Chcą montażu ekranów akustycznych wzdłuż drogi ekspresowej S1
Będzie ciszej?
Od niemal roku mieszkańcy dzielnicy Niwka czekają na spełnienie obietnic dotyczących montażu ekranów akustycznych wzdłuż drogi ekspresowej S1. Takie deklaracje pojawiły się wiosną 2011 roku ze strony katowickiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Niestety, inwestycja nadal jest w stanie zawieszenia i nie jest pewne, czy zostanie zrealizowana.

Ulgę w hałasie spowodowanym intensywnością ruchu wzdłuż trasy S1 mieszkańcy teoretycznie mają odczuć w tym roku, w okolicach dziesięciu ulic: Bronowej, Kujawskiej, Dybowskiego, Szybowej, Gacka, Hubala, Długiej, Promiennej, Tuwima oraz Białej Przemszy. Zgodne z planem w sumie ma powstać 6 km ekranów.
- To jedna z najbardziej uczęszczanych tras w kraju, gdzie natężenie ruchu jest wyjątkowo duże, a co za tym, mocno dla nas uciążliwe – przekonuje pan Marian, mieszaniec dzielnicy. –Nasze domy znajdują się w niewielkiej odległości od jezdni. Najbardziej doskwierają nam samochody ciężarowe, które przemieszczają „ekspresówką” przez całą dobę. Ekrany z pewnością nie rozwiążą całkowicie problemu nadmiernego hałasu, ale powinny znacznie go ograniczyć – uważa.
Problem w tym, że od kwietnia 2011 roku, kiedy informacja o inwestycji dotarła do mieszkańców, praktycznie nic się nie zmieniło. Dorota Marzyńska-Kotas, rzeczniczka GDDKiA Oddział w Katowicach, zapewniała wtedy, że dyrekcja stara się o pozyskanie funduszy na prace i ekrany powinny powstać w 2012 roku. Niestety, katowicka GDDKiA nie uzyskała w przeciągu minionego roku obietnicy finansowania budowy ekranów. Jaki jest obecny stan? – W propozycjach planu robót na sieci drogowej, zarządzanej przez katowicki Oddział GDDKiA, została ujęta budowa zabezpieczeń przeciwhałasowych w Sosnowcu, wzdłuż drogi S-1. Tutejszy Oddział czeka na zatwierdzenie planu. Jeśli otrzymamy zapewnienie finansowania dla budowy ekranów akustycznych przy S-1, to w bieżącym roku będzie możliwa ich budowa – utrzymuje rzeczniczka katowickiego GDDKiA. Marzyńska-Kotas dodała, że plan powinien zostać zatwierdzony w przeciągu najbliższego kwartału, niemniej trudno na tę chwilę oszacować koszty montażu ekranów: – Wszystko zweryfikuje ogłoszony przetarg, ale koszty szacujemy na około kilkadziesiąt milionów złotych.
Mieszkańcom Niwki nie pozostaje nic innego jak cierpliwe - a jednocześnie w hałasie - oczekiwać na wywiązanie się z obietnic przez GDDKiA.
Piotr Celej
Żyją bez kanalizacji i perspektyw na nią
XXI wiek? Nie na Jedności w Sosnowcu!
- Czas się u nas zatrzymał – mówią mieszkańcy ulicy Jedności w Sosnowcu. Podczas gdy miasto chwali się rozwojem okolicy, w której powstaje między innymi nowoczesny kampus Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, niespełna sto metrów dalej mieszkańcy domów jednorodzinnych wciąż nie mają dostępu do kanalizacji, droga dojazdowa do posesji pozbawiona jest asfaltu, a chodniki wyglądają jak po przejściu huraganu. Jakby tego było mało, nikt nie wie kiedy sytuacja ulegnie poprawie.

-To, jak wygląda nasz ulica, trzeba określić jednym słowem: dramat! Chodniki wyglądają strasznie. Dziura na dziurze. W większości mieszkają tu starsi ludzie, dla których poruszanie się w takich warunkach jest sporym zagrożeniem. Nogę skręcić nietrudno – opowiada jeden z mieszkańców ulicy Jedności w Sosnowcu i dodaje: - Najbardziej uciążliwy jest jednak brak kanalizacji. To jakaś kpina, żeby w XXI wieku ludzie nie mieli do niej dostępu. Próbowałem się dowiadywać w wodociągach jak to wygląda, ale tam powiedziano mi, że do 2015 roku nie mają w planie żadnych prac na tym obszarze. Tymczasem bez kanalizacji są nie tylko domy jednorodzinne ale też szkoła!
Mieszkańcy podkreślają dysproporcje pomiędzy tym, jak przedstawiany jest rozwój dzielnicy a tym, w jakich warunkach przyszło im mieszkać. – Z jednej strony miasto chwali się Śląskim Uniwersytetem Medycznym, który wpięty jest do sieci kanalizacyjnej przy 11 Listopada, a z drugiej my mieszkamy w miejscu, które wydaje się być zapomniane. Na pewno nie dostrzegamy zmiany oblicza naszej dzielnicy w takim kształcie i zakresie, jaki nakreślili przedstawiciele władz miasta – twierdzą mieszkańcy Jedności.
W magistracie o problemach przy ulicy Jedności było już słychać. – Wiem, że zlecono już doraźne remonty nawierzchni, jednak trudno mi powiedzieć, czy obejmą one cały teren – mówi Arkadiusz Chęciński, zastępca prezydenta Sosnowca. Zapewnia jednak, że nie dotarły do niego skargi mieszkańców w tym zakresie. – Kwestia kanalizacji jest zupełnie poza nami, bo tym zajmuje się Rejonowe Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji. Zajmiemy się jednak sprawą i przyjrzymy sytuacji. Nie wykluczam nawet wizji lokalnej z udziałem przedstawicieli podległych mi wydziałów. Zdaję sobie sprawę, że zmiana oblicza dzielnicy, jaka jest zauważalna z uwagi na budowę kampusu ŚUM i Sosnowieckiego Parku Naukowo- Technologicznego, nie obejmuje równym zakresem każdego fragmentu tego miejsca. Postaramy się jednak to zmienić.
Przedstawiciele sosnowieckiego RPWiK podają, że w ulicy Jedności funkcjonuje kanalizacja deszczowa, która odprowadza ścieki deszczowe poprzez Potok Dańdówka do Potoku Bobrek. - Kanalizacja ta nie jest jednak własnością ani w eksploatacji Rejonowego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji – twierdzą w spółce.
Kiedy mieszkańcy mogą liczyć na skanalizowanie osiedla? - W celu uzyskania efektu ekologicznego, określonego dla terenów Sosnowca w Krajowym Programie Oczyszczania Ścieków Komunalnych do roku 2015, niezbędnym było wybranie takich rejonów do skanalizowania, które zapewniają jak największe ilości osób przyłączonych do sieci kanalizacyjnej, a tym samym największe ilości ścieków doprowadzonych do systemu kanalizacyjnego. Dlatego w projekcie „Gospodarka wodno-ściekowa w Sosnowcu – etap II” obejmującym lata 2012 – 2015 oraz w „Wieloletnim planie rozwoju i modernizacji sieci kanalizacyjnej na lata 2012 – 2015” ujęto wyłącznie takie rejony. Niestety, rejon ulicy Jedności nie spełnia tego kryterium, gdyż potencjalna ilość ścieków z gospodarstw domowych, jaką można uzyskać po skanalizowaniu tego terenu, to około 19 m 3 /dobę – tłumaczą przedstawiciele RPWiK.
Podkreślają oni, że na wszystkie niezbędne inwestycje w mieście nie wystarcza pieniędzy, którymi dysponuje zarówno spółka, jak i gmina. Dlatego też na realizację inwestycji będą pozyskiwane środki finansowe ze źródeł zewnętrznych. Kiedy? Nie wiadomo.
Arkadiusz Kaczor
Na budowę przyłącza kanalizacyjnego w Jaworznie...
Czekają dotacje
Niespełna dwa tygodnie pozostało mieszkańcom Jaworzna na zawarcie umowy, która stwarza możliwość uzyskania dotacji na budowę przyłącza kanalizacyjnego w wysokości do 95 proc. Termin podpisania umowy upływa 31 stycznia br.
Na podstawie uruchomionego przez prezydenta Jaworzna systemu dotacji, mieszkańcy mogą starać się o zwrot poniesionych kosztów budowy przyłącza kanalizacyjnego w wysokości 50 proc., jednak nie więcej niż 2 tys. zł. Otrzymaną dotację będzie można przeznaczyć na zakup materiałów, budowę przyłącza, pomiary geodezyjne, dokumentację powykonawczą oraz odbiór inwestycji.
Istnieje jednak szansa, aby powyższa dotacja została zwiększona, a dofinansowanie na budowę przyłącza pozyskać z drugiego źródła. Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji Sp. z o.o. przygotowuje się do złożenia wniosku o dotację z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Warszawie, która to dotacja może zrekompensować mieszkańcom kolejne koszty przyłączenia się do kanalizacji w wysokości 45 proc. - Aby skorzystać z wyżej wymienionych profitów oraz uzyskać szanse na refundację budowy przyłącza kanalizacyjnego nawet w 95 proc., należy do 31 grudnia 2012roku podpisać stosowną umowę.
95 proc. dofinansowania to wersja najbardziej korzystna. Gmina pokryje do 50 proc. kosztów, ale nie więcej niż 2 tys. zł. Z kolei podpisanie umowy z MPWiK-iem daje szansę na pozyskanie dodatkowej dotacji z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w wysokości 45 proc. kosztów budowy przyłącza, a także stwarza możliwość rozłożenia pozostałej części płatności nanieoprocentowane raty - tłumaczy Józef Natonek, prezes MPWiK.
W grudniu do mieszkańców 4 dzielnic Jaworzna: Długoszyna, Góry Piasku, Ciężkowic i Pieczysk, objętych unijnym projektem, wysłano blisko 3 000 listów wraz z umowami. - Po zapoznaniu się z umowami podpisane dokumenty należy składać do 31 stycznia 2012 roku w Biurze Obsługi Klienta w siedzibie Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji przy ul. Św. Wojciecha 34 w Jaworznie, codziennie w godzinach 7:00-15:00, w czwartki 7:00-17:00 – tłumaczy prezes. (s)
|