- Przygarnij psa lub kota ze schroniska   w Sosnowcu Milowicach

- Ekowiadomości, 12 stycznia 2010

- Ekowiadomości, 19 stycznia 2010


Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność
dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

Zadzwoń lub napisz
do "Wiadomości Zagłębia"
lub przyjdź na dyżur redakcyjny dziennikarzy!

zadzwoń: 32 265 00 05
napisz: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

przyjdź na dyżur redakcyjny:

  • poniedziałek 15.00-16.00
    - dyżuruje Ilona Pawłowska
  • wtorek 15.00-16.00
    - dyżuruje Arkadiusz Kaczor
  • czwartek 16.00-17.00
    - dyżuruje Magdalena Kłobusek
  • czwartek, piątek 15.00-16.00
    - dyżuruje Marcin Tulicki

 

 

 

 

Bezpieczeństwo główną przyczyną wycinki

Dlaczego znikają drzewa?

Do znikania drzew z osiedlowych skwerów czy pasów zieleni przy drogach wszyscy zdążyli się już przyzwyczaić, choć nie do końca pogodzić z takimi praktykami. Zwłaszcza, gdy nie jest znany powód wycinania bujnych i zdrowych drzew. Jak się jednak okazuje, często o wycinkę drzew, w obawie o swoje bezpieczeństwo, wnioskują sami mieszkańcy.

Pod koniec ubiegłego roku kilka drzew zostało wyciętych z terenu ul. Zamenhoffa w Sosnowcu. Już w tym roku zniknęły stamtąd kolejne. Część mieszkańców czuje się tym faktem zaniepokojona, bo nie wiedzieli żadnego konkretnego powodu, aby wycinać drzewostan. -Gdzieś dwa tygodnie temu wycięli trzy piękne, duże drzewa. Do dziś jedno z nich leży jak kłoda na trawniku. Ja już nie wiem co tutaj się dzieje, przecież nie można wszystkiego ot tak sobie powycinać. Ja nie jestem jakimś fanatykiem przyrody, ale uważam, że ci, którzy wydają decyzję o wycinaniu, powinny się bardziej nad tym zastanawiać - mówi Jerzy Sika, mieszkaniec Sosnowca.

Decyzję o wycince drzew, jeśli rosną one na terenie prywatnym, podejmuje prezydent miasta. W roku ubiegłym w Sosnowcu wydano blisko 400 takich pozwoleń. Jeśli drzewostan rośnie na terenach gminnych, tego typu sprawę załatwia organ wyższego stopnia, czyli w tym przypadku Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Katowicach. Decyzję w sprawie drzew na ul. Zamenhoffa wydało na prośbę... samych mieszkańców. Nie wszyscy bowiem są podobnego zdania co Jerzy Sika. Wniosek najpierw trafił do Urzędu Miasta. -Po otrzymaniu sygnałów od mieszkańców miasta pracownicy Wydziału Gospodarki Komunalnej rozpoczęli standardową w takich przypadkach procedurę. Ostateczną decyzję co do słuszności wycięcia drzew podejmuje się w oparciu o stanowisko przedstawicieli wydziałów ochrony środowiska ościennych miast, po wizji lokalnej. Drzewostan ten zagrażał mieszkańcom okolicznych bloków, dlatego podjęto decyzję o jego wycince. Niestety, ale takich przypadków jest wiele, kiedy część osób postuluje o likwidację drzew, a inni są temu przeciwni - tłumaczy Krzysztof Polaczkiewicz z biura prasowego sosnowieckiego Urzędu Miasta.

Mimo że większość kompetencji związanych z zagadnieniem wycinki drzew leży po stronie samorządów, to mieszkańcy chętniej z ewentualnymi skargami zwracają się do organów wojewódzkich. -Otrzymujemy interwencje, mimo że nie jesteśmy kompetentni by się nimi zajmować. Przekazujemy wówczas wszystkie tego typu sprawy do władz gminnych - mówi Tomasz Kordas z Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Katowicach. Dodaje również, iż najczęstszymi sytuacjami, w związku z którymi podejmuje się decyzje o wycince drzewostanu, jest zagrażające bezpieczeństwo. -Jeśli na przykład rosną zbyt blisko jezdni i utrudniają ruch samochodom, szczególnie tym dużym. Drzewa są również wycinane w związku z nagłymi załamaniami pogody. W ostatnim czasie mamy tego przykład na północy naszego województwa - dodaje Tomasz Kardas.

Znamienitą większość drzew zagrażających bezpieczeństwu stanowią topole, których kilkadziesiąt lat temu sadzono bardzo wiele. -Niestety, one często stoją w miejscach nieodpowiednich, bo przy ich sadzeniu nie używano rozsądku. Do tego te drzewa szybko rosną i łatwo się łamią. Stąd decyzje o ich wycince - tłumaczy Zygmunt Fron ze Stowarzyszenia "Zielony Śląsk".

Biorąc pod uwagę kilkaset wyciętych drzew w Sosnowcu w roku ubiegłym, bez względu na to czy zagrażały one bezpieczeństwu czy nie, jeśli ta tendencja się utrzyma, co stanie się z terenami zielonym w mieście za kilka lat? -Terenów zielonych w mieście powinno przybywać, a nie odwrotnie. Jeśli jakieś drzewa są wycinane, to w innym miejscu powinna zostać zasadzona przynajmniej taka sama ich ilość. Tak powinna z założenia wyglądać polityka gminy w tym zakresie - wyjaśnia Jerzy Kopyczok, zastępca Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska w Katowicach.

MARCIN TULICKI


"Inżynier" wybrany, prace ruszają

Dąbrowa Górnicza podpisała pierwszą umowę na usługę pełnienia roli "inżyniera kontraktu" dla projektu "Uporządkowanie gospodarki wodno-ściekowej w gminie Dąbrowa Górnicza"-etap I.

Przypomnijmy, że porządkowanie gospodarki wodno-ściekowej w Dąbrowie Górniczej to jedna z największych inwestycji w naszym regionie. Realizacja tego przedsięwzięcia ma stworzyć spójny system gminnej gospodarki ściekowej, dzięki której niemal całe miasto będzie skanalizowane. Całkowite koszty inwestycji I etapu szacowane są na prawie 640 mln zł, z czego 384 mln zł gmina będzie próbować pozyskać z unijnych dotacji. Pozostała suma, 130 mln zł, zostanie pozyskana z obligacji.


Rolą "inżyniera kontraktu" jest nadzór nad każdym kontraktem zawartym pomiędzy inwestorem, a wykonawcą robót budowlanych. "Inżynier" analizuje również prace pod kątem zgodności z wymaganiami technicznymi, jakościowymi i terminowymi. Podpisana umowa, ma charakter usługowy i dotyczy nadzoru podczas realizacji zadań związanych z prowadzonymi inwestycjami.

W imieniu Dąbrowy Górniczej umowę podpisali prezydent miasta Zbigniew Podraza, pierwszy zastępca prezydenta Henryk Zaguła, pełniący zarazem funkcję pełnomocnika ds. realizacji projektu oraz skarbnik miasta Janina Bronikowska-Radosz. Rolę "inżyniera kontraktu" będzie pełnić konsorcjum firm z liderem, firmą "Inwestor" s.c. W realizacji zadań powierzonych przez Dąbrowę Górniczą będą mu pomagać trzy podmioty: Zakład Robót i Usług Specjalistycznych "Zrus" z Dąbrowy Górniczej, Spółdzielnia Projektowania i Usług Inwestycyjnych "Inwestprojekt-Śląsk" oraz Dom Inżynierski "Promis" S.A. ze Szczecina. Nadzór firmy"Inwestor" wraz z kooperantami będzie trwać sześć lat, a jej koszt wyniesie prawie 4,4 mln zł.

Projekt wodno-ściekowy to także trudne przedsięwzięcie organizacyjne. - W najbliższym czasie czekają nas kilometry rozkopanych ulic. Mamy świadomość, że będą wiązać się z tym utrudnienia w organizacji ruchu czy ograniczenia w dojazdach do posesji. Liczymy na zrozumienie i cierpliwość mieszkańców, a z naszej strony dołożymy wszelkich starań, aby terminy na placu budowy zostały dotrzymane - zapowiedział dyrektor "Inwestora" Wiesław Strzałkowski.

-Trzeba pamiętać, że końcowy efekt inwestycji będzie zakopany pod ziemią, pozornie niewidoczny dla mieszkańców. Dlatego tak ważne jest aby informować mieszkańców
o prowadzonych pracach i postępach robót - wyjaśnia Henryk Zaguła pełniący funkcję pełnomocnika ds. realizacji projektu.

Dlatego jeszcze w grudniu rozpoczęły się spotkania z mieszkańcami dzielnic, w których zostanie przeprowadzona modernizacja. Ich celem było uzgodnienie lokalizacji projektowanych przyłączy wodociągowych i kanalizacyjnych do poszczególnych nieruchomości. Mieszkańcy zapoznali się z zakresem inwestycji, korzyściami płynącymi z realizacji zadania, mogli też bezpośrednio zwrócić się z pytaniami do projektantów oraz do innych osób odpowiedzialnych za projekt. - Mieszkańcy najczęściej pytali o podział kosztów przy wykonywaniu połączeń wodno-kanalizacyjnych, a także o terminy realizacji projektu w poszczególnych dzielnicach. Interesowało ich także to, czy podłączenie do kanalizacji miejskiej jest obowiązkowe - mówi Beata Pisarczyk, zajmująca się realizacją projektu.

Prace związane z realizacją I etapu potrwają do końca 2015 roku.

Piotr Celej, (wh-s.)

Poprawili gospodarkę wodno-ściekową

Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Jaworznie wyremontowało ponad 6 km sieci wodociągowej oraz ponad 13 km sieci kanalizacyjnej. To bilans jedenastu inwestycji zrealizowanych na terenie miasta w roku 2009. Ich wartość wyniosła ponad 20 mln zł.


-Za prawie osiem milionów złotych zrealizowano budowę kanalizacji sanitarnej, deszczowej oraz przebudowę wodociągu na ul. Reja oraz ul. Tetmajera w os. Bory. Działania te uporządkowały teren wokół potoku Wąwolnica, zmodernizowały układ sieci wodno-kanalizacyjnej dla jej lepszej ekonomiczniejszej eksploatacji oraz stworzyły możliwość rozbudowy kanalizacji w północnych dzielnicach miasta - informuje Józef Natonek, prezes zarządu MPWiK.


Aktualnie realizowane jest kolejne przedsięwzięcie pod nazwą "Budowa kanalizacji sanitarnej wzdłuż Obwodnicy Północnej Miasta". Prace przy jej budowie mają zakończyć się w 2010. Ich efektem będzie 3-kilometrowa kanalizacja, połączona z kolektorami osadzonymi w ulicy Nowoniemcewicza. - Czyli z tymi, które stanowiły etap końcowy inwestycji na Borach. Następnie ulicą Krakowską poprowadzona zostanie w kierunku zajezdni PKM, poprzez ulicę Pstrowskiego do skrzyżowania z ulicą Insurekcji Kościuszkowskiej. W końcowym etapie budowa prowadzona będzie wzdłuż ulicy Kołłątaja, aż do ulicy Obrońców Poczty Gdańskiej - dodaje prezes Natonek.

Dla rozbudowy systemu kanalizacyjnego w północnej części miasta zrealizowano jeszcze jedno olbrzymie przedsięwzięcie, wybudowano przepompownię ścieków na ul. Batorego. - Takie rozwiązanie odciąża w sposób znaczący płynącą nieopodal rzekę Białą Przemszę, która do tej pory była odbiorcą nieczystości - podkreśla Natonek.

Wśród prac kanalizacyjnych, rozpoczętych w roku 2009, jest także modernizacja kanalizacji sanitarnej na ul. Towarowej. Cała inwestycja do końcowego odbioru będzie gotowa w roku 2010.
Jaworznicka spółka zajmowała się także w minionym roku modernizacją i konserwacją rurociągów dostarczających wodę pitną. Prace związane z wymianą oraz budową nowych odcinków prowadzone były m. in. na ulicy Kasztanowej, gdzie mocno zniszczony przez szkody górnicze rurociąg zastąpiono na odcinku 1700 metrów nowoczesnym wodociągiem ulicznym. Wraz z nim wymianie poddano prywatne przyłącza wodociągowe. Na podobnym odcinku rozpoczęła się wymiana wodociągu ulicznego wraz z przyłączami na ul. Gwardzistów, ktora kontynuowana jest obecnie.

Jaworznickie przedsiębiorstwo liczy, że w latach 2010-2013 z pieniędzy unijnych zostanie dofinansowana budowa kanalizacji w północnych osiedlach miasta. Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Warszawie wstępnie ocenił pozytywnie złożony w grudniu 2008 wniosek o dofinansowanie z Funduszu Spójności przedsięwzięcia pod nazwą "Modernizacja i rozbudowa systemu kanalizacyjnego - Faza I". Obecnie projekt przechodzi kolejny etap weryfikacji, prowadzonej przez ekspertów z Inicjatywy Jaspers. Jego wartość ma opiewać na kwotę 171 mln zł. Planowane dofinansowane unijne, o które miasto się stara, to 101 mln zł. (ser)


Archiwalne wydania elektroniczne "Ekowiadomości" dostępne są tutaj