolinowi. -Będzie wymagał
przez jakiś czas stałej opieki lekarskiej. Jego właściciele
powinni teraz z nami współpracować - dodaje Truch.
Zdarzenie zostało zgłoszone na policję, która prowadzi obecnie
postępowanie przygotowawcze. Przesłuchiwani zostaną ewentualni
świadkowie, którzy mogą pomóc w znalezieniu zwyrodnialca.
-W oparciu o różnego rodzaju okoliczności można przyjąć
wersję zdarzeń, że pies został okaleczony w celu pozbawienia
go życia. Myślę, że śledztwo potrwa około miesiąca. Jak na
razie, co do winnego, mamy pewne swoje przypuszczenia, ale
nie można jeszcze mówić o ustaleniu, kim jest ta osoba -
mówi Ryszard Skowroński, komendant Komisariatu Policji w
Wojkowicach i dodaje, że nie jest to odosobniony przypadek
-W ubiegłym roku doszło do włamania na teren jednej z posesji
w Sączowie. Był tam pies przywiązany do budy. Ponieważ zaczął
szczekać, sprawcy bili go jakimś prętem tak długo, aż zwierzę
zdechło. Nie dochodzi do takich sytuacji często, ale niestety
się zdarzają - ubolewa komendant.
Jak przyznaje Edyta Dziwak z Fundacji dla Ratowania Zwierząt
Bezdomnych EMIR, z tak drastyczną sytuacją jeszcze się nie
spotkała: - To była próba morderstwa i nie sposób inaczej
tego nazwać. To musiał zrobić albo jakiś sadysta, albo wróg
tych ludzi o sadystycznych skłonnościach. Spójrzmy jednak
również na ten temat z drugiej strony, bo nasuwa się pytanie:
gdzie była właścicielka psa? Jeśli już wcześniej coś niedobrego
mu się stało, to chyba nie powinna wypuszczać go samego i
narażać na niebezpieczeństwo.
O tym, że wiele psów doświadcza przemocy przekonany jest
kierownik sosnowieckiego schroniska dla zwierząt: -Nie są
to aż tak makabryczne przypadki, bo ten konkretny zakrawa
na jakąś paranoję. Zdarza się jednak, że jakiś czas po tym,
jak trafi do nas zwierzak, widzimy u niego pewne objawy strachu.
Jeśli policja znajdzie zwyrodnialca, który próbował zabić
Kolina, zostanie mu najprawdopodobniej, zgodnie z Ustawą
o Ochronie Zwierząt, postawiony zarzut znęcania się ze szczególnym
okrucieństwem. Za ten czyn grozi kara do dwóch lat pozbawienia
wolności.
MARCIN TULICKI
|
Termomodernizacja Zakładu Komunikacji
Miejskiej
Oszczędność energii cieplnej, mniejsza emisja spalin, a
także poprawa komfortu pracy w części warsztatowej i biurowej
to główne zalety przeprowadzonej termomodernizacji budynku
zawierciańskiego Zakładu Komunikacji Miejskiej. Prace zostały
dofinansowane z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska
i Gospodarki Wodnej w Katowicach w wysokości ponad 482 tys.
zł. Pozostałe środki wygospodarowano z budżetu miasta.

W bydynku ZKM wykonane zostało docieplenie stropodachu
i docieplenie ścian, wymieniono 10 bram garażowych oraz
część
stolarki okiennej i drzwiowej, powstała nowa instalacja
centralnego ogrzewania. - W efekcie do 40 procent zmniejszyły
się koszty,
związane z zapotrzebowaniem mocy cieplnej, mniejsze są
również koszty jej zużycia o ok. 30 proc. Poprawiły się
ponadto warunki
pracy w części administracyjnej, a zwłaszcza w części warsztatowej
Stacji Obsługi. Efektem ekologicznym jest ograniczenie
emisji spalin do środowiska o 65,8 proc. informuje Józef
Pabian,
dyrektor ZKM.
Całkowity koszt inwestycji to około 807 tys. zł. (wik)
Efektem ekologicznym inwestycji jest ograniczenie emisji
spalin do środowiska o 65,8 proc. |
Alternatywne źródła energii
W Miejskiem Zespole Szkół w Porębie w miniony piątek oficjalnie
oddano do użytku nowo wybudowaną halę widowiskowo-sportową.
To jeden z pierwszych w Polsce przyszkolny obiekt, w którym
do ogrzewania wykorzystana będzie m.in. energia słoneczna.
- Dzięki ekologicznym instalacjom, które pozwolą na pozyskiwanie
tak zwanej zielonej ekologicznej energii, ogrzewanie hali
będzie o około 40 procent tańsze, niż gdyby istniała tam
tradycyjna instalacja, np. gazowa - mówi z dumą burmistrz
Poręby Marek Śliwa.


Ekologiczną
instalację grzewczą udało się zamontować dzięki korzystnemu
rozstrzygnięciu przetargu na wykonawcę obiektu.
- Całą inwestycję szacowano na około 6,5 mln zł. Firma,
która wygrała przetarg, zadeklarowała wykonanie obiektu
za niewiele
ponad 5,6 mln zł. Z różnicy tych sum zakupiono i zamontowano
instalację solarną i gruntowe wymienniki ciepła. Instalacje
zostaną wykorzystane do ogrzewania obiektu zimą, a latem
do klimatyzowania hali - wyjaśnia burmistrz Śliwa
Budynek hali w części parterowej podzielony został na dwie
części: salę widowiskowo-sportową o powierzchni ponad 1 tys.
m.kw. oraz zaplecze socjalno-techniczne. Na poziomie pierwszego
piętra znajduje się widownia, która dysponuje 260 miejscami
siedzącymi oraz dwa pomieszczenia rekreacyjne. Są to mała sala
gimnastyczna z własnym zespołem socjalnym, która może być przeznaczona
dla potrzeb siłowni lub zajęcia aerobiku oraz pomieszczenie,
gdzie może znaleźć się solarium bądź gabinet masażu. Obiekt
dostosowany został do potrzeb osób niepełnosprawnych.
- Hala w Porębie będzie służyć przede wszystkim uczniom
MZS, bo dzięki możliwości podzielenia jej na trzy części
będą się
mogły tam odbywać trzy lekcje wychowania fizycznego równocześnie.
Obiekt będzie też spełniał rolę hali widowiskowo-sportowej,
z której będą mogli korzystać mieszkańcy Poręby - zapewnia
Marek Śliwa.
Energia potrzebna do ogrzania budynku będzie uzyskiwana przy
zastosowaniu pompy ciepła, która wymusza obieg energii cieplnej
z gruntu. Ten rodzaj ogrzewania to przede wszystkim brak emisji
szkodliwych substancji do atmosfery i bardzo niskie koszty.
W przypadku inwestycji w Porębie spadną one o około 40 procent,
co przy dwukondygnacyjnym budynku nie jest bez znaczenia. (red)
Foto:
1. Jednym z elementow instalacji solarnej są kolektory
oraz duże okna w elewacji budynku, o dobrych współczynnikach
przenikania energii słonecznej.
2. Instalacje alternatywnego
pozyskiwania energii zostaną latem wykorzystane do klimatyzowania
hali.
Archiwalne
wydania elektroniczne "Ekowiadomości" dostępne
są tutaj
|
|